Autor Wątek: Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10  (Przeczytany 973 razy)

kawosz

  • Gość
Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10
« dnia: Luty 02, 2017, 22:40 »
Tak jak w tytule . Dziś porównywałem z kolegami oba te odtwarzacze . Z forumowych kolegów był Miniabyr .

Oba modele to sprzęty z lat 90 tych ubiegłego wieku .
Marantz to flagowiec tej serii a Teac to początek serii  odtwarzaczy z tym napędem .
Po pierwszych zachwytach marantzem który gra bardziej spektakularnie Paweł ma na to powiedzenie,, wystawowo,, skłaniam się jednak w stronę ,, skromnego ,, Teaca .
Teac gra bardziej trójwymiarowo i precyzyjniej . Słuchając blach słychać początek i koniec uderzenia . Scena jest lepiej ułożona . Bardzo ładnie reaguje na wymianę kabli .
Marantz to więcej góry i niżej schodzący bas . Dużo jaśniejsze granie . Też przyjemne ale jednak mniej wytrawne .
Może Paweł coś skrobnie .
ps. Paweł z Twoim kablem AN otworzył się bardzo .
Do porównania słuchaliśmy  jazzu instrumentalnego i wokalnego . Pre liniowe Technics 30A końcówka Technics 40A kolumny EV FR 300 .
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2017, 22:47 wysłana przez kawosz »

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5453
Odp: Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 02, 2017, 23:17 »
Dla mnie bezapelacyjnie lepiej słuchało się muzyki puszczonej z Teac'a ! Rzadko słyszy się taką precyzję  nawet z dużo droższych odtwarzaczy. Zaskoczenie to super precyzyjne źródła dźwięku. Kurcze tak prezentowanych wokali to ja dawno nie słyszałem . W punkt , żadnego rozmazania  i ta scena za wokalistą . Perkusja ,bas, fortepian to wszystko mogłem słyszeć oddzielnie ,precyzyjnie ale  jednocześnie jako jedna, spójna całość . Ale żeby to docenić ,taką prezentację i kulturę tego odtwarzacza , to trzeba było posłuchać tego samego na cd Marantz. Co on robił że mi się to brzmienie niepodobało? Mulił ,zlewał wszystko w jedną masę ,choć jego barwa była bardziej akceptowalna przez Darka  to sam zainteresowany napisał na kartce ,że po dłuższym słuchaniu  to brzmienie może męczyć...............nigdy wcześniej nie widziałem tej serii Marantz ,która wygląda jakby była serią z rynku pro audio.
Niech żyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline bubusia

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 412
Odp: Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 05, 2017, 16:47 »
Oj Pawel, jak precyzja, to Metronome jak najbardziej
Jadis da88s, Metronome cd8 sign. tube, Speakers- SF 1@Twonk, Yeter power/cardass neutral reference/VDH supernova/ VDH silver mkIII ?

Offline muda44

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 434
Odp: Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 25, 2017, 16:49 »
CD 10 pomimo ceny jaką kosztował , pancernej budowy i wyglądu to specyficzne brzmienie .
Duża dynamika ale dźwięk stłumiony . Słabo z rozdzielczością i precyzją .

VRDS 10 nie znam , mam T1 ale to transport i VRDS 7 .
7demka jest bdb transportem ale przeciętnym odtwarzaczem CD

Offline McGyver

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2043
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Teac VRDS 10 SE v Marantz CD 10
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 02, 2017, 11:53 »
7demka jest bdb transportem ale przeciętnym odtwarzaczem CD

Bo to jest to samo co VRDS-T1 plus dołożone PCB z konwerterem bitstreamowym Philipsa SAA7350 x2 i opampową analogówką.
W Coplandzie 288 też są bebechy od Teaca VRDS-T1.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.