Autor Wątek: Audio-Technica ART 1000  (Przeczytany 1432 razy)

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8241
Audio-Technica ART 1000
« dnia: Sierpień 04, 2016, 22:53 »
Ruchoma cewka umieszczona bezpośrednio na igle  :o  Pierwszy raz widzę takie rozwiązanie. Zapragnąłem posłuchać :)

Więcej w linkach
http://www.analogplanet.com/content/how-audio-technica-builds-art1000-mc-phono-cartridge#bYljKg5BRTMJkdAF.97

http://eu.audio-technica.com/cartridges/AT-ART1000

Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7421
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 04, 2016, 23:56 »
Zapragnąłem posłuchać
Popaczyłem, poczytałem i jakoś tak nie czuję dreszczu emocji  :-\
Z parametrów wynika że jakiś wkładkowy Rubikon nie został przekroczony. Ot, droga, współczesna wkładka o wyżyłowanych parametrach.
Z jednej strony idea żeby cewkę umieścić tam gdzie są drgania jest ze wszech miar słuszna. Amplituda drgań jest w tym miejscu największa, nie ma żadnych drgań pasożytniczych wspornika, powinno być świetnie. Z drugiej strony masa drgająca wkładki (tego parametru nigdzie nie znalazłem) jest pewnie wielokrotnie większa niż w "normalnej" MC, te zwoje drutu mają pewnie jakieś własne deformacje wpływające na podkolorowania :o
A na dodatek strach dotknąć szczotą żeby farfocle zdjąć bo się okulary urwą albo druty linii transmisyjnej  :-[


Podobno ma zostać opublikowany gęsty plik z nagraniem, może on coś rozjaśni, chociaż co może rozjaśnić plik opracowany i opublikowany przez marketing  :P
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8241
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 05, 2016, 09:55 »
Z parametrów wynika że jakiś wkładkowy Rubikon nie został przekroczony. Ot, droga, współczesna wkładka o wyżyłowanych parametrach.

Na rynku są sporo droższe wkładki, nawet dwa razy droższe. Parametry jak parametry, wiadomo - nie grają :)
Ale rozwiązanie techniczne całkiem nowe, dlatego pozwoliłem sobie na osobny wątek a nie wzmiankę w innym temacie. Produkcja ponoć jest tak czasochłonna, ze można złożyć tylko 200 sztuk rocznie.

Widzisz jakieś wady użytkowe oprócz kłopotów z czyszczeniem? Załączają do wkładki komplet do czyszczenia, więc chyba jednak się da :)
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7421
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 05, 2016, 10:06 »
Nie, pewnie nawet z czyszczeniem bym sobie dał radę :)
Moja główna wątpliwość dotyczy relacji zysk/strata z tytułu powiększenia masy drgającej.
Z tą pracochłonnością przy produkcji  to bym nie przesadzał. Trzeba jakoś uzasadnić bandycką cenę.
Poczekamy na możliwość odsłuchu.
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 3797
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 05, 2016, 19:04 »
A, czy z uwagi na jednak dość odmienna budowę, nie przełoży się to np. na dłuższą żywotność wkładki?
W sumie koncepcja jest chyba nie tyle inna i ciekawa, co może właściwa?
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ KBL Sound (dzięki miniabyr) ~ Yamaha CDX-9

Offline Alexander

  • **
  • Wiadomości: 85
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 12, 2018, 11:20 »
Przeglądając forum znalazłem wątek o AT ART1000. Wkładka inna konstrukcyjnie niż znane i używane, lecz czy tak do końca nowatorska i czy inność rozwiązania
sprawia, że lepsza? Niestety nie miałem sposobności posłuchać ART1000 - może jeszcze się uda nadrobić zaległość - ale odkopuję temat, bo przysłowie głosi nihil novi sub solem. Gdzieś to już widziałem. Otóż w latach 70-tych ubiegłego wieku firma Technics produkowała seryjnie (nie jednostkowo jak AT 200 sztuk rocznie - leniuszki…) wkładki mc
seri epc-300/305/310 wyposażone w podobne „uszy myszki Miki” - czyli powietrzne cewki przyklejone do wspornika. Różnica polegała na tym, że cewki mocowane były u nasady wspornika i magnesy w postaci prętów przechodziły przez nie. Co to daje? Układ elektryczny wkładki - cewki -  nie wiszą nad źródłem drgań jakim jest igła w rowku, ale też nie zwiększają masy układu drgającego co wytknął Vasa w swoim komentarzu. Efektem tych zabiegów jest rewelacyjnie niska efektywna masa drgająca układu (nie masa własna igły!).
Znakomity Rohmann Ortofona ma tę wartość na poziomie 0,25mg, Technics epc-310mc to 0,23mg. Co istotne Technics w swojej konstrukcji umożliwiał retip we własnym zakresie. Igły do tych wkładek były wymienne oznaczone numerycznie jak wkładka tylko różnie literowo: EPS.   
Parametry tych wkładek były nawet na dzisiejsze warunki bardzo przyzwoite (ówczesne katalogi w ogóle epatują wyśrubowanymi parametrami)- wkładka potrafiła czytać z rowka płyty coś pomiędzy 10Hz a 60kHz, a z tolerancją +0,5dB 10Hz-10kHz. Poziom napięcia na wyjściu wkładki to około 0,2mV
Wysoka podatność dynamiczna i niska masa układu drgającego skutkowały pięknym niezwykle miękkim, a jednocześnie bardzo precyzyjnym brzmieniem wysokich tonów. Wysokie podatności ułatwiały współpracę nawet z lekkimi ramionami. Pewnie mam gdzieś w szafie resztki epc305, służyła wiernie do momentu dezintegracji gumowego elementu tłumiącego do którego przymocowane były „uszy” cewek.
Tak przy okazji warto też wspomnieć o wkładkach mm Technicsa z tego okresu. EPC205Cmk3 i EPC-100Cmk3 ich masy efektywne układów drgających to był rekord świata!
Pierwsza miała ten parametr na poziomie 0,149mg, a druga 0,098mg! Reszta parametrów równie wyczynowa, do tego boronowe wsporniki z laserowo wycinanymi otworami na igły, polerowane powierzchnie cewek i inne cuda.
Skoro piszę o odmieńcach konstrukcyjnych, to może wspomnę jeszcze o wkładkach mc Rega. Co prawda nie ma tam powietrznych cewek wiszących na wsporniku, lecz klasyczny krzyżak, za to nieco inaczej zawieszony. Wraz ze wspornikiem nie jest mocowany na stalowym drucie do układu wkładki, lecz tkwi „wetknięty” w  kawałek polimeru.
Słuchałem Rega Ania (swojsko brzmi), Rohmann to to nie jest, ale czuję, że powinienem Anię przygarnąć na dłużej i poznać jej wszystkie walory. 

ps.fotki z sieci

« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2018, 11:57 wysłana przez Alexander »

Offline Cantilever

  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 30, 2018, 18:05 »
Podobną konstrukcję ma Victor MC-L1000 z 1986r. Patent już stary ;)
Zdjęcie z Vinylengine.com autor Delta667

Offline Alexander

  • **
  • Wiadomości: 85
Odp: Audio-Technica ART 1000
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 30, 2018, 18:34 »
Zdaje się, że nie tylko podobne, ale nawet wzorowane  :)

Yousuke Koizumi of Audio Technica Japan says:-  “We found some inspiration in the renowned Victor MC-L1000 cartridge of 1986 and charged our research and design engineers to imagine a Direct Power System of unsurpassed levels of precision and sophistication.”