Autor Wątek: Full-Range moja Audio Nirvana  (Przeczytany 86735 razy)

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2550 dnia: Maj 19, 2019, 08:11 »
Przepiękna płyta Andrew Hill'a

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2551 dnia: Maj 19, 2019, 08:21 »


Mimo że upłynęło ponad pół wieku od nagrania "Point of Departure", nadal jego muzyczną esencję można zakwalifikować do jazzu progresywnego, co oznacza, że mamy do czynienia z dziełem wizjonera.

Andrew Hill był wysoko ceniony w kręgach muzyków, lecz w małym stopniu przekładało się to na popularność wśród fanów jazzu. Niniejszy album uchodzi za najwybitniejsze osiągnięcie tego pianisty, kompozytora i aranżera.

Choć Hill może się wydawać orędownikiem koncepcji free jazzowych, to jego muzyka rozgrywała się w ramach rozluźnionych nieparzystych i zmiennych podziałów rytmicznych oraz w sferze struktur modalnych.

Do realizacji pomysłów na tej wybitnej płycie Hill znalazł znakomitych kompanów, jak: trębacz Kenny Dorham, saksofonista-flecista-basklarnecista Eric Dolphy, saksofonista Joe Henderson, kontrabasista Richard Davis i perkusista Antony Williams.

Szczególnie wartościowe są napisane przez Hilla utwory niosące w sobie dużą dozę abstrakcji przypominającej Theloniousa Monka. To skojarzenie zostało szczególnie podkreślone podczas solówek fortepianowych Hilla zbudowanych z nut zarówno istotnych, jak i tych wnoszących pewien ferment estetyczny. Ambicją kompanów Hilla było, aby swymi wypowiedziami dorównać liderowi.

Cezary Gumiński
BLUE NOTE/UNIVERSAL
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline LampowY

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5953
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2552 dnia: Maj 19, 2019, 09:02 »
A dzisiaj postanowiłem, że niedzielę zrobię sobie na analogowo. Dawno, bardzo dawno gramofonu nie odpalałem.
Także dzisiaj czarna płyta.

Przynajmniej do momentu osiągnięcia stężenia alkoholu we krwi niebezpiecznego dla igły  ;D

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2553 dnia: Maj 19, 2019, 09:57 »
A dzisiaj postanowiłem, że niedzielę zrobię sobie na analogowo. Dawno, bardzo dawno gramofonu nie odpalałem.
Także dzisiaj czarna płyta.

Przynajmniej do momentu osiągnięcia stężenia alkoholu we krwi niebezpiecznego dla igły  ;D

Ja na razie z CD sobie jadę... vinyl później...
A do barku jeszcze później... Miałem dziś na koncert Adama Bałdycha jechać i zamiast mnie pojadą znajomi... Taka karma...
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2554 dnia: Maj 19, 2019, 10:01 »

Materiał zgromadzony na Nefertiti powstał w czerwcu 1967r. Wyjątkowość Księcia Ciemności polega m.in. na tym, że był on innego typu liderem niż większość gigantów jazzu. Nie był po prostu głównym solistą, który dobierał sobie zespół. Nie był też kompozytorem, który szukał ludzi odpowiednich do swoich tematów. Miles nie tyle komponował muzykę, nie tyle wymyślał koncepcje rozwoju muzyki, ale on kreował tę muzykę. Każdy z muzyków grających z nim był też samodzielnym twórcą. Każdy tworzył własną muzykę. Gdy spotykali się pod szyldem Miles Davis, legenda inspirowała ich i wbijała na wyższy poziom, a jednak pozwalała zachować swoją wrażliwość i swoją estetykę. Często zdolność do tego była głównym kryterium wyboru współpracowników. Na płytach Milesa z tego okresu, z tym składem, znajdują się kompozycje wszystkich członków zespołu, a praca nad każdym nagraniem była maksymalnie wspólna. Ron Carter wspomina to tak:

