Autor Wątek: SABA PSP 910  (Przeczytany 619 razy)

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
SABA PSP 910
« dnia: Grudzień 23, 2016, 22:31 »
Kupiłem sobie takie cudo, rok wprowadzenia na rynek, gdzieś tak około roku 1978, firma szwedzka, ale produkcja, chyba w całości japońska, chyba Sanyo.
Kupiłem na aukcji, alledrogo, oczywiście opis 100% sprawny.
Gdy podłączyłem, okazało się, że zawiasy to trzymają typowo pokrywę, tylko w górnym położeniu, pokrętło antiskatingu da się ustawić tylko w pozycji zero, a całość, nie tyle buczy, co, jakby było jakieś zwarcie, no jest takie śkwierczenie.
Zwróciłbym od razu sprzedającemu ale akurat wizualnie model mi podpasił , po 3 dniach udało się zbić cenę na butelkę trochę lepszej wódki i egzemplarz zostawiłem.

Gramofon ma prostą konstrukcję, góra obudowy jest metalowa, dół i boki obudowy są drewniane, kolejne modele tej firmy, np PSP 350 będą już w całości plastikowe. Szkoda ze nie ma zwieszenia pływającego.
Fabrycznie montowana wkładka to Audio Technica AT 13 EAX, zalecany nacisk 1 gram.

Z antiskatingiem poradziłem sobie, stosując gumową podkładkę, tak aby pokrętło miało opór przy obracaniu, można je teraz ustawiać w dowolnej pozycji, jak widać antiskating jest typowy czyli sprężynkowy.
Zawiasy dokręciłem i też jest ok, przynajmniej na jakiś czas.

Pozostał problem najważniejszy, usuniecie owego skwierczenia, nim za to się zabiorę mam kilka pytań:

1.Muszę zmienić wtyczkę z DIN na RCA, a więc przy okazji cały kabel. Pytanie kupić jakiś specjalny kabel, czy w przypadku tego gramofonu wystarczy, taki trochę lepszy z marketu?

2.Jak widzę z ramienia wychodzą, dodatkowo dwa kable masy, w sumie kabli jest 6, to chyba uziemienie ramienia, wkładki?

3.Masa, wychodzi osobnym kablem, ale jest zmostkowana, z jednym z kanałów a w ów mostek wpięty jest jakiś element elektroniczny. Mam to tak zostawić, to połączenie, przy zmianie kabla, czy też połączyć inaczej, usuwając mostek i ów element elektroniczny. Jak to podłączyć prawidłowo, bo moja wiedza na ten temat jest dość mglista :)

4. Trafo jest jakoś dziwnie przykręcone do obudowy, tylko na dwie śrubki, z podkładkami, a jak widać mocowanie jest na trzy śrubki, całość jest bardzo luźna. To ma być tak przykręcone, luźno, aby, no nie wiem jakieś brumienie nie przenosiło się na obudowę?

5. Ramię jest na łożysku, mnóstwo drobnych kulek.  Należy to jakoś przesmarować?

Kilka zdjęć pacjenta, przed operacją ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2016, 22:36 wysłana przez Gerwazy »

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 23, 2016, 22:34 »
Front ;)
Plus schemat połączenia z owym elementem elektronicznym wpiętym w mostek masy

Offline wojtek41

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4913
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 23, 2016, 22:51 »
Ładny gramofon. Powodzenia w przywracaniu do stanu świetności.  :)

Offline jajacek1410

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 778
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 23, 2016, 23:21 »

Muszę zmienić wtyczkę z DIN na RCA, a więc przy okazji cały kabel
Może na dzień dobry kup przejściówkę 5DIN na 2xRCA, z przewodem uziemiającym. Cena śmieszna - 12 zł.

KEF iQ9, Yaqin 100b, Primare cd21, PJ Perspective, Goldring 1012, Tube Box SEII, Kimber 4TC, 8TC, Audiomica Beryl, QED Siver Spiral, NEEL 7ES, listwa Tomanek

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 23, 2016, 23:28 »

Muszę zmienić wtyczkę z DIN na RCA, a więc przy okazji cały kabel
Może na dzień dobry kup przejściówkę 5DIN na 2xRCA, z przewodem uziemiającym. Cena śmieszna - 12 zł.

