Autor Wątek: Audiofilskie perypetie.  (Przeczytany 5159 razy)

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 20, 2019, 14:48 »
Moim pierwszym, najpierwszym gramofonem też była Unitra GS467 "Bernard". Wkładka wiadomo MF104.
Byłem wtedy na początku szkoły średniej i kupił go dla mnie mój kolega za moje samodzielnie zarobione pieniądze.
Mam go obecnie w domu, przechodzi proces renowacji.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline Moriarty

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 20, 2019, 16:04 »
Moim pierwszym, najpierwszym gramofonem też była Unitra GS467 "Bernard".

A moim Emanuel Stereo*. Dramatycznie kiepski - dzięki niemu wyleczyłem się skutecznie z gramofoniarstwa i dziś gram tylko z CD >:D

Żeby kupić to ustrojstwo, musiałem - gdzieś na przełomie podstawówki i liceum - zapieprzać na polu u kapitalisty, wygrzebując z ziemi cebulki tulipanów. Potem była selekcja cebulek w jakiejś zamkniętej szopie z ciężkim odorem chemikaliów, którymi tak się zatrułem, że kilka dni przeleżałem w łóżku. Najciężej zapracowany klocek "audio" - he, he... - w moim życiu.

NIGDY. WIĘCEJ. GRAMOFONU! :P

* No, trochę przesadziłem, ale nieintencjonalnie. Właśnie mi się przypomniało, że potem był jeszcze jakiś tani Technics. Ale krótko.
   

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 20, 2019, 20:15 »
A moim Emanuel Stereo*. Dramatycznie kiepski - dzięki niemu wyleczyłem się skutecznie z gramofoniarstwa [...]

* No, trochę przesadziłem, ale nieintencjonalnie. Właśnie mi się przypomniało, że potem był jeszcze jakiś tani Technics. Ale krótko.

Ten model miał bodaj jeszcze piezoelektryczne igły. Jak to grało to sobie wyobrażam bo sam w domu słuchałem na Unitra-Fonika WG40
Produkowany na licencji firmy Telefunken.
Pamiętam go do dziś, słuchałem na nim kilku nielicznych płyt gramofonowych z muzyką klasyczną.
Zdarte i podrapane a i tak słuchałem.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Online merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3382
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 20, 2019, 20:39 »
Dokładnie z takiego adapteru pod koniec lat 70tych moja starsza sąsiadka ;) namiętnie puszczała jak bardzo popularne wtedy disco w wykonaniu grupy Boney M  ;D  Ten głośnik stał w oknie i wył na całe podwórko , była  moc !  :o
Pozdrawiam S.CH.

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 11759
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 20, 2019, 21:27 »
To był mój pierwszy gramofon :).

Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 11759
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 20, 2019, 21:28 »
Na końcu ramienia przykleiłem nakrętkę M8, żeby płyt nie zrypać ;D

Offline EmilioE

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 183
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 21, 2019, 08:07 »
Miałem Woodpeckera z Jelco - śmiało mogę polecić.
Świetne wykonanie, dobry dźwięk.
ART Loudspeakers Deco 8 + LAR IA30 mkII, Braun L1030 + Tact SDAI 2175, Micro Seiki DD40 + Goldring 1012 / AT-F2 + RCM Sensor Prelude, Yamaha CD S1000 + Pioneer N-70AE, Teac V-3000, Pioneer CT-900S, HiFiMAN HE-500

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 21, 2019, 21:42 »
Jak Cię nie trafi, to napisz jak wrażenia :)
Podmieniam te lampy sterujące i słucham ale nie jest lekko i łatwo sformułować jednoznaczne wnioski :-[
 
Generalnie ten wzmacniacz z tymi lampami ma bardzo mocny energetyczny bas. Dotychczas mi ściany w mieszkaniu nie drżały. Na tym wzmacniaczu zaś, moje kolumny na brak mięska nie narzekają. Pomimo, że już od pewnego czasu zdecydowałem się na przymknięcie portu "bas reflexu".
W pewnym momencie kiedy zapuściłem poniższą płytę Knock Out zacząłem się nawet obawiać interwencji sąsiadów.
No ale jak tu ściszyć, kiedy stopa perkusji masuje mnie uderzeniem a struny gitary basowej powodują wyraz zadowolenia na twarzy :D
Wtedy ma się ochotę jeszcze dać do pieca, a nie ściszać cokolwiek  ;D

Od czasu do czasu porównuje to brzmienie z tym co obecnie sam posiadam i dochodzę do przekonania, że to są porównania ognia i wody.
Chyba kiedyś sobie faktycznie sprawię drugą końcówkę mocy tym razem stricte lampową.
Wtedy w zależności od nastroju będę słuchał jednej lub drugiej. Zapomnę też o dylematach co wybrać.