"Jak przynosiliśmy własne numery, to potem wszyscy je dopracowywaliśmy. Herbie (albo ktokolwiek inny był kompozytorem) wciąż widniał jako autor, i miał prawo do tantiemów za numer, ale numer był zmieniany przez nas wszystkich, aby brzmiał lepiej, tak jak nasz zespół - wspólnie. Np. Tony Williams przynosił jakąś swoją kompozycję, siadaliśmy wspólnie i pracowaliśmy nad tym numerem... aż był... bardziej grywalny. Jakimkolwiek sposobem. Czasem wyrzucając dwa takty, czasem zmieniając tonację, różnie, ale konsekwentnie. Jak w warsztacie".

Nefertiti to płyta z okresu 1965-1968. Miles w tym czasie jest wielki. Znają go całe Stany. Jest magnesem. Już dwukrotnie zrewolucjonizował muzykę. Miał to uczynić jeszcze dwukrotnie. Żeby móc tego dokonać zgromadził swoisty All Star. Na fortepianie Herbie Hancock, w sekcji genialny i nieokiełznany Tony Williams na bębnach i człowiek-kotwica Ron Carter na basie. Długo czekał na ostatniego członka tego słynnego zespołu - Wayne Shorter kończył "zlecenie" z Artem Blakeyem i Jazz Messengers. Ale czekać było warto. Wayne Shorter to najbardziej wyrazisty kompozytor z tego kwintetu. W czasie gry z Davisem nagrał też serię własnych płyt, z których każda stała się klasykiem jazzu lat 60tych. Zespołowi Milesa ofiarował swój piękny liryczny sound, piękne i dojrzałe tematy, a także tę nokturnową nutę, która z czasem ukierunkowała muzyków na właściwe tory - na tory nowego brzmienia w muzyce.

No ale dość wstępów do wstępów, bo tak można w nieskończoność. Dlaczego Nefertiti zatem? Na niej najlepiej można zrozumieć wyjątkowość tego kwintetu. Po pierwsze cały zespół już się mocno "dograł", Miles wiedział jak odpowiednio wyciągać z każdego muzyka to co najlepsze, a Shorter i Hancock, dwaj najbardziej charyzmatyczni, jak się później okazało członkowie tej ekipy, mieli już na swoim koncie po kilka solowych płyt, które do dziś stanowią kanon. Last, but not least, Tony Williams, kompletnie szalony bębniarz, którego Miles wziął na trasę, gdy ten miał 17 lat, już trochę spoważniał. No, może nie spoważniał, ale dał się poznać reszcie zespołu na tyle, że można było w pełni wykorzystać jego geniusz. A geniusz to był nie byle jaki. 

Album rozpoczyna tytułowa kompozycja autorstwa Wayne'a Shortera. Cytując Boba Beldena - Czasem kompozycja z wykonaniem tworzy organiczną całość - Tak zdecydowanie jest w tym przypadku. Przez cały numer Davis z Shorterem powtarzają tylko temat, w pewnym momencie się "tylko rozjeżdżając" - Shorter zaczyna grać pół taktu później. Temat wydaje się namolny, brzmi wręcz zawodząco. Ale w tym utworze wszystkie role się odwracają - temat grany przez dęciaki staje się tłem dla concerto grosso Tony'ego Williamsa. To co wyprawia ten chłopak na bębnach to jest rzecz niebywała. Jak na tamte czasy też technicznie, ale przede wszystkim "konceptualnie". Nie ma dla niego granic, a pozostaje wciąż "w kompozycji" - powiedzieć, że nadaje jej charakter to bluźnierczy eufemizm. On jest jej Cesciem Fabregasem. Bez niego jej nie ma. Prowadzi całą grę, zaczyna wszystkie akcje, rozwija je, kiedy trzeba podkręca, wchodzi w te swoje niebywałe młynki, strasznie podbija dynamikę, a kiedy trzeba tonuje - uspokaja i wprowadza z powrotem w nastrój zawodzenia na bazie spokojnego pulsu. Herbie w cudowny sposób "krańcuje" melodię graną okrutnie konsekwentnie przez Milesa i Shortera - i jak to Herbie potrafi najlepiej - dopowiada. Niby dwa ostatnie dźwięki tematu powtórzone dwukrotnie - niby jeden akordzik na podkreślenie - ale wszystko w zgodzie z charakterem numeru. Charakterem narzucanym tu przypomnijmy przez Tony'ego Williamsa.

