Autor Wątek: Philips MCM 770  (Przeczytany 516 razy)

Offline paul_67

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1446
  • Jestem muzyką.
Philips MCM 770
« dnia: Luty 13, 2016, 09:54 »
Kupiłem żonie jakiś czas temu, aby nie grzebała w moim sprzęcie taką małą wieżyczkę.Ładnie to grało i wyglądało i coś koło tysiąca kosztowało.Muzyka była odtwarzania głównie przez USB, z CD bardzo rzadko i jakież było moje zdziwienie gdy po jakimś czasie, a to już było po gwarancji laser zaczął przeskakiwać.Rozkręciłem, przeczyściłem i nic.Później bywało,że nawet nie wczytał płyty.Co za badziewie teraz produkują - pomyślałem i dałem sobie spokój.Jednak powróciłem do tematu.Kupiłem cały mechanizm, zainstalowałem... no i gra.Koszt naprawy 35 zł.Kobieta szczęśliwa, ale niesmak pozostał.Badziewie teraz, panie produkują i już! Jak to się ma do mojego odtwarzacza, który już 18 lat działa bez usterki? Postęp...

Offline frywolny trucht

  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12043
Odp: Philips MCM 770
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 13, 2016, 10:07 »
Ale jaką platformę antywibracyjna posiada. Fiu, fiu  ;)
ZESTAW 1: Ad Fontes, Benz Micro Glider SL, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Offline paul_67

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1446
  • Jestem muzyką.
Odp: Philips MCM 770
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 13, 2016, 10:57 »
Platforemka niczego sobie,akrylowa, no i obudowa metalowa.Podejrzewam,że droższa od wnętrza :)