Autor Wątek: Denon DL-103  (Przeczytany 75769 razy)

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 10891
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #475 dnia: Sierpnia 13, 2019, 09:43 »
Chyba nie zepsuję Denona
Denona może zepsuć jedynie pani sprzątająca ze ścierą lub właściciel kalibrujący wkładkę w stanie wskazującym :)
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Offline Kangie

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5183
  • It sounds good...
DENON DL-103 SA
« Odpowiedź #476 dnia: Stycznia 08, 2020, 08:12 »
Skrobnąłem reckę - 12.08.2015

DENON DL-103 SA - Wkładka gramofonowa niskonapięciowa typu MC

Dane techniczne:

- wkładka typu MC LO
- napięcie na wyjściu przy 1kHz, 50mm/s: 0,30mV
- balans kanałowy przy 1kHz: 1dB
- separacja kanałów przy 1kHz: 25dB
- impedancja: 14 ohmów +/- 20%
- podatność dynamiczna: 5 x 10-3 um/mN przy 100Hz
- szlif igły: sferyczny 0,2 mm
- siła nacisku: 25 mN +/- 3 mN (2,5 g +/- 0,3 g)
- zakres częstotliwości pasma: 20Hz - 45kHz
- masa wkładki: 9,7 g
- minimalne obciążenie: 100 ohmów

Jako, że niedawno popełniłem prototyp gramofonu DiY i jednym z założeń konstrukcyjnych było długie ramię o dużej masie efektywnej rzędu 35-40g, trzeba było rozejrzeć się za odpowiednią wkładką gramofonową. Od początku wiedziałem, że będzie to rodzina wkładek Denon serii DL-103. Wpadł mi w ręce najwyższy model, a mianowicie 103 SA. Pierwszy model Denona serii 103 pojawił się w 1962 roku i był przeznaczony do ciężkiej pracy radiowej, studyjnej itp. Od tamtego czasu pojawiło się kilka wcieleń. Warto wspomnieć o serii "R" oraz limitowanej na 2000 szt. serii "SA".

Otwierając pudełko, ukazuje się naszym oczom piękne mahoniowe pudełko, wręcz szkatułka, szlachetnie wyglądająca. W czymś tak porządnie wykonanym bez wstydu można byłoby dać pierścionek zaręczynowy ukochanej dziewczynie, ewentualnie złoty sygnet mężowi, któremu właśnie stuknęła "pięćdziesiątka" :) Jestem pod wrażeniem. Trochę papierów, w tym zmierzona charakterystyka częstotliwościowa dla tej konkretnej wkładki.
Ale przejdźmy do samej wkładki. Obudowa wykonana jest z włókna szklanego. Gustowny niebieski matowy kolor, złoty kolor znacznika osi wkładki oraz napis. Montaż do ramienia, kalibracja. W tym pomaga mi protractor, z którym ustawienie przesięgu i kąta styczności przy odrobinie wprawy trwa niespełna 5 minut. Dłużej natomiast trwa ustawienie i dopasowanie VTA/SRA do zoptymalizowania równowagi tonalnej. Ponowna korekta protractorem i po ok. 30 minutach zabawy można słuchać płyt. Siła nacisku 2,5g. Skorygowałem do 2,4g.

Poszły w ruch moje standardowe płyty, które dobrze znam. Skupiłem się na płytach z epoki, z lat 60-tych, tak do początku lat 80-tych, na jazzie, wokalach. Pierwsze co rzuca się w ucho to niesamowita melodyjność, muzykalność, "ciągliwość" dźwięku - bez maniery przesadnego przeciągania, snucia się dźwięku po pokoju, sztucznego przesładzania średnicą z mocno wycofaną górą i słabym dołem. Analiza i precyzyjne kreślenie linii jest na marginesie. Tutaj dominuje - tak jak mój przyjaciel mówi - gra "plamami". Co to oznacza w praktyce? Absolutnie nie jest to brak rozdzielczości. To jest cecha charakterystyczna szlifu sferycznego, który - w technologii MC LO i w przypadku wkładki podwieszonej do ramienia o dużej masie efektywnej, które umożliwia mocne trzymanie "za mordę" - powoduje skupienie się na przekazie muzycznym bez natarczywego skupiania się na analizie. Czuć "mięso". Czuć mocny atak. Jest dynamika, rozmach. Nie jest to finezyjne i lekkie granie z polotem jak to jest w przypadku Cadenzy Black. To granie zupełnie inne. Idealnie pasujące do nagrań z epoki, kiedy to dominował szlif sferyczny i firmy tłoczyły płyty ze świadomością, że ludzie mają w domach właśnie szlify sferyczne. W takim wypadku nie ma sensu katować wkładki z bardzo precyzyjnym szlifem.