Na drugie śniadanie dostajemy Fall. Również przyniesione przez Shortera. Jest to bardzo nokturnowy numer. Tempo podobne do Nefertiti, ale nastrój już dużo bardziej "romantyczny". Shorter w ogóle bywa nazywany romantykiem jazzu. I ta kompozycja pokazuje to jak mało która. A wykonanie? Znów ciarki na plecach. Mamy tutaj podobieństwo z tytułowym numerem - temat jest powtarzany kilkakrotnie i wraca systematycznie, a soliści wypowiadają się pomiędzy jego częściami. Pięknym czystym dźwiękiem gra Davis - najpierw szuka sobie miejsca, a gdy znajduje to je w pełni wykorzystuje - będąc cały czas "w" temacie, wokół niego buduje. Po nim solo gra Herbiusz. Kto zna jego płytę Maiden Voyage, ten wie, że liryczne klimaty mu nie obce. Ale ten też dobrze wie, że jak mało kto, nie wychodząc z liryki, może spokojnie frazowaniem zahaczać o R&B. Rozpędza się tam na kilka dźwięków tak, że człowiek ma wrażenie, że Headhunters już wtedy mu się gdzieś kołatało po głowie. A przypominam, że na rozpęd miał ledwie parę taktów. Ostatni solo gra autor. Wayne gra przepięknie. Poetyka jego tonu jest po prostu rozbrajająca. Jeśli ktoś szuka inspiracji do opowiadania o deszczowym jesiennym niedzielnym popołudniu - solo Weyne'a Shortera, jak i w zasadzie całe Fall będzie najlepszym wyborem.

Hand Jive to kompozycja Williamsa. Jest to klasyczny bopowy numer. Up Tempo. Davis gra piękne solo zaraz jak tylko wybrzmi temat - mocne brzmienie lidera i pewne oparcie w kompozytorze. Puls jest wybitny. Ani chwili wytchnienia. Kończy swoje solo Miles, a zaczyna Shorter i je kontynuuje. Tak, moi drodzy. W tym numerze soliście uprawiają lekką sztafetę. Naprawdę Wayne podejmuje dźwięki pozostawione przez Davisa, ale oczywiście toczy je w swoje rejony - wciska w nie elementy tematu, nad niektórymi "duma" dłużej. I znów położone przez niego dźwięki chwyta Hancock. Gra tutaj tak jak mu się to często wtedy zdarza - praktycznie tylko prawą ręką -linearne melodyczne solo. Oczywiście wszystko cały czas na zdradzieckim pulsie kompozytora wspieranego dzielnie przez Cartera.

