Audiomaniacy

KOMPONENTY AUDIO => integry, przedwzmacniacze i końcówki mocy => Wątek zaczęty przez: Piterski w Kwiecień 13, 2017, 22:42

Tytuł: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Kwiecień 13, 2017, 22:42
Jako, że stałem się posiadaczem tej niezwykłej końcówki mocy i dopiero właściwie ją poznaje to postanowiłem podzielić się informacjami na jej temat i liczę na uzupełnienie ich przez innych forumowiczów.

Na początek zdjęcia poglądowe z internetu i garść parametrów technicznych.
Występuje w dwóch wersjach bez i z napisem Esotec i taką mam u siebie.

(http://i5.photobucket.com/albums/y177/Piterski/Marantz%20Sm-9/SM-9%20Esotec.jpg)

Moc wyjściowa (20 Hz - 20 kHz, praca obu kanałów jednocześnie): 150W + 150W (8Oh)
THD (w czasie 20 Hz - 20 kHz i moc wyjściowa): 0,01% lub mniej
Zniekształcenia harmoniczne: 0,01% lub mniej
Zniekształcenia intermodulacyjne: 0,01% lub mniej
Charakterystyka częstotliwości: DC-100kHz + 0 -1dB
Czułość wejścia / impedancja: 1,5V / 30kohm
Współczynnik tłumienia:100 lub więcej (1 kHz 8Ω)
Stosunek SN (IHF-A):   120dB
Pobór mocy: 400W
Wymiary: 474x172x345mm
Waga: 23,5 kg


Z tego co się zorientowałem była to wersja robiona na rynek Japoński, na Europę szły Sm-7 ale już z jakimiś zmianami w układzie.
Mój wzmacniacz ma przewinięte oryginalne trafo więc może pracować na napięciu zasilania 230V zamiast standardowych 110V.
Kilka pierwszych watów oddaje klasie A, a przy większych poborach przechodzi do pracy w klasie AB.
Przy moich wysoko skutecznych EV Delta to nie wiem czy dobijam do 2W.

Tak wygląda wnętrze tego małego potworka :D. Te kondesatory to 4 x 15000 mik.faradów.

(http://i5.photobucket.com/albums/y177/Piterski/Marantz%20Sm-9/Marantz%20wntrze.jpg)

Jak gra?
Na pewno z wielką niewymuszoną swobodą i przestrzenią. Kontrola i zejście basu niesamowite.
Jak się z tym moim nabytkiem oswoję postaram się przekazać więcej wrażeń.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: tomasz_pianista w Kwiecień 13, 2017, 22:52
To zdjęcie bebechów Twojego egzemplarza? Bo kondy krzyczą o wymianę, te czerwone.


Bardzo piękna końcówka, sam chętnie bym taka przygarna :)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Kwiecień 13, 2017, 23:05
Zdjęcia poglądowe z internetu ale u mnie też są takie same dodatkowe czarne kondensatory jak na tym zdjęciu.

W moim Ondrej zrobił porządek bo to była jego końcówka. Wyjątkowo nadarzyła się okazja i został u mnie.
Dobrze że żona się zgodziła na sięgnięcie do oszczędności.

Doczytałem, że model Sm-9 zastąpił Sm-7 w połowie 1981 i był robiony strikte na japońskich komponentach.

Powiem szczerze że lubiłem mojego Coplanda CSA-28 ale teraz muszę się przestawić na bezkompromisowe granie, nic nie upiększa i informacji w całym paśmie jest tyle, że mam wrażenie iż słucham innych realizacji.

To już zaczyna ocierać się o prawdziwie Hi-End'owe granie w sensie możliwie dużej wierności przekazu.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: tomasz_pianista w Kwiecień 13, 2017, 23:33
Jak się wsiąknie w japoński vintage...:)

Dla mnie to najlepsze granie, początek lat 80', konkurencja była olbrzymia i wszystkie firmy wypuszczały perełki.

Jak będziesz sprzedawał to daj znać:P a jaki przedwzmacniacz do tego masz?

Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Kwiecień 13, 2017, 23:59
Końcówka ma regulowany gain i można grać bezpośrednio ze źródła ale mam pożyczonym Technics A30.
Do pary kupiłem docelowo lampowego Luxmana CL-36. Dokładnie ten ze zdjęcia.

