Autor Wątek: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG  (Przeczytany 1715 razy)

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« dnia: Maj 27, 2018, 15:50 »
O audio pisze już tak wiele osób, że kolokwialnie można chyba nawet napisać — "wszyscy"... (przynajmniej w moim otoczeniu). Nieprawidłowo reprodukowany dźwięk zaczyna przypominać chorobę, którą zdiagnozować potrafi prawie każdy, kto posiada w kuchni przynajmniej przysłowiowe "radio Szarotka". Mam jednak nadzieję, że będę na tyle lubiany, iż moje spostrzeżenia nie będą wzbudzać fali niechęci przeplatanej nieszczerym uwielbieniem. Zapraszam do aktywnego uczestniczenia we wszystkim, co będzie tu "słuchane" i opisywane. Ponieważ przejawiam niezwykle humanitarne podejście do tego, co stanowi naszą pasję, nie spodziewajcie się po opisów godnych największych sław naszego rynku. Chodzi tu raczej o znalezienie bezpiecznego zaworu bezpieczeństwa dla myśli i słów, które czasami same napływają w trakcie lub bezpośrednio po słuchaniu muzyki.

Offline goky

  • Goky
  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 113
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 27, 2018, 15:59 »
Nie wiem o czym kolega tu prawi. Zatem napisze o swoim dzisiejszym doświadczeniu z repliką WE lamp 300b. Mając już doświadczenia z lampkami 300b w wykonaniu genelexa, psvane , EH, treasure mark II czy JJ. Muszę stwierdzić iż legenda lamp western electric jest jak najbardziej uzasadniona. Koszt replik to ok 3500 zł oryginały ponad 3000 $. Chińczycy bardzo zdolny naród i skopiowali idealnie. Pozdrawiam przy niedzieli.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

DIY 300b , KRELL kav300i , Yaqin MS-650b , EAR834 - clone, Revolver+Shurev15III +Jelco250 , JmLab Mini Utopia,Lector cdp 0.6T , Nakamichi st7

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 27, 2018, 16:48 »
O audio pisze już tak wiele osób, że kolokwialnie można chyba nawet napisać — "wszyscy"... (przynajmniej w moim otoczeniu). Nieprawidłowo reprodukowany dźwięk zaczyna przypominać chorobę, którą zdiagnozować potrafi prawie każdy, kto posiada w kuchni przynajmniej przysłowiowe "radio Szarotka". Mam jednak nadzieję, że będę na tyle lubiany, iż moje spostrzeżenia nie będą wzbudzać fali niechęci przeplatanej nieszczerym uwielbieniem. Zapraszam do aktywnego uczestniczenia we wszystkim, co będzie tu "słuchane" i opisywane. Ponieważ przejawiam niezwykle humanitarne podejście do tego, co stanowi naszą pasję, nie spodziewajcie się po opisów godnych największych sław naszego rynku. Chodzi tu raczej o znalezienie bezpiecznego zaworu bezpieczeństwa dla myśli i słów, które czasami same napływają w trakcie lub bezpośrednio po słuchaniu muzyki.
Nie wiem o czym kolega tu prawi.
Szczerze, to ja też ni cholery z tego nie rozumiem. Ale jeżeli w tym wątku pojawią się foty jakichś fajnych urządzeń, najchętniej rozbierane, to będę z uwagą śledził.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 28, 2018, 08:52 »
Od czterech dni zmagają się ze sobą odtwarzacze CD. Starsze (Theta Data Basic) stanęły obok tych współczesnych (Cyrus), ale sprawiedliwości pilnuje "zlampizowany" Denon. Wieczorami, gdy inni domownicy zasypiają słuchamy. Brawa dla naszego forumowicza za tego Denon-a, brawa dla Pawła za ostatnie poprawki wzmacniacza AudioNote. CYRUS - choć najnowszy potwierdza dźwiękiem wysokie oceny i intryguje...
   