Po numerze perkusisty, czas na kompozycję Herbiego - Madness. Jest to mój ukochany numer na tej płycie. Acz znowu - wykonanie zarejstrowane na płycie znacznie odbiega od oryginału przyniesionego przez Hancocka - Davis zostawił sobie tylko ostatnie 8 taktów melodii, a tempo zostało potrojone. Williams z Ronem Carterem tworzą ponownie kapitalny puls, na którym solo gra Miles. Po nim obfitujące w cytaty z samego siebie solo Wayne'a Shortera, które choć zaczyna się bopowo, to kończy się iście po Shorterowsku - oczywiście lirycznie. Sekcja przez cały czas pędzi, walking trwa, ale nagle wydawałoby się nieustające dzwonienie blach Williamsa milknie, milknie też na chwilkę bas Cartera i pojawia się coś, czego brakowało, chociaż o tym nie wiedzieliśmy. Po pięciu minutach niemal klasycznego hardbopu Shorter kończy solo miękko, i z tej otwartej przez niego i cały zespół bramy wyłania się całkowicie milczący do tej pory Herbie Hancock. Gra solo, a Ron Carter i Tony Williams czytają mu w myślach i emocjach. Powstaje moim zdaniem największy highlight tej płyty, a może i całego tego klasycznego kwintetu. Pełna empatia improwizacyjna. Możecie nie znać w ogóle tego okresu twórczości Milesa. Możecie w ogóle nie znać Nefertiti. Nawet nie znać żadnej solowej płyty Wayne'a Shortera, ale utwór Madness koniecznie, koniecznie, koniecznie musicie poznać. Wysłuchać w skupieniu. W zamkniętym pokoju. Z wyłączonym telefonem i twitterem. To raptem 8 minut. Chyba da radę, nie?

Przedostatni na płycie Riot (też autorstwa Hancocka) to najdynamiczniejszy utwór z tego zestawu. Szybkie solo Wayne'a i następujące po nim solo Davisa - oba bardzo mocne i szybkie. Ciekawe, że obaj soliści posługują się innymi skalami melodycznymi do ich utworzenia. Biegankę kończy swoją solówką Hancock. Riot, oprócz kompozycji tytułowej wszedł do playlisty koncertowej zespołu - właśnie ze względu na swój dynamiczny charakter. 3 minuty i 5 sekund. A dzieje się, że hej. Warto go przesłuchać ze dwa, trzy razy pod rząd.

Płytę kończy Pinocchio. Trzecia na płycie kompozycja Shortera. Temat klasyczny Shorterowski, a zagrany klasycznie "po kwintetowemu". Melodia tak urzekającą, że w sumie i bez solówek numer byłby przedni. Oryginalnie (first take) próbowali to chłopaki zagrać podobnie do Nefertiti, ale ostatecznie zdecydowali się podnieść tempo, zyskać ten swój puls, w którym czuli się tak dobrze, i "powkładać" solówki pomiędzy frazy tematu, często z niego pożyczając. Poszczególne improwizacje są już na tak wysokim poziomie, że zdają się swobodnie ślizgać pomiędzy poszczególnymi partiami melodii. Wyszła piękna klamra doskonałej płyty. Płyty, która jest klamrą wielkiego okresu w muzyce. Ostatnim w pełni akustycznym albumem Milesa Davisa. Słuchając jej jesteśmy jeszcze na popołudniowej przechadzce w parku. Na niej jeszcze słychać echa All Blues granego z Coltranem. Po niej w głowie Milesa miało być już tylko groźniej. Duuuuużo groźniej.


Miłosz Matiaszuk
Salon24
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2019, 10:14 wysłana przez gratefullde »
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline LampowY

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5953
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2555 dnia: Maj 19, 2019, 10:01 »
Nie jest najgorzej, przynajmniej do szklanki zajrzysz  :np:

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2556 dnia: Maj 19, 2019, 10:02 »
Nie jest najgorzej, przynajmniej do szklanki zajrzysz  :np:

Tys prowda  :np:
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2557 dnia: Maj 19, 2019, 10:30 »
Pharoah Sanders "Africa" płyta przejmująca, pulsująca ... już od pierwszego, galopującego utworu...