Mocny, masywny bas. Ale kontrolowany. Ramię z epoki - Audio-Technica ATP-16T, na które polowałem dwa lata i które jest obecnie bardzo trudne do zdobycia - to ramię zaprojektowane z myślą właśnie o Denonie 103. Jest to bardzo dobry tandem i jak to śpiewają "Bo do tanga trzeba dwojga". I to prawda. Bawiłem się w podwieszenie tego Denona do dwóch innych ramion, które mam w drugim napędzie (16,5 i 7g m.e.) i niestety to już nie jest to. Denonowi trzeba zapewnić dużą masę efektywną.
To już kolejna wkładka MC LO która gra u mnie z transformatorami dopasowującymi Ortofon Verto i preampem gramofonowym LAR LPS-1 wrocławskiej firmy Linear Audio Research.

Trochę tych płyt zdążyłem posłuchać na Denonie. Wszystkie je spisać i opisać wrażenie byłoby bardzo pracochłonne. Ale nie o chodzi przecież o ilość, tylko o jakość. Pierwszą płytę, którą położyłem na talerzu był album The Modern Jazz Quartet - The Last Concert, tłoczenie japońskie z 1975 roku. Pierwsze wrażenie - WOW! Ładnie. Jest masa, jest energia. Pierwsze co rzuca mi się w ucho to inne brzmienie wibrafonu Milta Jacksona i talerzy perkusyjnych Connie Caya i że jest bardzo dobrze jak na prosty szlif sferyczny. Nie jest to takie brzmienie wyższej średnicy i wysokich tonów jak z Cadenzy Black czy AT-33 PTG. To inna bajka. Ale w tej bajce o co innego chodzi. To jak mieć kilka aut w garażu i raz wsiąść do mocnego auta sportowego typu Subaru Impreza STI, innym razem w niedzielę do starego klasyka, powiedzmy Mercedesa z epoki, a później jadąc do pracy - wsiąść do powiedzmy VW Golfa. Te auta jeżdżą inaczej, i wkładki gramofonowe również grają inaczej. Denon świetnie gra Presleya, Beatlesów, Louisa Armstronga, Ellę Fitzgerald, Peggy Lee. Pewnego dnia robiłem odsłuch z dwoma dobrymi kolegami. Jeden z nich przywiózł swoje płyty. Świetny stan, umyte. Wśród nich znalazły się: Ella Fitzgerald - The best of, Patula Clark - "Cest le refrain de ma vie", Petula Clark - Petula Clark, Brenda Lee - The best of, Buddy Holly - All time Greatest Hits, Jan Wojdak i Wawele, Warschau Concert Concerto de Varsovie. Puszczaliśmy wszystkie po kolei. Potem przypomniałem sobie, że mam nowe tłoczenie płyty Ella Fitzgerald & Louis Armstrong - Classic Album Collection - Ella & Louis / Ella & Louis Again, 3 LPs, Vinyl Passion, DMM, 2011. Odnalazłem utwory, które znalazły się na obu płytach i porównywaliśmy. Zagrały inaczej. Wydawałoby się, że wznowienie brzmi lepiej. Była "oczyszczona", grała bardziej przejrzyście. Ale płyta kolegi, płyta z epoki miała swój urok. Gdybym miał wybierać wybrałbym epokę.