Mam jeszcze trochę czasu więc jak uporządkuje chaos odczuć i myśli to postaram się go lepiej opisać.
Na pewno wywarł na minie ten wzmacniacz spore wrażenie. Zaś słuchanie go, sprawia mi przyjemność. Dopiero jak mam dokonać porównania to się zaczynają schody.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline Old Man Kensey

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 421
  • sapiensam sat
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 22, 2019, 12:11 »
Ano, tak to właśnie powinno grać na lampach KT-88  :)
System analogowy: Ad Fontes + Denon DL-110 + NUDAmini + Jolida 502BRC + Zu Audio Omen

Offline goky

  • Goky
  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 396
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 24, 2019, 13:02 »
tylko ta płyta na testy może zaszkodzić na relacje sąsiedzkie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lampizat0r gm 70,Lector cdp 0.6T , Micromega DAC1 + malinka, Nakamichi st-7 , Electro Voice Delta - clone,

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 24, 2019, 13:49 »
Obawiałem się, że niewiele ku temu brakuje ;D.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 27, 2019, 11:49 »
Dzięki uprzejmości Bartolo miałem możliwość przez kilka dni poobcować z jego wzmacniaczem Unison Research Preludio. Jest to lampowy stereofoniczny wzmacniacz zintegrowany, Single Ended w klasie A o mocy 14W, z pojedynczym odczepem głośnikowym na 6Ω co pozwala podłączyć znakomitą większość kolumn nawet tych opisanych jako 8Ω -we bo nierzadko ich minimum impedancji wypada w przedziale 6 Ω właśnie. Jako lampy sterujące zastosowane są ECC82, a lampy mocy to 6550 lub zamiennie KT88.
Wzorniczo projekt jest bardzo estetyczny. Połączenie elementów metalowych i drewna plus włoski desing dały bardzo starannie wykonany i ładnie wyglądający wzmacniacz. Znacznie powyżej poziomu jakościowego jaki oferuje rynek HiFi za takie pieniądze (obecnie jest to kwota około 8999,= złoty za nowy egzemplarz). Zobaczcie zresztą na to poglądowe zdjęcie w wersji fabrycznej. Czyż nie jest śliczny, a zapewniam że na żywo robi jeszcze lepsze wrażenie.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 27, 2019, 11:50 »
„Starzy” lampowi wyjadacze na pewno zdają sobie sprawę z tego, że na końcowy efekt soniczny duży wpływ ma już sama zamiana lamp w obrębie tego samego typu, ale od różnych producentów. Tu zaś jeszcze możemy zmieniać typ użytej lampy mocy z 6550 na KT88 i to wszystko bez użycia miernika.
Po prostu wtykamy inną lampę i możemy słuchać, a takie zmiany rzutują na walory brzmieniowe wzmacniacza, które zmieniać się będą wraz z ich konfiguracją. Te zmiany raz będą większe raz mniejsze ale są i umożliwiają dostrojenie go pod własne preferencje.
Dlatego też od razu zaznaczam, iż moje wrażenia odnoszą się do modelu Preludio ale z rosyjskimi lampami mocy KT88 Gold Lion (mocowanymi w wyższym modelu Unison Research Sinfonia Anniversary), oraz lapami sterującymi USA RCA. Reszta systemu to CD Sony XA50ES z IC Cardas Neutral Reference, oraz głośnikowe Furutech Reference III i kolumny Electro Voice Delta.