(http://i286.photobucket.com/albums/ll100/dj_schimek/Aukcie/Aukcie%202015/Oct%202015/Oct_2015_092_zps9age4d0z.jpg)

Właściwie to od niego się zaczęło. Teraz jest na przeglądzie zasilania by posłużył mi kolejne latka.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Kwiecień 14, 2017, 06:54
Piotr wiesz jaki mam stosunek  do tej końcówki Marantz'a  -wręcz miłosny. To jedyny taki relikt tranzystorowy z epoki który pragnę mieć ! Pewnie tak by się stało ,gdyby nie to co teraz dzieje się z moim systemem. Tak czy siak gratuluję dobrego wyboru a przede wszystkim brzmienia.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: elem w Kwiecień 14, 2017, 07:22
Wow! Piękne zmiany! Gratuluję i zazdraszczam! 
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: tatachabera w Kwiecień 14, 2017, 08:20
Przyłączam się do gratulacji i zazdraszczania  :D
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Kwiecień 14, 2017, 08:32
Dziękuje :). Klocki są bardzo urocze to fakt, do ich brzmienia się przyzwyczajam. Jak to powiedziałem mojemu koledze, jestem na odwyku od podkolorowanego i mimo wszystko nie tej klasy brzmienia Coplanda.
Jeszcze 2-3 lata temu nie uwierzył bym, że tak się zapędzę by sobie zrobić debecik na koncie i to taki na minimum 1,5 roku. No ale czasem pojawia się ta szansa realizacji marzeń i trzeba ją chwytać bo życie jest za krótkie, a okazje mijają czasem bezpowrotnie. To tak jak z zakupem EV Delta we Włoszech. Teraz to by było szukaj wiatru w polu.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Melepeta w Kwiecień 14, 2017, 09:46
Nie ładnie przed Świętami zazdraszczać ;) Ale ja też ciut zazdraszczam :)
I gratulejszyn
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: bubusia w Kwiecień 14, 2017, 09:46
No ladnie, gratuluje, i proponuje wyprobowac jarkowego preampa. No i moze do klubu ktoregos ladnego letniego dnia. Zapraszam tez do siebie, porownamy do jadisa.

Zrodlo juz jest, takze bedzie fun
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Kwiecień 14, 2017, 10:57
Piotr wiesz jaki mam stosunek  do tej końcówki Marantz'a  -wręcz miłosny. To jedyny taki relikt tranzystorowy z epoki który pragnę mieć!
Pawle ja to bym najchętniej przygarnął oba wzmacniacze jakich słuchaliśmy ::). Ale ta wstrętna proza życia zwana kasą :P zmusiła mnie do dokonania wyboru.
Nie chciałem być samolubny ;) bo wiele zawdzięczam w tej drodze Tobie i Ondrejowi. Tak to bym pewnie tracił czas i pieniądze błądząc jak ślepiec we mgle.

No ladnie, gratuluje, i proponuje wyprobowac jarkowego preampa. No i moze do klubu ktoregos ladnego letniego dnia. Zapraszam tez do siebie, porownamy do jadisa.
Zrodlo juz jest, takze bedzie fun

Jacku bardzo chętnie. Z tym egzemplarzem jest o tyle fajnie, że nie trzeba dodatkowego transformatora.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Kwiecień 14, 2017, 11:01
Przepiękny, tak wzmacniacz jak i pre. Miłego słuchania i oby długo służyły.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 04, 2017, 21:24
Przez różne koleje losu mój Marantz Sm-9 grał z zastępczym preampem Technics T30.
Opisał go trochę Darek w swojej relacji na naszym forum https://audiomaniacy.pl/index.php?topic=1560.0

Nie był to jednak taki sam egzemplarz ale model po przejściach z domorosłym ulepszaczem, który wybebeszył z niego stare kondensatory.
Do mnie trafił już po reanimacji jako tymczasowy preamp. Pozwoliło mu to odzyskać część duszy ale już nie gra tak jak oryginał.
Czemu o tym wspominam? Bo grało to nieźle ale nie powalało mnie na kolana.
W między czasie musiałem go oddać i grałem bezpośrednio na końcówce korzystają z jej wbudowanej regulacji wzmocnienia. Coś na zasadzie przedwzmacniacza.
Nie narzekałem ale czegoś mi cały czas brakowało, ... do wczoraj kiedy dotarł do mnie Luxman CL-36. Ten sam o którym pisałem w tym wątku.

Od tej pory staram się sam uszczypnąć i to mocno, że mi się to jednak nie śni. Dźwięk nabrał rozmachu i oddechu tak, że moje nie małe przecież Delty znikają jak wąziutkie audiofilskie kolumny. To jednak nie wszystko brzmienie nabrało jakiejś delikatności, gładkości przy zachowaniu dużej szczegółowości, Denon przestał być przeze mnie odbierany jako chropowaty. To jest uczucie jak by te urządzenia były ze sobą w jakiejś symbiozie.
Podłączyłem do nich moje stare HGP Vola i zagrało poprawnie. Kolumny nie wzbudzały mi się na basie co czasem zdarzało im się robić z Coplandem. Z tego względy swego czasu kupiłem Tempo3i, ale dopiero Delty otwierają przekaz na maksa. Zawsze uważałem, że wzmacniacz musi być odpowiednio dobry by prawidłowo poprowadził kolumny ale jednak musi być ten złoty środek kiedy kolumna odda potencjał wzmacniacza.

Zamierzam posłuchać u siebie jeszcze innych wzmacniaczy w tym lampowych końcówek i bardzo jestem ciekaw rezultatu ale najchętniej to bym posłuchał jakiegoś bardzo dobrego źródła CD.
Coś czuje, że dużo lepszej klasy CD-ek mógłby zakończyć moje poszukiwania mojego wzorca brzmienia systemu. 
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Czerwiec 04, 2017, 21:36
Marantz Sm9 to znakomita końcówka z dawnych lat . Ja jestem nią oczarowany i  brałem ją pod uwagę jako dodatkową  klocek w moim systemie. Gra tak jak lubię czyli wytrawnie  ze znakomitą kontrolą pasm oraz bardzo ciekawą barwą .Świetna konstrukcja  i uważam że jest czego posłuchać .Ondrej ma znakomity egzemplarz i właśnie u niego pierwszy raz mogłem posłuchać jej na EV  Delta . To pozostaje w głowie na długo !
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 04, 2017, 22:50
Ondrej ma znakomity egzemplarz
Jeśli myślisz o tym z przewiniętym trafem na 220V AC to go miał bo teraz to jest właśnie mój   8), a z preampem Luxmana czuje się jak w jakiejś nowej rzeczywistości.
Jak znam życie to się przyzwyczaję do dobrego i zacznę szukać dziury w całym  :P ;D
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Melepeta w Czerwiec 05, 2017, 20:37
Wprosiłbym się ze swoim CD, ale pewnie daleko.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 05, 2017, 21:23
Warszawa.

Ja chętnie zapraszam bo jeszcze mam sporo do zrobienia i każda uwaga jest cenna.
Sami wiecie jak to jest najtrudniej spojrzeć obiektywnie na swój własny system.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 07:04
Witam,
ja mam takiego antyka Marantz'a.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 07:05
Też Warszawa
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Czerwiec 14, 2017, 08:16
Normalnie syn Kena Ishiwaty ;)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 14, 2017, 08:49
Sowawyborowa, czy ja dobrze widzę, że na ścianie wisi plazma?

U mnie do porównań z opcją ewentualnego zakupu trafił Luxman.

(http://i5.photobucket.com/albums/y177/Piterski/Moje%20Hi-Fi/WP_20170613_002.jpg)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 09:11
Tak, plazma Panasonic, jedna z ostatnich. Szkoda, że ich już nie robią. 46 "  - trochę za mały.
Obecnie wylądował na ścianie w przedpokoju. Jego miejsce zajął tez Panasonic, ale LCD 58".
Po kalibracji za 300 zeta obraz jest jak z plazmy, ale wycięte zostało to, co sztucznie daje
elektronika i widać smużenie w szybkich scenach oraz klatki. Lipa, ale nic innego nie ma.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 09:15
O, mam w pracy fotę z nowym TV. Lampy też mam :-)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 14, 2017, 09:19
Poznałem tego Panasonica bo też go mam i też żałuje że nie wziąłem trochę większej.
Ostatnio tylko wisi nie używana.
Może się kiedyś zgadamy na jakieś audiofilskie odsłuchy? Ja będę musiał kilka dni posłuchać i dobrze rozważyć czy iść w lampę czy zostać z tranzystorem.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 09:29
Nie ma problemu ze spotkaniem ( dlatego się odezwałem )
Ja próbowałem ożenić lampę z tranzystorem. Jedno do HF, drugie do LF.
Nie da rady. Tylko oddzielnie słucham. Lampy zimą, bo dogrzewa  :)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 14, 2017, 09:50
Ja się będę musiał na coś zdecydować, niestety na zdublowanie systemu mnie nie stać.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Sowawyborowa w Czerwiec 14, 2017, 10:09
Ja w zeszłym roku trafiłem obydwie końcówki SM-5 od tego samego użytkownika w Japonii.
Do dzisiaj spłacam kredytówkę :-)
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: moon w Czerwiec 14, 2017, 12:25
Tak, plazma Panasonic, jedna z ostatnich. Szkoda, że ich już nie robią. 46 "  - trochę za mały.

