Audiomaniacy

ANALOGOWO => technikalia gramofonowe => Wątek zaczęty przez: Jakub w Lipiec 12, 2015, 10:12

Tytuł: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Lipiec 12, 2015, 10:12
Polecam wszystkim miłośnikom analogu pobranie bardzo dobrego programu, który niejako zamienia nasz komputer w oscyloskop.

http://www.zeitnitz.eu/scope_en

Program jest darmowy dla użytkowników prywatnych. Poza analizą oscyloskopową sygnału wchodzącego do komputera, pozwala on na jednoczesne generowanie sygnału testowego, który możemy wysłać np. do wzmacniacza. Ja z powodzeniem użyłem tego programu do kalibracji wzmocnienia sekcji phono w moim wzmacniaczu.

W połączeniu z dowolną płytą testową, można w łatwy sposób ustawić np. azymut.

Polecam!


Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 10:45
Z tym azymutem to nie jest tak różowo, Na innym forum kolega Ryszardp pisał o takiej kalibracji ale za pomoc specjalnej płyty, na której miał więcej niż jeden sygnał testowy. Nie zmienia to faktu, że programik ciekawy a po użyciu z płytą testową może porządnie namieszać w głowie.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Lipiec 12, 2015, 10:50
Jak będę miał dłuższą chwilę czasu, to napiszę jak wyglądało moje ustawianie azymutu z pomocą tego programu i płytki Adjust+. Zamówiłem ją niedawno, bo zauważyłem, że jest znowu dostępna (jak wcześniej szukałem, to jej nie mogłem nigdzie namierzyć).
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 11:19
No proszę o tej płycie nie pomyślałem. Używałeś jej też do regulacji antiskatingu?
Opisz koniecznie bo jak się sprawdzi lepiej niż Hi-Fi News to ją kupię. Mam protactor Clearaudio więc pozostałe regulacje zrobiłem możliwie jak najdokładniej. Brakuje mi kontroli azymutu bu na oscyloskopie widzę delikatną różnice w wysokości poziomu sygnału dla prawego i lewego kanału. Z tego co przeczytałem ale jeszcze nie do końca ogarniam to się podobnież zasadniczo powinno regulować na zasadzie porównania przesłuchów między kanałowych, a tu podobnież trzeba by użyć oscyloskopu dwukanałowego. Tylko się domyślam o co tu chodzi ale chętnie bym to zrozumiał i dopieścił kalibracje gramofonu. To samo dotyczy antiskatingu.
Teoretycznie ADFontest jej nie potrzebuje, a u mnie na "lustrze" ściąga bardzo mocno do środka. Założyłem ciężarek z starego Projecta ale ledwo starcza skali.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Lipiec 12, 2015, 11:24
Płytę będę miał w przyszłym tygodniu. Jak już ją dostanę, to opiszę co mi wyszło z pomiarów.

Soundcard scope się powinien świetnie nadać do takich pomiarów, bo obsługuje dwa kanały. Wystarczy podłączyć sygnał z gramofonu/preampa do wejścia liniowego w komputerze. Zanim podłączymy preamp do komputera, warto sprawdzić, czy wzmocnienie obydwu kanałów jest identyczne.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 13:21
Przed chwilą skończyłem znowu gmeranie przy gramofonie, to się staje już chore ;D
Chyba udało mi się połapać w tym co się dzieje na oscyloskopie na ścieżkach testowych płyty HiFiNews.
Mam na myśli ścieżki od 6 do 9.
6 - Bias setting (300Hz tone L+R at +12dB)
7 - Bias setting (300Hz tone L+R at +14dB)
8 - Bias setting (300Hz tone L+R at +16dB)
9 - Bias setting (300Hz tone L+R at +18dB)

Na 8 po przez delikatną korektę azymut uzyskałem możliwie najczystszy ton i praktycznie równą wysokość amplitud.
Na ścieżce 8 potrafią się pojawiać mi w lewym kanale drobne zakłócenia widoczne też na oscyloskopie w postaci lekkiego "odchylania" wierzchołka sinusoidy w dolnym jej odcinku. Było z tym znacznie gorzej ale metodą na słuch i przez obserwacje oscyloskopu uzyskałem najlepszy z możliwych wynik. Tak że na drugiej stronie płyty dla ścieżek: 1, 4 i 8
- tracking ability (300Hz L+R at +15 dB)  idzie mi już czysto.