Będę miał wtedy dwa przewody uziemniające ;)

Nie tędy droga, zrobimy to tak jak bozia przykazała ;)

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 26, 2016, 17:52 »
Zrobiłem tak.

Najtrudniejsze wydawało mi się usuniecie świerszczenia, brumienia, które sięgało na wskaźnikach w edytorze dźwięku -45 do -40 dB, normalnie gdy gramofon nie jest podłączony do wejścia phono, poziom szumów własny owego wejścia jest poziomie ok - 80 db. Czyli brumił ten egzemplarz gramofonu niemiłosiernie ;)
Lutownicę co prawda trzymałem w ręce, ale nie więcej niż kilka razy, a o grzebaniu w elektronice nie miałem żadnego pojęcia
Podłączyłem wpierw gramofon wyłączony do wejścia, a następnie włączyłem gramofon, popatrzyłem na wskaźniki, włączenie gramofonu nie powodował żadnych zmian. Pomyślałem, jest dobrze, nie brumii elektronika.
Poruszałem kablami i tutaj poziom owego brumienia zmieniał się, czyli coś "nie stykało" w połączeniu kable z ramienia a kable wyjściowe.
Odłączyłem gramofon, wylutowałem stary kabel z wyjściem DIN, w to samo miejsce przylutowałem nowy kabel z wejściem RCA, masę puściłem osobnym kablem, wylutowałem ów elektronicznym element tworzący mostek masy i jednego kanału. Na końce kabli nałożyłem plastikowe osłonki, przykręciłem na całe połączenie metalową osłonę.
Podłączyłem gramofon pod komputer,sprawdziłem na wskaźnikach, brumienie spadło do poziomu - 70 db
Alleluja :) Co było przyczyną nie wiem, i widzieć nie chcę ;)
Dodatkowo, prysnąłem jedną kroplę oleju silnikowego na łożyska ramienia, w miejsce gdzie widać kulki łożyska, oraz jedna kroplę, na wystający z silnika trzepień. Przesmarowałem wazeliną techniczną miejsca ruchome, nie ma ich wiele, przesmarowałem przełączniki szybkości  obrotów, dałem wazeliny trochę więcej, aby przełączały się ciszej.
Prysnąłem PR na potencjometry regulacji obrotów, chodzą teraz ładnie lekko.
Przykręciłem transformator trzecią śrubką, wymagało to wywiercenia w obudowie dziurki, transformator jest zawieszony luźno na podkładkach amortyzujących.
Takie same podkładki dodałem pod mocowanie nóżek do podstawy.
Na koniec wziąłem szmatę i lekkościerną pastę woskową nanotech K2 Turbo i wypolerowałem pokrywę i inne elementy.
Postawiłem na półce, wziąłem poziomnicę wypoziomowałem gramofon, wystarczyło podłożyć pod jedną z nóżek podkładkę filcową.
Skalibrowałem wkładkę, fajna opcja jest w tym gramofonie, wystający trzpień do ustawienia właściwego overhangu, oraz w ramieniu śrubka do regulacji poziomu wkładki aby był równoległa do poziomu płyty.
Koniec ;)
W sumie całkiem sympatyczny, solidny model.
Poziom własny wejścia phono, gdy wzmacniacz nie jest włączony, oraz poziom szumów własnych gramofonu, gdy jest włączony, talerz kręci się igła na początku płyty:
« Ostatnia zmiana: Grudzień 26, 2016, 19:24 wysłana przez Gerwazy »

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 26, 2016, 18:14 »
Fabrycznie montowana wkładka, oraz pulpit sterujący, po użyciu pasty polerskiej  ;)

 

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5026
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 27, 2016, 09:47 »
poziom szumów własnych gramofonu, gdy jest włączony, talerz kręci się igła na początku płyty:
-73dB !
Taki wynik jest albo przekłamany albo kompletnie rewelacyjny.
Jednak niezależnie od tego, wygląda na bardzo cichy napęd. Chyba pozyskałeś świetny napęd ;D
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+Pre Q-Audio+Pionieer SA-810+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 27, 2016, 12:14 »
poziom szumów własnych gramofonu, gdy jest włączony, talerz kręci się igła na początku płyty:
-73dB !
Taki wynik jest albo przekłamany albo kompletnie rewelacyjny.
Jednak niezależnie od tego, wygląda na bardzo cichy napęd. Chyba pozyskałeś świetny napęd ;D

Wyprodukowano w złotej erze płyty winylowej, poza tym fachowiec, który trzymał 3 lub 4 raz lutownicę w ręce, zrobił porządnie serwis, jak bozia przykazała ;)




Offline frywolny trucht

  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12511
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 27, 2016, 14:24 »
Skalibrowałem wkładkę, fajna opcja jest w tym gramofonie, wystający trzpień do ustawienia właściwego overhangu, oraz w ramieniu śrubka do regulacji poziomu wkładki aby był równoległa do poziomu płyty.