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 28, 2018, 10:11 »
odtwarzacze CD. Starsze (Theta Data Basic)
To nie jest odtwarzacz CD tylko transport, całkiem dobry zresztą. Zasługuje na to żeby mu dać DACa lepszego niż ten budżetowy Dacmagic.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline goky

  • Goky
  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 113
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 28, 2018, 10:21 »
Theta bardzo ciekawy transport. Ostatnio bardzo dobre wrażenia zrobiła na mnie YBA

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

DIY 300b , KRELL kav300i , Yaqin MS-650b , EAR834 - clone, Revolver+Shurev15III +Jelco250 , JmLab Mini Utopia,Lector cdp 0.6T , Nakamichi st7

Offline malg

  • meloman, audiofil??
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3559
  • muzyka jest jedna, słuchaczy wielu, a sprzętu ...
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 28, 2018, 22:49 »
ale sprawiedliwości pilnuje "zlampizowany" Denon.
McG,  pamiętasz ?

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 28, 2018, 22:52 »
McG,  pamiętasz ?
Nie.  Odpaliłem takich setki.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline malg

  • meloman, audiofil??
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3559
  • muzyka jest jedna, słuchaczy wielu, a sprzętu ...
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 28, 2018, 23:01 »
McG,  pamiętasz ?
Nie.  Odpaliłem takich setki.

trudno,
to było na przełomie 2015/2016

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 28, 2018, 23:04 »
Nieważne. Jeżeli cieszy użytkownika, cieszy i mnie.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 29, 2018, 06:07 »
... nie ma rozwiązań idealnych. Nawet jeśli są to zestawy zaprojektowane p. Davida Wilsona [R.I.P] - bo i one, w zależności od tego, gdzie stały i grały, brzmiały różnie - czasami wręcz nieakceptowalnie (w odniesieniu do ceny oczywiście). CYRUS, który jest konstrukcją najnowszą, pokazał się brzmieniowo z najlepszej strony. "Zlampizowany" DENON z cudną aurą, przejawia nadmiar obszernego dołu. Theta - nadal pokazuje, że nie jest to miejsce, w którym ktoś ją, za cokolwiek, pochwali.

Rakietowym paliwem smutku audiofila jest frustracja i niezadowolenie. Jeśli CYRUS okaże się zwycięzcą, zawsze ktoś skrytykuje jego urodę, DENON jest "grzebany", a Theta to transport, który wymaga zewnętrznego DAC-a, czyli dochodzi kolejna zmienna i kolejny powód do narzekania w trakcie planowanych zakupów. Nasz warszawski klub miłośników "krótkiego basu", doceniając piękno dolnej części średnicy, nie akceptuje rozmycia najniższych częstotliwości. Paweł, wprowadzając kolejną (chyba już setną) modyfikację do wzmacniacza Audio Note osiągnął wspaniałe wyniki w górze i na środku pasma, dół psują prawdopodobnie 12-calowe, zbyt miękko zawieszone w Deltach przetworniki LF oraz warunki akustyczne pokoju. Znam kogoś, kto będzie zachwycony tym, że Diana Krall - jak to piszą recenzenci - "materializuje" się tuż przed kolumnami. Dosycający barwę DENON pokazał kolor jej krwistej sukienki, a nasz bohater z Wielkiej Brytanii dołożył do tego fakturę żakardowego materiału z którego ją uszyto. Ktoś napisał o nim tak:

"Cyrus CDi jest jednym z najlepiej brzmiących odtwarzaczy CD jaki stworzył Cyrus. Urządzenie zostało wyposażone w mechanizm Servo Evolution dzięki któremu odtwarzacz potrafi wydobyć z płyty dużo więcej danych niż nawet drożsi konkurenci.. 32 bitowy DAC daje CDi wszystko, czego potrzeba, by przetworzyć nawet najbardziej wymagające nagrania w pełny analog."

... wszystko fajnie, tylko z tym analogiem to lekka przesada - słowotwórcza fantazja recenzentów nie zna granic.