Horror to się dzieje na ścieżce 9 tam to się wierzchołki tak deformują że aż strach. Na razie z tym nie walczę bo za mało się orientuje w powiązaniach regulacji z obserwowanym zjawiskiem i moje poprzednie próby dawały tylko jeszcze gorszy rezultat.

Zagwozdkę zaś mam cały czas z antiskatingiem. Bez ciężarka nie mam odwagi grać bo po lustrze jechała tak że aż przeskakiwała ścieżki testowe. Nie wiem na jaki aspekt brzmienia zwrócić uwagę by go na słuch prawidłowo ustawić. Podatność wkładki jest x12.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 12, 2015, 15:07
A czy ramię zbalansowane w równowadze stoi nieruchomo?

Wysłane powietrzem

Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 18:52
Jakie zbalansowanie masz na myśli?
Zakładam, że chodzi Ci o balans w poziomie na gładkiej powierzchni płyty?
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 12, 2015, 19:22
Jakie zbalansowanie masz na myśli?
Płaska płyta to ścieżka donikąd.
Chodziło mi o to; czy jak ramię wyważysz na zero i wisi ono w równowadze to czy nie ucieka do środka lub na zewnątrz.
Może sprzęt nie jest wypoziomowany (a niestety libelki mają taki błąd pomiaru że to czasem wręcz widać :-\ ).
W linku jest rysunek pokazujący jak powstaje siła skatingu. Tej siły na płaskiej płycie, po prostu, nie ma.
http://audiomaniacy.pl/index.php?topic=598.msg27342#msg27342

Ten programik wygląda zachęcająco. Muszę go sobie sprawić :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: gratefullde w Lipiec 12, 2015, 21:10
Vasa ma rację. Sprawdź lewitujące ramię.
A za link do programu dzięki, wrócę to podepnie Fontka pod kartę i laptopa. Obczaj interpretacje wyników pomiarów bo będę pytał ;)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 12, 2015, 21:43
Pamiętajcie o kilku kwestiach związanych z pomiarami na oscyloskopie:
- wkładka ma coś takiego jak nierównomierność kanałów, przeważnie jest to ok 0,5dB. Tyle że to 0,5dB oznacza chyba 15% różnicy w napięciu. Wobec czego wyrównywanie sygnału w kanałach nie ma sensu.
(czy ktoś pamięta który to z prominentnych guru audio ustawiał azymut woltomierzem?)
- jeżeli bez antyskatingu głośniejszy jest lewy kanał to można różnicę zmniejszyć siłą antyskatingu. Teoretycznie powinniśmy wyrównać sygnał w kanałach ale mnie się to nigdy nie udało :(
- azymut ustawiamy na minimum przesłuchu między kanałami a nie żaden inny parametr
- z mojego doświadczenia wynika że KAŻDA igła jest wklejona z błędem. przeważnie jest to 1-2 stopnie, czasem mniej czasem znacznie więcej. Jak widzę wkładkę z jakimś b. ostrym szlifem i headshellem ustawionym prościutko to staję się podejrzliwy :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 21:44
Albo ja popełniam jakiś kardynalny błąd ale jak miałbym opuścić ramie będące w równowadze?
Taki sposób to stosowałem w starym Bernardzie jak nie wiedziałem co to jest waga do mierzenia siły nacisku igły i po ustawieniu ramienia w równowadze kręciłem przeciwwagą do określonej wartości. 
Teraz mam wagę i na niej ustalam siłę nacisku. Po opuszczeniu na gładką powierzchnię ona już gładka nie jest, stąd pewnie ta siła tarcia. Ta igła jest tak mała, że czasem to mam wrażenie że jej tam w ogóle nie ma, ale ja ślepy jestem. W dodatku jest bardzo ostra.
Jeśli Was dobrze rozumiem to powinienem postarać się ustawić jak najmniejszy antiskating i podnieś go dopiero jak igła nie utrzyma się w rowku lub pojawią się zniekształcenia dźwięku. Z tym, że zniekształcenia miały też związek z azymutem bo jego delikatna korekta poprawiła czysty odbiór sygnału na pierwszych trzech testach. Za pierwszym razem spróbowałem wyrównać wysokości sinusoid dla sygnału mono i na wspomnianych testach była teraz kicha. Dlatego skupiłem się na azymucie tak by ładnie przeszły testy o których pisałem w poprzednim wpisie.Dopiero przy trzecim podniosłem wartość antiskatingu by zminimalizować drobne zakłócenia, które się w trakcie testu miejscami pojawiały.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 12, 2015, 22:19
Albo ja popełniam jakiś kardynalny błąd
albo ja nie potrafię wytłumaczyć :)
Ramienia w równowadze oczywiście nie opuścisz, chodzi o to czy ramię lewitujące ze zdjętym/wyłączonym antyskatingiem stoi w powietrzu nieruchomo czy zasuwa w którąś stronę. Powinno stać jak przymurowane w dowolnym miejscu. Jeżeli nie to znak że gramofon nie jest wypoziomowany lub antyskating nie wyłączony.
Co do reszty Twojego opisu to wydaje mi się że wszystko robisz jak należy, tylko to uciekające ramię mnie dziwi.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 23:10
Faktycznie jest nieruchome, inna sprawa że w porównaniu do ramienia z Projecta nie huśta się tak luźno.
Tamto wystarczy trącić i tańczy z tym jest gorzej,opór jest większy. Może użycie kulek ceramicznych dało by większy poślizg?

