Autor Wątek: Przygody Taniofila  (Przeczytany 5492 razy)

Offline Jakub

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2503
  • Taniofil
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #100 dnia: Sierpień 26, 2018, 18:19 »
Też tak mam,bardzo mi się te graty Kuby podobają,ale Braun był chyba przez kogoś projektowany?


Przez Dietera Ramsa.
Braun CSV13 | PS500 | CD4 | L60 (i parę innych)

Michał

  • Gość
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #101 dnia: Sierpień 26, 2018, 18:29 »
O! :)

Offline Jakub

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2503
  • Taniofil
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #102 dnia: Sierpień 26, 2018, 18:56 »
Nie wiem jak gra ten twój zestaw ale sam jego wygląd powoduje u mnie uczucie przyjemności.

Fotografuje się bardzo dobrze, ale na żywo widać, że toto ma ponad pięćdziesiąt lat.  ;)

Brzmienie ciężko mi oceniać, ale wstydu raczej nie ma.
Myślę, że 80% brzmienia determinują kolumny, bo sam wzmacniacz jest raczej neutralny. Z małymi Bowersami 686 (S1), w mniejszym pomieszczeniu (15m2), gra bardzo dynamicznie i przestrzennie, raczej z podkreślonymi skrajami pasma.
Z kolei ze swoimi równolatkami Braunami L60 (papier, sztywne zawieszenia), w pomieszczeniu 40m2, brzmienie jest nieco cieplejsze z lekko wypchniętą średnicą. Całość pasma raczej płaska bez podbić. Bas jest fajnie kontrolowany. Te kolumny grają barwowo i objętościowo podobnie do LGMów, z wyłączeniem ostrej góry no i z mniejszą punktowością źródeł pozornych..

A propos, dzisiaj skróciłem im te nóżki od stołków i ustawiłem pod kątem, żeby trochę zawalczyć o lepsze dopasowanie fazowe przetworników. (Puszczałem sobie sygnał próbny z programu REW i patrzyłem jak się przebieg fazy zmienia pod różnymi kątami).
Bałem się, że dźwięk mi przez to siądzie i wokale będą "na klęczkach", ale nic takiego się na szczęście nie wydarzyło. No i wygląda to lepiej teraz.



Niby cały czas myślę nad zmianą kolumn na coś nowszego, ale chyba się za bardzo już przyzwyczaiłem do brzmienia Braunów, bo jak sobie ich czasem posłucham na spokojnie, to wszystko mi w nich pasuje.  ;)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2018, 19:00 wysłana przez Jakub »
Braun CSV13 | PS500 | CD4 | L60 (i parę innych)

Michał

  • Gość
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #103 dnia: Sierpień 26, 2018, 19:06 »
To nic nie ruszaj. To najprostrza droga do katastrofy ;)

Offline Moriarty

  • **
  • Wiadomości: 59
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #104 dnia: Sierpień 26, 2018, 22:16 »
A co to jest to z kotami na podłodze? Subwoofer?  :D

Offline Jakub

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2503
  • Taniofil
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #105 dnia: Sierpień 26, 2018, 22:18 »
A co to jest to z kotami na podłodze?

Drapak dla kota.
Braun CSV13 | PS500 | CD4 | L60 (i parę innych)

Offline Melepeta

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 745
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #106 dnia: Sierpień 27, 2018, 19:58 »
Drapak dla kota.
Specjalny ustrój akustyczny ;)
Sprzęt jest dla muzyki, nie odwrotnie.

Offline Jakub

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2503
  • Taniofil
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #107 dnia: Wrzesień 29, 2018, 16:14 »
Słucham dzisiaj Patricii Barber. Tej jej płyty są jakoś tak perfidnie zrealizowane, że chyba nawet odtwarzane na jamniku brzmią jakby się hi-endu słuchało.

Nic dziwnego, że są takie popularne na wszelkiej maści demonstracjach sprzętu.
Braun CSV13 | PS500 | CD4 | L60 (i parę innych)

Offline dino

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1073
Odp: Przygody Taniofila
« Odpowiedź #108 dnia: Wrzesień 29, 2018, 21:04 »
Słucham dzisiaj Patricii Barber. Tej jej płyty są jakoś tak perfidnie zrealizowane, że chyba nawet odtwarzane na jamniku brzmią jakby się hi-endu słuchało.

Nic dziwnego, że są takie popularne na wszelkiej maści demonstracjach sprzętu.

Dobrze zagrane i mistrzowsko zaśpiewane plus kumaty realizator i ...mamy muzykę.
Przekleństwem dzisiejszych czasów są różne zabawki, które powodują, że artysta nie widzi swoich słabych stron.
Wystarczy posłuchać starych winyli z orkiestrami i wokalem - nagrywane na 1 (mono) lub 2 mikrofony.
Sami się "miksowali" i do tej pory brzmi to często lepiej niż 200 śladowe sesje na Pro Toolsie.
Ale to byli muzycy a nie gwiazdy mediów.