Autor Wątek: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja  (Przeczytany 17440 razy)

jamówię

  • Gość
Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« dnia: Listopad 09, 2016, 18:14 »
Ponieważ jesteśmy w trakcie kolejnego wznowienia całej dyskografii,to może w tym wątku opiszmy,jak to najnowsze bicie,Waszym zdaniem brzmi? Ja bez cienia egzaltacji i przedłużania napiszę tak:najlepsze ze wszystkich wydań,które miałem,lub słyszałem. Świetna robota Jamesa Guthrie. Zamiast szukać steranych runchli od wszelkiej masci handlarzy,trzeba kupić obcną reedycje.
Mam AHM,Meddle,TDSOTM,The Wall i WYH. Przytargałem dziś od elemka i na talerzu kręci się właśnie The Dark...masakrycznie dobrze,wszystko jest w punkt. Nie zawiodłem się tak jak nie zawiodłem się na Krówce i Meddle. Kupcie,posłuchajcie,opiszcie. Ja mam przed sobą WYH i Wall,zobaczymy jak będzie :)

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8405
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 09, 2016, 18:38 »
James Guthrie pracował już przy wydaniach z 2011/2012. Wtedy lakier robił Doug Sax (zmarł w na jesieni 2015). Teraz ten etap produkcji nadzoruje Bernie Grundman i Wall, WYWH i DSOTM brzmią lepiej niż wydania z 2011/2012. Matryce pod wydane w tym roku wcześniejsze płyty PF też przygotowywał  Bernie Grundman.
Za 9 dni Animals :)
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline kefas

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 363
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 09, 2016, 19:03 »
Ja mam The Wall i nie jestem zadowolony. Natomiast More szczerze polecam

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 09, 2016, 19:24 »
No to czekam na Animals,bo first,którego miałem(West Germany)brzmiał przeciętnie.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4240
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 09, 2016, 19:29 »
No to czekam na Animals,bo first,którego miałem(West Germany)brzmiał przeciętnie.

Ja mam tego Niemiaszka ale boję się wrzucic na talerz, jest zdarty sporo. Czekam na The Final Cut, tego się odważyłem wrzucić, bo to tłoczenie też nie brzmi jakoś najlepiej.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8405
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 09, 2016, 19:32 »
mam The Wall i nie jestem zadowolony

Kefas, masz 2016 czy 2012?
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline blackholesun

  • peace among worlds
  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 789
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 09, 2016, 19:36 »
Ja mam angielskie wydania, Animals to w sumie moja ulubiona płyta, ale chyba jest najgorzej zrealizowana. Zarówno na CD, jak i angielskie wydanie z epoki SHVL 815 A5 B6 HTM jest jakby przytłumione.

Natomiast angielskie wydania Meddle, DSOTM, WYWH czy The Wall z epoki brzmią tak dobrze, że nie czuję potrzeby kupowania żadnych remasterów. Nawet udało mi się je kupić w niezłych stanach i atrakcyjnie cenowo.

Uważam jednak, że dobre reedycja to świetna rzecz. Przykład - ostatnia seria reedycji Neila Younga, te płyty grają wspaniale, a wszystkie z epoki, które mam są zdarte w trzy dupy.
Modwright KWI-200, Dynaudio Special 25, rDAC, Sony PS-X65, Benz Micro Ace SL, Nuda II

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 09, 2016, 19:46 »
Ja mam angielskie wydania, Animals to w sumie moja ulubiona płyta, ale chyba jest najgorzej zrealizowana. Zarówno na CD, jak i angielskie wydanie z epoki SHVL 815 A5 B6 HTM jest jakby przytłumione.

Natomiast angielskie wydania Meddle, DSOTM, WYWH czy The Wall z epoki brzmią tak dobrze, że nie czuję potrzeby kupowania żadnych remasterów. Nawet udało mi się je kupić w niezłych stanach i atrakcyjnie cenowo.

Uważam jednak, że dobre reedycja to świetna rzecz. Przykład - ostatnia seria reedycji Neila Younga, te płyty grają wspaniale, a wszystkie z epoki, które mam są zdarte w trzy dupy.


Fajnie jakbyś mógł porównać swoich Anglików do roboty Jamesa Guthrie. Jestem bardzo ciekaw,jakby to u Ciebie wypadło.

Offline blackholesun

  • peace among worlds
  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 789
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 09, 2016, 19:51 »
Jak porównam, to na pewno coś napiszę na ten temat... tylko póki co, nie kupiłem jeszcze żadnej z tych reedycji :)
Modwright KWI-200, Dynaudio Special 25, rDAC, Sony PS-X65, Benz Micro Ace SL, Nuda II

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8405
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 09, 2016, 20:03 »
Michał, podrzucę Ci Wall (DE) i DSOTM ( UK i Canada) to sam porównasz. Mam jeszcze DSOTM z 2003, ponoć ostatni w pełni analogowy master.
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4240
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 09, 2016, 20:13 »
To może ciut nie na temat do końca ale czy wiadomo coś np o wznowieniach solowego Gilmoura? Własnie odkopałem pierwszą jego płytę i słucham i śmiem twierdzić, że to kawał fajnej muzyczki.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline kefas

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 363
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 09, 2016, 20:17 »
Cytuj
Kefas, masz 2016 czy 2012?