Uprzedzając pytanie, luzowałem troszkę docisk w łożyskach, tak że nie są za mocno zaciśnięte.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Lipiec 12, 2015, 23:14
Bajer polega na tym, że ten luz ma być akuratni i wcale nie jest powiedziane, że w jakimś ramieniu mniejszy, oznacza, że jest źle.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 23:27
Frywolny, moim zdaniem po jest wynik takiej nie innej technologi wykonania co nie znaczy, że nie może być lepiej. Ja po prostu jestem dociekliwy i szukam przyczyn dla zjawisk które zaobserwowałem. Ramie też na pewno jest dużo cięższe co przekłada się na większe tarcie. Jednego mu nie można zarzucić, gra lepiej niż mój poprzedni gramofon i nie kosztował worka pieniędzy. Efekt wizualny też jest bo każdy kto do mnie przyjdzie zaraz się nim interesuje, a poprzednio w ogóle nie zwracali uwagi na to co na tym stoliku stoi ;D
Na płycie testowej jest takie jedno miejsce ciszy i tam po dojechaniu już bardzo blisko końca skali wzmocnienia 90% dopiero się coś wzbudza miedzy kolumnami i gramofonem, i słychać jak postukam w podłogę głuchy odgłos, silnika i łożyska nie słychać. Ale dzięki pomocy Andrzeja przerzuciłem kilka silników i mam inny na łożyskach kulkowych, dotarłem samodzielnie łożysko i założyłem prostokątny pasek od projecta. Tak więc nie jest źle ale ideałem było by zaliczenie ostatniej ścieżki tortur.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Lipiec 12, 2015, 23:38
Andrzeja? Piszesz o Ad Fontes? Hy, hy, tam właśnie akurat wcale nie chodzi, by się ramię bujało w stanie lewitacji w nieskończoność.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 12, 2015, 23:40
ideałem było by zaliczenie ostatniej ścieżki tortur.
A jaką masz wkładkę ?
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 12, 2015, 23:45
Dynavector DV-20x2L
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 13, 2015, 00:02
Andrzeja? Piszesz o Ad Fontes? Hy, hy, tam właśnie akurat wcale nie chodzi, by się ramię bujało w stanie lewitacji w nieskończoność.

No właśnie nad tym się zastanawiam, bo sądzę że opory powinny być mimo wszystko minimalne, może faktycznie nie najmniejsze bo tarcie jednak pochłania energię ewentualnych wibracji. Drgania rezonansu pionowego jestem wstanie zaobserwować dość dobrze, poziomego już gorzej. Nagram jakiś filmik to może uda mi się go wstawić.

ideałem było by zaliczenie ostatniej ścieżki tortur.
A jaką masz wkładkę ?

