Autor Wątek: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?  (Przeczytany 3856 razy)

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« dnia: Październik 07, 2014, 00:47 »
Pozwolę sobie na trochę prywaty.
Trochę bo nie mam zamiaru na tym zarabiać a jedynie zaspokoić (ewentualnie) ciekawość.
Otóż znajoma knajpa działa na zasadzie eventów. A to film wyświetlą, a to ktoś coś ciekawego opowie, czasem wystawę zrobią lub koncercik itd. Klientela młoda, w ogromnej większości między 20 a 30, raczej z tej bardziej wyrobionej części.
Każdy z nich deklaruje że słucha muzyki, ich zasoby muzyczne, liczone w gigabajtach deklasują moją płytotekę (kilka metrów winyli) o dwa rzędy wielkości. A sprzęt? Mptrójka, lub telefon i ewentualnie pierdziawki do kompa.
Zastanawiam się czy gdyby zaproponować takiej grupie ludzi porównanie dźwięku którego słuchają na co dzień z jakimś systemikiem za niewielkie pieniądze typu; lepszy plik, zewnętrzny DAC USB i niedrogie kolumny to czy byliby zainteresowani, czy usłyszeliby różnicę a jeżeli tak to czy byłoby to dla nich na tyle ciekawe żeby zrobić coś podobnego u siebie?
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

wojtek41

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 07, 2014, 00:50 »
Temat rzeka....................)
A jak myslisz. Ty ich widzisz i jak oceniasz..?

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 07, 2014, 01:07 »
Ja co najwyżej ich widuję. Towarzystwo raczej ogarnięte. Zachować się potrafią, po świecie otrzaskane, minimum dwa języki obce i tumiwisizm na poziomie średnim lub niskim. Generalnie OK.
Tylko że, moim zdaniem oni nie słuchają muzyki.
Muzyka jest dla nich elementem dodatkowym, tłem lub dodatkiem. Do czytania, do gadania, do biegania i do wszelkich innych czynności pierwszych. Wobec tego brak odruchu słuchania krytycznego, takiego "ze zrozumieniem" więc obawiam się że kwestia wyraźniejszego grania może być trzeciorzędna.
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline jajacek1410

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 863
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 07, 2014, 01:35 »
  Sądzę, że można spróbować. Nie na wszystkich podziała, ale jakiś procent z pewnością stwierdzi, że warto zainteresować się lepszym dźwiękiem.
  Mam przykład ze swojego otoczenia. Chłopak, 25 lat, po paru rozmowach i posłuchaniu tego co u mnie gra złapał lekkiego bakcyla. Kupił sobie coś znacznie lepszego niż mptrójka i w świadomy sposób jest w stanie przeanalizować to co słyszy pod kątem jakości brzmienia. Zdecydowanie zadeklarował, że kroku wstecz nie zrobi.
KEF iQ9, Yaqin 100b, Primare cd21, P-J Perspective, Goldring 1012, P-J Tube Box SEII, Kimber 4TC, 8TC, Audiomica Beryl, QED Siver Spiral, NEEL 7ES, listwa Tomanek

kangie

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 07, 2014, 06:38 »
stanawiam się czy gdyby zaproponować takiej grupie ludzi porównanie dźwięku którego słuchają na co dzień z jakimś systemikiem za niewielkie pieniądze typu; lepszy plik, zewnętrzny DAC USB i niedrogie kolumny to czy byliby zainteresowani, czy usłyszeliby różnicę a jeżeli tak to czy byłoby to dla nich na tyle ciekawe żeby zrobić coś podobnego u siebie?
Jest jeden warunek. Zestaw musi zagrać. Jeśli tylko odtworzy, to nic z tego nie będzie.


Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do postawy moich znajomych czy dobrych znajomych, których jednym z zainteresowań jest muzyka. Sceptycznie nastawiony do tego, że w jakikolwiek sposób mogą docenić lepsze brzmienie prawidłowo zbudowanego zestawu HiFi. Gdy rozmawialiśmy na temat jakości brzmienia, to mówili, że nie usłyszeliby pewnie różnicy i pewnie ta mp3 grana z maleńkich dousznych "pluskiew" w zupełności im wystarczy. Sytuacja ulegała zmianie gdy zawitali u mnie i posłuchali prawdziwego stereo. U kilku z nich opadała szczęka, siedzieli w bezruchu z gałami na wierzchu. Nie wierzyli, że czarne płyty, kasety magnetofonowe, a nawet płyty CD i gęste pliki mogą tak zagrać. Kilku z nich zaraziło się tą "zarazą" i kompletuje system. Co chwilę dostaję maila z pytaniem czy to czy tamto lepiej kupić, co o tym myślę itp. Ja ich do niczego nie namawiałem, tylko pokazałem im jak danie można podać na talerzu ;)

Uważam, że jeśli ktoś naprawdę lubi obcować z muzyką, to w bardzo łatwy sposób można nakierować go na dobre brzmienie. Oczywiście mam jednego kolegę, który uważa, że nie warto przepłacać, bo różnic wielkich nie ma w porównaniu do jego sprzętu (ma podstawowe stereo oparte na nowych kolumnach "słupkach" oraz budżetowym odtwarzaczu DVD, który głośno hałasuje swoimi obrotami), choć uważam, że różnica jest ogromna w każdym aspekcie. On uważa, że różnice są, ale wg niego małe. Co zrobić, zdarzają się i takie przypadki. I tak plus dla niego, że wybrał stereo, a nie kino domowe ;)

Byłe też taki przypadek, że odwiedziło mnie dwóch znajomych w wieku przed 50-tką i po 50-tce. Chcieli posłuchać czarnej płyty. Zapodałem kilka płyt w tym The Wall, 2 kawałki Andreasa Vollenweidera, Michaela Jacksona "Thriller" itp. Oczywiście poziom głośności dopasowany do klimatu. The Wall musi grać głośno. Ciche granie takiej muzyki to wielkie nieporozumienie wg mnie. Ten starszy tak się podjarał, że słuchaliśmy po późnych godzin nocnych. Zadzwonił po syna żeby przyjechał po niego. Syn przyjechał. Ojciec do niego "Piotrek, siadaj tutaj i posłuchaj jak gra muzyka, bo ty z młodego pokolenia jesteś i słuchasz ze swojego telefonu". Piotrek ma 18 lat. Grzeczny facet. Puściłem 3 kawałki. Podobało mu się. Widać to było po twarzy i sposobie mówienia po prezentacji.

Uważam, że świadomość brzmieniowa (nie muzyczna, tylko brzmieniowa) młodego pokolenia jest bardzo niska. Ale to nie jego wina. Warto zaszczepić pewne nawyki, ale to raczej obowiązek rodzica, a czasami zdarza się, że któryś ze starszych i bardziej doświadczonych kolegów pomoże. Tylko trzeba chcieć.

To tyle w kwesti samego sprzętu. Jeśli chodzi o muzykę, to wg mnie jest lepiej. Sporo moich znajomych gra na instrumentach, chodzi do szkół muzycznych, gra w zespołach, potrafi czysto zaśpiewać "Sto lat". Ale to już inny temat.
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2014, 06:44 wysłana przez kangie »

frywolny trucht

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 07, 2014, 06:56 »
Ja sądzę, że osiemnastolatek ma ciekawsze zajęcia niż zbieranie klamotów, które grają. Inna sprawa, że Iphone nie ma aż tak złego dźwięku by włosy rwać.
W ogóle audiofilizm jest raczej dla dojrzałego człowieka, który raz, że ma jakieś zasoby w portfelu, a dwa- przestaje się śpieszyć. To oczywiście uogólnianie.