taki sam u mnie wisi
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Melepeta w Czerwiec 14, 2017, 21:31
A te diabły to w co są ubrane?
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Raffi w Czerwiec 14, 2017, 22:40
To lampy 6550 z anodą u góry.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Raffi w Czerwiec 14, 2017, 22:42
Chyba że kolega mówi o wdzianku na lampach u Sowywyborowej.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Raffi w Czerwiec 14, 2017, 22:45
Słabo im te rogi widać.........
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Melepeta w Czerwiec 15, 2017, 16:11
Tak, pytałem o diabły Sowy.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 18, 2017, 00:05
Nie mam dużego rozeznania w wzmacniaczach lampowych czy też lampowych końcówkach mocy.
Długo porównywałem otrzymane monobloki z moim tranzystorowym Marantzem i to zarówno na CD jak i na płytach winylowych.
Biłem się ostro z samym sobą czy mój osobisty odbiór jest trafny. Miałem swoje spostrzeżenia i mam swoje preferencje co do dźwięku.
Chciałem mieć zarówno z jednego jak i z drugiego urządzenia. Na szczęście chyba znalazłem właściwe rozwiązanie i zostaje przy tranzystorze.
Pomogło mi w tym wyciągnięcie z szafy mojego starego CD Marantz 17Ki. Dał mi barwę i nasycenie jakie dawało połączenie Denona 3910 z lampą, a zachował rozdzielczość i kontrolę basu z tranzystora.
Generalnie jestem coraz bardziej zadowolony z tej końcówki mocy w połączeniu z lampowym preampem Luxmana.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Raffi w Czerwiec 18, 2017, 07:38
Czasami trzeba chwilę ochłonąć, żeby na zimno odkryć walory posiadanego przez siebie sprzętu. Moim zdaniem masz w tym momencie bardzo dobre połączenie lampy plus tranzystor. Pozwala to na pozbycie się pewnych wad tranzystora tj. pewnej natarczywości, suchości . Jednocześnie zachowujesz ,w moim odczuciu, idealną kontrolę basu.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Czerwiec 18, 2017, 08:56
Ja to mówię Piotrowi cały czas ,że ma świetną elektrownię w postaci tej końcówki mocy .Moje zdanie jest takie ,że ta końcówka mocy jest po prostu zjawiskowa. Z jakiegoś powodu na słowo tranzystor sporo osób jest uczulone i  osądza bez posłuchania. SM9 świetnie się dogaduje z naszymi Electro Voice'ami -to fakt jest niezaprzeczalny . Zresztą mój przykład ,kiedy postawiłem wzmacniacz Chord (tranzystor) dał mi wiele do myślenia i zmienił nastawienie do wzm. tranzystorowych. Piotr nie kombinuj ,tylko teraz zajmij się "biżuterią " do twoich zabawek.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: malg w Czerwiec 22, 2017, 00:00
Dziś byłem u Piotrka u słuchalismy dla porównania Marantza sm9 i Luxmana(tego porzyczonego od Ondreja)

Na początek Luxman:
  Miles Davis - Tutu, vinyl, wznowienie, pierwsze wrażenie - fajny dźwięk, ale to elektronika więc dla mnie trochę za krzykliwie,
                     dużo góry, bardzo detalicznie, kontrola basu trochę przytępiona ale znośnie, duza dynamika w całym pasmie. 
 potem Miles Davis - Sketches of Spain - to moja muzyka, znowu dynamika w całym paśmie, dużo powietrza, bardzo muzykalnie, przestrzennie
                              detal u góry i kontrola basu minimalnie przytępiona,     
Potem te dwa nagrania na Maranzu i lekkie rozczarowanie, niby nie jest żle ale utrata dynamiki i powietrza (to znaczy nie tragiczna , ale słyszalna), mniej muzykalnie, natomiast kontrola basu pełniejsza, klarowniejsza, ale dynamika mniejsza, wyrównanie w całym paśmie. Mniej muzykalnie, tak jakby oszczędniej grało, ale pomimo to na bardzo przyzwoitym poziomie (zależy co kto lubi i do czego porównuje)

