Autor Wątek: O prawach do klonowania  (Przeczytany 2170 razy)

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5644
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 06, 2017, 16:42 »

Nie sądzę aby  w/w firmy przejmowały się DIY . Po urządzenia firmy Kondo przychodzi klient z kasą a nie grzebiący się w DIY .Taki klient kupuje sobie   produkt z najwyższej półki i ma w dupie klony . Jakub miałem  w domu   preamp Audio Tekne za 100 tyś złotych. W pudełku prócz instrukcji był dokładny schemat urządzenia. Twórca  tej marki zupełnie się tym nie przejmuje ,bo nikt nie jest w stanie skopiować jego patentu na transformatory i to z czego są zrobione. Poświęcił na to kilkadziesiąt lat swojego zawodowego życia opracowując trafa dla innych firm. ........................a co do Passata to bardzo nisko mnie oceniasz . Mła zrobić sobie kopie Passata!!! a fee tego jest tyle na drogach i to takie pospolite .
Niech żyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5644
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 06, 2017, 16:53 »

..........i przestańcie  otwierać i zamykać drzwi  . Od tego wychodzenia i wchodzenia na forum straszne przeciągi się robią .  8)
Niech żyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline McGyver

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2553
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 06, 2017, 17:22 »


To też jest złodziejstwo?

Kondo M7 i jest, i nie jest obecnie produkowane. Produkt o symbolu M7 funkcjonuje na rynku od kilku dekad, pierwsza wersja nie była nawet lampowa tylko tranzystorowa.
Pierwsza lampowa wersja była oparta na jednej lampie 5687/7119. Druga wersja lampowa była oparta na dwóch lampach 6072WA, i taka wersja jest już od dawna nieprodukowana, tą właśnie będziemy klonować.
 W produkcji jest obecnie n-ta wersja na czterech lampach, dwie sztuki 12AX7 i dwie sztuki 12AU7. Uwzględniam tylko lampy sygnałowe, lamp prostowniczych nie uwzględniłem. Za każdym razem jest to 6X4/EZ90.
Każda z wersji M7 diametralnie różni się od pozostałych, co powoduje ogromne zamieszanie, nawet wśród fanów Kondo. Nie wiem dlaczego wszystkie nazywają się tak samo i nie dodano nawet Mk1, Mk2, Mk3 ... Mk7.
Tak czy inaczej, to co klonujemy nie jest już od wielu lat produkowane, w "produkcji" pozostała tylko jego nazwa.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

bum1234

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 06, 2017, 17:36 »
Czyli temat do zamknięcia a zakładka DIY nie ma tu racji bytu.
Szkoda...

Nie widzę związku. Jest masa projektów DIY udostępnionych przez autorów, czy autorskich projektów, o których można pisać.

Uważam jednak, że kradzież cudzej własności intelektualnej, powinna być nazywana po imieniu.



Zastanów się najpierw czym jest tzw. "własność intelektualna" i jakie są skutki wprowadzenia jej obecnie obowiązującej definicji. Apotem mów o kradzieży.

Offline plastik1989

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 159
  • Gościu z mojego awatara to nie ja, tylko mój pies.
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 06, 2017, 19:06 »
Nie odwracam kota ogonem. Zastanawiam sie tylko czemu Lamm, Kondo, Accu, Pass nie podają do sądu wszystkich klonowiczów a zwłaszcza tych, którzy handlują kitami na eBayu. Nie stać ich na prawników? Czy właśnie może jest im to na rękę?

Brak reakcji okradzionego nie sprawia, że kradzież przestaje być kradzieżą.
Nie będę wypowiadał się za wszystkich producentów, ale wiem jak wyglądał przypadek klona Lamma. Jedna z osób uczestniczących w projekcie napisała do właściciela firmy z informacja ze panują zrobić klona nie komercyjnie na własny hobbystyczny użytek. Właściciel odpisał ze nie ma z tym problemu i ze życzy im powodzenia...
Oczywiste jest, ze pies pogrzebany jest w odpowiednim dobraniu do siebie elementów by uzyskać synergie brzmienia, Ci którzy słuchali bardzo popularnych swego czasu klonów accuphase wiedza ze każdy klon brzmiał różnie i mocno odbiegały od brzmienia oryginału...

Zreszta patrząc na schemat tego kondo mocno wątpię w to by był on chroniony patentami kiedykolwiek - układ wkwa jest znany jakieś 100 lat i setki różnych urządzeń lampowych typu radia z minionej epoki itd. są na nim oparte.
.

