Autor Wątek: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA  (Przeczytany 5230 razy)

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902


McIntosh Labs

Poniekąd marka legenda, którą na pewno zna praktycznie każdy początkujący audiomaniak. Od jakiegoś czasu na naszym polskim podwórku trochę stojąca z boku, nie afiszuje się, nie prowadzi nachalnej kampanii reklamowej, niewiele recenzji, ale ma na pewno spore grono (wiernych) fanów.

Wielu twierdzi, że McIntosh nie gra, ale ...na pewno wygląda :). Czy się podoba, kwestia gustu.

Moją przygodę z "Makami" zacząłem od spontanicznego zakupu MA6300, którego dosyć szybko sprzedałem. Dlaczego? Najlepiej grał, kiedy grał głośno. Niektórym się podobało. Nie zraziłem się jednak. I w sumie dobrze, bo prawdziwa zabawa z Makami zaczyna się dopiero przy konstrukcjach dzielonych (pre/p.a.). Poza tym, powyższy model to był tzw. "entry level" i szoku nie można było się spodziewać.

Maki do neutralnych i krystalicznych (wzmacniaczy/przedwzmacniaczy) nie należą (kiedyś zwane były "zamulaczami"), lecz wg mnie nie o to tutaj chodzi. Maki są przede wszystkim muzykalne, czarują średnicą, a ja szukam właśnie takiego dźwięku. I właśnie to mi się w Makach podoba, aby szukać przyjemności ze słuchania, a nie szukania niuansów i dzielenia każdego dźwięku "na czworo". Do tego nie muszę trzebić mojej metalowej płytoteki, gdyż Maki są łaskawe dla słabszej jakości nagrań :). Czego chcieć więcej. No może tylko więcej Maków :).

Ażeby była jasność. Wątku nie zakładam w celu sztucznej gloryfikacji lub hołubienia marki (nie mam ku temu powodów), ale w celu wymiany opinii oraz uwag. Zapraszam do dzielenia się wrażeniami, tak pozytywnymi, jak i negatywnymi, czy też neutralnymi. Byle jednak rzetelnymi i konstruktywnymi :). Typowego "hejtowania" (nie, bo nie), tolerować jednak nie będziemy.


Ściana płaczu :).

« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2015, 21:46 wysłana przez SVART »

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 11, 2015, 21:48 »
Marka legenda,jedna z najlepiej rozpoznawalnych w całym audio cyrku. Złośliwi mówią,że najczęściej znajduje swoich wiernych fanów,wśród nobliwych lekarz,dentystów i prawników,ale to pewnie zwykła zawiść 8)
Moim zdaniem zna się na robieniu wzmacniaczy,ale chyba faktycznie najlepiej tych dzielonych,źródła po za topowym modelem,nie są moim zdaniem wybitne a modele 201 i 301 wręcz słabe. Przetworników ani TT nie słyszałem,więc się nie wypowiadam. Z przyjemnością opiszę swoje doświadcznia z integrami 6500,6900 i 2275. Niebawem 8)

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 11, 2015, 21:58 »
ale to pewnie zwykła zawiść

Cieszę się, że Ty to napisałeś, bo sam chciałem uniknąć ocen oraz (stereo)typów :). Myślę również, że tak to właśnie często wygląda. Nie mam, nie stać mnie, więc chociaż skrytykuję.

Z przyjemnością opiszę swoje doświadcznia z integrami 6500,6900 i 2275. Niebawem

Będzie niezmiernie przyjemnie poczytać :). Tym bardziej, że MA6900 i poprzednik MA6850, to były i są ciepło wspominane konstrukcje.
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2015, 23:38 wysłana przez SVART »

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2015, 22:00 »
O dobrze,że przypomniałeś o 6850 też słówko szepnę ;)

Offline SzuB

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 731
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2015, 22:10 »
Lubię Maki za design. Chodzę czasem wokół CDP, ale te lepsze są droższe, a te gorsze tańsze ;) Choć kto wie, co mnie najdzie któregoś pięknego dnia :)

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 11, 2015, 22:13 »
Coś się zapowiada, że w końcu "wychodzisz" jakiego Maka :).

