Autor Wątek: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana  (Przeczytany 905 razy)

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« dnia: Sierpień 15, 2018, 10:11 »
Mówiąc potocznie frytowe granie. Wszystko o free impro i avant.

Słucham od czasu do czasu ale mówiąc szczerze nie mam jeszcze wyrobionego gustu w tej materii. Odsłuchy tego gatunku muzycznego nie są łatwe, wymagają skupienia. Często obcujecie z frytkami?

Obecnie na "tapecie" u mnie:



Proszę o Wasze wrażenia, propozycje, uwagi... o wszystko co z wiązane jest z tą gałęzią jazzu.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 6069
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:21 »
Frytkowe granie to wentyl dla mózgownicy . Oczywiście zalecam zaaplikować rozważnie bo potem ,jak przywykniesz Davis wyda ci się banalny ….he,he . Moja propozycja to...………………...genialna ,koncertowa płyta najlepszej frytkownicy i jednocześnie przystępnej .
Niech żyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:23 »
Trafiłem ostatnio także na świetnego brytyjskiego gitarzystę, Derek'a Bailey'a i jego album Ballads. To ciut odmienne spojrzenie na znane tematy muzyczne. Polecam.

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:26 »
Frytkowe granie to wentyl dla mózgownicy .

Prawda :)

genialna ,koncertowa płyta najlepszej frytkownicy i jednocześnie przystępnej

AEOC mam kilka płyt ale trzeba się wgryźć na poważniej.
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Michał

  • Gość
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:30 »
Ostatni Holland-miazga!

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:43 »
Ostatni Holland-miazga!

Holland to zawsze miazga, przynajmniej dla mnie :)
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Michał

  • Gość
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:53 »
Jędrek ale to naprawdę jest miazga! Ja ostatnio cały czas słucham takich pisków  ;D

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 15, 2018, 10:57 »
Jędrek ale to naprawdę jest miazga! Ja ostatnio cały czas słucham takich pisków  ;D

Wiem, słuchałem z 2 razy ale to podwójny album, dla mnie za długi by od deski do deski trawić go częściej... a jest tyle muzy do posłuchania, że hej :)
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline malg

  • meloman, audiofil??
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4021
  • muzyka jest jedna, słuchaczy wielu, a sprzętu ...
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 15, 2018, 12:38 »
dość często w KAIM-e słuchamy róznych pozycji z tego gatunku
no ale Jon Balke z Batagraf -  Statements 2005 ECM, jest częstym gościem

na pewno nie jestem takim znawcą jak Paweł, ale z chęcią słucham czasami takiego brzdąkania
kupuję z ECM-u i próbuję

Wspomniany Jon Balke:
   solo - WARP, (swietna pozycja)
   Say and Pay z  BATAGRAFem
Nik Bartsch's Ronin -  AWASE (swietna)

Erik Truffaz mam 4 CD ale podoba mi się własciwie tylko : Bending new Corner Blue Note 1999

Michał

  • Gość
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 15, 2018, 12:46 »
Ale to Grzesiu nie są frytki...

Offline malg

  • meloman, audiofil??
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4021
  • muzyka jest jedna, słuchaczy wielu, a sprzętu ...
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 15, 2018, 12:49 »
Ale to Grzesiu nie są frytki...
tylko ?

Offline malg

  • meloman, audiofil??
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4021
  • muzyka jest jedna, słuchaczy wielu, a sprzętu ...
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 15, 2018, 12:50 »
jeśli Balke, Bartsch to nie free - to ja się pogubiłem albo sie zupełnie nie znam

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 15, 2018, 13:15 »
Tak, zgadza się. Ci, których Grześ wymienił grają w innej wadze jednak, ciut lżejszej ;) Ale również są to smaczne dania... jednak bez frytek ;)
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8519
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 15, 2018, 13:51 »
KV5, współczesny klasyk

&t=1726s
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 15, 2018, 13:55 »
KV5, współczesny klasyk

O tak, Ken Vandermark jak najbardziej...