Dynavector DV-20x2L
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Lipiec 13, 2015, 00:14
Piterski, mam wrażenie, że zacząłem oglądać film od połowy i nie wszystko ogarniam. Nie wiem o co biega z Twoimi rezonansami. Wiem, że podana przez Ciebie wkładka nie musi zagrać na tym ramieniu- bo jest zwyczajnie za lekkie- i żadne opory łożysk nie mają tu nic do rzeczy.
Opory tych łożysk, z tego co rozmawiałem z Andrzejem, są jego  działaniem z rozmysłem i mam nic nie ruszać. Też mnie zdziwiło, że w Denonie się bujało, bujało, bujało... Chyba, że mu się-Andrzejowi- coś ostatnio odmieniło.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 13, 2015, 16:56
[...] Nie wiem o co biega z Twoimi rezonansami.[...]
Chodzi o to jak wykorzystać płytę testową i wspomniany tytułowy emulator oscyloskopu do dokładnej kalibracji wkładki i gramofonu. To jest idea przewodnia.
Wspomniane sygnały testowe do tego właśnie mają służyć, a że nie ma prostej instrukcji obsługi to próbuje na forum podzielić się swoimi spostrzeżeniami i uzyskać jakieś wskazówki. Mogę przecież popełniać jakiś kardynalny błąd.
Postaram się zamieścić wyniki z oscyloskopu.
[...] Wiem, że podana przez Ciebie wkładka nie musi zagrać na tym ramieniu- bo jest zwyczajnie za lekkie[...].
Widzisz nie do końca masz racje bo ja mam ciężkie ramie bodajże z rurki mosiężnej. Przy składaniu zamówienia u Andrzeja wytypowałem trzy czy też cztery typy wkładek i podałem Andrzejowi ich parametry. Kupiłem z nich tę którą udało mi się osobiście posłuchać.
[...] żadne opory łożysk nie mają tu nic do rzeczy. [...]
Po Twoim poście rozmawiałem dziś na ten temat z Andrzejem, tak więc temat łożysk możemy uznać za wyczerpany.

PS. Właśnie odebrałem dwupłytowy album Stinga "Nothing Like the Sun" i siadam delektować się muzyką :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Lipiec 13, 2015, 18:50
A program nie wygląda rzeczywiście na specjalnie przyjazny dla laika humanisty. Czyli np mnie.
W każdym razie mam dwie płyty testowe, skończę się urlopować, pobawię się.

Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 13, 2015, 18:56
A program nie wygląda rzeczywiście na specjalnie przyjazny dla laika humanisty. Czyli np mnie.
W każdym razie mam dwie płyty testowe, skończę się urlopować, pobawię się.

Bardzo mnie to cieszy :D. Myślę, że warto by rozwinąć to w tym lub nowym wątku.
Jeśli przewidujesz udział innych osób to może więc ja też się wstrzymam do tego czasu?
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Lipiec 14, 2015, 23:41
Płyta Adjust+ dojechała, więc wieczór spędziłem na kalibracji gramofonu z użyciem rzeczonej płyty i Soundcard Scope.

Kilka wniosków:

Ustawianie azymutu za pomocą ścieżek z zapisem w tylko jednym kanale jest banalnie proste. Udało mi się ustawić przesluch obydwu kanałów na niemal identycznym poziomie. Najtrudniejsze było obracanie koszyka o ułamki kąta.

Ustawianie antyskatingu za pomocą dedykowanych scieżek przyniosło zadziwiające rezultaty. Mianowicie, obserwacja sygnału w Soundcard Scope jednoznacznie wskazała, że poprawne przejście trzeciego testu jest możliwe po ustawieniu antyskatingu na sporo wyższą wartość od zalecanej! Przy nacisku 1,80 gr, antyskating trzeba było ustawić na wartość niemal 2,5! Trochę dziwnie się czuję podnosząc ramię, bo ucieka ono nieco na zewnątrz, no ale oscyloskop i moje uszy nie mogą kłamać  8)
Czwarty test igła przechodzi połowicznie. Nie wyrzuca jej z rowka, ale zniekształcenia są wyraźne (za to równe w obydwu kanałach). Ciekawe, czy komuś uda się przejść czwarty test bez zniekształceń?

Rezonans wypada w moim zestawieniu gramofon/wkładka przy częstotliwości 9Hz. Pozwala to obliczyć wagę efektywną ramienia, która wynosi równe 10gr. Z obliczeń kalkulatorowych bazujących na pomiarze masy poszczególnych elementów ramienia wychodziło mi 15 gr.

Myślę, że mogę polecić tę płytę testową. W połączeniu z programem Soundcard Scope pozwala na przeprowadzenie kompletnej regulacji gramofonu.