 

     
   

Michał

  • Gość
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 29, 2018, 06:41 »
Cyrus w ogóle robi świetne urządzenia. Koncepcja tworzenia systemu jest zbliżona do tego co robi Naim. Bardzo dobre granie.

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 29, 2018, 07:26 »
... być może trzeba będzie mocno zweryfikować swoje przyzwyczajenia dotyczące wzmacniaczy klasy średniej. Taki CYRUS pokazuje na przykład, że przy cenie 3-4k zł (cena modelu CYRUS ONE ) i nowoczesnej aparycji można osiągnąć brzmienie - więcej niż zadowalające... trzeba zatem pożegnać się z ciepłymi uczuciami jakimi darzymy lampy, zaakceptować nieco inny sposób prezentacji i docenić starania inżynierów, którzy dwoją się i troją w staraniach aby ktoś docenił ich pracę. Sam mam emocjonalny problem akceptacji tego co impulsowe, ale jeśli włączyć muzykę i zamknąć oczy to jedyne co przeszkadza to świadomość, że na półce i domowym budżecie zrobiło się nieco więcej miejsca: zamiast klocka o szerokości 43 cm mamy niepozorne i wąskie czarne pudełko z diodą, a w domowym budżecie zaoszczędzone na klasie D złotówki..., które zaraz i tak wydamy na lampy NOS do stojącego obok wzmacniacza.

:)

 
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2018, 07:31 wysłana przez michał_flaga »

Michał

  • Gość
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 29, 2018, 07:50 »
A w jaich urządzeniach Cyrus stosuje zasilanie impulsowe i implementuje klasę D?

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 29, 2018, 13:22 »
... nie ma rozwiązań idealnych. Nawet jeśli są to zestawy zaprojektowane p. Davida Wilsona [R.I.P] - bo i one, w zależności od tego, gdzie stały i grały, brzmiały różnie - czasami wręcz nieakceptowalnie (w odniesieniu do ceny oczywiście). CYRUS, który jest konstrukcją najnowszą, pokazał się brzmieniowo z najlepszej strony. "Zlampizowany" DENON z cudną aurą, przejawia nadmiar obszernego dołu. Theta - nadal pokazuje, że nie jest to miejsce, w którym ktoś ją, za cokolwiek, pochwali.

Rakietowym paliwem smutku audiofila jest frustracja i niezadowolenie. Jeśli CYRUS okaże się zwycięzcą, zawsze ktoś skrytykuje jego urodę, DENON jest "grzebany", a Theta to transport, który wymaga zewnętrznego DAC-a, czyli dochodzi kolejna zmienna i kolejny powód do narzekania w trakcie planowanych zakupów. Nasz warszawski klub miłośników "krótkiego basu", doceniając piękno dolnej części średnicy, nie akceptuje rozmycia najniższych częstotliwości. Paweł, wprowadzając kolejną (chyba już setną) modyfikację do wzmacniacza Audio Note osiągnął wspaniałe wyniki w górze i na środku pasma, dół psują prawdopodobnie 12-calowe, zbyt miękko zawieszone w Deltach przetworniki LF oraz warunki akustyczne pokoju. Znam kogoś, kto będzie zachwycony tym, że Diana Krall - jak to piszą recenzenci - "materializuje" się tuż przed kolumnami. Dosycający barwę DENON pokazał kolor jej krwistej sukienki, a nasz bohater z Wielkiej Brytanii dołożył do tego fakturę żakardowego materiału z którego ją uszyto. Ktoś napisał o nim tak:

"Cyrus CDi jest jednym z najlepiej brzmiących odtwarzaczy CD jaki stworzył Cyrus. Urządzenie zostało wyposażone w mechanizm Servo Evolution dzięki któremu odtwarzacz potrafi wydobyć z płyty dużo więcej danych niż nawet drożsi konkurenci.. 32 bitowy DAC daje CDi wszystko, czego potrzeba, by przetworzyć nawet najbardziej wymagające nagrania w pełny analog."

... wszystko fajnie, tylko z tym analogiem to lekka przesada - słowotwórcza fantazja recenzentów nie zna granic.