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 07, 2014, 10:55 »
Dzięki. Zdania jak zwykle podzielone ale jednak jest dwa do jednego że spróbować warto.
Z drugiej strony trzeba to jakoś tak zrobić żeby nie zabić.
Czy np taka procedura byłaby strawna:
Tu mamy zwykły komputerek z kolumienkami i mp3 i gra to tak
A teraz podepnijmy jakieś normalne monitorki i wzmacniacz z alle za 100zł i gra to tak.
Kolejny krok to zamiana pliku z mp3 na flaca i na koniec jakiś zewnętrzny DAC USB

Wszystko obracałoby się w niewielkim budżecie i znanym środowisku komputerowym.
Oczywiście dla dodania smaku można dodać trochę slajdów z klockami za pierdylion połączonymi kabelkami za drugi :)

Ma to sens?
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

frywolny trucht

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 07, 2014, 11:12 »
Ja bym tam wpadł od razu z gramofonem. Takim starszym od nich. Włączył klimat retro, na który- tak sądzę- złapiesz więcej rybek niż na lepszego DAC-a, czy Flac-a.  I bym hipnotyzował i hipnotyzował.
Zahipnotyzowanym zaś wręczał naszą wizytówkę mówiąc chodźcie, chodźcie...

Offline jajacek1410

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 863
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 07, 2014, 12:27 »
Ja sądzę, że osiemnastolatek ma ciekawsze zajęcia niż zbieranie klamotów, które grają.
W ogóle audiofilizm jest raczej dla dojrzałego człowieka, który raz, że ma jakieś zasoby w portfelu, a dwa- przestaje się śpieszyć. To oczywiście uogólnianie.
Święta prawda. Sam zacząłem się w to bawić w wieku średnim. Wcześniej były inne ważniejsze sprawy.


Czy np taka procedura byłaby strawna:
Tu mamy zwykły komputerek z kolumienkami i mp3 i gra to tak
A teraz podepnijmy jakieś normalne monitorki i wzmacniacz z alle za 100zł i gra to tak.
Kolejny krok to zamiana pliku z mp3 na flaca i na koniec jakiś zewnętrzny DAC USB
Myślę, że nie tędy droga. Trzeba pójść na zasadzie czarne-biale, złe-dobre. Bez wszystkich odcieni szarości. Do analizowania subtelnych różnic trzeba jednak wyrobionego i świadomego słuchacza.

  Niepokoi mnie jednak co innego, a mianowicie moralna odpowiedzialność za cudze życie. Ten nałóg niebezpiecznie wciąga i grozi rozbiciem życia rodzinnego. Mam trzech kolegów audiofilomelomaniaków. Żony pogoniły ich już bardzo dawno temu. Czwarty, trzydziestolatek, jest w trakcie rozwodu. W sądzie jako przyczynę rozkładu podaje się audiofilizm.
pozr.
Jacek
KEF iQ9, Yaqin 100b, Primare cd21, P-J Perspective, Goldring 1012, P-J Tube Box SEII, Kimber 4TC, 8TC, Audiomica Beryl, QED Siver Spiral, NEEL 7ES, listwa Tomanek

