Autor Wątek: Pioneer m90a niedoceniany potwór  (Przeczytany 3805 razy)

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 31, 2019, 11:58 »
. I najważniejsze,  że jesteś zadowolony....
O to w tym chodzi .


Ale zapłacisz cło i VAT, a potem dalej masz problem bo te sprzęty są na 100V.
Oczywiście wiem o trudnościach związanych ze sprowadzaniem sprzętu z Japonii .


Dodatkowe pre to chociażby dodatkowe gniazda i kabel , po co ?

Poprzednio miałem jako wzmacniacz primare i21. Po przejściu na końcówkę i pre jest słyszalnie lepiej, na pewno dynamika i energetycznosc przekazu wzrosła więc warto czasami

Offline McGyver

  • McGyver's audio Asgaard
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5486
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 31, 2019, 12:19 »
miałem jako wzmacniacz primare i21. Po przejściu na końcówkę i pre jest słyszalnie lepiej, na pewno dynamika i energetycznosc przekazu wzrosła więc warto czasami
Nie jestem zwolennikiem pasywnych pre. Może to wynikać z tego, że od wielu lat używam wyłącznie wzmacniaczy lampowych, dopiero niedawno postanowiłem sobie końcówkę tranzystorową sporządzić. Ale pre i tak będzie lampowe, bo znakomita większość preampów krzemowych ne jest wystarczająco przejrzysta. 
Generalnie pre ma za zadanie nie tykać barwy, ale zapewnić dynamikę, detal i przestrzeń. Dobre lampowe preampy o wysokiej oporności wejściowej i niskiej wyjściowej to właśnie robią, i to nawet dla źródeł o ponadnormatywnie wysokiej oporności wyjściowej, jak na przykład cedeki i DACki Audio Note. Takie źródła w konfiguracji z pasywkami nader często wypadają blado i nie pokazują co potrafią naprawdę.

Offline muda44

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 836
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 31, 2019, 12:44 »



Dodatkowe pre to chociażby dodatkowe gniazda i kabel , po co ?

Poprzednio miałem jako wzmacniacz primare i21. Po przejściu na końcówkę i pre jest słyszalnie lepiej, na pewno dynamika i energetycznosc przekazu wzrosła więc warto czasami
[/quote]

To się nazywa dopasowanie elektrycznie i brzmieniowo , ALE każdy element w torze sygnałowym wpływa negatywnie na ten sygnał . Każdy rezystor , kondensator , kable , ścieżki itd . Będą ginąć mikro detale , selektywność , krawędzie itd .
Dlatego im ich mniej tym lepiej .

Takie jest moje zdanie .

Offline McGyver

  • McGyver's audio Asgaard
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5486
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 31, 2019, 12:50 »
W przypadku urządzeń półprzewodnikowych, a zwłaszcza opampowych ma to spory sens. Natomiast w przypadku urządzeń lampowych które z natury rzeczy są dość proste to już bywa różnie. Preamp lampowy może mieć ZERO rezystorów w ścieżce sygnałowej, i tylko lampę i jeden kondensator sygnałowy wysokiej klasy. W tym przypadku korzyści zazwyczaj przeważają nad stratami.

Offline muda44

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 836
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 31, 2019, 13:12 »
W przypadku urządzeń półprzewodnikowych, a zwłaszcza opampowych ma to spory sens. Natomiast w przypadku urządzeń lampowych które z natury rzeczy są dość proste to już bywa różnie. Preamp lampowy może mieć ZERO rezystorów w ścieżce sygnałowej, i tylko lampę i jeden kondensator sygnałowy wysokiej klasy. W tym przypadku korzyści zazwyczaj przeważają nad stratami.
Ale dodatkowe gniazda wyjściowe , wejściowe końcówki i dodatkowe kable .
Po co jak można ten pre dać do jednej obudowy ?

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 31, 2019, 13:20 »
Nie jestem zwolennikiem pasywnych pre
Na razie gram na tym co mam. Odtwarzacz jest raczej nie do ruszenia bo jest świetny i niezawodny. Końcówka też jest ok . Co do pre będę kombinował czy kupić Pioneer c90 czy brać coś innego


. Będą ginąć mikro detale , selektywność , krawędzie itd .
Każdy rezystor , kondensator , kable , ścieżki itd . Będą ginąć mikro detale , selektywność , krawędzie itd .
Dlatego im ich mniej tym lepiej .