Czas na inny koncert. Rok 1981. Chuck Mangione - Tarantella. Dajemy głośniej. Dajemy po prostu czadu. I zaczyna się jazda! Dęciaki grają jak szalone. Dmuchają po pokoju jak wściekłe. Doliczyłem się 29 muzyków grających ten koncert. Wśród nich aż 6-ciu bębniarzy. Bębny brzmią potężnie. Tom-tomy, centrala brzmią obficie. Jak to mówią "japa" sama się śmieje i człowiek po kilkunastu minutach wstaje aby obrócić płytę na talerzu. Album jest dwupłytowy. Druga płyta, strona czwarta. Utwór pierwszy "My one and only love". Właśnie słucham. Niesamowite jest jak brzmi fortepian z igły o szlifie sferycznym. Piękna barwa i słychać też mechanikę klawiszy. Właśnie słucham w tej chwili i nie mogę się nadziwić. Do tego ta trąbka. Kolejny utwór "All blues". Głęboka stopa perkusji, pełna, nasycona, jest ciśnienie akustyczne, werbel też niczego sobie. Genialny saksofon, później flet. Namacalny. Kto by pomyślał, że Denon serii 103 może tak dobrze grać muzykę... Kawał dobrego koncertu. Lubię takie klimaty.
Równie dobrze brzmi Chuck Mangione - Children of Sanchez. Utwór tytułowy trochę mi się przejadł, ale jest druga strona płyty, gdzie są piękne utwory oraz druga płyta. Świetne dęciaki i potęga bębnów.

Pod młotek poszła również płyta mono, drobnorowkowa Miles Davis and Milt Jackson Quintet / Sextet, WaxTime. Jest kula dźwięku. Oczywiście nie będzie to dokładnie to samo, co z dobrej wkładki mono, ale jest bardzo ładnie. Pięknie się tego słucha. Świetna barwa trąbki, saksofonu i wibrafonu.

Sięgnąłem po płytę Elkie Brooks - Two Days Away, AM Records, 1976 r. Ma kobita kawał głosu. Stoi przed nami i śpiewa dla nas. Podobnie jak moja ulubiona wokalistka starszego pokolenia - Hanna Rek na płycie "Mam szczęście do wszystkiego". Muza, Polskie Nagrania 1990, ale składanka różnych utworów z lat 60-tych. Miejscami jej głos schodzi naprawdę nisko. Mowa o utworze "Romeo", "Czarny szal". Ciary na ciele! Wokalistka ma coś w sobie, że lubię jej słuchać. Jej głos jest głęboki, przejmujący. Nic dziwnego. Ta kobieta ma dar i przede wszystkim śpiewa o czymś i myślę, że wie o czym śpiewa. Nie są to tanie triki dla młodocianych mężczyzn patrzących tylko na obfity biust i krągłe tyłeczki ;) To śpiewanie jest raz wesołe, raz smutne. Śpiewanie bez dziwacznych ozdobników i "chwytów", na które nabierają się niektórzy. Ta wkładka pięknie wyciąga głos Hanny Rek i przenosi nas w tamte lata. Polska płyta. Brzmi genialnie.

Kładę na talerz Whitesnake - Slide it in, EMI, GER, 1984. Daję głośniej. I jest "mięso"! Przester z gitary, moc perkusji, ładnie zaakcentowana gitara basowa i melodyjny głos Davida Coverdale. Ładne wybrzmienia, dość dobra przestrzeń. Jest energia. Na Cadenzie Black jest lepiej. Ale też ceny wkładek są różne.
Podobnie jest z Toto - IV, CBS, 1982. Rock ma wykop.
I to samo AC/DC - Back in Black, Atlantic, 1980. Tutaj aż ciągnie do gałki wzmacniacza lub przycisku "Volume" na pilocie by dać głośniej, głośniej i głośniej. I to nie przez to, że nie ma mikrodynamiki. Jest mikrodynamika. Nawet całkiem dobra. Ale jak AC/DC można słuchać cicho? Przecież to pornografia w biały dzień. Makrodynamika jest tak znakomita, że da się słuchać głośno z przyjemnością. Ale nie jest to zasługa samego Denona. Denon wyciąga, ale reszta kompanów mu w tym pomaga, zwłaszcza trafo.