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 07, 2014, 12:56 »
Generalnie moje przemyślenia są b. sceptyczne (witajcie jesienią, nota bene, Panie i Panowie :) ).
1. Ludzie na ogół muzyką się nie interesują. Muzyka dla większości populacji to te (nie)przeszkadzające dźwięki zasłyszane w radio pomiędzy wiadomościami
2. Jest to głównie przyczyna kiepskiej edukacji, która kiedyś, za czasów naszej młodości utwierdzała ludzi w skojarzeniu:  muzyka - Zespół Pieśni i Tańca Ziemi jakiejśtam. Ja mam szczęście być dzieckiem KOwca, więc z muzyką trochę inną miałem styczność niejako od dziecięcego wózka :). Ale takich szczęściarzy jest mniejszość, niestety. Obecnie owa edukcja tez daje ciala kształcąc przede wszystkim generacje, że tak powiem, korpo-ludzi, bez jakichkolwiek ambicji intelektualnych, za to sprawujących się dobrze jako ślepe trybiiki w korporacyjnych maszyneriach.
3. Nie zgodzę się, że 18 latek ma tyle fajniejszych rzeczy niż słuchanie muzyki. To właśnie owi 18-latkowie tworzą kapele rockowe, robią muzyczne rewoulcje etc. A czym skorupka za młodu .... Korpo-człowiek kupi sobie odtwarzacz mp3, którego czasem nie zawaha się użyć do odtworzenia jakiegoś hitu z satelity etc. Nie będzie miał ambicji słuchania czegoś lepszego na czymś lepszym, w ogóle nie będzie miał ambicji - stąd przypuszczam, że kierunek "rozwoju" współczesnej edukacji jest przynajmniej częściowo celowy.
4. Generalnie - biorąc pow. pod uwagę, stwierdzam, że współczesny świat zmierza ku gorszemu ...
Pozdrawiam, Wireless

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3235
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 07, 2014, 13:39 »
a czasami zdarza się, że któryś ze starszych i bardziej doświadczonych kolegów pomoże. Tylko trzeba chcieć.
Tu masz racje. Pamietam jak zaczynałem, magnetofon kasetowy Grundig połaczony kable z radiem Taraban, mi to starczało ,dopóki nie usłuszałem u starszego kolegi jak gra stereo. Miał Radmora i Altusy, inna jakośc- byłem w szoku!  Chodzilem do niego często by chociaż chwile posłuchac tego dźwieku. Mało tego , ja słuchałem muzyki typu Italo Disco, on Pink Floyd, ELO i M.Oldfielda. Wtedy uksztaltował mi gust muzyczny , zaszczepił pasje do muzyki. Nie tak dawno była u mnie pani w sprawach zawodowych. Na koniec mówi -"ale płyt i te czarne jeszcze grają?"  Mówie -grają i to dośc dobrze:) włączyłem szybko " Man On The Rocks" Oldfielda . Powiedziala,że nigdy nie słyszała muzyki w tak dobraj jakości :) a przecież ja nie mam hi-endu:)
Pozdrawiam S.CH.

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 07, 2014, 13:49 »
Myślę, że nie tędy droga. Trzeba pójść na zasadzie czarne-biale, złe-dobre.
Może i racja, małe kroczki mogą umykać uwadze a całościowa zmiana jest na tyle duża że będzie zauważona Potem można ewentualnie pokazać jak to zostało zrobione.
generacje, że tak powiem, korpo-ludzi, bez jakichkolwiek ambicji intelektualnych,
Dziękuję :)
Też Cię lubię ;)
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 07, 2014, 14:21 »
Vasa - nie wiem, jakie jest Twoje miejsce pracy, i zresztą nie do tego piję zupełnie :) . Piję do pewnej konkretnej postawy raczej, którą,  być może nie do konca trafnie, i ewentualnie zbyt ogólnie nazwałem korpo-człowiekiem. Do postawy tej Ty raczej nie przystajesz, IMHO, sądząc choćby po Twoim dorobku forumowym. Wybacz, jeśli wziąłeś to do siebie, to jest to nieporozumienie całkowite :)
Pozdrawiam, Wireless

frywolny trucht

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 07, 2014, 15:07 »
3. Nie zgodzę się, że 18 latek ma tyle fajniejszych rzeczy niż słuchanie muzyki. To właśnie owi 18-latkowie tworzą kapele rockowe, robią muzyczne rewoulcje etc. A czym skorupka za młodu ....