Pomimo niewielkiej mocy tego wzmacniacza od pierwszych taktów muzyki zwraca na siebie dynamika przekazu i potęgą basu. Początkowo ledwo odkręcałem gałkę głośności zaskoczony masą i mięsistością tego zakresu. W moim doczuciu jest to pewna cecha charakterystyczna, na której opiera się cała prezentacja i to niezależnie od użytego repertuaru. Mięsisty nie oznacza w tym wypadku rozwlekły czy lejący się. Nie jest to z pewnością szybkość i sprężystość znana z urządzeń tranzystorowych ale daje ona bardzo dużo energii i podkreśla rolę instrumentów perkusyjnych, gitary basowej czy też kontrabasu. Przy swej masie bas bardzo dobrze trzyma tempo i jak na moje skromne doświadczenia z lampą KT88 jest zaskakująco zwarty. W małych składach kameralnych, solo na kontrabasie robi naprawdę dobre wrażenie, czuć dosłownie potęgę i skalę tego instrumentu. Nawet słuchając muzyki stricte elektronicznej jak choćby płyta Yellow „Toy” wszelkie pomruki i niskie „wibracyjne” zejścia są wręcz fizycznie odczuwalne. Dotychczas mi się ściany w domu nie trzęsły, aż pomyślałem o sąsiadach mieszkających piętro niżej. Podobne wrażenie robi stopa perkusji, pełna i mocna czy choćby „lewa ręka fortepianu”.
Skoro już wspomniałem o fortepianie i jako, że ten instrument pokrywa pełen zakres, to okazuje się iż i średnica też jest bardzo gęsta i nasycona. Odnoszę wrażenie, że to jest chyba cechą charakterystyczna lamp, przynajmniej KT88/6550. Takie dosycenie i dobarwienie i ocieplenie brzmienia. Daje ono plastyczność i poczucie bliskiej obecności muzyków w pomieszczeniu tak jak by byli tuż, tuż … nieomal na wyciągnięcie ręki. Głosy wokalistów są mocne i głębokie, a przy tym aksamitne. Jakoś tak pojęcie sybilanty nigdy nie zagościło w moich notatkach, nie są bowiem podkreślane aczkolwiek wszelkie „mlaśnięcia” czy też inne odgłosy pracy muzyków jak wciąganie powietrza w płuca, obracanie kartek partytury, muśnięcia strun czy też inne drobne odgłosy typu skrzypnięcia krzesełek są wychwytywane i wyraźnie pokazywane.
Gra instrumentów strunowych takich jak gitara czy też smyczkowych czyli skrzypiec, altówek oraz blaszanych dętych jak np. trąbka, saksofony itp. w całościowym odbiorze doskonale się w ten przekaz wpisuje. Jest w moim (spaczonym tranzystorem) odczuciu lekko złagodzony i instrumenty te grają trochę niższym bardziej pogrubionym tonem, a odgłos pudła rezonansowego jest wzmocniony.
Nie oznacza to braku góry bo trójką ma ładne wysokie wybrzmienia i słychać wyraźnie zamiatanie miotełek a trąbka pociągnąć w górne rejestry ale odbywa się to bez szorstkości i ostrości jaką mogę zaobserwować w moim systemie.
Generalnie słucha się tego wzmacniacza bardzo przyjemnie bo przekaz jest żywy i energetyczny i to słychać od pierwszych taktów i od niewielkich poziomów głośności. Przynajmniej na moich dość wysoko skutecznych kolumnach. Dźwięk ładnie odrywa się od kolumn i określił bym go jako umiejscowiony po ciepłej stronie mocy. Scena rozciągnięta jest pomiędzy kolumnami z wyraźnie zarysowaną głębią i z tendencją do przesuwania prezentacji w kierunku linii kolumn. Pozorne źródła dźwięków mają duże gabaryty i są w tej przestrzeni umiejscowione blisko siebie płynnie się łącząc w pełną panoramę spektaklu muzycznego w jaki dane jest nam uczestniczyć. Zapewniam, że jest to bardzo angażujący i miły dla ucha spektakl.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2019, 12:03 wysłana przez Piterski »
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline Melepeta

