Autor Wątek: Goldring 1042  (Przeczytany 1339 razy)

kangie

  • Gość
Goldring 1042
« dnia: Maj 06, 2015, 09:33 »
Goldring 1042, wkładka MM

Frequency Response     20Hz-20kHz +/- 3dB
Channel Balance           2dB @ 1kHz
Channel Separation       25dB @ 1kHz
Sensitivity                    6,5mV +/-1,5dB, 1kHz @ 5 cm/sec
Static Compliance         24mm/N lat., 16mm/N vert
Equivalent tip mass        0,45 mg
Vertical Tracking Angle   24 °
Stylus Radius                 Gyger S
Stylus Type                   Replaceable
Load Resistance             47 kΩ
Load Capacitance           150-200pF
Internal Inductance        570 mH
Internal Resistance        660 Ω
Cartridge Weight            6,3 g
Fixing Centre                 0,5" (12.7 mm)
Playing Weight               1,5 - 2,0 g (1,7 g nom.)

kangie

  • Gość
Odp: Goldring 1042
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 06, 2015, 09:59 »
Jak grał u mnie ten Goldring?

Miałem go przez jakieś 2 tygodnie. Podwieszony do lekkiego ramienia 9CC Evolution w Pro-Ject 6 PerspeX, pre LAR LPS-1. Bardzo ciekawy szlif igły - Gyger S. Skalibrowałem wkładkę protractorem AlignIt firmy P-J.

Miałem bezpośrednie porównanie z używaną wtedy wkładką MC HO Sumiko Blue Point No. 2. Pierwsze co rzuciło się w uszy to bas. Ogromny, mocarny, gęsty, nie za wolny, nie za szybki. Ale "z łupnięciem". Zastanawiam się czy to aby nie była kwestia VTA/SRA. W sumie mogłem podnieść ramię i ten bas ograniczyć zyskując odrobinę więcej góry, ale ramię ustawiłem dokładnie w poziomie i słychałem na ustawieniu "nominalnym". Dzisiaj zapewne pobawiłbym się VTA, ale człowiek całe życie się uczy ;)

Wkładka nie była nowa. Miała kilkaset godzin przebiegu. Żródło znane, bo wkładka pożyczona od dobrego kolegi, który w bambuko chyba by mnie nie zrobił ;) Zawieszenie nie wykazywało objawów zmęczenia i efektu ocierania brzuchem wkładki o płytę.

Brzmienie z jednej strony obfite w bas, ale z drugiej strony rozjaśnione przez górne pasmo. Średnica raczej podobna do tej z Sumiko, czyli ani schowana, ani wybijająca się przed szereg. Nie wybitna, ale również nie beznadziejna. Odniosłem wrażenie, że 1042 to wkładka idealna do rockowego łojenia. Pink Floyd "The Wall" zagrał wyśmienicie. Uderzenie bębnów w "Run like hell" czy "Hey you" nie pozwalało zasnąć podczas odsłuchu. Dość dobrze tworzona scena, dobra głębia. Andreas Vollenweider i jego "Carvena Magica" zagrał całkiem dobrze. Jednak AT 33 PTG i Shure V15 Type III grają jeszcze lepiej - aczkolwiek na innych - lepszych ramionach i napędzie, co ma bardzo duży wpływ na odbiór końcowy.

Zastanawiałem się jaki wpływ miał ten szlif Gyger S i dlaczego wkładka nie pokazała dużo lepszej góry (detali) niż Sumiko BP No. 2, której igła ma zwykły szlif eliptyczny. Myślę, że gdyby podnieść trochę VTA, to pokazałaby się ciut lepsza góra kosztem basu, ale to moje przypuszczenia.

Ze względu na "obły" kształt obudowy wkładki miałem problemy z doborem długości śrub montażowych. Body idzie tak jakby po ściankach ostrosłupa i zbyt krótka śrubka nie chwyci nakrętki, a zbyt długa zaprze się na obudowie. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest zakup śrubek odpowiedniej długości, albo montaż dłuższych śrub od dołu. Pomimo obłego kształtu nie ma problemów z przyklejeniem rysika ołówka automatycznego. Jest tam krawędź i płaszczyzna do której spokojnie można przykleić rysik. Używana przeze mnie wkładka miała prosty cantilever, ułożony wzdłuż osi podłużnej body oraz równo wklejony tip. Pracochłonna regulacja azymutu nie była konieczna.

Podsumowując:

Dość miło wspominam tę wkładkę. Bliżej jej do analizy, czystości i klarowności przekazu niż do typowego "analogowego" brzmienia. Poprawnie skalibrowana i dopasowana do ramienia moża dać sporo radości ze słuchania. Miłośnicy rocka powinny być usatysfakcjonowani i jak najbardziej powinni brać tę propozycję pod uwagę. Pasuje do lekkich ramion. Warto dobrze ją skalibrować, ale myślę, że dotyczy to wszystkich wkładek, a nie tylko Goldringa. A jeśli denerwuje "delikatny" nadmiar basu, to można to poprawić podniesieniem ramienia, czyli korekta VTA/SRA.
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2015, 10:05 wysłana przez kangie »