Potem na Maranzu
  Vollenweider - White Winds (vinyl, wznowienie USA)
   w pierwszym utworze na początku płynie łódka i ktoś wiosłuje, słuchać że płynie ale nie słuchać tego zamiatania wody przez wiosła,
   następnie wchodzi harfa na wysokich rejestrach (znam tę płytę), w/g mnie mało dźwięcznie, tak troche bez pełnego dźwięku
  i Vollenweider - Behind the Gardens (winyl, wznowienie USA)
     scena rajskiego ogrodu na początku - ok, potem harfa na niskich rejestrach też ok, z doświadczenia z poprzednimi utworami,
     można powiedzieć że mogło by być bardziej muzykalnie i dynamicznie
   Volendaider na Luxman-ie
   White Winds - zamiatanie wody przez wiosła, ze słyszalnym chlupotem pod łopatą wiosła -fantastycznie, (k...a, lepiej niz u mnie)
                         harfa na wysokich rejestrach dźwięcznie, muzykalnie, pięknie
   Behind the Gardens - ok, więcej dynamiki niz na Maranzu, tak powinno być

Wszystkiego nie bedę opisywał, graliśmy:
    klasykę skrzypcową z winyla,
    dzwony {1} i bas {8} z Mangera CD z Denona 3910
    .....
    może Piterki dopisze jeszcze coś, bo nie pamiętam

Zmienialiśmy też lampy sterujące w Luxman-ie ECC83 - TFK, JJ, Matsushima (nie wiem czy dobrze to napisałem)

Wnioski
  Luxman gra piękną barwą, podpartą detaliczną górą, duża dynamiką, muzykalnością, powietrzem - czyli "pełną piersią"
  trzeba przyznać że podbarwia górę ale w zamian uzyskujemy pełny dźwięk, piękne granie

  Marantz gra równym pasmem, beż podbarwień, co daje efekt, przygaszonego dźwięku, ale za to z pełną kontrolą basu,
  natomiast z mniejszą dynamiką.

  Jak ja miałbym wybierać pomiędzy tymi dwoma klockami to wybrałbym LUXMAN-a z lampami TFK

       
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Czerwiec 22, 2017, 09:07
No to Piotrek masz zagwozdkę ! he,he,he . Piotr rozmawiał ze mną wieczorem i mówił o swoich wątpliwościach. Takie jest życie audiofila......ale najlepsze lekarstwo na audiofilską nerwoze  to własne ucho.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 22, 2017, 10:22
Miałem się z wstrzymać trochę z swoimi wnioskami bo ciągle słucham ale Grzegorz na koniec odsłuchów zwrócił uwagę na różnice w głośności wzmocnienia. Skorygowałem to by grały idealnie równo.

Mam te urządzenia już dłuższy czas bo początkowo Luxman grał na lampach z górną anodą.
Słuchało go u mnie kilka osób ale siła rzeczy krótko na zasadzie pierwszego wrażenia. Ja mam ten komfort, że mogę tego słuchać dłużej i często porównywać.

Efekt był taki, że mało nie dostałem nerwicy. Tamte lampy tworzyły holograficzne cuda i poza jedną osobą wszyscy wskazywali na nie. Łódka Wolenvaidera to wręcz płynęła przez pokój, a dźwiękowe konfetti wypełniało przestrzeń w trzech wymiarach. To było bardzo ale to bardzo efektowne, ale okazało się jednak iż miałem nosa iż jest to prezentacja oderwana od rzeczywistości.
W związku z tym wróciły pierwotne lampy, których słuchał Grzegorz wzmacniacze zbliżyły się do wspólnego punktu prezentacji.

Jest jeszcze jedna kwestia bardzo ważna dla poprawnego odbioru. Z Grzesiem słuchaliśmy na wzmocnieniu trochę poniżej godziny 9, a zauważyłem że nieznaczne jej zwiększenia powoduje, że Delty się bardziej otwierają i grają równiej.

Czemu to piszę, bo słuchałem części tych płyt ponownie żonglując lampami sterującymi.
I tak najbardziej efektownie graja Telefunkeny ale czynią to eksponując skraje pasma.
W tym wypadku góra Luxmana robi efektowne wrażenie ale z basem mimo wszystko nie jest tak dobrze. Porównując do Marantza to ten lepiej kontroluje te pasmo i jednak moim zdaniem lepiej oddał brzmienie napiętej skóry na bębnach, z lamp taki bardzo dobry bas może nawet bardziej analogowy dały lampy JJ ale góra jest przygaszona, a rozdzielczość mniejsza jak by się słuchało przez jedwabna zasłonę.