Na razie nie zauważyłem by detale mi umykały . Wiem jednak że zawsze można lepiej


Offline McGyver

  • McGyver's audio Asgaard
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5486
  • NIP 6442737255, REGON 369398784
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 31, 2019, 14:46 »
Ale dodatkowe gniazda wyjściowe , wejściowe końcówki i dodatkowe kable .
Po co jak można ten pre dać do jednej obudowy ?
Ale ten pre jest w jednej obudowie. Jeszcze nie zgłupiałem na tyle żeby zasilanie pre wydzielać do drugiej obudowy  ;)


A tak na poważnie, wsadzenie pre do wzmacniacza nie wchodzi w grę, bo mam monobloki. Zaraz pewnie powiesz że to jeszcze gorzej, bo dodatkowa sieciówka  ;D 

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 01, 2019, 14:08 »
Dziś zajrzałem do środka m90a by dokładniej przyjrzeć się elementom. Rezystory w bardzo dobrym stanie, nie widać by zmieniły kolor. Kondensatory bez wybrzuszeń. Brak jakichś śladów przypalenia na plytkach

Offline AudioAddicted

  • Tomek. Lampocholik zadeklarowany, praktykujący. Z sukcesami :D
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3182
  • www.audioaddicted.co.uk
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 01, 2019, 14:48 »
Niestety w przypadku kondensatorów wybrzuszenia to jedyny widoczny objaw starości. Inny, a wcale nie mniej istotny to ich wysychanie, zwłaszcza tych, ze standardową temperaturą 85C :(
Taki kondensator wizualnie może wyglądać jak sprawny - jedynie inne objawy mogą nakierować na taką przyczynę, lub pomiar kondensatorów...

To samo z rezystorami. Uszkodzony rezystor katodowy w jednym z moich wzmaków nie miał żadnych zmian w wyglądzie. W innym wzmaku cztery rezystory wręcz odlutowały się z przegrzania, zmieniły kolor na popielaty - a po ich zmierzeniu nadal trzymają parametry...

Nie ma reguły niestety :(
AIWA AD-F880; AIWA AD-F800; Marantz CD-52 mkII SE+Mod; PC; Wadia 121decoding computer DAC; Keisho 12AY7 lub ECC88/PCC88 Pre; Accuphase Clone Power Amp / 6SN7GTA, 6S33S SET; AudioAddicted AAC250 Speakers; VDH The First Ultimate mkI & mkII, VDH Optocoupler mkII, VDH CS-122; Kimber Kable Yello; Clearer Audio Copper Line Alpha One; Yarbo SP-1100PW; QED Qonduit MDH6; Atacama Evoque Eco Custom Bamboo

Offline AudioAddicted

  • Tomek. Lampocholik zadeklarowany, praktykujący. Z sukcesami :D
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3182
  • www.audioaddicted.co.uk
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 01, 2019, 14:53 »
Z drugiej strony, wiele elektronicznych urządzeń działa po 40-50 lat bez uszkodzeń. Zatem nie martwić się na zapas - jest sprawne i świetnie gra? Tylko się cieszyć!  :alc:
AIWA AD-F880; AIWA AD-F800; Marantz CD-52 mkII SE+Mod; PC; Wadia 121decoding computer DAC; Keisho 12AY7 lub ECC88/PCC88 Pre; Accuphase Clone Power Amp / 6SN7GTA, 6S33S SET; AudioAddicted AAC250 Speakers; VDH The First Ultimate mkI & mkII, VDH Optocoupler mkII, VDH CS-122; Kimber Kable Yello; Clearer Audio Copper Line Alpha One; Yarbo SP-1100PW; QED Qonduit MDH6; Atacama Evoque Eco Custom Bamboo

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 01, 2019, 15:17 »
drugiej strony, wiele elektronicznych urządzeń działa po 40-50 lat bez uszkodzeń. Zatem nie martwić się na zapas - jest sprawne i świetnie gra? Tylko się cieszyć! 

