Autor Wątek: ROCK  (Przeczytany 25928 razy)

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 30, 2014, 23:16 »
Też stałem się ciekaw :)

Jakub

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 30, 2014, 23:17 »
Też stałem się ciekaw

Tylko nic nie pij przed pierwszym odsłuchem, bo się zmęczysz i mocno spocisz prĂłbując odtworzyć pierwszy utwĂłr.  ;D

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 3295
  • wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: ROCK
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 31, 2014, 07:52 »
U mnie J. White gra kiepsko, płasko i bez dynamiki. Tak jak i IV LZ, zmulona strasznie. Houses... wypada db. ale też szału ni ma. Wypłukane z emocji te dwie najnowsze reedycje LZ.
Questyle CMA 600i + power amp na bazie układu Accuphase XE350 ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Yamaha CDX-9 ~ Arcam Alpha 10 Power amplifier (testowane dzieki spalon) ~ KBL Sound Red Eye głośnikowe (testowane dzięki miniabyr)

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 31, 2014, 12:29 »
Tylko nic nie pij przed pierwszym odsłuchem, bo się zmęczysz i mocno spocisz prĂłbując odtworzyć pierwszy utwĂłr.  ;D

Rzeczywiście frustrujący album. Uzupełniłem opis stronę wcześniej.

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 31, 2014, 19:09 »
Czwórka przesłuchana. Opis uzupełniony. Gra bardzo dobrze. O wiele lepiej od "Houses of the Holy"

wojtek41

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 31, 2014, 20:35 »
Czy pamietacie, ze 30 listopada minie 35 lat od wydania "The Wall"..?
Ponizej moim zdaniem najlepsze wydanie. Oryginalne, pierwsze japonskie. Kapitalny dzwiek...
Maksymalna ocena -)



« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2014, 21:30 wysłana przez wojtek41 »

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8124
Odp: ROCK
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 31, 2014, 21:05 »
Czwórka przesłuchana. Opis uzupełniony. Gra bardzo dobrze. O wiele lepiej od "Houses of the Holy"

U każdego inaczej :) U mnie HoH lepiej, ale obydwie dobrze, bez zniekształceń, o których piszą na AS.

Na IV świetne wersje na bonusowej płycie. No, ale na HoH jest "No Quarter" - nr 1 dla mnie w całej twórczości LZ.
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 31, 2014, 21:12 »
Ale Lazaretto spierniczone u kaĹźdego :)
Inna sprawa, że mistrzowie chyba wrzucają jedno i dwupłytowe wydania LZ.
Na przykład Trójkę ja mam jednopłytową, a jak poszedłem miesiąc później nabyć nagrodę dla Miniabyra- to była wersja dwupłytowa.

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8124
Odp: ROCK
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 31, 2014, 21:41 »
Inna sprawa, że mistrzowie chyba wrzucają jedno i dwupłytowe wydania LZ.
Na przykład Trójkę ja mam jednopłytową, a jak poszedłem miesiąc później nabyć nagrodę dla Miniabyra- to była wersja dwupłytowa.

Ale jak, ale o co chodzi? Są wersje 1LP, 2LP , 1CD, 2CD i box 2LP+2CD
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 31, 2014, 21:46 »
Mam wrażenie, że czasem ludzie opisują wrażenia z degustacji wydawnictw jedno, a czasem dwupłytowych, zakładając, że wszyscy mają takie same.
Stąd różnice w opiniach.

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8124
Odp: ROCK
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 31, 2014, 21:51 »
A jaka to róznica, jesli odsłuchują podstawową płytę?
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 31, 2014, 21:54 »
Ano tak. To są materiały bonusowe. No to nie mam idei.

frywolny trucht

  • Gość
CAN "Ege Bamyasi" 2004 - 1LP
« Odpowiedź #62 dnia: Listopad 29, 2014, 15:15 »
http://www.discogs.com/Can-Ege-Bamyasi/release/2593105

Za Wikipedią: "Ege Bamyasi to czwarty album niemieckiej grupy krautrockowej Can, wydany w listopadzie 1972 roku. Reedycja na SACD pojawiła się w 2004 roku.
Płyta jest jedną z przystępniejszych w dorobku Can. Porzuca długie, eksperymentalne utwory z Tago Mago na rzecz krótszych (tylko jedna piosenka dłuższa niż 10 minut) form. Dzięki temu singiel "Spoon" dotarł do pierwszej dziesiątki niemieckiej listy przebojów I został użyty jako temat thrillera "Das Messer" ("Nóż"). Do inspiracji płytą przyznali się m.in. Stephen Malkmus z Pavement i Thurston Moore z Sonic Youth."