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1275
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 27, 2019, 14:16 »
Aż miło poczytać :)
A wzmacniacz na prawdę piękny.
Sprzęt jest dla muzyki, nie odwrotnie.

Offline Kangie

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1745
  • It sounds good...
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 27, 2019, 18:17 »
Piterski, piszesz ładniej "technicznie" od dwóch znanych Panów z Twojej okolicy. Oczywiście moim zdaniem.
Miło poczytać taką recenzję.
"Life is too short for boring HiFi..."

Offline wiki

  • się słucha...
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3098
  • Mój stan umysłu... Kin-dza-dza!
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 27, 2019, 18:18 »
Jeszcze jej nie przeczytałem (recenzji) ale już mi się chce czytać.... 😀
Kolumny - Braun Ls200 (modyfikowane); Odtwarzacz CD Sony (staruteńki, modyfikowany);  Przedwzmacniacz Ls Audio A28 (Lite Ls26 - klon CAT SL-1) modyfikowany; Końcówka mocy Harman Kardon Citation 16a;
Kenwood Model 600 - chyba pójdzie na działkę do systemu górnego?

Offline wiki

  • się słucha...
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3098
  • Mój stan umysłu... Kin-dza-dza!
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 27, 2019, 18:23 »
I przeczytałem... Fajnie to opisujesz... :)
Piterski.... Już prawie kupiłem ten wzmacniacz  ;)
Kolumny - Braun Ls200 (modyfikowane); Odtwarzacz CD Sony (staruteńki, modyfikowany);  Przedwzmacniacz Ls Audio A28 (Lite Ls26 - klon CAT SL-1) modyfikowany; Końcówka mocy Harman Kardon Citation 16a;
Kenwood Model 600 - chyba pójdzie na działkę do systemu górnego?

Offline goky

  • Goky
  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 396
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 27, 2019, 18:31 »
Dobrze napisanie , a brzmienie z opisu typowe dla układu opartego o pojedynczą kt 88. Dla przykładu eggshell o którym mógłbym to samo napisać w kwestii brzmienia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lampizat0r gm 70,Lector cdp 0.6T , Micromega DAC1 + malinka, Nakamichi st-7 , Electro Voice Delta - clone,

Offline Pboczek

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 346
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 27, 2019, 18:41 »
Piterski.... Już prawie kupiłem ten wzmacniacz 
Ja byłem na stronie dystrybutora, sprawdzałem co takiego jeszcze produkują i za ile :)

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 27, 2019, 19:51 »
Bardzo dziękuje za miłe słowa :), jeśli coś mogę w tych moich amatorskich recenzjach poprawić to czekam na wskazówki i uwagi.
Dzisiaj wzmacniacz miało opuścić moje progi ale stało się inaczej i dostałem do niego fabryczne lampy 6550.
Świecą się cudnie i mógłbym się godzinami gapić na ich niebieskawą poświatę.
Tak więc dla relaksu i czystej przyjemności oraz oderwania od testów przesłuchałem cały album Coldplay "Gost Stories" w takiej nastrojowej atmosferze.


PS. Ten wzmacniacz z drugiej ręki można już kupić w cenie około 6-5,5 tys.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Online Bartolo

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 567
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 27, 2019, 21:03 »
Świecą się cudnie i mógłbym się godzinami gapić na ich niebieskawą poświatę.
I trzeba będzie napisać recenzję od nowa.. ;) A jeszcze są "sterujące" do podmiany.. ;)

Offline Melepeta

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1275
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 27, 2019, 21:05 »
Dużo zmiennych :)
Sprzęt jest dla muzyki, nie odwrotnie.

Offline Piterski

  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 4557
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 27, 2019, 21:19 »
Świecą się cudnie i mógłbym się godzinami gapić na ich niebieskawą poświatę.
I trzeba będzie napisać recenzję od nowa.. ;) A jeszcze są "sterujące" do podmiany.. ;)

Nie zdawałem sobie tak na prawdę sprawy jak prorocze słowa napisałem.

„Starzy” lampowi wyjadacze na pewno zdają sobie sprawę z tego, że na końcowy efekt soniczny duży wpływ ma już sama zamiana lamp w obrębie tego samego typu, ale od różnych producentów. Tu zaś jeszcze możemy zmieniać typ użytej lampy mocy z 6550 na KT88[...]
Po zamianie KT88 na 6550 dostałem radykalnie inne brzmienie. Powiedział bym, że przeciwległy biegu.
Teraz faktycznie trzeba wypróbować po kolei wszystkie lampy sterujące, dobrać te najrówniejsze i wypadało by napisać kolejną recenzję.

Ja się chyba zacznę bać tych lampowych konstrukcji bo to idzie dostać rozstroju nerwowego.
Kolumny: Elektro Voice Delta, Wzmocnienie: Luxman CL36, Marantz Sm-9. Kompakt: Marantz CD-17Ki, Sony CDP-XA50ES. Gramofon: Pionier PL70II z wkładką Dynavector DV20X2 i preampem Sensor2. Kable IC: Stereovox HDSE, Furutech Reference III. Kable Głośnikowe: Furutech Reference III.

Offline goky

  • Goky
  • Moderator
  • *******
  • Wiadomości: 396
  • Głupota ma pewien urok- ignorancja nie
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 27, 2019, 21:20 »
To niestety prawda , zmiana lampy i zabawa od nowa. W sumie ja to lubię


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Lampizat0r gm 70,Lector cdp 0.6T , Micromega DAC1 + malinka, Nakamichi st-7 , Electro Voice Delta - clone,

Online Bartolo

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 567
Odp: Audiofilskie perypetie.
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 27, 2019, 21:23 »
Ja się chyba zacznę bać tych lampowych konstrukcji bo to idzie dostać rozstroju nerwowego.
Bój, się bój.. ;) Już ja Ci zaraz coś nowego znajdę.. :D