Offline grzecho

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 12, 2017, 18:17 »
Klonowanie jest w tedy gdy urządzenie skopiowane jest dosłownie.....czyli taka sama obudowa takie samo wnętrze co do joty (wizualnie i elektrycznie kopia 1:1 zewnętrznie jak wewnętrznie do złudzenia udaje oryginał), bo zmiana choćby wartości jakiego kolwiek elementu tego warunku już nie spełnia. Ponadto  rozwiązania elektryczne nie są żadną tajemnicą i nie są objęte patentami jak wspomniane wyżej WKWA itp. Budowa urządzenia o takiej samej topologii i rozwiązaniach nie jest żadnym kopiowaniem ani kradzieżą.
To tak jak gdyby samemu zbudować rower czy jest mi wolno? Czy mam płacić potomkom Drais'a za to że mój rower też ma dwa koła ,kierownicę i jest napędzany siłą mięśni?
Dla ciekawostki są śmiałkowie którzy budują Rolls Royce'a. Przedstawiciele firmy przyjeżdżają do takiego gościa ze swoimi szablonami i sprawdzają auto na zgodność z oryginałem po czym wydają certyfikat......jakoś nie przeszkadza im że facet skopiował ich samochód.
Dlatego nie dziwi mnie że Lamm życzył powodzenia w budowie jego pre.

Jakub

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 12, 2017, 20:11 »
Budowa urządzenia o takiej samej topologii i rozwiązaniach nie jest żadnym kopiowaniem ani kradzieżą.

Skoro Kondo jest taki standardowy i nieoryginalny, to dlaczego mówimy o klonie Kondo, a nie o kolejnym standardowym i nieoryginalnym wzmacniaczu?

To tak jak gdyby samemu zbudować rower czy jest mi wolno? Czy mam płacić potomkom Drais'a za to że mój rower też ma dwa koła ,kierownicę i jest napędzany siłą mięśni?

Słaba analogia. Powiedz to samo architektowi...

Dla ciekawostki są śmiałkowie którzy budują Rolls Royce'a. Przedstawiciele firmy przyjeżdżają do takiego gościa ze swoimi szablonami i sprawdzają auto na zgodność z oryginałem po czym wydają certyfikat......jakoś nie przeszkadza im że facet skopiował ich samochód.

Źródło proszę.

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 18493
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 12, 2017, 20:46 »
Projekt budowlany budynku/obiektu składa się z grupy projektów poszczególnych branż. Projektu architektury, konstrukcji, instalacji elektrycznych, wod- kan itp. Ale tylko ten pierwszy jest chroniony prawami autorskimi na równi z prawami artystów. Inne branże musiałyby udowodnić, że są wynalazcami jakieś rozwiązania, najlepiej je opatentować. Bo normalnie stosują środki typowe, typowe schematy znane innym projektantom. Nie wiem jak jest z elektronikami, podejrzewam, że podobnie źle. Dopóki nie opatentują- są bezsilni, a my możemy sobie dywagować co najwyżej o etyce. W świetle prawa- dupa. Sytuacja jest szczególnie frustrująca dla twórców ( każdego rodzaju). Wystarczy przekręcić parę okien w projekcie budynku i już mamy do czynienia z inspiracją, a to jak wiadomo jest dopuszczalne. Sprawy sądowe? Zdarzają się, najczęściej pewnie słyszeliście o plagiatach muzycznych, ale większość kończy się niczym. Ot, małym smrodkiem, że ktoś się kimś inspirował. To dla twórcy jest irytujące, a bezsilność powoduje takie spięcia jak tu. Część twórców przechodzi natomiast do stoickiego stwierdzenia- że tylko najlepszych kopiują i tworzą dalej. Kopiarki pozostają zawsze krok z tyłu.
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Jakub

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 12, 2017, 20:52 »
Mnie najbardziej bawi stwierdzenie, że klonowanie sprzętu dodaje prestiżu jego oryginalnym twórcom/producentom.
Nie wiem jaki prestiż ma Kondo/Accuphase, etc z tego, że ktoś "sklonuje" ich sprzęt, skoro i tak nie gra jak oryginał.
Skutek może być wręcz odwrotny, po ktoś posłucha takiego klona i stwierdzi, że "Kondo" gra jak jakaś budżetówka.  ;)

To raczej amatorzy w swoich garażach dodają sobie splendoru tym "klonowaniem". W końcu nie robią nudnych wzmacniaczy wg. powszechnie dostępnych schematów, ale "klonują Kondo", co ma niby sugerować, że potrafią zrobić tak samo jak producent. No i poklask większy u gawiedzi.
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2017, 20:58 wysłana przez Jakub »

Offline grzecho

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 12, 2017, 21:00 »
Budowa urządzenia o takiej samej topologii i rozwiązaniach nie jest żadnym kopiowaniem ani kradzieżą.