W naszych młodzieńczych czasach 18-latek był atakowany zdecydowane mniejszą ilością bodźców jak teraz.
Muzyka była wyrazem buntu, ale też sposobem na zabijanie nudy. W co drugim bloku w piwnicy organizował się jakiś zespół i łoił. To i się pasjonowało muzyką. Zresztą tworzyć muzykę to nie to samo co słuchać na klockach za X pieniędzy.
Jesteśmy starymi zgredami i psioczymy na młodych, ale młodzi mają lepiej niż my. Są bardziej mobilni niż my byliśmy. Jeszcze ten internet. Zrobił z Ziemi globalną wioskę, a nasze dzieci biorą z tego pełnymi garściami. Sporo z nich kończy jak nomadzi. Dziś tu, jutro tam. Sporo  już dawno opuściła RP. Idą tam gdzie jest kasa, możliwości, dobra zabawa. Usiądzie taki w necie, zagada z Japonką, dwie gadki przez Skype i sru konsumować miłość do Kraju Kwitnącej Wiśni :)
Jak więc młokosowi 18-30 lat wcisnąć idee zbierania klocków audio? Po tygodniu Japonka go wywali, to wróci do paczki w Londynie, przelotem odwiedzając staruszków, w dajmy na to - Gdańsku. A na plecach monobloki Mc Intosha i kolumny T+A?

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 07, 2014, 15:10 »
Nie ma problemu :)
Rzeczywiście od lat siedzę w korpo ale na szczęście na dość wysokich grzędach i nie muszę zap....ać tylko myśleć.
Znam obiegową opinię o pracy w korporacjach i częściowo się z nią zgadzam a czasami płaczę ze śmiechu.
Absolutnie nie jest to mój czuły punkt.
A co do schodzenia świata na psy i podążania w złym kierunku to tak zawsze było i pewnie po wsze czasy będzie.
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 07, 2014, 15:52 »
3. Nie zgodzę się, że 18 latek ma tyle fajniejszych rzeczy niż słuchanie muzyki. To właśnie owi 18-latkowie tworzą kapele rockowe, robią muzyczne rewoulcje etc. A czym skorupka za młodu ....

W naszych młodzieńczych czasach 18-latek był atakowany zdecydowane mniejszą ilością bodźców jak teraz.
Muzyka była wyrazem buntu, ale też sposobem na zabijanie nudy. W co drugim bloku w piwnicy organizował się jakiś zespół i łoił. To i się pasjonowało muzyką. Zresztą tworzyć muzykę to nie to samo co słuchać na klockach za X pieniędzy.
Jesteśmy starymi zgredami i psioczymy na młodych, ale młodzi mają lepiej niż my. Są bardziej mobilni niż my byliśmy. Jeszcze ten internet. Zrobił z Ziemi globalną wioskę, a nasze dzieci biorą z tego pełnymi garściami. Sporo z nich kończy jak nomadzi. Dziś tu, jutro tam. Sporo  już dawno opuściła RP. Idą tam gdzie jest kasa, możliwości, dobra zabawa. Usiądzie taki w necie, zagada z Japonką, dwie gadki przez Skype i sru konsumować miłość do Kraju Kwitnącej Wiśni :)
Jak więc młokosowi 18-30 lat wcisnąć idee zbierania klocków audio? Po tygodniu Japonka go wywali, to wróci do paczki w Londynie, przelotem odwiedzając staruszków, w dajmy na to - Gdańsku. A na plecach monobloki Mc Intosha i kolumny T+A?

Ale właśnie - problemem jest ten konformizm młodzieży i brak owego buntu. Bo to właśnie ów bunt pcha cywilizację do przodu. Buntował się i Hendrix i Einstein (każdy na własny sposób). Obecnie - nikt się nie buntuje. Innymi słowy - nikt nie jest ciekawy świata. I co gorsza - dla decydentów taka sytuacja jest ze wszech miar wygodna - skoro nikt się nie buntuje w ogóle, to również nikt się nie buntuje przeciwko nim w szczególności. A społeczeństwo zmierza do dna, nastawiając się na konsumpcję hamburgerów, piwa, talk show-ów i mp3 ze skomercjalizowaną (a stąd - pseudo-rockową) muzyką. Nie ma już King Crimson, nie ma Hendrixa, Davisa i Einsteina. McIntoshe też pewno niedługo znikną. Jest tylko papka, którą wszyscy mamy grzecznie konsumować ...
Pozdrawiam, Wireless

frywolny trucht

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 07, 2014, 16:18 »
No jak się nie buntują? Przychodzi do mnie, kapitalisty wstrętnego, zaraz po studiach młodzian i mówi- trzy na łapkę :)
Ja mówię- Ni ch...
On mówi- to spadam na Wyspy.