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 11, 2015, 22:14 »
201 i 301 odpuść sobie na starcie,spróbuj od 500 a najlepiej upoluj używkę 1000 jest moim zdaniem lepsza od obecnej dzielonki,ale jeśli mam być szczery,to źródła u Maka bym nie szukał...

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5373
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 11, 2015, 22:21 »
A jak oceniacie klasyka 275?
Nigdy nie słuchałem ale zawsze wydawał mi się wzorcem wyglądu lampiaka  8)
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+Pre Q-Audio+Pionieer SA-810+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 11, 2015, 22:24 »
A jak oceniacie klasyka 275?
Nigdy nie słuchałem ale zawsze wydawał mi się wzorcem wyglądu lampiaka  8)

Świetny!

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 11, 2015, 22:31 »
A jak oceniacie klasyka 275?

Nie miałem jeszcze okazji słuchać, ale z tego co wspominali znajomi, to kawał dobrego, lampowego pieca. Docelowo chcę sprzedać aktualną lampę i mieć poza tranzystorem dodatkowy set lampowy w drugim systemie. Są duże szanse, że to będzie własnie MC275 :).

http://www.hi-fi.com.pl/wzmacniacze-testy-lista/703-mcintosh-c220-mc275.html


Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 11, 2015, 22:36 »
ale jeśli mam być szczery,to źródła u Maka bym nie szukał...

Alternatywy poproszę i uzasadnienie dlaczego :). Absolutnie nie upieram się, że Mak musi grać z innym Makiem, ale w sumie kompletny firmowy system jest zwykle strojony tak, aby grać jako całość. Jestem jednak otwarty na propozycje, byle nie z kosmosu za 100k PLN za CDP :).

Offline SzuB

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 731
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 11, 2015, 23:11 »
A te KT88 to chińskie? ;)

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 11, 2015, 23:12 »
A te KT88 to chińskie?

Nie wiem, ale jeśli tak, to zawsze możesz wymienić na NOS'y :). Ja tak zrobiłem w moim pre.

Offline SzuB

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 731
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 11, 2015, 23:13 »
Wiadomo! :)

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 11, 2015, 23:18 »
Odnośnie MC275. Filmik "montażowy" :). Przy okazji widać nieprofesjonalne montowanie lamp gołymi łapami :).



jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 12, 2015, 08:21 »
A te KT88 to chińskie? ;)

No niestety,Mak nie stosuje innych. To pierwsza decyzja nowego ownera,wywalić chinole i wstawić coś w sam raz:)

kangie

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 12, 2015, 08:31 »
Maki do neutralnych i krystalicznych (wzmacniaczy/przedwzmacniaczy) nie należą (kiedyś zwane były "zamulaczami"), lecz wg mnie nie o to tutaj chodzi. Maki są przede wszystkim muzykalne, czarują średnicą, a ja szukam właśnie takiego dźwięku. I właśnie to mi się w Makach podoba, aby szukać przyjemności ze słuchania, a nie szukania niuansów i dzielenia każdego dźwięku "na czworo".

Nie cierpię czarowania średnicą i rozpisywania się na temat muzykalności sprzętu. Muzykalny może być człowiek-muzyk. Sprzęt powinien wiernie odtworzyć to, zo zostało zarejestrowane w studiu nagrań i na płycie. Jeśli dobry i muzykalny muzyk, to będzie to na płycie. To mój punkt widzenia.

Swoją drogą MACów w swoim domu nigdy nie miałem, ale słyszałem je kiedyś w Galerii Audio we Wrocławiu, podpięte do starych monitorów bodajże Sonus Faber. Ładne granie, na pewno może się podobać. Niestety nie moja szkoła dźwięku.