Mógłbyś pokazać na zdjęciach o co chodzi?

-73dB !
Taki wynik jest albo przekłamany albo kompletnie rewelacyjny.

Producent podaje S/N -64 dB. Czyli mocno tak sobie.
ZESTAW 1: Ad Fontes, Benz Micro Glider SL, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 27, 2016, 15:17 »
Trzpień obok talerza do ustawienia overhangu widać na zdjeciu, a magiczna srubka, jest od dołu ramienia, przy headshelu, słuzy do ustawienia wkładki wokół własnej osi

Pomiar glosności, to skomplikwane zagadnienie :0

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 257
Odp: SABA PSP 910
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 27, 2016, 21:05 »
Kilka groszy ;)

Nie jest to gramofon z górnej półki, to wiadomo, ale nie jest to również gramofon z dolnej półki, ot taki średniak, sprzed bez mała lat 40-tu.
Nie mniej jednak jest to bardzo przyzwoity model. Jest ciężki, głównie dzięki górze obudowy, która jest z bardzo grubej blachy, ale i też dzięki dolnej obudowie która jest , z w miarę grubej sklejki. Talerz to najcięższych nie należy, ale jest dużo solidniejszy, niż np obecnie montowane w tzw kopiach gramofonów Technics, np Audio Technica 120 i temu podobne
Nóżki są niestety nie na sprężynach, ale są grube gumowe.

Ta konstrukcja przekłada się min na to że, a to mój ulubiony ostatnio test, że jak stuknę w półkę na które j stoi gramofon to nie przenosi się to na gramofon. W ogóle całość brzmienia jest bardzo dobra.
Miałem ostatnio, np "Projecta Debiuta", no masakra jakaś, zero jakiekolwiek amortyzacji, grało to płytą  paździerzową, nie dało się tego słuchać.

Egzemplarz, prawie w ogóle nie sieje ani transformatorem, ani silnikiem, różnica w głośności przy wyłączonym, i włączonym gramofonie jest pomijalna - może to zasługa tej grubej blachy z której jest zrobiona góra obudowy? 
Nie wiem, nie znam się.
Dla mnie jest OK, a słucham głównie na słuchawkach.

Co do głośności napędu gramofonu.

Jak popatrzeć, na plastikowe modele z początku lat 80-tych, te ciut lepsze, to one mają parametr głośności napędu -70-75 dB, ten model ma 64 dB, no różnica spora. Wszystko jest fajnie, do momentu gdy igła nie opadnie na płytę, gdy "grać" zaczyna cała plastikowa konstrukcja gramofonu.

Już widzę, po zamieszczeniu zrzutów ekranu z programu Cool Edt Pro, grono osób mierzących głośność swoich maszyn :) za pomocą karty dźwiękowej w komputerze.

Sprawa nie jest taka prosta, bo niby jak to zmierzyć, aby wyniki były porównywalne z pomiarami innych osób
Trzeba by mieć, takie same, wszystkie warunki pomiarów, od użytej karty dźwiękowej, jej ustawienia, do np podłoża na jakimi stał gramofon i pewnie jeszcze z kopę innych identycznych parametrów, użyty preamp, itp, itd.
Ja zrobiłem pomiar, porównanie, gołe gniazdo phono i podpięty do gniazda gramofon, różnica pomiarów, to głośność tego egzemplarza, z tą akurat zamontowana wkładką.
Mnie najbardziej cieszy fakt, że poziom głośności w kanałach jest w miarę równy, oraz że poziom hałasu nie wzrasta słyszalnie pod koniec płyty - igła bliżej, centralnie umieszczonego silnika.



 
     
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2016, 21:16 wysłana przez Gerwazy »