Wzmacniacze trochę inaczej budują scenę. Luxman podaje pierwszy plan bardziej do przodu, a Marantz trochę w tyle i przez to robi mniej efektowne wrażenie. Luxman zaokrągla delikatnie krawędzie dźwięków, a Marantz jest bardziej precyzyjny nie zaciera konturu i nie traci wypełnienia i przez to można odnieść wrażenie, że jest bardziej osuszony. Ja jednak na dotychczasowym materiale przekonuje się do brzmienia tranzystora.

Po odgłosach płynącej łódki, które różnią się miedzy sobą mimo wszystko nieznacznie jest takie silne wejście, które pokazuje lekkie poluzowanie na lampie przez to jest wrażenie większej płynności i przestrzenności ale tranzystor potrafi to oddać z lepsza kontrolą i rozpiętością dynamiki. Nie kontroli basu ale dynamiki właśnie.

Na Davis'e właśnie TF dają coś na skraju brzmienia trąbek może nawet praca klawiszy jest wyrazistsza ale po dłuższych odsłuchach stwierdzam, że mimo wszystko są to niuanse i jednak wejścia dęciaków są dla mnie bardziej naturalne na tranzystorze, nie są tak pastelowe, a to podbarwienie na Luxmanie bardzo wpada w ucho.

Tak wiec takie niepełne wnioski z mojej strony były by takie:
Luxman na Telefunkenach podbarwia brzmienie łagodząc jego krawędzie, góra jest bardzo detaliczna ale wyeksponowana i na dłuższa metę może to być trochę męczące, duża dynamiką to efekt dopomponowanego i poluzowanego basu, lekkie wysuniecie pierwszego planu i mniejsza ale bardzo dobra rozdzielczość tła daje efekt poczucia przestrzenności.
Niestety każda lampa sterująca zmienia to brzmienie dając jedno, a zabierając drugie. Np. JJ poprawia jakość i kontrole basu. Jest mniej twardy niż z tranzystora ale zwarty i dobrze kontrolowany. Kosztem góry, która wypada słabiej iż na tranzystorze o Telefunkenach nie wspominając i osłabia rozdzielczość średnicy.
Mam jeszcze Matsushimy i Philipsy Miniwaty, ich jeszcze nie poznałem wystarczająco dobrze.

Marantz gra bardzo równym i rozdzielczym pasmem, coś jak drut ze wzmocnieniem ale bliżej mu do gładkości dźwięku lampy niż szorstkości tranzystora, a może to efekt fenomenalnego przedwzmacniacza CL36. Dźwięk jest mniej efektowny, nie nosi znamion zmiękczania, scena jest budowana trochę wgłąb mniej spektakularnie, a źródła dźwięku są bardziej od nas oddalone. Kontrola i dynamika dźwięków w całym paśmie jest jednakowa na bardzo dobrym poziomie. Ma jeszcze jedna cechę, którą u niego obserwuje, a jest nią to iż lepiej różnicuje zmiany źródeł sygnału z jakich gram. 

Proszę tylko wziąć pod uwagę, że to są moje jeszcze niepełne wrażenia po szybkim kursie nauki grania lampy.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: malg w Czerwiec 22, 2017, 10:46
Jak widzę nasze (Piotrka i moje) spostrzezenia sie pokrywają,
Piotrek napisał bardzie szczegółowo bo słucha tego codziennie po parę godzin,  więc ma więcej do powiedzenia
a co do wyboru - to przecież kwestia osobistych upodobań
Na marginesie oba WZM graja pieknie
i słuchając ich oddzielnie, nic nie można im zarzucić (opis grania oczywiście będzie trochę inny),
ale właśnie upodobania słuchającego odrózniają je od siebie

Takie jest życie audiofila......ale najlepsze lekarstwo na audiofilską nerwoze  to własne ucho.

i pewnie decydują o wyborze.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 22, 2017, 11:35
Dobrze to obaj ujęliście, że ostateczna weryfikacja to musi być własne ucho.
Doskonale rozumiem te audiofilskie rozterki bo każdy z nas ma inne upodobania i każdy wybór jest indywidualny i mimo, że może być dla każdego odmienny to nie znaczy, że będzie zły.
Oba urządzenia stawiają poprzeczkę bardzo wysoko ale w moim odczuciu na tym samym poziomie.   

Bardzo sobie cenię wspólne spotkania i słuchanie. Dyskusje są potrzebne bo pozwalają spojrzeć na pewne sprawy innym okiem.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 22, 2017, 23:14
Dzisiaj jest już po wszystkim. Wzmacniacz Luxman w moim odczuciu najlepiej zagrał mi z lampą sterującą Matsushita.
Najrówniej i najbarwniej, polecam takie połączenie. Najlepiej od niego wyjść w poszukiwaniu swojej szkoły brzmienia.