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 12, 2015, 09:12 »
Słowo się rzekło...
Moją przygodę z Makiem rozpocząłem w czasach,kiedy dystrybucję tej marki miał krakowski Audioholik. To wtedy w Katowicach,po raz pierwszy usłyszałem 6850 i z salonu wyszedłem chory ;). Nie pamiętam już co było w torze,ale pamiętam świecącą integrę z błękitnymi v metrami i wiedziałem na co mam zbierać pieniądze. Zanim uzbierałem,6850 wypadł z produkcji zastąpiony 6900 a Mak wypadł w ogóle z polskiej dystrybucji na parę lat.
Do tematu podszedłem kolejny raz już pod szyldem HI FI Clubu. Najpierw umówiłem się w Wawie na odsłuch integry 6900 i 6500 ale okazało się,że sprzęt z jakiś przyczyn nie dotarł i posłuchałem 275. Ten odsłuch w standarcie Thiel,Transparent,Electrocompanient i Mak,pokazał jak spaprana jest sekcja pre w modelu 6850. To właśnie ten element wprowadzał zamulenie i taką mgłę,eufemistycznie nazywaną eufonicznością. I byłbym się na tą końcówkę zdecydował,gdyby nie to,że Mak kupił mnie wyglądem a ten 275 ma nie makowy ;)
W ciemno więc zamówiłem więc 6500 i pojechałem na ferie. Po powrocie odebrałem wzmacniacz i podpiąłem go do B&W Nautilus 804,Krell 280 CD i drutów Transparenta. Wydawało mi się,że jestem w raju i co dzień tak sobie wmawiałem,aż przytargałem do domu 6900,dla porównania ale sorry dla mnie okazał się nie pasujący,wolałem granie 6500,który grał po prostu przyjemniej od 6900,który dla mnie był wyprany z barw. Nie ukrywam,że takie ciągłe wmawianie sobie,że jest świetnie ewidentnie świadczy o tym,że jest do doopy ;) i tak pewnego dnia,pojechałem do elema i posłuchałem u niego lampiaka Bonasusa,którego właśnie przytargał z RCM. 16 watt podpiętych do Matrixów wskazało mi miejsce,gdzie jestem z moim audio i ewidentnie zmusiło mnie do poszukiwania lampy. Co zrobiłem?ano wypożyczyłem Maka 2275,który niestety a może na szczęście całkowicie wyleczył mnie z tej marki. Jest to gniot,który nie chce grać z niczym,ani na stockowych,ani na innych lampach,muł bez jakiejkolwiek rozdzielczości,taka papka, której po prostu nie da się słuchać. Pojechałem więc do RCM i kupiłem Bonasusa,który wszystkie te opisywane przeze mnie integry zagonił do budy ;D
Parę lat później mogłem w komfortowych warunkach przez parę godzin posłuchać monosów 501 z firmowym pre i kolumnamia Bowersa 801 i wtedy dotarło do mnie,że Mak to właśnie systemy dzielone,rozmach,barwa,rozdzielczość,dobre granie. W tym kontekście nie rozumiem,dlaczego Mak każe sobie płacić, za moim zdaniem,bardzo przeciętne granie swoich integr,skoro za podobne pieniądze,można mieć wybitne granie i jeszcze mnóstwo pieniędzy na płyty. Jeśli ktoś chce koniecznie Maka,to niech kupi 275 i ewentualnie w przyszłości pre,jeśli chce wygody,lub ma więcej źródeł,lub oczywiście wysoki system dzielony,jeśli są środki.Dodam jeszcze,że nie słuchałem MA7000,ale słuchałem MA8000,który od poprzednika różni się chyba dodanym DAC i oczywiście gra to inaczej niż 6850,6500,6900 i 2275,ale to nie jest już moje granie i mnie Mak już nie jest w stanie niczym uwieść.

Na koniec jeszcze taka moja obserwacja,od pewnego poziomu cenowego Mak robi lepszy sprzęt SS niż ten w technologii lampowej,a od czego zaczynał Frank? ;D
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2015, 09:41 wysłana przez jamówię »

kangie

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 12, 2015, 10:14 »
i tak pewnego dnia,pojechałem do elema i posłuchałem u niego lampiaka Bonasusa,którego właśnie przytargał z RCM. 16 watt podpiętych do Matrixów wskazało mi miejsce,gdzie jestem z moim audio i ewidentnie zmusiło mnie do poszukiwania lampy.
Z tego co piszesz wnioskuję, że warto odwiedzić elema :)

masza

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 12, 2015, 10:19 »
Jeden jedyny raz słuchałem Bonasusa z takimi Avconami

http://www.avcon.com.pl/avalanche-reference-

No, dupy mi to nie urwało. Zestawienie mało fajne ale zwalam to na te monitory, które też słyszałem z innym wzmacniaczem i też kicha totalna.

jamówię

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 12, 2015, 11:42 »
Jeden jedyny raz słuchałem Bonasusa z takimi Avconami

http://www.avcon.com.pl/avalanche-reference-

No, dupy mi to nie urwało. Zestawienie mało fajne ale zwalam to na te monitory, które też słyszałem z innym wzmacniaczem i też kicha totalna.