Zwykła okładka, papierowa koperta, płyta czarna, o dziwo cienka, rachityczna, a prosta, bez wad.
Album gra szalenie dynamicznie, otwarty, soczysty dĹşwięk. Znowu miazga..  Mam dziś chyba szczęście ( wcześniej opisywany the Blues Brothers sountrack).  Ocena:5+!  Płyta kupiona za 60 zł w sklepie vinylandia we Wrocławiu. JuĹź wiem, Ĺźe moĹźna się umawiać  z Andy'm na wysyłkę płyt.


Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 3295
  • wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: ROCK
« Odpowiedź #63 dnia: Listopad 29, 2014, 15:21 »
Piszac o LZ na AS dalem ciała.  Te wydania nowr są świetne.  U mnie, w momencie odsłuchu, nie domagał wzmacniacz. Gdzieś był problem na pinie jednej z lamp.  Skutkowało to przymulonym dĹşwiękiem.  To tak gwoli wyjaśnienia :)
Questyle CMA 600i + power amp na bazie układu Accuphase XE350 ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Yamaha CDX-9 ~ Arcam Alpha 10 Power amplifier (testowane dzieki spalon) ~ KBL Sound Red Eye głośnikowe (testowane dzięki miniabyr)

frywolny trucht

  • Gość
The Birthday Party "Funhouse" 1LP
« Odpowiedź #64 dnia: Listopad 29, 2014, 16:20 »
Można kupić na przykład tutaj: http://www.sklep.pasazer.pl/index.php?route=product/product&product_id=8636
Ja kupiłem w vinylandii za 60 zł

http://www.discogs.com/Birthday-Partyfeat-Lydia-Lunch-Funhouse/release/895414

Za Wikipedią: "The Birthday Party – australijski zespół rockowy tworzący muzykę z gatunku post punk, istniejący w latach 1980 do 1983[1][2][3].

Zespół ten był określany w czasach swojej aktywności jako jeden z najbardziej mrocznych i najbardziej wyzywających spośród wszystkich, jakie pojawiły się na początku lat 80. Po wielu latach od rozpadu wciąż jest wymieniany przez wielu artystów jako źródło inspiracji. (...) omimo niewielkich sukcesów jakie odniósł The Birthday Party, z niego samego wyrosły bardzo znaczące postacie światowej muzyki rockowej. Są to: przede wszystkim piosenkarz i kompozytor Nick Cave, multiinstrumentalista Mick Harvey oraz piosenkarz, kompozytor i gitarzysta Rowland S. Howard."


Zwykła okładka, papierowa koperta, płyta gruba, prosta, labele są bez jakichkolwiek oznaczeń, biała plama, stare pirackie czasy się przypominają :)
Płyta gra jak na koncert bardzo dobrze, jest czysto, przestrzennie, ale teĹź   punkowo, garaĹźowo- czyli szczerze. Nie moĹźe być wszystko audiofilsko na tip top, nie wypada. Troszkę brak dolnych rejestrĂłw. Przytrafił się jakiś parosekundowy zanik dĹşwięku, ale najwyraĹşniej "tak miało być" :) Jak odjazd to pełen. Ocena z audiofilskiego punktu widzenia: 4- ?


frywolny trucht

  • Gość
The Zombies "Odessey And Oracle" 2013 1LP
« Odpowiedź #65 dnia: Listopad 29, 2014, 16:51 »
http://www.discogs.com/Zombies-Odessey-And-Oracle/release/5176724
Kupiona w vinylandii za 60zł nówka sztuka, nieoficjalna :)

Zwykła okładka, papierowa koperta, po staremu cienka, czarna płyta, z lekką falką. Nic strasznego.
Rock psychodeliczny? Hmm, całkiem miłe plumkanie,  gdzie ta psychodelia? Czasem moĹźna pomylić z The Beatles.
Gra głośno i dynamicznie. Jest rozdzielczo, może tylko w punktach kulminacyjnych lekkie zagubienie planów występuje, drobne uchybienia z poszczególnymi instrumentami ( dziwne dźwięki dźwięczące), ale całokształt- bardzo pozytywnie. Bardzo dobra realizacja: Ocena 5= To taka najsłabsza z piątek jakie rozdałem, ale czwórka byłaby już krzywdząca.





« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2014, 17:05 wysłana przez frywolny trucht »

frywolny trucht

  • Gość
Skunk Anansie "An Acoustic Live in London" 2014
« Odpowiedź #66 dnia: Grudzień 02, 2014, 21:36 »
http://www.discogs.com/Skunk-Anansie-An-Acoustic-Skunk-Anansie-Live-In-London/release/6069572

Cena 75 zł w MM. Obecnie do kupienia.

Zwykła okładka, dwa czarne, dość grube, czarne placki, kolorowe koperty. Płyta nr 2 ma wredną falkę. Niby nie duża odchyłka ale dość gwałtowna. Nie wygląda to specjalnie dobrze, ale ja nie słyszę, by miało to wpływ na dźwięk.

