Autor Wątek: Latynowskie inspiracje?  (Przeczytany 100 razy)

Offline dyletant

  • maniak
  • ***
  • Wiadomości: 158
Latynowskie inspiracje?
« dnia: Wrzesień 30, 2017, 22:23 »
Przyszła jesień a z nią zazwyczaj prędzej czy później pojawia się melancholia.... no chyba, że wcześniej porządnie zetnie mrozem i zasypie śniegiem. W jednym i w drugim przypadku zawsze można zapodać coś ostrzejszego na rozbudzenie np Sepulturę.  Niemniej po drugiej stronie kojarzą mi się ciepłe, czasem melancholijne nutki latynowskich kobiecych wokalistek.  I tu pojawia się pytanie do szanownego grona czy mogą co nie co intrygującego polecić?

Nie ma to być stricte jazz, może nie koniecznie ostre flamenco, może coś z pograniczna fado?... lub coś co nie tylko ciepło brzmi na lampie ale także na tranzystorze.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 7458
Odp: Latynowskie inspiracje?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 30, 2017, 22:58 »
Jeśli ma być ciepło i przyjemnie to  może być Astrud Gilberto. Rozgrzeje nawet tranzystory.
Siadaj Kulson!

Offline christo

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 727
Odp: Latynowskie inspiracje?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 01, 2017, 09:01 »
A ja sobie ostatnio nabyłem Abraxas Santany. Dużo radości :)

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 7096
Odp: Latynowskie inspiracje?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 01, 2017, 09:34 »
skarb, diament, piękno w czystej postaci



Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline paul_67

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1688
  • Jestem muzyką.
Odp: Latynowskie inspiracje?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 01, 2017, 09:42 »

Dość często u mnie leci ta płyta.Wokalu tam za dużo nie ma, tym bardziej żeńskiego, ale warto posłuchać.
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2017, 09:48 wysłana przez paul_67 »
Muzyka ponad polityką!