A mnie zawsze podobało się to co Rob Mazurek tworzy

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 15, 2018, 14:01 »
Jeszcze jeden Mazurek ;)

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Online elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8519
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 15, 2018, 18:38 »
Mam kłopot z free-impro. Dużo tego kiedyś słuchałem i doszedłem do wniosku, że mnóstwo śmieci ukazuje się na płytach.
Każdy koncert w miarę popularnego pierdzitrąby ( sorry ;) ) w bardziej znanym klubie jest rejetrowany i publikowany, nawet w wielopłytowych boxach. No jest to jakiś zapis kultury, ale to jest zbyt bezczelny atak na mój czas i percepcję :)
Jest za to kilku artystów, którzy pozostawili niewiele plyt ale za to wspaniałych.
Polecam takie nasze polskie cudo:

Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7825
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 15, 2018, 19:42 »
Posłuchałem trochę tego co wrzuciliście i stwierdziłem że to za trudne dla mnie



Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 18, 2018, 10:13 »
Za ojca chrzestnego free uważa się Ornett Comenan'a. Barwna to postać. Muzyk, który słyszał inaczej. Jako wzór obrał sobie Charliego Parkera ale także jego muzykę (dość pokręconą jak na ówczesne czasy) interpretował inaczej, po swojemu.
Co zawsze jest podkreślane, był kontrowersyjny, jedni go uwielbiali i nazywali geniuszem (Leonard Bernstein) a inni go nienawidzili (Miles Davis). Słuchając obecnie jego nagrań z lat '60 odnoszę wrażenie, że one wcale się nie zestarzały a wręcz w dzisiejszym jazzie i nie tylko, słychać Colemana bardzo dużo... Może to być zasługa tego, że właściwie od czasu jego harmolodycznej rewolucji, nic wielkiego się już nie wydarzyło. Może tak, może nie, nie wiem ;)


Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline Jakub

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2647
  • Taniofil
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 18, 2018, 10:26 »
Kapitalny jest ten album. Mam tylko na CD, ale i tak uwielbiam  ;D
Braun CSV13 | PS500 | CD4 | L60 (i parę innych)

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 18, 2018, 10:32 »
Kapitalny jest ten album. Mam tylko na CD, ale i tak uwielbiam  ;D

Też mam tylko na CD ale może się to zmieni bo oto co właśnie znalazłem, cały atlantycki rejs Ornetta
Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 18, 2018, 10:45 »
Bardzo lubię Pata Metheny, dlatego warto wspomnieć w kontekście Colemana o ich wspólnej płycie Song X. Nagrana w towarzystwie Hadena, Dejonethe'a oraz syna Colemana, Denardo.

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Offline MarkN

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 211
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 18, 2018, 14:07 »
Free jazz ma wiele twarzy i jest grane w sposób kontrolowany lub totalnie 'open'. Bardzo wielu mistrzów jazzu uprawiało tę stylistykę i nawet u Davisa słychać te rzeczy w jego Drugim Wielkim Kwintecie, ale i Bitches Brew to jest też po części granie free - rockowy beat i praktycznie free improwizacja. Jest jeszcze rzecz, którą można nazwać 'noise', czyli rozszerzenie zakresu dżwięku o strefę szmerów - takie rzeczy można usłyszeć w wybranych projektach Roscoe Mitchella lub w brytyjskiej scenie improwizowanej, ale nie tylko przecież tam - jest wiele wiele płyt z taką konstrukcją.

W jazzie free lat sześćdziesiątych dominowała intensywność, energia i duchowość. Początków free jazzu szukałbym u Lennie'go Tristano, a po nim u George Russella i oczywiście Charlesa Mingusa. Paradoksalnie, Ornette Coleman wcale tak dużo nie ponagrywał płyt free, owszem, jego improwizacja zawsze była na maxa otwarta, ale w większości przypadków w sekcji słychać tam poukładane rzeczy i tzw. 'układ harmoniczny. Jego domeną był freebop i klimaty harmolodyczne. Wkraczacie panowie w nowy obszar, który może dać wiele satysfakcji muzycznej i będziecie podążać za muzyką, a nie muzyka za Wami, jak to bywa przeważnie w nurcie mainstreamowym.