"You've Got to Have Freedom" – 10:01
"Naima" (John Coltrane) – 5:26
"Origin" – 6:50
"Speak Low" (Kurt Weill, Ogden Nash) – 8:04
"After The Morning" (John Hicks) – 6:29
"Africa" – 8:20

Pharoah Sanders – tenor saxophone
John Hicks – piano
Curtis Lundy – bass
Idris Muhammad – drums
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline GregWatson

  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 9055
  • Ale o co chodzi ???
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2558 dnia: Maj 19, 2019, 10:41 »
Niedziela to i fajnie posiedzieć przy ołtarzyku i kontemplować.  :)


Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2559 dnia: Maj 19, 2019, 10:43 »
Niedziela to i fajnie posiedzieć przy ołtarzyku i kontemplować.  :)



Tak właśnie jest, przebieram w płytach i kurcze dochodzę do wniosku, że trza mi nowych rzeczy w płytotece :)
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2560 dnia: Maj 19, 2019, 11:19 »
Jeszcze jedna, znakomita płyta Sandersa "Pharoah Sanders - Village of the Pharoahs"

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2561 dnia: Maj 20, 2019, 18:00 »
Troszkę płyt od Tomka przyjechało
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2562 dnia: Maj 20, 2019, 18:02 »
.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2563 dnia: Maj 20, 2019, 18:07 »
.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2564 dnia: Maj 20, 2019, 18:09 »
.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2565 dnia: Maj 20, 2019, 18:10 »
.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2566 dnia: Maj 20, 2019, 18:12 »
Sentyment Ale wydanie Mono.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2567 dnia: Maj 20, 2019, 18:13 »
Na koniec jeszcze 2 CD
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2568 dnia: Maj 20, 2019, 18:27 »
O cholercia... ależ ten Zappa świetnie brzmi...
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2569 dnia: Maj 20, 2019, 18:29 »
.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline LampowY

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5953
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2570 dnia: Maj 20, 2019, 18:34 »
A ja przestałem inwestować w analog.
Naprawdę walczę z sobą żeby nie sprzedać toru :o

Klimax DS mi się ostatnio po nocach śni  :o

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2571 dnia: Maj 20, 2019, 18:36 »
A ja przestałem inwestować w analog.
Naprawdę walczę z sobą żeby nie sprzedać toru :o
Staram się nie miewać takich dylematów .
Lubię vinyl, po prostu... Jak mnie nie będzie stać to odpuszczę. Na razie mnie to cieszy a przecież o to chodzi
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline LampowY

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5953
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2572 dnia: Maj 20, 2019, 18:40 »
Tu nie chodzi o stać czy nie stać. Nie umiem ostatnio uzasadnić u siebie tego źródła.
Przestałem go słuchać. Muzyka na cd jest tańsza a Tidal niezmierzony.
Tym bardziej, że teraz cyfra gra mi nie gorzej od gramofonu.
Pierdzielić sentymenty.
Gramofon zawsze można odkupić Nie mam unikalnego toru. Wszystko w każdej chwili dostępne.

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2573 dnia: Maj 20, 2019, 18:43 »
TAEOC... Wściekle czerwony vinyl, fantastyczna muzyka, świetna jakość.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7738
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Full-Range moja Audio Nirvana
« Odpowiedź #2574 dnia: Maj 20, 2019, 18:46 »
Tu nie chodzi o stać czy nie stać. Nie umiem ostatnio uzasadnić u siebie tego źródła.
Przestałem go słuchać. Muzyka na cd jest tańsza a Tidal niezmierzony.
Tym bardziej, że teraz cyfra gra mi nie gorzej od gramofonu.
Pierdzielić sentymenty.
Gramofon zawsze można odkupić Nie mam unikalnego toru. Wszystko w każdej chwili dostępne.
Ja słucham czasami ale cieszę się że jest. To przecież nie chodzi o to by go eksploatować non stop.
U mnie też nie chodzi o sentyment. Po prostu kocham płytę vinylową, dużą okładkę, widok krecicego się talerza... No i fajnie u mnie on brzmi
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac (bez szumu brzmi cudownie)~ Accuphase Clone Power Amplifier ~ 6S33S Ad Fontes Integrated Amplifier ~ Audio Nirvana by InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono MM/MC tube ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9