Autor Wątek: Trzaski winyla  (Przeczytany 8951 razy)

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7283
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 08, 2017, 12:44 »
Brawo ten pan

🥃

Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline EmilioE

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 130
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:11 »
Ja dostaję białej gorączki kupując obecnie wydawane nowe płyty, gdzie 180-gramowe, audiofliskie wydanie na dwóch, trzech płytach jest pakowane bezpośrednio do twardej koperty z grubej tektury - bez żadnej folii, woreczka czy nawet papierowej koperty.
Przecież każde wyciągnięcie płyty powoduje kopertówki! Dodatkowo płyta się elektryzuje.
Dla mnie jest to okropne, jest wyrazem lekceważenia klienta przez wytwórnie, które rzeźbią nas cenami z kosmosu, nie dając nawet minimum od siebie.
Zrezygnowałem zresztą z kupowania nowych winyli, jest to bez sensu, gdyż często brzmią baaardzo słabo (niektóre tragicznie).
Za to stare winyle potrafią zrzucić z fotela, np. kiedyś wygrzebałem za 10 zł "Crisis? What crisis?" Supertramp, które pokazało absolutną nędzę współczesnych realizacji i tłoczeń.
Współczesne nowe płyty biorę tylko na CD. Wyjątki robię wyłącznie dla starych pozycji, które są z lat 90-tych i nigdy nie wyszły na winylu.

Dlatego jutro jadę do Krakowa do Hotelu Forum, trzeba coś Canów kupić (Holger Czukay właśnie zmarł).
ART Loudspeakers Deco 8 + LAR IA30 mkII, ATC SCM11 + Tact SDAI 2175, ...., RCM Sensor Prelude, Yamaha CD S1000 + Metrum Octave NOS DAC, Teac V-3000, Pioneer CT-900S, HiFiMAN HE-500

Offline Therion

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 955
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:19 »
Mam myjkę Knosti.

To, co napisałem powyżej, nie oznacza jednak wygranej wojny o winyle. Wczoraj umyta, w forumowym płynie płyta Pink Floyd. Igła na płycie - trzaski. Częste i wyraźne. Po minucie podnoszę igłę i ponownie nastawiam na początek tego samego utworu. Nie ma trzasków.

O co chodzi? Nie ubieram się w stylon :) Okładki? Może jednak kupić / zrobić ten pistolet?

Moje powiedzenie: HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Marantz NA6005, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.

Offline Piterski

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2807
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:31 »
Ja do forumowego płynu dodawałem około 25% płynu Knostii, lepiej zbierało ładunki. Teraz będę się szykował na kupno myjki Oki Noki.
Sprzęt: Elektro Voice Delta, Luxman CL36, Marantz Sm-9, Micro Seiki DD-40, DV-20x2L, Ortofon Rohman, Sensor2, Denon 3910, Marantz CD-17Ki.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9254
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:51 »
Teraz będę się szykował na kupno myjki Oki Noki.
Polecam wziąć ProJecta. Cena ta sama, a wykonanie ciut lepsze.

Offline Flip Back

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 216
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:52 »
Przede wszystkim nowe płyty. Zanim trafią na talerz powinny przejść przez myjkę. Takie BHP słuchania winyli. Nie jestem pewny, ale chyba tłocznie stosują jakieś substancje, które ułatwiają oddzielanie placka od formy. Poza tym często nowe płyty mają całą masę paprochów bo zapakowane są w kiepskiej jakości koperty.
Święte słowa. Nowe płyty są bardzo naelektryzowane i często pełne paprochów czy nawet odpadów z produkcji. Mycie konieczne.

Offline Flip Back

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 216
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:53 »
Polecam wziąć ProJecta.
Kręci talerz w dwie strony?

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9254
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #57 dnia: Wrzesień 08, 2017, 13:54 »
Jo.

Offline Piterski

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2807
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #58 dnia: Wrzesień 08, 2017, 14:04 »
Teraz będę się szykował na kupno myjki Oki Noki.
Polecam wziąć ProJecta. Cena ta sama, a wykonanie ciut lepsze.
Rudy widziałem ProJecta i pożyczałem Oki Noki. I mimo wszystko uważam że ta druga jest lepsza.
Mimo tej gumy na talerzu ma mniejsze obroty czyli dokładniej odsysa i ssawka mimo ze plastikowa lepiej przylega do płyty.
Sprzęt: Elektro Voice Delta, Luxman CL36, Marantz Sm-9, Micro Seiki DD-40, DV-20x2L, Ortofon Rohman, Sensor2, Denon 3910, Marantz CD-17Ki.