Aha, moje poprzednie regulacje przeprowadzane bez płyty testowej były całkiem niezłe, ale jednak trochę im brakowało. Myślę, że do wkładek z ostrym szlifem igły, taka płyta jest niezbędna.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Lipiec 15, 2015, 00:37
mogę polecić tę płytę testową. W połączeniu z programem Soundcard Scope pozwala na przeprowadzenie kompletnej regulacji gramofonu.
Namówiłeś mnie :)
program nie wygląda rzeczywiście na specjalnie przyjazny dla laika humanisty. Czyli np mnie.
Prezesie, przypominam o trzech literkach - "inż" widniejących na wizytówce Szanownego Pana  :P
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Lipiec 15, 2015, 08:29
Poproszę o spis sygnałów z wspomnianej płyty lub wyraźne zdjęcie jej opisu z okładki.
Zastanawiam się czy jej nie nabyć ale chciałem zobaczyć na ile pokrywa się z tym co mam na mojej stronie.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: gratefullde w Lipiec 15, 2015, 08:44
Czyli funkcjonalność podobna do oprogramowania Feickerta.  Ciekawe. Chyba warto spróbować.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Lipiec 15, 2015, 09:30
Poproszę o spis sygnałów z wspomnianej płyty lub wyraźne zdjęcie jej opisu z okładki.
Zastanawiam się czy jej nie nabyć ale chciałem zobaczyć na ile pokrywa się z tym co mam na mojej stronie.

Strona A:
3,15 kHz - 120 sekund - do ustawiania prędkości obrotowej i pomiaru W&F za pomocą programu PlatterSpeed (iOS i Android)
1 KHz w przeciwfazie - 30 sekund - do pomiaru przesłuchów międzykanałowych

Strona B:
315 Hz mono - cztery próbki po 30 sekund do ustawiania antyskatingu, podbicie +10dB, +12dB, +14dB, +16dB

1 kHz - 30 sekund - balans między kanałami
1 kHz, lewy kanał - 30 sekund - pomiar przesłuchu w prawym kanale
1 kHz, prawy kanał - 30 sekund - pomiar przesłuchu w lewym kanale

3-15 Hz, w krokach co 1 Hz - każdy sygnał z zapowiedzią słowną - pomiar rezonansu

I tyle, więcej nie trzeba chyba. Dodam jeszcze, że płyta ma 7" więc pomiaru i ustawienia dokonujemy stosunkowo blisko szpindla, czyli tam gdzie igła ma najtrudniej.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Lipiec 15, 2015, 11:30
A rzućcie okiem tutaj: http://audiomaniacy.pl/index.php?topic=219.msg10345#msg10345 Oprócz zdjęć rzeczonej okładki, jest koślawa próba programiku na komórkę do badania stabilności obrotów. Program jest darmowy, moglibyście wypróbować jak Wam to wychodzi i podzielić się spostrzeżeniami?

p.s. Vasa, ja inżyniera kupiłem na rynku. Takim co kury sprzedawali  ;D
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Październik 27, 2015, 13:17
Znalazłem w internetach takie info, ważne chyba dla posiadaczy laptopów, gdzie zwyczajnie brak wejścia line in:

"Skoro posiadasz tylko jedno złącze wejściowe, zapewne jest automatycznie kontrolowane przez układ dźwiękowy. Jeśli podłączysz do niego mikrofon, jest wykrywane jako mikrofon. Jeśli podłączysz urządzenie audio inne niż mikrofon, złącze zmieni się na wejście liniowe. Mimo że w panelu nadal będzie widoczne jako mikrofon, możliwe będzie nagrywanie obu kanałów audio z podłączonego urządzenia."

Sprawdziłem, mały jack w wejście mikrofonowe- mogę nagrywać w stereo, uruchomiłem Soundcard Scope i on do mnie mruga :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Październik 27, 2015, 17:51
Napisz jak już coś wymruga :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 19, 2015, 10:06
No dobra, a co z kątem prowadzenia i weryfikacją kąta SRA? Ustawiacie geometrycznie na szablonach? Czyli dopuszczacie odchyłkę wklejonego ostrza tylko dla azymutu? U mnie to trochę będzie wyglądało na drutowanie, doceńcie te prostopadłościenne kształty :)  Jedną płaszczyznę prawdzam komputerowo, a inne o tak o :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 19, 2015, 10:47
No OK, podłączyłem, zapuściłem ścieżkę 3a i 3b na drugiej stronie płyty Adjust+, czyli przesłuchy kanału lewego i prawego, w celu ustawienia azymutu)  i ujrzałem takie oto coś jak na zrzucie ekranu. Co teraz?  ;D

p.s. Gramofon jest podpięty wprost do lapka do gniazda mikrofonowego, które automatycznie stało się line in.

Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Listopad 19, 2015, 10:49
a co z kątem prowadzenia i weryfikacją kąta SRA?
Tutaj narzędzi brak :(
W zależności od stopnia determinacji możesz zrobić następujące ruchy:
- ustawić belkę ramienia równolegle do płyty
- zrobić zdjęcie w powiększeniu opuszczonej wkładki i odczytać kąt SRA
- skorygować
Ewentualnie
- ustawić belkę ramienia równolegle do płyty i posłuchać
- podnieść kolumnę ramienia i posłuchać
- opuścić kolumnę ramienia i posłuchać
- dobrać VTA wg własnego gustu :)
dopuszczacie odchyłkę wklejonego ostrza tylko dla azymutu?
Oczywiście że nie. Tyle że azymut można ustawić raz na zawsze dla wszystkich płyt a VTA zmienia się w zależności od, np grubości płyty lub jej pofalowania. Azymut wpływa na dokładność odczytu płyty a VTA na balans tonalny na który możemy lekko wpływać poprzez ten parametr.

podłączyłem, zapuściłem ścieżkę 3a i 3b na drugiej stronie płyty Adjust+, czyli przesłuchy kanału lewego i prawego, w celu ustawienia azymutu)  i ujrzałem takie oto coś jak na zrzucie ekranu. Co teraz?
O, w mordę  :o
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: gratefullde w Listopad 19, 2015, 10:53
i ujrzałem takie oto coś jak na zrzucie ekranu

dobrze to wygląda :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 19, 2015, 10:56
To ładnie, ale na oko z 5 stopni odchyłki zapodałem :)
Dobra, ustawię geometrycznie, żeby zapuścić dziś te trafa w końcu, może Jakub wytłumaczy, to się wróci do oscyloskopu.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Titanic w Listopad 19, 2015, 11:05
A wejście mikrofonu podbiłeś
I amplitudę żeby mieć wyższe wykresy?
Jak to jeden kanał prawy to Extra


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Listopad 19, 2015, 11:09
A wejście mikrofonu podbiłeś
Przypuszczam że w programie można zmienić skalę tak żeby wykres był na cały ekran i można go wtedy dokładnie pomierzyć.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Titanic w Listopad 19, 2015, 11:15
Tak tak trzeba amplituda i czasem mieszać
Ale ten sygnał bardzo mały jest jak bezpośrednio z gramofonu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 19, 2015, 11:16
Chyba chodziło o inną zakładkę. Nie oscyloskop, a częstotliwość. Mam wybór dla lewego kanału, dla prawego i dla obu ( prawy górny róg). Ale czerwony jest pod zielonym i go nie widać. Mam więc zieloną pionową linię o różnym nasileniu ( skala pionowa biega w górę i w dół) i tak jest przez obie ścieżki testowe. Ale czy jestem przez to mądrzejszy? Nic, a nic.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Titanic w Listopad 19, 2015, 11:24
Sorry ale co to częstotliwości 1,13 Hz? Main frequency




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Listopad 19, 2015, 13:37
Jeśli dobrze pamiętam to tym pokrętłem Amplitude CH1 zmienia się skalę i amplituda wyjdzie większa i łatwiej zauważysz ich rozbieżności.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 19, 2015, 14:01
Cytat: frywolny trucht w Dzisiaj o 10:06
a co z kątem prowadzenia i weryfikacją kąta SRA?
Tutaj narzędzi brak
W zależności od stopnia determinacji możesz zrobić następujące ruchy:
- ustawić belkę ramienia równolegle do płyty
- zrobić zdjęcie w powiększeniu opuszczonej wkładki i odczytać kąt SRA
- skorygować
Ewentualnie
- ustawić belkę ramienia równolegle do płyty i posłuchać
- podnieść kolumnę ramienia i posłuchać
- opuścić kolumnę ramienia i posłuchać
- dobrać VTA wg własnego gustu