No właśnie 2016

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 09, 2016, 21:14 »
Michał, podrzucę Ci Wall (DE) i DSOTM ( UK i Canada) to sam porównasz. Mam jeszcze DSOTM z 2003, ponoć ostatni w pełni analogowy master.

Super,ale Stary teraz włączyłem WYWH i odpadłem,genialny,genialny mastering. Najlepszy jaki ja słyszałem.
BTW płyn z RCM też najlepszy,mój elektryzuje płyty :)

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8405
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 09, 2016, 21:26 »
Naprawdę spora w tym zasługa nacinania przez Grundmana. Ciekawe czy korzystał z linii solid state czy lampowej?

http://www.berniegrundmanmastering.com/technical/disc_cut.html

Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 09, 2016, 21:29 »
Bardzo się cieszę,że powstała ta seria. Gra to brylantowo.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9594
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 09, 2016, 21:34 »
włączyłem WYWH i odpadłem,genialny,genialny mastering. Najlepszy jaki ja słyszałem.
Według mnie akurat ta płyta jest skopana i lekko muli. Oryginał gra lepiej.
Meddle za to brzmi fantasycznie, tylko że nie mam oryginału do porównania.

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 09, 2016, 21:48 »
włączyłem WYWH i odpadłem,genialny,genialny mastering. Najlepszy jaki ja słyszałem.
Według mnie akurat ta płyta jest skopana i lekko muli. Oryginał gra lepiej.
Meddle za to brzmi fantasycznie, tylko że nie mam oryginału do porównania.


Kompletnie się z tym nie zgadzam:)

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9594
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 09, 2016, 21:52 »
Gdybym nie miał starego wydania powiedziałbym tak samo.
To nowe gra zdecydowanie lepiej od tłoczenia rosyjskiego :).

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9594
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 09, 2016, 21:56 »
Kilka razy podczas tego wieczoru przekładałem na zmianę nowe i stare tłoczenie. Znacząca różca na korzyść oryginały. Nie wiem może miałem pecha z nowym wydaniem, albo kiedyś trafiłem na jakiś wyjątkowy egzemplarz.

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 09, 2016, 22:00 »
Gdybym nie miał starego wydania powiedziałbym tak samo.
To nowe gra zdecydowanie lepiej od tłoczenia rosyjskiego :).


Dziwna sprawa,podoba Ci się nowe bicie Meddle a WYWH już nie,tym czasem ja słyszę na obu plackach tę samą rękę i MZ obecne bicie WYWH jest lepsze niż firstek,którego miałem. Mnie nowe tłoczenia jeszcze nie zawiodły,zobaczymy jak będzie dalej,ANimals i  Final Cut.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9594
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 09, 2016, 22:17 »
Dziwna sprawa,podoba Ci się nowe bicie Meddle a WYWH już nie,
No cóż. Kupiłem nowe tłoczenie z nadzieją, że będzie lepsze od starego. W moim przypadku okazało się inaczej.
Też z niecierpliwością czekam na Animals. Mam już zamówione.

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 10, 2016, 06:41 »
Dziwna sprawa,podoba Ci się nowe bicie Meddle a WYWH już nie,
No cóż. Kupiłem nowe tłoczenie z nadzieją, że będzie lepsze od starego. W moim przypadku okazało się inaczej.
Też z niecierpliwością czekam na Animals. Mam już zamówione.

Ale to dotyczy tylko WYWH?czy pozostałych też?

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9594
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 10, 2016, 07:20 »
Z nowego tłoczenia mam: More, Meddle i WYWH. More znałem tylko z fimu, płyty nigdy nie miałem więc nie mogę nic powiedzieć. Brzmienie jest dobre. Meddle w oryginale brzmiało ciężko i ciemno. Ten nowy remaster jest bardzo dobry. WYWH brzmi rzeczywiście bardzo podobnie do Meddle mimo tego, że oryginał był zrealizowany całkiem inaczej. Scena, rozpoznawalność instrumentów, lekkość (nie pozbawiona dynamiki) to zalety oryginału. Nowe tłoczenie brzmi moim zdaniem jakby było nagrane o 10 lat przed "wywh". A jeszcze poligrafia na nowym jest gorsza od oryginału.
Przykro mi. :(. Też wolałbym żeby było inaczej.

jamówię

  • Gość
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 11, 2016, 08:14 »
Drodzy dziś będę odpalał The Wall, czekałem na weekand,bo to jest ta z tych płyt,którą wziąłbym na bezludną. Jeśli jest tak dobrze,jak mówił Tomciu,to chyba kupię drugą na zapas :)

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4240
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Pink Floyd-ostatnia inkarnacja
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 11, 2016, 08:53 »
Czekam z niecierpliwością na opis wrażeń bo reedycja 2011 jest troszku nie w moim guście ;-)
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9