Jak free, to jak najbardziej scena chicagowska i słynny ruch AACM - mnóstwo ciekawych i wybitnych rzeczy, zarówno tych z epoki jak i współczesnych. Jak najbardziej AEOC, ale może nie z ECM, choć te nagrania też są fantastyczne, jednak ja gdybym teraz zaczynał przygodę z free, to zacząłbym przede wszystkim od nagrań koncertowych. Chick Corea też ma znakomite nagrania z okresu frytowego i tutaj nawet ECM wchodzi niemalże komfortowo - Circle Paris Concert z Braxtonem, czy też Braxton z Coreą jak ktoś woli, wczesny Circle, albo z BN 'The Complete Is Session'....
Nowojorska scena też jest znakomita i ma wiele do zaoferowania, jednak w tym przypadku powiedziałbym, że scena chicagowska króluje - nie ma zmiłuj!

Słucham jazzu free już od dziesięciu lat dość intensywnie i jednak największego kopa dają koncerty live, a dopiero póżniej płyty. Dla słuchaczy i fanów jazzu styl free będzie nowym światem, otwartym i niejednokrotnie na początku niezrozumiałym, ale potężnym i jak i cały jazz praktycznie nie do ogarnięcia. Lubię świadomość w jazzie free, zresztą w ogóle świadomość, to podstawa w graniu czy też słuchaniu jazzu - nie można się zniechęcać, a przyjemność z obcowania z free jazzem sama przyjdzie. Świat free jest potężny! Praktycznie nie ma tygodnia, żebym nie kupił jakiejś frytowej płyty i uzbierało się tego trochę przez te wszystkie lata. No i Braxton zostaje, ale to już zupełnie inna para kaloszy, choć jego freejazzowe projekty to kamienie milowe w ogóle w całym granym jazzie.

Z mojego punktu widzenia i słyszenia oczywiście, dzielę free na: i tutaj posłużę się podstawą gatunku, że się tak bardzo ogólnie wyrażę, czyli estetyką parkerowską i coltranowską; bliższe mojemu sercu są rzeczy z drzewa parkerowskiego, czyli właśnie Ornette i Eric Dolphy. Drzewo Johna Coltrane jest dla mnie za gęste i te ściany dżwięku oraz intensywność jest czasami męcząca, co wcale nie oznacza, że gorsza lub mniej wartoścowa, ale linia Birda przemawia do mnie w bardziej zwiewny sposób - jak to u ptaków - piękne ćwierkanie i lekkość lotu czy też przemieszczania się lub fruwania, albo frytowania jak ktoś woli.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2018, 14:36 wysłana przez MarkN »

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4419
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 21, 2018, 18:52 »
Dzięki MarkN za rzeczowy wpis, super.

Od siebie dodam, że również ostatnio bliżej mi do Dolphiego, wiecej go słucham, niż JC. Ale niezmiernie obu cenię. Natomiast Ornette'm jestem zwyczajnie zaczadzony :). I własciwie wszystkimi, którzy z nim grali... Haden, Cherry, Ulmer...

Na dziś rok 1961 i The Ornette Coleman Quartet

Kondo KSL M7 Tube Preamplifier by Mac ~ Accuphase clone amplifier by China Mean ~ Audio Nirvana - InAudio ~ Sony PSX-70 ~ pre phono ecc83 Gennett ~ Dynavector 20x2 ~ Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro ~  Tomanek ~ Questyle CMA 600i ~ Denon AH-D7200 ~ NeoTech  ~ Tellurium Q Black II ~ Yamaha CDX-9

Michał

  • Gość
Odp: Danie z frytkami czyli muzyka improwizowana
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 21, 2018, 21:35 »
Takie granie,po prostu od jakiegoś czasu bardzo mnie rajcuje.