 

     
   
Wszystko fajnie, ale traktowanie Thety Data Basic jako odtwarzacza zintegrowanego przy równoczesnym całkowitym pominięciu milczeniem DACa z jakim współpracował na odsłuchu, i stawianie go w jednym rzędzie ze zintegrowanymi odtwarzaczami CD, to nieporozumienie. Jak już pisałem, ta Theta to dobry transport nawet we współczesnych kategoriach. Wąskim gardłem był tu Dacmagic od kambodży, sprzęt bądź co bądź budżetowy.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 29, 2018, 14:05 »
Dziś opiszę historię tego DAC, bo on słaby okrutnie!


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 29, 2018, 14:15 »
DAC, bo on słaby okrutnie!
Tym bardziej obarczanie Thety odpowiedzialnością za słabości tego DACa jest... hmm... rzekłbym niewłaściwe.
Dziś opiszę historię tego DAC
Nie mogę się doczekać.
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2018, 20:53 wysłana przez McGyver »
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline goky

  • Goky
  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 113
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 29, 2018, 22:46 »
Czekamy na te badania zdarzeń ludzkich z Kambodży

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

DIY 300b , KRELL kav300i , Yaqin MS-650b , EAR834 - clone, Revolver+Shurev15III +Jelco250 , JmLab Mini Utopia,Lector cdp 0.6T , Nakamichi st7

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 29, 2018, 23:27 »
Historia ma swój początek 30 lat temu... poznałem wówczas osobę, która już wówczas budowała wzmacniacze tranzystorowe, które stanowiły klasę samą w sobie. Marek, przekonany o wspaniałych cechach napędu CDM9Pro, namówił mnie na poszukanie odtwarzacza z tym właśnie Philipsem. W grę wchodziło 4-5 urządzeń, gdzie go montowano (cudny wizualnie Marantz CD23, solidny ROTEL RB980, doskonały NAIM i dwa model Theta Data Basic I i II). Poza zasięgiem był oczywiście Forsell Air Reference - którego zresztą Marek, działającego ma do dziś.

Więc kupiłem ten transport w UK za śmieszne pieniądze i niestety nie do końca działał on zgodnie z oczekiwaniami. Problemem był moduł zasilania, w którym głównym problemem były chyba kondensatory. Innym kłopotem był brak serwisówki... W końcu jednak udało się jakoś ją ustabilizować i działa do dziś, ale niestety zmuszony byłem kiedyś wymontować z niej laser Philipsa CDM9Pro, zastępując odpowiednim zamiennikiem... Brzmieniowo miałem do Theta nieco zastrzeżeń i nigdy nie traktowałem jej jako docelowego źródła - stąd decyzja o sprzedaży lasera... trochę szkoda, ale pracuje w innym Forsellu - więc mam nadzieję, że komuś dobrze gra.

Z Cambridge Audio było całkiem podobnie... inny mój znajomy, równie mocno osadzony w dziedzinie konstruowania wszystkiego (ma w domu weieeeeelki zestaw Western Electric) spojrzał na Allegro na pewną aukcję i orzekł "to powinno grać": trzy transformatory, 2xPhilips TDA1305 i nieco przestrzeni na ewent. modyfikacje dawały szansę... do tego 2xXLR i staranny układ wnętrza... niestety po podłączeniu okazało się, że to nie spełnia oczekiwań i nie mieści się we współczesnych normach tego, co nazywamy czasami dobrym brzmieniem.