W ruch poszły też wznowienia i nowe tłoczenia, m.in.: John Coltrane - Blue train, Blue note 157, Agnes Obel - Aventine, 2013; Black Sabbath - 13. Płyty grają. Wiadomo, że czasami warto wesprzeć się szlifem Fine Line, Micro Line czy Shibata, ale nie przesadzajmy. Sfera też gra, pod warunkiem że to dobra sfera, uznanego producenta, podwieszona do solidnego ramienia i w dobrym torze audio.

Podsumowując:

Denon DL-103 SA, świetna wkładka. Jeśli dysponujemy odpowiednim ramieniem, warto posłuchać jak gra. Odradzam wkładkę do "lekkich ramion". Z lekkimi nie gra. Muzykalność, dynamika, umiejętność "przyłojenia" o ile owo przyłojenie jest zapisane w rowku płyty. W ciągu najbliższego roku mam w planach zakup i testowanie Denona DL-103 R, który być może nie zagra tak dobrze jak "SA", ale myślę, że jest godny uwagi.


Tutaj fotki:

http://audiomaniacy.pl/index.php?topic=695.msg266165#msg266165
« Ostatnia zmiana: Stycznia 08, 2020, 09:41 wysłana przez Kangie »
"Life is too short for boring HiFi..."

Offline Therion

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2646
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #477 dnia: Lutego 26, 2020, 18:28 »
Jak ja sie cieszę, ze mam możliwość szybkiej zmiany wkładek!

Dzis posłuchałem tego albumu i tę muzykę 103R zagrało lepiej od Romcia. Więcej zabawy, bardziej przekonywujaco. Banan z twarzy nie schodził. Zajebiście zrealizowana płyta. Porównałem nawet z Tidal - nie było szans, winyl rządzi.
ATOC9 teoretycznie powinna zagrać to jeszcze lepiej, ale okazało się że to nie jej repertuar i poszła spać dalej.
HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  Gold Note PH-10, MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702 i Sennheiser HD-660S. Kino Domowe: Denon AVR-X3500H. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1375
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #478 dnia: Stycznia 10, 2021, 19:14 »
Tak, wiem. Kto by czytał instrukcję obsługi... Tyle że można tam czasami znaleźć ciekawe rzeczy. Otóż Denon w instrukcji do DL-103R zapisał takie coś jak poniżej (link do instrukcji: http://assets.denon.com/DocumentMaster/us/DL-103R-OM-E_003.pdf). Interesuje mnie zwłaszcza informacja o obciążeniu 40R w sytuacji gdy korzystamy z transformatora. Ktoś próbował? Nie wydaje mi się, żeby Denon napisał to ot tak sobie.
Właśnie bawię się obciążeniem Ortofona Rondo Blue. Producent faktycznie napisał, że zaleca obciążyć wkładkę 50R lub nawet mniej. Przeszukałem rezystory w domu i ostatecznie obciążyłem wkładkę 62R. To co pokazała (przy wcześniejszym ustawieniu ponad 100R) wprawiło mnie w osłupienie. Kto wie - może z Denonem będzie podobnie.
Yamaha PF-800 (Ortofon Rondo Blue ), Phoenix phono stage 2 + trafa, KT88SE, ART Stiletto 6, Denon DVD-3910

Offline tomasz_pianista

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1203
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #479 dnia: Stycznia 10, 2021, 19:44 »
Chodzi o ustawienie 40 na SUT i standardowe ustawienie (na ogół 47k w przedwzmacniacz gramofonowym).

SUTy Denona z czasów tej wkładki (au320/340) miały właśnie dwa nastawy - 3 i 40.
Grupa ratowania poziomu.

Offline tomasz_pianista

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1203
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #480 dnia: Stycznia 10, 2021, 19:54 »
Ogólnie taki kanon ustawień to impedancja wew.wkladki x 10. Czyli dla Denona 103r - 140.

Ja natomiast mam wszystko do góry nogami w ustawieniach, od kiedy mam "pasywkę" zamiast przedwzmacniacza. Morał z tego taki, że trzeba eksperymentować i słuchać:)
Grupa ratowania poziomu.

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1375
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #481 dnia: Stycznia 10, 2021, 20:09 »
Chodzi o ustawienie 40 na SUT i standardowe ustawienie (na ogół 47k w przedwzmacniacz gramofonowym).