A widzisz. Ustawiłem kąt prowadzenia wg szablonu Geo Disc, posłuchałem i coś było nie halo. Za ciemno. Lekko odchyliłem wkładkę na zewnątrz i proszę bardzo. To moja wkładka, teraz poznaję :) Już przy Goldringu 2500 tak miałem, nie wiem, może kwestia braku antyskatingu jednak, a może im się źle wkleiło. Teraz należy sobie zadać pytanie, czy jak już wszystko sobie komputerowo ustawiliśmy to dźwięk jest lepszy :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Listopad 19, 2015, 14:35
czy jak już wszystko sobie komputerowo ustawiliśmy to dźwięk jest lepszy
Wg mnie po wstępnej kalibracji wg przyrządów możemy próbować na słuch korygować wszystkie ustawienia poza azymutem. Azymut ustawiony wg kompa udało mi się ręcznie jedynie popsuć w sposób słyszalny :(
A ponieważ ja się nie znam i nawet kabli nie słyszę to musiała być już duuuuża zmiana :P
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: Piterski w Listopad 19, 2015, 14:54
Z azymutem zgadzam się w całej rozciągłości, co do VTA to widziałem/słyszałem już pewne cuda.
Próbowałem ustawiać tak by igła była idealnie pionowo do powierzchni płyty ale nie zawsze to jest prawidłowe ustawienie bo wsporniki mogą być różne i igła jest króciutka wiec ciężko na oko (nawet z lupą) to ustawić. 
Ja zdecydowałem się przyjąć jako punkt odniesienia kąt jaki tworzy wspornik z powierzchnią płyty, czyli 20 stopni.
W tym celu na przeźroczystej foli wytrasowałem skalpelem taki kąt i wyciekłem szablon.
Teraz na nieruchomym talerzu opuszczam ramię, a następnie przykładam szablon i przez lupę obserwuje jak on się pokrywa z powierzchnią płyty i wspornikiem igły. 
[...] kabli nie słyszę to musiała być już duuuuża zmiana :P
Bo masz za dobry preamp i może dlatego ;D
A tak na poważniej, to aż ściągam dwa inne przewody bo faktycznie czasem różnic jest brak ???
Wtedy to już problemem może być przełknięcie faktu, że tańszy kabelek "gra" jak ten sporo droższy.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: frywolny trucht w Listopad 21, 2015, 18:01
Hy,hy, a tu wszystko jak na dłoni http://audiomaniacy.pl/index.php?topic=956.0  :)
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: gratefullde w Grudzień 16, 2015, 19:46
Bawiłem się dzisiaj, z użyciem płyty Adjust +, ale niestety nie mogłem odpowiednio ustawić mojej zewnętrznej karty soundblaster by współpracowała, program ją widzi ale nie reaguje na nic.
Jutro kupię kabelek na małego jacka i podłączę do wejścia mikrofonowego.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Grudzień 16, 2015, 19:51
Coś więcej napisz . Czy sygnał idzie przez preampy karty ,czy podajesz go z preampu dla wkladki. Może w karcie nie ustawiłeś wejscia linia lub phono.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: gratefullde w Grudzień 16, 2015, 19:57
Coś więcej napisz . Czy sygnał idzie przez preampy karty ,czy podajesz go z preampu dla wkladki. Może w karcie nie ustawiłeś wejscia linia lub phono.

Sygnał idzie z pre phono, nie tego w który jest wyposażona karta. Ale u mnie coś się majta z portami usb, może to jest problem. Informatyk doradzał leczenie formatem i do tego się przymierzamy własnie. Biedne vaio nigdy jeszcze nie miało systemiku wgrywanego na nowo a to już kilka latek będzie. Do czasu leczenia wypróbuję kabelek 2 x RCA/jack wpięty do wejścia mikrofonowego w lapku. Ale to jutro. Potem będę potrzebował pomocy bo ja tego programu soun scope nie rozumiem.
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: miniabyr w Grudzień 16, 2015, 20:05
U mnie na szczęście nawet po wgraniu windy nr 10(również laptop Vaio )wszystko śmiga jak należy. Ale bałem się że program Adjust+ nie ruszy na win10 bo w specyfikacji ma tylko xp!
Tytuł: Odp: Soundcard Scope - Bardzo przydatne narzędzie.
Wiadomość wysłana przez: vasa w Grudzień 16, 2015, 20:56
Bawiłem się dzisiaj, z użyciem płyty Adjust +
Czyżbyś azymut chciał sprawdzić?
Czy tak o, dla zabawy?