DAC został, Theta też i czasami, gdy nie mam niczego innego na półce, grają jako punkt odniesienia dla równych sobie przeciwników. Wiem co potrafi dać z siebie CDM9Pro, ale zamontowany do Forsella - zresztą nieco upgradeowanego, mam jakieś swoje preferencje i przyzwyczajenia w odniesieniu do brzmienia i daleki jestem od dyskredytowania czegokolwiek, kogokolwiek - a szczególnie urządzeń audio, które grają lub nie w zależności gdzie i w jakim towarzystwie. Ta konkretna sytuacja pokazała w bardzo korzystnym świetle odtwarzacz CYRUS CDi. DENON ma wspaniałą i pełną średnicę, jest fajnie nasycony, ale CYRUS dał nieco więcej jasności i szczegółów, których nie odważyłbym się nazwać "cyfrowymi". Nie słucham muzyki rockowej, więc przy klasyce, kameralnym jazzie i ambiencie taki aspekt jest dla mnie istotny. Dla kogoś innego może się to okazać mało ważne. Kilka tygodni temu miałem w domu DAC CYRUS i wówczas w zasadzie miałem to, co mi się podoba - więc jestem świadomy tego, co jest tu najsłabszym ogniwem. Cały czas jestem oczywiście świadomy tego, że poruszamy się w rozsądnych i dostępnych dla większości osób, przedziałach cenowych. Nie wchodzimy na razie w dysputy o sprzęcie topowym, który kosztuje na tyle dużo, że jego ceny jawią się jako nierozsądne kombinacje 9-tek i dużej ilości zer. Daleki też jestem od promowania jednej marki - bo za około 5k zł można znaleźć na rynku kilka równie ciekawych urządzeń... lub zainwestować w lampizację, która (przynajmniej w wykonaniu naszego forumowego kolegi) - jest bardzo udanym projektem. Znając cenę DENONA i cenę usługi "lampizacji", wydaje mi się, że to doskonałe rozwiązanie. Na dodatek ten DENON jest bardzo ładnym i udanym odtwarzaczem.

CYRUS ma jeszcze jedną cechę - jest urządzeniem współczesnym, co wiele osób czyta jako zaletę. Nie ma z nim (teoretycznie) problemów serwisowych, co prawda zmienił się niedawno dystrybutor, ale pozycja nowego wydaje się raczej stabilna. Co do urody - nie powiem wiele. Jest, jak jest i inaczej nie będzie, choćby dlatego, że wyspiarze nie chcą odpuścić z tego wzornictwa. Na krytyczne odsłuchy przyjdzie pora w najbliższy weekend - postawimy oba CD-ki obok znaczenie lepszej maszyny i posłuchamy. Na dole kilka zdjęć-ilustracji do tego, co powyżej.

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 29, 2018, 23:34 »
Nazwisko owego pana Marka to zapewne Knaga, tak?
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 29, 2018, 23:39 »
Tak, Marek ma się świetnie... właśnie kończy czas zawodowej pracy i chyba zacznie realizować marzenia...

Offline michał_flaga

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 136
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 31, 2018, 22:20 »
... o granicach, które próbujemy przekraczać.

Dla każdego high-end zaczyna się w innym miejscu. Niektórych stać na niekończące się nigdy zakupy, podążanie za rozwojem technologii i mody. Inni wybierają ścieżkę niekończących się modyfikacji i zmian konfiguracji. Kolejna grupa miłośników sprzętu potrafi zaciekle bronić swojej racji, niezależnie od tego, jak reprodukuje on muzykę. W tym zbiorze znajdują się osoby, które "słyszą inaczej", posiadają pierwszy stopień umuzykalnienia. Osobną grupą tej "nacji" są konstruktorzy, wśród których natknąć się można także na zwykłych sprzedawców. Ci ostatni, z racji wykonywanego zawodu powinni bezbłędnie oddzielać dobro od zła, ale różnego rodzaju priorytety im na to nie pozwalają. Konstruktorzy zaś, będąc czasami niepokornymi dziećmi swoich produktów, zamiast pójść w ślady Edypa (chodzi po prostu o uśmiercenie), kochają te swoje urządzenia, twierdząc, że są one najwyższą emanacją obecnego stanu techniki. Kończąc temat audofilskich aberracji docieramy go grupy niezwykle ciekawej: są to osoby, które uwierzyły w magię urządzeń, których miejsce jest albo na śmietniku (historii), albo w muzeum. Osobną są ci, którzy dysponując wiedzą, kontaktami i zasobnym portfelem zakupili kolumny, wzmacniacze i gramofony, które realnie reprezentują sobą jakiś poziom i styl. Wśród tych ostatnich, nie brakuje jednak audiofilów, którzy kupując coś okazyjnie, potrafią zaciekle bronić swojego punktu widzenia niczym Kmicić klasztoru na Jasnej Górze.