Offline Flip Back

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 216
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #59 dnia: Wrzesień 08, 2017, 14:47 »
Nie wypowiadam się na temat PJ'a bo nie widziałem na oczy. Mam Okki Nokki ponad 6 lat. Nie zawiodła ani razu.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9254
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 08, 2017, 14:49 »
Ja po testach wybrałem ProJecta.
Poza tym wydawało mi się, że silnik w PJ mniej grzechotał. Przynajmniej tak było na początku. Po kilkudziesięciu płytach zaczął grzechotać tak samo. :)

Offline Therion

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 955
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 09, 2017, 11:13 »
OK. Informuję, że problem trzasków przeminął. Chyba po prostu za dobry sprzęt mamy. Inni ludzie jakoś słuchają, nawet nie zawsze igłę przecierając, o myjkach w życiu nie słyszeli. Mi smażyło, trzaskało. Dwie płyty z tych, których obecnie słucham (myte), mają jeszcze trzaski, ale to już wybitnie problem elektrostatyczny, to na spokojnie ogarnę. Reszta płyt nie trzeszczy. A grają tak, że banan nie schodzi mi z ryja więc jestem kontent niezwykle.

Dzięki za wszelką pomoc.
Moje powiedzenie: HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Marantz NA6005, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7283
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 09, 2017, 14:52 »


A grają tak, że banan nie schodzi mi z ryja więc jestem kontent niezwykle.
No proszę
A ja tylokrotnie słyszałem i czytałem że winyl trzeszczy, smaży i generalnie nie gra


🥃

Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Online miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5657
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 09, 2017, 14:57 »
Wiesz winyl bez trzasków to ........cd  ;) Do tego można się przyzwyczaić i raczej przyzwyczaj się . Stare wydania  o ile nie są zryte  potrafią brzmieć lepiej niż to co teraz tłoczą . Nowe placki hałasują strasznie ! Napis że są 180gramowe nic nie znaczy ,bo teraz wszystko co wydaja ma  ten dopisek .
Niech żyje Dupa prezydent wszystkich Wolaków.

Offline Therion

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 955
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 13, 2017, 09:54 »
No tak, tylko trzaski a trzaski. Jeżeli tak, jak teraz, pojawiają się raz na jeden - dwa utwory, a czasami jeden na stronę, to jest ok. Do tego dochodzi power z winyla przebijający brzmienie CD, wówczas micha się cieszy.

Poprzednio miałem po kilka trzasków na sekundę i to na płycie odtwarzanej po raz drugi w jej życiu, więc jak sam rozumiesz, trudno było czuć satysfakcję z posiadanej kolekcji i w miarę drogiego sprzętu.

Na szczęście udało mi się to ogarnąć. Teraz mogę powiedzieć, że trzasków nie mam. Mam z winyli imponujący dźwięk, czasami wręcz tak nieprawdopodobny, że to niemal niemożliwe, że pochodzi z takiego czarnego krążka. Mam na myśli zwłaszcza scenę muzyczną. Niesamowita.
Moje powiedzenie: HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Marantz NA6005, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 18525
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 13, 2017, 10:09 »
Ufff. Wygląda, że wszyscy razem wygraliśmy :)
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Online moon

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1856
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #66 dnia: Listopad 21, 2017, 12:29 »
niektorzy myja tak:
&feature=youtu.be
Ad Fontes + Ortofon 2M Bronze + Pre Retro by Benpe + Cayin MT-35S + Canto Grand

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1023
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #67 dnia: Listopad 21, 2017, 12:36 »
Proponuję usunąć ten filmik - zaraz na allegro pojawią się setki płyt w stanie Mint. :)
WD-40. Ja pier_ole!
Yamaha PF-800 (Denon DL-103), NUDAmini, Xindak MT-1 (PP EL84), ART Stiletto 6, Denon DCD-735 DVD-3910

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1023
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #68 dnia: Listopad 21, 2017, 12:37 »
Przypomniały mi się wspomnienia Wojciecha Manna. Opowiadał ja w czasach młodzieńczych sprzedawał płyty na giełdzie. Te bardziej zjechane były "odnawiane" czarną pastą do butów.
Yamaha PF-800 (Denon DL-103), NUDAmini, Xindak MT-1 (PP EL84), ART Stiletto 6, Denon DCD-735 DVD-3910

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9254
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #69 dnia: Listopad 21, 2017, 13:01 »
niektorzy myja tak:
Teraz życie już nigdy nie będzie takie jak przedtem. Chyba już nigdy nie kupie używanej płyty.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9254
Odp: Trzaski winyla
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 21, 2017, 13:04 »
Przypomniały mi się wspomnienia Wojciecha Manna. Opowiadał ja w czasach młodzieńczych sprzedawał płyty na giełdzie. Te bardziej zjechane były "odnawiane" czarną pastą do butów.
Tak było. W moim rodzinnym mieście był taki specjalista. Zawsze stał w znanym miejscu i sprzedawał płyty. Używki trzeba było u niego najpierw powąchać i najlepiej sprawdzić białą chusteczką bo można było się naciąć na pastowane.
« Ostatnia zmiana: Listopad 21, 2017, 13:32 wysłana przez rudy-102 »