Nie znam tych monitorów,ale znam Bonasusa,bo go parę lat miałem i mogę napisać,że świetnie grał z Thiel,które miałem i z Matrix 805,które też miałem. Te zestawienia mogę polecić. W Bonasusie warto pobawić się lampami,szczególnie w pre,ale co zaskakujące tez z prostownikami,to jest naprawdę fajny piec. U mnie dopiero Leben i Bonasusowi i Makowi i wielu innym wzmacniaczom pokazał plecy,ale jak wiesz to wszystko kwestia synergii.

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 12, 2015, 13:20 »
Nie cierpię czarowania średnicą i rozpisywania się na temat muzykalności sprzętu. Muzykalny może być człowiek-muzyk. Sprzęt powinien wiernie odtworzyć to, zo zostało zarejestrowane w studiu nagrań i na płycie.

Ja za to nie cierpię, kiedy ktoś pisze, że z góry czegoś nie cierpi :):):). Po prostu źle mi się kojarzy. Nie cierpmy może więc mniej :).





Z tą muzykalnością po części masz Kangi jednak rację. Słowo "muzykalny" jest pewnym myślowym skrótem i z pełną świadomością go użyłem. Zresztą określenie to weszło na stałe do światka audio. Dla mnie sprzęt jednak nie do końca i nie zawsze musi absolutnie wiernie odtwarzać płytę i warunki jej realizacji (są fani takiej formy brzmienia, jak i są fani form odmiennych). Wiemy też, że niektórych realizacji, wciągających muzycznie, nie słucha się przyjemnie z uwagi na ich jakość nagrania itp. Stąd pewna specyfika na średnicy pomaga. Lampowce przykładowo mają tendencję do ocieplania i właśnie ten odłam sprzętu często kojarzony lub utożsamiany jest właśnie z "muzykalnością" i tak ja ją pojmuję. Nie widzę więc w tym niczego zdrożnego, czy też niestosownego.

kangie

  • Gość
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 12, 2015, 13:29 »
Rozumiem to, co napisałeś. Jednak dla mnie to jest dosładzanie piwa by lepiej smakowało. Piwo niechaj pozostanie piwem. Jeśli chcemy słodko, to albo oranżada albo całusy z języczkiem z atrakcyjną dziewczyną (albo chłopakiem - jak kto tam dzisiaj woli ;) ).

Oczywiście nie oceniam źle klocków McIntosha, bo do moich wrażeń przyczynił się Sonus Faber, który gra specyficznie.
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2015, 13:41 wysłana przez kangie »

Offline SVART

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: ♫♫♫ McIntosh ♫♫♫ CZYLI MINI - MAK - CLUB AUDIOMANIAKA
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 12, 2015, 13:41 »
Oranżada za słodka dla mnie, a piwa mało piję, ale dziewczyna zawsze z przyjemnością :). W sprzęcie audio czasami jednak lubię delikatnie dosłodzić, ale też i zaostrzyć, kiedy trzeba :).

Właśnie Maki z Sonus Faber podobno różnie grają, choć często są tak zestawiane. Rozmawiałem przykładowo ze Stefkiem i on łączył kiedyś Maki z Sonus Faber i finalnie pozbył się tego połączenia. Osobiście produkty SF bardzo mi odpowiadają od strony wizualnej, ale jak to finalnie zagra nigdy nie wiadomo - trzeba testować. Jakiś czas temu słuchałem Olympica III w salonie Marantza (Horn przejął dystrybucję SF, jeśli ktoś jeszcze nie wie) i powiem uczciwie, że ogromnego wrażenia na mnie nie zrobiły. Grały naprawdę dobrze, ale musiałbym ich jeszcze długo słuchać, gdyby miał podjąć ostateczną decyzję.