Podążając tym torem, każdy z nas może odpowiedzieć sobie na pytanie, w której grupie się lokuje? Czy sprowadzanie, prawie niedostępnych, rozpadających się kolumn z USA ma sens? Za równowartość ich ceny+koszt niekończących się modyfikacji, można wszak znaleźć coś znacznie lepiej grającego. O brzmieniu nie powiem nic, albowiem, nie zwykłem wyrażać opinii na podstawie zdjęć i filmów na kanale YT. Oczywiście nobilitujące będzie przynależenie do "elitarnej" grupy posiadaczy czegoś unikalnego i rzadkiego, ale czy warto? Sam jestem jedną z takich osób i gdy pojawiła się możliwość kupienia EV, wahałem nie więcej niż 30 sekund. Czy szukanie kogoś na Śląsku lub w okolicach Piaseczna, kto podejmie się lampizacji zakupionego za 450 zł CD ma sens? Ryzyko otrzymania tego, na co sonicznie czekamy, czas oczekiwania, koszt części i robocizny i w końcu uczucie satysfakcji / dumy/ niezadowolenia / rozczarowania / szczęścia / etc... (niepotrzebne skreślić) jest dość duże, ale jednak decydujemy się na to, bo....?
... no właśnie.

DENON nie rozczarowuje, ale daje niedosyt, który lokuje się głównie w braku wypełnienia szczegółami przestrzeni. Średnica, przyjazna dla ludzkiego głosu nie daje szans temu, co powinno skrzyć się w pokoju "za ścianą" - dokładnie tam, gdzie sąsiadka ma powieszony telewizor. CYRUS o nieco nieaudiofilskim wyglądzie czaruje wygodą i szczegółowością. Brzmi rasowo i zdaje się, że niczego mu nie brakuje. DENON ma lepszy stosunek jakości do ceny, ale to urządzenie modyfikowane i kupione jako używane. CYRRUS, dostępny w wielu sklepach audio, oferuje od wielu lat to samo wzornictwo. Przynależenie do grupy wyznawców tej marki niczym nie różni się od tego, co o sobie mówią miłośnicy, równie łatwo rozpoznawalnych innych urządzeń. Jeśli komuś nie podoba się taki design-może zamknąć oczy, bo podobno i tak najlepiej słychać w ciemnościach. Niestety audiofilizm to poszukiwanie i ciągłe stawianie siebie przed wyborami-jeśli tego nie, robimy stajemy się zadowoleni z tego, co mamy... a to jawi się jako dziwnie podejrzane.

Offline amati74

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2722
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 31, 2018, 23:33 »
McG ty jesteś z Piaseczna?

Online McGyver

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 2537
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 31, 2018, 23:39 »
Nie, i nie jestem także ze Śląska.
CD transport EAD T-1000 upgrade, DAC The Protagonist Mk2, pre lampowe The Protagonist Signature, monobloki Phast Triode SE na 6B4G, kolumny Studio16Hertz Tirion.
Analog: lampowe phonostage typu "wariacja (a raczej dygresja) na temat (a raczej obok tematu) EAR834", gramofon tangencjalny Sony PS-X555ES, wkładka Ortofon MC10 plus SUT Grundig vintage. Jakoś działa.

Offline amati74

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2722
Odp: Audiofilskie poczucie bezpieczeństwa - BLOG
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 31, 2018, 23:44 »
Nie, i nie jestem także ze Śląska.
A już myślałem że zgadłem w takim razie 1:0 dla ciebie i twoje zdrowie, wiem że to nie ten dział ale zdrowie wypić można zawsze i wszędzie