Ja jestem niezmiernie wdzięczny Ondrejowi za możliwość posłuchania tego wzmacniacza, miałem go zamiar kupić.
Ostatecznie zostaje przy tranzystorze, ciśnienie ostatnich dni opadło i będę pewnie spokojniej spał :D

Podjąłem taką decyzje z kilku powodów. Wziąłem pod uwagę aspekt ekonomiczny ale i też to, że to są dwa bardzo dobre wzmacniacze.
Ciężko było zawyrokować o wyraźnej przewadze jednego z nich. Na pewno Luxman jako lampa więcej wybacza słabszym skopanym nagraniom i jak to lampa czaruje bardzo miłym dla ucha dźwiękiem. Takim nie zanadto przesłodzonym i bardziej poluzowanym niż z tranzystora.
Ostatecznie chyba udało mi się trafić bardzo dobre połączenie lampowego preampu CL-36 z tranzystorową końcówką Sm-9.
Daje mi to wierny przestrzenny przekaz z barwą instrumentów w moim odczuciu prawdziwszą niż prezentowaną przez miłe dla ucha brzmienie lampy.
Czasem może to być bolesne przy mocno skopanych realizacjach ale trzeba wziąć też pod uwagę, że użyłem przejrzystych kabli, które tu nic nie ocieplały.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: malg w Czerwiec 26, 2017, 00:00
Piotrek wiem że już podjąłeś decyzję co do Marantza,
ale postanowiłem że zadam Ci jeszcze jedno pytanie.

Pamiętasz jak słuchaliśmy ostatnio u Ciebie Vollenweidera "White Winds" - pierwszy utwór z płynącą łodka ?
Obaj stwierdziliśmy, że na tym lampowym wzmacniaczu 
zamiatanie wody przez wiosła,  ze słyszalnym chlupotem pod łopatą wiosła
było bardziej realne niż na Marantzu, na Marantzu tego chlupotu to właścsiwie nie było. :o

Zastanawia mnie w związku z tym jedna rzecz, skoro słyszeliśmy ten chlupot na lampie
to na pewno jest on w materiale źródłowym, no bo lampa nie mogła go wytworzyć.
Skoro na Maranzu go nie było słychać,
to czy na pewno lampa podbarwiała wysokie czy może w Maranztu ich trochę brakuje ?

Wsadziłem kij w mrowisko ? ;D
Sorry ::)



Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: bubusia w Czerwiec 26, 2017, 08:02
Zapewne lampa ten fragment uwypukla, stad wieksza obecnosc. Podoba mi sie opis tego luxmana, czytam i dzwiek jak dla mnie. Ale marantz tez mi sie podobal.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Czerwiec 26, 2017, 09:07
Grzesiu kija w mrowisko nie wsadziłeś. Korzystam z tego, że lampa jest jeszcze u mnie i słucham jeszcze obu. Decyzji jednak raczej nie zmienię, a powiem Ci czemu.

Był u mnie kolega z systemem pomiarowym i zebraliśmy w amatorski sposób charakterystykę kolumny. I okazało się, że na przełomie 2-3kHz mam dołek. Po analizie wyszło czemu. Otóż ostatnio zmieniłem gwizdki na starszą wersję tą z pierwszych modeli EV Delta. Okazało się, że one powinny mieć wstawioną w zwrotnicy inną cewką 0,42mH, a nie jak u mnie 0,32mH. Mam oba schematy zwrotnicy ale nie wiedziałem, że wysokotonówki się różniły charakterystykami.

Taką cewkę pożyczyłem od Miniabyra i odpaliłem kolumny na lampach. Różnica kolosalna dostały takiego dopalenia na średnicy, że aż przełączyłem na Marantza i ten zagrał niemal tak jak ta lampa z poprzednią cewką.
Nie zrobiłem jeszcze porównawczego pomiaru ale już po wokalach słyszę, że są wyrazistsze nie tak ciemne w barwie jak z lampy ale nie uciekają tak w głąb sceny jak poprzednio.