SUTy Denona z czasów tej wkładki (au320/340) miały właśnie dwa nastawy - 3 i 40.
To by mogło pasować ale do DL-103 a nie DL-103R. 20dB w przypadku "erki" to nieco za mało. Poza tym te suty denona nie były już produkowane gdy ukazała się ta wkładka. Możliwe, że jest tak jak piszesz ale pewności nie mam. Myślę, że warto sprawdzić.
Yamaha PF-800 (Ortofon Rondo Blue ), Phoenix phono stage 2 + trafa, KT88SE, ART Stiletto 6, Denon DVD-3910

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1375
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #482 dnia: Stycznia 10, 2021, 20:13 »
Ogólnie taki kanon ustawień to impedancja wew.wkladki x 10. Czyli dla Denona 103r - 140.
Ten kanon totalnie mi się wysypał gdy posłuchałem dzięki juliusowi (wątek o rondo blue) zaleceń Ortofona.
Yamaha PF-800 (Ortofon Rondo Blue ), Phoenix phono stage 2 + trafa, KT88SE, ART Stiletto 6, Denon DVD-3910

Offline Bedford

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 405
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #483 dnia: Stycznia 10, 2021, 20:40 »

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1375
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #484 dnia: Stycznia 11, 2021, 07:17 »
Denon 103: myths and the reality  -      http://www.goodsoundclub.com/Forums/ShowPost.aspx?PageIndex=1&postID=46#46
No i co z tego? To jedna z wielu opinii, do której każdy ma prawo. Trudno się nie zgodzić, że wkładka nie jest idealna. Ma swoje ograniczenia. Zapewne wiele jest lepszych jak i gorszych. A stwierdzenie, że VdH Colibri ma bogatsze brzmienie rozczuliło mnie. Jeśli o mnie chodzi, największym mitem jest to, że ramię musi mieć ze 30g masy efektywnej.
Yamaha PF-800 (Ortofon Rondo Blue ), Phoenix phono stage 2 + trafa, KT88SE, ART Stiletto 6, Denon DVD-3910

Offline Bedford

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 405
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #485 dnia: Stycznia 11, 2021, 08:43 »
No i co z tego? To jedna z wielu opinii, do której każdy ma prawo.
Nic z tego. Tyle , że to bardzo ciekawa analiza kogoś kto jest sporym autorytetem w tej sprawie. Każdy ma prawo do swojej opinii , ale nie każda opinia ma tę samą rangę.

A stwierdzenie, że VdH Colibri ma bogatsze brzmienie rozczuliło mnie.
To akurat był głos kogoś zupełnie innego , ale twoje rozczulenie jest tu wzruszające.

Jeśli o mnie chodzi, największym mitem jest to, że ramię musi mieć ze 30g masy efektywnej.
Każdy ma prawo do swojej opinii , ale ... .
Warto się zapoznać z analizą Romy , bo nieliczni mają podobne jemu doświadczenie i wiedzę. Tam się jeszcze pojawia inny autorytet w kwestiach audio - Thorsten Loesch z głosem nieco polemicznym. Słowem – bardzo ciekawa dyskusja. 

Offline tomasz_pianista

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1203
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #486 dnia: Stycznia 11, 2021, 08:49 »
Jeśli o mnie chodzi, największym mitem jest to, że ramię musi mieć ze 30g masy efektywnej.

Każdy ma swoje doświadczenia i uszy:) U mnie obie 103 grają na dociążonym headshellu na 12', do tego jest przeciwwaga, która oryginalnie dodawana była do wkładek SPU, gdzie headshell waży ponad 30 gramów. To też dość ważne, oryginalna przeciwwaga leżałaby na samym końcu, a to też może wpływać na bezwładność i zachowanie ramienia.

U mnie masa headshella z wkładką to 28 gramów. Ogólnie po wielu latach z tymi wkładkami, uważam, że to najlepsze warunki dla tej wkładki. Do tego oczywiście jest mnóstwo innych zmiennych, ale wydaje mi się, że mój system jest dość neutralny i te 103 pięknie grają.
Grupa ratowania poziomu.