Gdy pojawiła się grupa  Sex Pistols społeczeństwo było przekonane, że to już dno. Niżej upaść się nie da.

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 07, 2014, 17:48 »
No jak się nie buntują? Przychodzi do mnie, kapitalisty wstrętnego, zaraz po studiach młodzian i mówi- trzy na łapkę :)
Ja mówię- Ni ch...
On mówi- to spadam na Wyspy.

Gdy pojawiła się grupa  Sex Pistols społeczeństwo było przekonane, że to już dno. Niżej upaść się nie da.
:) Takie buntowanie to żadne buntowanie, niestety.
Z jednej strony - brak kreatywności i nastawienie na konsumpcję
Z drugiej - szczerze powiedziawszy, doskonale go rozumiem. Ale to nie buntownik, tylko negocjator :)
On nie odrzuca zastanego porządku, on go akceptuje i w nim się odnajduje :)
Pozdrawiam, Wireless

frywolny trucht

  • Gość
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 07, 2014, 20:00 »
No nie ma sytuacji rewolucji, przewrotu, zmiany ustroju. To fakt :)
Jakiś tam bunt w tym jednak widzę. Mam Cię Polsko w tyłku, rzucam to w cholerę, na zmywaku w Londynie  będę miał więcej. No i zwykle tak jest, a przeciez wyjeżdżają ludzie wykształceni, znający jezyki, więc dlaczego zaraz  zmywak? Można lepiej trafić, acz pięcie się w hierarchii angielskiej łatwe też nie jest.
Nie ma tez potrzeby tworzenia subkultur bo i normy jakieś mniej restrykcyjne. Nikt nie wstępuje do komuny hippisów w celu sex, drugs, rock&roll, tylko jedzie jeden z drugim na Ibizę i... hippisi byliby zawstydzeni  :)
Bez zbędnej ideologii.

Moje wnioski dla vasy? Bez szans na spektakularny sukces misji, ale takie pozytywistyczne myślenie zawsze mnie ruszało i będę kibicował.

Offline sovva

  • maniak
  • *
  • Wiadomości: 17
  • kpt.
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 07, 2014, 20:46 »
Jaki bunt?! Widzę po moim młodym, bunt bo net za wolny, czipsów nie dowieźli odpowiednich, telefon się wiesza. Ja w jego wieku to juz pół polski zjeździłem, Jarociny , Brodnice Itd. Po muzykę trzeba było w kolejkach stać (jak się Unknown Pleasures miało z Tonpressu pokazac to ze trzydzieści razy w empiku byłem), a teraz- klik klik. Szlag mie trafia jak na to patrzę, teraz młodym wszystko łatwo przychodzi, a w sumie to może to i dobrze że lepiej mają.

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7811
Odp: Czy ludziska potrzebują lepszego dźwięku ?
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 07, 2014, 21:21 »
To ja jakieś wybrakowane młode mam :(
Co prawda klik klik robią, po świecie się szlajają jakby nie mogli na du...ie w jednym miejscu siedzieć ale z drugiej strony to zap...ją tak że czasem im rodzony korpo-ojciec mówi żeby przestali na chwilę bo się do 40-ki zużyją kompletnie i kto mnie będzie na starość niańczył. I co w odpowiedzi słyszę; sorry stary, było nas inaczej tresować, teraz masz coś chciał :(
A muzyki słuchają z telefonu na pchełkach, cholery jedne.
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.