Słuchałem raz jeszcze Sketches of Spain i lampa nadal gra dźwiękiem ciemniejszym z taką lekką „chrypką” przesuwa do przodu scenę i wykonawców. Jak zamkniesz oczy to masz wrażenie, że grają tuż przed tobą, atmosfera taka jak zadymionym klubie.
Przełączasz na Marantza i efekt jest zgoła odmienny. Masz widok na cała scenę ale z większego dystansu, daje to za to możliwość lepszego wglądu w grę całego zespołu. Słychać ale i widać jak muzycy prowadzą ze sobą dialog. Lepsze jest zróżnicowanie w głąb sceny. Na lampie z racji tego, że wszystko dzieje się tuż przed tobą, tego tak nie „widać”. Generalnie po zmianie cewki scena też się przybliżyła w stosunku do tego co było poprzednio.

Lampa czaruje bez dwóch zdań ale ja się ciągle przekonuje, że bliższe mi jest równiejsze granie Marantza. Tu jak jest trąbka to bez tłumika jest bardzie przenikliwa, nawet wszelkie przeszkadzajki mają lepsze wybrzmienie nie są takie pastelowe. Do miłego relaksacyjnego słuchania Lampa Luxmana jest świetna, ale ja nie jestem jeszcze na tym etapie i wolę tu zadziałać źródłem.
 
PS. Delty to są dziwne kolumny. Zmiana cewki na wysokich dała większe wypełnienie w dolnej średnicy. Kontrabas by Ci się teraz bardziej spodobał.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 01, 2017, 00:45
Pożyczyłem mój preamp Luxmana i postanowiłem posłuchać jak gra zintegrowany wzmacniacz w klasie D.
Jako, że klasa D słynie z doskonałej kontroli basu to zapuściłem sobie płytę Massive Attack.
Niby doskonała kontrola i dźwięk szczegółowy ale jest nudno, płasko i bas taki papierowy.
Jak spróbowałem posłuchać kontrabasu solo w repertuarze klasycznym to wymiękłem, zero emocji i barwy.
Usłyszałem takie określenie dźwięku jako szary i to właśnie jest taki właśnie szary dźwięk.

Nie wytrzymałem i włączyłem samą końcówkę mocy Marantza, tylko gain ustawiłem ledwo na początku skali.
Wróciła muzyka, barwa instrumentów ich zróżnicowanie tonalne, na Massive Attack pojawił się jędrny bas z bardzo dobrą kontrolą.
Wzmacniacz wykreował przestrzeń z głębią i planami instrumentów. Przy nim ta klasa D gra plasko bez wypełnienia tak jak by miało się jej słuchać na małych monitorach w reżyserce.
Ta to sobie przynajmniej wyobrażam, że ma być wgląd w nagranie ale bez zbędnego wypełnienia i gradacji planów.

Powiem szczerze, że ten wzmacniacz Marantza Sm-9 coraz bardziej mnie zaskakuje.
To nie jest przeraźliwie drogie urządzenie i jeśli ktoś nie jest zapalonym miłośnikiem ciepłej kremowej lampy ale coś z takiego brzmienia by jednak chciał zachować i przy tym mieć przestrzeń rozdzielczość i równe naturalne brzmienie to polecam zapolować na ten model. Pomimo tego, że trzeba będzie do niego kupić transformator dopasowujący lub tak jak u mnie oddać w ręce doskonałego fachowca który "przewinie" oryginalny transformator dopasowując go do napięcia 220V.
Wiadomo też, że po zakupie taka konstrukcja powinna trafić na fachowy przegląd ale naprawdę warto.
Jest jeszcze wersja Sm-7 produkowana bodaj na Europę, ale nie miałem okazji słyszeć jej osobiście ani porównać z Sm-9. Z budowy na zdjęciach  widać, że to trochę uboższa wersja ale może również warta zainteresowania.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 03, 2017, 14:10
Proszę tu jest licytacja Sm-7 w ładnym stanie wizualnym.

http://www.ebay.com/itm/Marantz-SM-7-black-ESOTEC-Poweramp-zu-SC-7-ST-7-wie-Modell-300-DC-Top/201965085304?_trksid=p2047675.c100005.m1851&_trkparms=aid%3D222007%26algo%3DSIM.MBE%26ao%3D2%26asc%3D41376%26meid%3De83a96f7a7cd4852a424377463abaa5a%26pid%3D100005%26rk%3D3%26rkt%3D6%26mehot%3Dpp%26sd%3D182611741222
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 06, 2017, 00:04
No i poszedł niech nawet z wysyłką wyjdzie te 900,= Euro to sądzę że nabywca będzie bardzo zadowolony.
Tytuł: Odp: Marantz Sm-9
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 03, 2018, 18:45
Był u mnie nasz forumowy kolega Bartolo.
Poniżej efekty jego wizyty  :)