Skoro Kondo jest taki standardowy i nieoryginalny, to dlaczego mówimy o klonie Kondo, a nie o kolejnym standardowym i nieoryginalnym wzmacniaczu?

To tak jak gdyby samemu zbudować rower czy jest mi wolno? Czy mam płacić potomkom Drais'a za to że mój rower też ma dwa koła ,kierownicę i jest napędzany siłą mięśni?

Słaba analogia. Powiedz to samo architektowi...

Dla ciekawostki są śmiałkowie którzy budują Rolls Royce'a. Przedstawiciele firmy przyjeżdżają do takiego gościa ze swoimi szablonami i sprawdzają auto na zgodność z oryginałem po czym wydają certyfikat......jakoś nie przeszkadza im że facet skopiował ich samochód.

Źródło proszę.

http://gazetasredzka.pl/aktualnosci/rolls-royce-jerzego-golby-juz-zarejestrowany-na-sredzkich-drogach,a22883c
A proszę bardzo

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 18493
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 12, 2017, 21:08 »
Są momenty gdy humanista chyba nigdy nie złapie wspólnego mianownika z elektronikiem. Kabel to kabel, prąd to prąd, bez sensu tracić czas na jakąś iluzję lepszego grania. Szkoda czasu na bzdury, nie ma nawet co sprawdzać..To jest chyba najczęstsza linia frontu.  Pewnie też inaczej kwestie klonowania postrzegają elektronicy. Układ to układ.

Kontynuując- nie zrozumiem, choć tłumaczył mi to parę razy, dlaczego ahaja daje gotowe kity (choć nie całe) do składania, potem one grają każdemu inaczej, a czasem tak źle, że latają nawiedzeni audiofile i krzyczą, że beznadzieja. Bo rzeczywiście spawać jednak czeba umić.
Natomiast równanie McGyvera do garażowego pułapu uważam jednak za krzywdzące. Nie ta liga.
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Jakub

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 12, 2017, 21:09 »
proszę bardzo

Niby czego to ma dowodzić? Bo nie ma tam ani słowa o tym, że ktoś z Rolls-Royce'a do gościa przyjechał i cokolwiek sprawdzał, a tym bardziej certyfikował.

Jakub

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 12, 2017, 21:10 »
Natomiast równanie McGyvera do garażowego pułapu uważam jednak za krzywdzące. Nie ta liga.

Ja piszę o zjawisku, a nie o konkretnym przypadku.

Offline grzecho

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 54
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 12, 2017, 21:27 »
proszę bardzo

Niby czego to ma dowodzić? Bo nie ma tam ani słowa o tym, że ktoś z Rolls-Royce'a do gościa przyjechał i cokolwiek sprawdzał, a tym bardziej certyfikował.

W tym artykule fakt nie ma ale z innej relacji była taka informacja.
Jednak nie wiem czy przeczytałeś iż nawet znaczek na masce jest identyczny a to już jak podpis. I co kto kolwiek posądził gościa o kradzież?
Kolejny przykład FENDER STRATOCASTER. Zobacz ile firm kopiuje tą gitarę, jest to wręcz klasyk kształtu jako typ "strat". Wszystko wygląda identycznie nawet ułożenie przetworników czy budowa mostu. Nikomu ale to absolutnie nikomu nie przychodzi do głowy aby nazwać kogoś złodziejem tylko dla tego że skopiował gitarę Leo Fendera. A co ciekawe gitary te są sprzedawane na całym świecie w dziesiątkach tysięcy.Chcesz dowód? Dla Fendera jest to wręcz zaszczyt. Ponadto nie wiem czy wiesz ale naśladownictwo jest najwyższą formą uznania.

Jakub

  • Gość
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 12, 2017, 21:27 »
ale z innej relacji była taka informacja.

Źródło proszę.



Offline McGyver

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2553
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: O prawach do klonowania
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 12, 2017, 21:41 »
równanie McGyvera do garażowego pułapu

Prawda. Posiadam wprawdzie domek z ogródkiem, ale garażu nie posiadam  :(
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.