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 10891
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #487 dnia: Stycznia 11, 2021, 11:27 »
największym mitem jest to, że ramię musi mieć ze 30g masy efektywnej.
Ten "mit" jest dość powszechnym stwierdzeniem ludzi którzy ze 103-ką walczyli
Nie jest powiązany ze sprzedażą czegokolwiek i jest zgodny z fizyką.
W moim odczuciu jest wart samodzielnej weryfikacji.


Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Offline christo

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1375
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #488 dnia: Stycznia 11, 2021, 12:19 »
największym mitem jest to, że ramię musi mieć ze 30g masy efektywnej.
Ten "mit" jest dość powszechnym stwierdzeniem ludzi którzy ze 103-ką walczyli
Nie jest powiązany ze sprzedażą czegokolwiek i jest zgodny z fizyką.
W moim odczuciu jest wart samodzielnej weryfikacji.



Miałem dl-103. Pamiętam też jak ktoś sprawdzał rezonanse i przy 26g em wkładka zaczęła wychodzić poza zalecany zakres. Wtedy było: Kochany! "stotrójka" jest wyjątkowa i jej te całe rezonanse nie dotyczą. Wydaje mi się, że to nawet na tym forum.
Yamaha PF-800 (Ortofon Rondo Blue ), Phoenix phono stage 2 + trafa, KT88SE, ART Stiletto 6, Denon DVD-3910

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 10891
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #489 dnia: Stycznia 11, 2021, 13:53 »
przy 26g em wkładka zaczęła wychodzić poza zalecany zakres
Zalecany zakres rezonansu jest, no właśnie, ZALECANY. Nie ma fizycznej lub matematycznej wartości która uzasadnia to 8-12Hz. Ostatnio Gerwazy wymyślił że lepsze są wyższe częstotliwości rezonansowe. Pewnie mu lekkie ramiona zalegają ;D
A 103-ka to jak stare lampowe radio. Ani ono norm Hi-Fi nie spełnia, ani mocy nie ma ale czasami pięknie gra :)
I w przypadku tej wkładki (a też Ortofonów SPU) jak się ją dobrze za łeb trzyma to potrafi pięknie zaśpiewać.
Coraz częściej mi przychodzi do głowy taka myśl że to całe wyczynowe audio to funta kłaków jest niewarte i trzeba poszukać przyjemności zamiast dokładności odwzorowania :)
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Offline ziko369

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1222
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #490 dnia: Stycznia 12, 2021, 01:08 »
Coraz częściej mi przychodzi do głowy taka myśl że to całe wyczynowe audio to funta kłaków jest niewarte i trzeba poszukać przyjemności zamiast dokładności odwzorowania
Święte słowa 😜
Jolida jd1501rc, ART DJ Pre II, Sony ps2410 I, Grace f8l, Sony nd150g, STX Electrino 250...system plikowy oparty na WD My Cloud Mirror, Netbook z Wild Media Serwer, blu-ray LG i MF M1dac...DLNA...

Offline Therion

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2646
Odp: Denon DL-103
« Odpowiedź #491 dnia: Stycznia 13, 2021, 00:07 »
Denon 103: myths and the reality  -      http://www.goodsoundclub.com/Forums/ShowPost.aspx?PageIndex=1&postID=46#46

Ktoś tu miał zly dzień.


Warto się zapoznać z analizą Romy , bo nieliczni mają podobne jemu doświadczenie i wiedzę. Tam się jeszcze pojawia inny autorytet w kwestiach audio - Thorsten Loesch z głosem nieco polemicznym. Słowem – bardzo ciekawa dyskusja. 


Pasja jest ciekawa, dlatego warto zapoznać się z opiniami innych, ale jeżeli słuchasz i sie podoba, to warto posłuchać wlasnego ucha a nie czyjejś opinii. Gość ocenia w skali wierności? To powodzenia.

Nie bronię 103 bo jest wybitna. Jest zabawna - prezentuje własną interpretację ale do mnie to trafia. Podoba mi się jak brzmi muzyka z pod jej igły i to jest dla mnie wystarczająca rekomendacja.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 13, 2021, 00:14 wysłana przez Therion »
HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  Gold Note PH-10, MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702 i Sennheiser HD-660S. Kino Domowe: Denon AVR-X3500H. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.