Na razie słucham ale i powoli zbieram pieniądze na jakiś poważny przegląd. Po za tym nie gram głośno i długo . Dziennie gram 1-2 płyty tylko ( 40min do 120 min) . Wzmacniacz lekko się grzeje ale u mnie  na pewno do przegrzania nie dojdzie

Offline AudioAddicted

  • Tomek. Lampocholik zadeklarowany, praktykujący. Z sukcesami :D
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3182
  • www.audioaddicted.co.uk
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 01, 2019, 15:23 »
Przegląd warto zrobić jak najbardziej. Ale myślę że przejdzie go bez uwag - wewnątrz jakość aż promieniuje z tego pieca :)
AIWA AD-F880; AIWA AD-F800; Marantz CD-52 mkII SE+Mod; PC; Wadia 121decoding computer DAC; Keisho 12AY7 lub ECC88/PCC88 Pre; Accuphase Clone Power Amp / 6SN7GTA, 6S33S SET; AudioAddicted AAC250 Speakers; VDH The First Ultimate mkI & mkII, VDH Optocoupler mkII, VDH CS-122; Kimber Kable Yello; Clearer Audio Copper Line Alpha One; Yarbo SP-1100PW; QED Qonduit MDH6; Atacama Evoque Eco Custom Bamboo

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 01, 2019, 16:11 »
Przegląd warto zrobić jak najbardziej. Ale myślę że przejdzie go bez uwag - wewnątrz jakość aż promieniuje z tego pieca

Miejmy nadzieję że przejdzie bez uwag :) . Poprzedni właściciel kupił go z Danii i widać że elektronika była szanowana. U mnie będzie miał ten Pioneer emeryturę

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 29, 2019, 20:32 »
Pioneer u mnie już 3 miesiące. Wczoraj znów go otworzyłem by przejrzeć kondensatory, czy nic się z nimi nie dzieje. Perfekt!

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 04, 2020, 13:31 »
Opowiesci ciag dalszy. Pare miesiecy temu dokupilem do koncowki preamp pioneer c90. Stan wizualny dB plus, wewnatrz oryginal. Zbudowany z czesci klasy  premium:kondensatory nichicon muse for audio, kondensatory Ucon (ostatni zdjecie) widywane w sprzecie hiend, kondensatory foliowe,przekazniki ze zloconymi kontaktami. Konstrukcja dual mono z az trzema transformatorami. Budowa ten pre kasuje takie sprzety jak sony ta e 80es czy ta e 90es.

Zestaw pioneer elite m90a /c90 gra juz u mnie ponad pol roku. Mialem okazje porównan brzmienie do primare i21 jak I do wzmacniaczy Rotela zmostkowanych na monobloki. W sieci tez mozna spotkac porównania m90a/c90 a z sony ta n 80es I wnioski byly takie ze pioneer nie gra gorzej. To komentarz do pewnych wypocin znaffcy z innego forum ktory sugerowal ze pioneer elite to najgorszy vintage.
Pioneer m90a /c90 gra cieplym dzwiekiem. Dla mnie najbardziej imponujaco brzmi srednica, cieplo, niemal plastycznie. Wysokie sa troche stepione.

Oczywiscie ten sprzet nie kosi wszystkiego do 30tys, ani do 10tys ani do 5tys. Za ta kase (za zestaw zaplacilem bardzo malo,) na pewno da sie znalezc sprzet ktory bedzie gral podobnie. Jednak watpie czy lepiej wygladajacy. No ale to kwestia gustu.

Wiec mam zestaw full made in Japan. Cec I pioneer

Zestaw kosztowal kiedys 390 Tys yen/3100 marek/2750 usd


Link do Testu Pioneer Elite gdzie recenzent porownal dzwiek Pioneera do starych Mcintosh

https://www.audioreview.it/prove/storiche/pioneer-c-90-m-90.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2020, 16:21 wysłana przez Vintage-fan »

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 04, 2020, 17:20 »

Offline wiki

  • się słucha...
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5324
  • Mój stan umysłu... Kin-dza-dza!
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 04, 2020, 18:23 »
Bardzo fajny zestaw... 😀😀😀
Kolumny - Braun Ls200 (modyfikowane); Odtwarzacz CD Sony (staruteńki, modyfikowany);  Przedwzmacniacz Ls Audio A28 (Lite Ls26 - klon CAT SL-1) modyfikowany; Końcówka mocy Harman Kardon Citation 16a (odnowiona/modyfikowana);
Kenwood Model 600 - chyba pójdzie na działkę do systemu górnego?

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 04, 2020, 18:40 »
Dzieki. Zestaw wyglada genialnie. Uwielbiam te wskazniki LED. Teraz juz nie ma powrotu do sprzetu bez wskaznikow

Offline Vintage-fan

  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Pioneer m90a niedoceniany potwór
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 06, 2020, 14:45 »
Strona z katalogu Pioneera z ocena magazynu Stereo