Realizacja: Gra to nieźle. Ładnie dźwięczy linia gitarowa, wyeksponowany, soczysty wokal. Ładne rozciągnięcie tonalne. Zapis koncertu, ale zupełnie publika nie przeszkadza. Ocena 4 się należy jak nic. O plusik się już jednak nie pokuszę.
Muzycznie? Dla mnie nuda. To takie plumkanie na jedno kopyto.



Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 909
Odp: ROCK
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 18, 2015, 01:10 »
SUPERB! Wklejaj zdjęcia kompletnych płyt, koniecznie! Ja po zebraniu inny smakołyków, zaczynam zbierać japońskie wydania Sabbsów :). Chętnie zobaczę co tam za wydania dokładnie masz? Kupowałeś w Jap?

Offline Keef98

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5952
Odp: ROCK
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 19, 2015, 22:02 »
Mam pytanko. Mianowicie chciałabym sobie kupić "Led Zeppelin IV" i "Machine Head". Lepsze są remastery czy japońce? Biorąc pod uwagę też cenę ;)

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5531
Odp: ROCK
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 19, 2015, 22:16 »
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Co kto lubi.
Niech źyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline Keef98

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5952
Odp: ROCK
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 19, 2015, 22:29 »
A takie krótkie porównanie lub subiektywny bądź obiektywny opis?

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5531
Odp: ROCK
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 19, 2015, 22:52 »
Hmm ja zaczął bym od japońca z epoki bo to najbliĹźej "oryginału".Moje doświadczenie ze współczesnymi  edycjami jest złe. U mnie 3/4 nowych wznowień brzmi do bani, bo są na siłę uwspółcześnione. Wszystko zbyt ładne ,cykająca gĂłra, podcięty środek Ĺźeby nie waliło po uszach i bardzo wyrĂłwnane dynamicznie . Efekt to emocjonalna obojętność i utrata autentyczności pierwowzoru.
Niech źyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

frywolny trucht

  • Gość
Odp: ROCK
« Odpowiedź #72 dnia: Styczeń 20, 2015, 00:53 »
Mam ja taki pogląd. MĂłj prywatny: NajbliĹźej oryginalnemu przekazowi jest ten, ktĂłry był pierwszy po realizacji sesji. Zapewne najlepiej w kraju realizacji. PoniewaĹź  większość starego rocka, pochodzi jednak z UK, a nie z Japonii, a starego jazz'u z USA, a nie Japonii- bliĹźej prawdziwego przekazu są first press-y z tych krajĂłw. Tam powstałe, tam pierwszy raz tłoczone. KrajĂłw realizacji o jakiejś tam wiedzy i doświadczeniu. Japończycy zawsze coś ulepszali, podkręcali i sorry- w tym względzie są bliscy idei remasterĂłw. MoĹźna mieć pretensje do dzisiejszcych remasterĂłw, Ĺźe uwspółcześniają, moĹźna mieć pretensje do JapończykĂłw, Ĺźe mają swoją manierę, ale moĹźna i traktować tę manierę jako podniesienie winyla o klasę wyĹźej. Ona- maniera- czasem jednak pasuje, a czasem nie. To znaczy- niby jest bardziej krystalicznie czysto, ale duch miejsca i czasu potrafi umknąć. Obiektywnie rzecz ujmując, japońskie tłoczenia brzmią atrakcyjnie. Podsumowując: Do powyĹźszych wyborĂłw dochodzi zasobność portfela i jakość sprzętu odtwarzającego,ktĂłry na przykład dosadnie ociepla przekaz, albo wręcz przeciwnie. Wychładza. Czyli? Trzeba utopić parę setek w winyle by się o tym, czego się chce i czy się opłaca, albo nie- przekonać osobiście.

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3128
Odp: ROCK
« Odpowiedź #73 dnia: Styczeń 20, 2015, 01:18 »
Pozdrawiam S.CH.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 3295
  • wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: ROCK
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 20, 2015, 06:56 »
Z nowych wydań Deep Purple bezkonkurencyjne są vinylowe reedycje wydane przez Friday Miusic. Brzmią bardzo dobrze. A jeśli nie te to japończyki, jak najbardziej.

Z Led Zeppelin to sprawa jest już dość prosta. Obecne wznowienia brzmią bardzo dobrze i nie ma się co zastanawiać nad niuansami. Mam IV na japońcu i w nowym wydaniu. Obie brzmią bardzo dobrze acz kolwiek inaczej :)
Questyle CMA 600i + power amp na bazie układu Accuphase XE350 ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Yamaha CDX-9 ~ Arcam Alpha 10 Power amplifier (testowane dzieki spalon) ~ KBL Sound Red Eye głośnikowe (testowane dzięki miniabyr)