STREFA MAREK > sprzęt audio

TECHNICS

(1/1)

frywolny trucht:
Film o historii marki:

tomasz_pianista:
Trochę przynudza, aczkolwiek fajnie, że jest kanał o tematyce audio.

Dla mnie Technics jest interesujący tylko od strony "flagowych" modeli i trzeba się dobrze orientować czego warto szukać, a czego nie. I właśnie największym problemem jest to, że modele budżetowe nawiązują stylistycznie do drogich.

Przykład: Cała seria "Honecomb drivers" wygląda podobnie, na papierze podobnie, a brzmienia się po tym nie oceni. W rzeczywistości dobrze grają tylko modele SB-7, SB-10, SB-M3/M2/M1. Wszystkie inne modele to budżetowe wariacje na temat, coraz gorsze kosze głośników, słabsze magnesy, lżejsze obudowy, wszystko na minus.

Oprócz tego "kultowość" sprawiła, że ceny są nieadekwatne do jakości - np. końcówki mocy. SE-A5 chodzi za ponad 2500zł, w środku to nie jest hi-end, tylko klasa średnia.

Także flagowce do połowy lat 80' to świetne produkty do dzisiaj konkurujące z wyższą klasą współczesnego audio, późniejsze tanie CD czy decki, kiepskie kolumny i tanie gramofony jakoś tam grają i można mieć do nich sentyment, ale "legendy" bym się tam nie doszukiwał.



tomasz_pianista:
Oprócz tego jest kilka błędów przy omówieniu SB-M1 - po pierwsze nie ma lampki przy "protektorze", druga sprawa - ważniejsza - wysokotonowy nie jest "zwykłą kopułką".

Porównanie SB-M2 i SB-7 (gdzie woofer ma 10 cali, więc też nie byle co).

frywolny trucht:
Ja mam poważne wątpliwości do tego co Pan Reduktor mówi np. w szóstej minucie o przewagach napędu bezpośredniego. Samo w sobie umieszczenie silnika na osi talerza nijak nie zmniejsza wibracji przenoszonych na wkładkę w stosunku do paskowców. Paskowce mają o wiele większe szanse niwelować te drania poprzez elastyczny pasek. Oczywiście Technics doprowadził napęd DD do jakiejś tam perfekcji, ale dzisiejsze napędy DD dobitnie pokazują, że to nie takie hop siup i paskowce są tu o wiele lepsze. I prostsze.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej