Autor Wątek: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości  (Przeczytany 24467 razy)

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 01, 2015, 08:17 »
Łukaszu, spoko  Nie mam jakoś wielkiego parcia na pliki. Natomiast jestem w stanie, nie zgłębiając się w teorię i nie będąc mocnym w praktyce, uwierzyć, że może Ci zagrać całkiem ładnie. Nie takie rzeczy zaskakujące się działy na tym padole
Andrzeju miły... To nie chodzi o to, czy ma się parcie czy nie. Chodzi o pewne kategoryczne stwierdzenia, które bardzo często wynikają z doświadczenia.

I nie chodzi o to aby uwierzyć komuś. Ja naprawdę nie będę na siłę niczego udowadniał, prężył muskuły i kopał się z koniem. Też myślałem, że to nie Audiostereo i atak zawodnika w postaci Pawełek XYZ, który dobry jest do czasu, a potem staje się po prostu niestrawny. Nie raz spotkałem się z sytuacją, że ludziom gały wychodziły z oczodołów, i to nie przez jakieś tam zatwardzenie, tylko  o brzmienie się rozchodziło. Pewne mity można przełamać. Tylko trzeba wiedzieć jak to zrobić.

jamówię

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 01, 2015, 08:21 »
Dyskutować można zawsze,pod warunkiem,że ktoś z innych nie usiłuje zrobić głupków,stosując technikę pani Ogórek:wiem ,ale nie powiem. Takie forumowanie mam po prostu w pompce. Pojawiają się jakieś porównania do wkładek,dwóch ramion i innych cudów. Mam 45 lat i gramofon w domu zapewne dłużej niż Pan specjalista od całek. Miałem też gramiak z dwoma ramionami równocześnie i z różnymi wkładkami. Niewiele to wnosi do DSD,ale jak już pisałem,ja sobie to zgłębię gdzie indziej. Panu inżynierowi dziękuję i życzę wesołych świąt i nadal tak świetnego samopoczucia w dziedzinie,w której rzadko co jest oczywiste.

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 01, 2015, 09:49 »
Panu inżynierowi dziękuję i życzę wesołych świąt i nadal tak świetnego samopoczucia w dziedzinie,w której rzadko co jest oczywiste.

Nie wiem kim jesteś z wykształcenia i jaki zawód wykonujesz. W sumie to nie ma dla mnie teraz znaczenia, bo szanuję wszystkich ludzi uczciwie pracujących i dobrze wykonujących swoją pracę. Nie znoszę tandety, niedbalstwa i braku profesjonalizmu oraz przede wszystkim kłamstwa.
Tobie też życzę wesołych świąt. Trochę dystansu do tematu Ci nie zaszkodzi.

Nie drwij z inżynierów, bo m.in. dzięki nim możesz cieszyć się w domu muzyką przyzwoitej jakości i korzystać z innych dobrodziejstw technicznych na naszym globie.

Dyskutować można zawsze,pod warunkiem,że ktoś z innych nie usiłuje zrobić głupków,stosując technikę pani Ogórek:wiem ,ale nie powiem. Takie forumowanie mam po prostu w pompce. 
(...) Niewiele to wnosi do DSD,ale jak już pisałem,ja sobie to zgłębię gdzie indziej.
Nie tyle, że nie powiem. Może bym i powiedział. Po prostu nie wiem jak to sensownie wytłumaczyć.

jamówię

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 01, 2015, 09:56 »
Czytaj ze zrozumienie,z nikogo nie drwię.
EOT!

jamówię

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #54 dnia: Kwiecień 01, 2015, 09:56 »
Jeszcze raz pytam,czy DSD=SACD?

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #55 dnia: Kwiecień 01, 2015, 09:59 »
Mam 45 lat i gramofon w domu zapewne dłużej niż Pan specjalista od całek. Miałem też gramiak z dwoma ramionami równocześnie i z różnymi wkładkami. Niewiele to wnosi do DSD,ale jak już pisałem (...)
P.S. Moja uwaga była odpowedzią na wpis neomammutta na temat analogowego brzmienia. Nie wiem w jakim celu odnosisz się to tego --> ?
Jestem trochę młodszy od Ciebie. Od kiedy pamiętam gramofon był zawsze w domu, w którym się wychowałem. Twój wiek nie ma nic do rzeczy. Liczy się wiedza i doświadczenie. Czasami można 30 lat interesować się czymś i dalej być z czarnej D. a czasami można osiagnąć bardzo dużo w krótszym czasie dzięki determinacji, zdolnościom i pomocy doświadczonych ludzi, których można kiedyś spotkać na swojej drodze życia.

edit: literówka
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 10:03 wysłana przez kangie »

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #56 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:00 »
Jeszcze raz pytam,czy DSD=SACD?
Jako inżynier pomiędzy tymi wartościami nie dałbym znaku równości. Mają ze sobą coś wspólnego, ale znaku równości tam postawić nie można.

jamówię

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #57 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:01 »
Mam 45 lat i gramofon w domu zapewne dłużej niż Pan specjalista od całek. Miałem też gramiak z dwoma ramionami równocześnie i z różnymi wkładkami. Niewiele to wnosi do DSD,ale jak już pisałem (...)
P.S. Moja uwaga była odpowedzią na wpis neomammutta na temat analogowego brzmienia. Nie wiem w jakim celu odnosisz się to tego --> ?
Jestem trochę młodszy od Ciebie. Od kiedy pamiętam gramofon był zawsze w domu, w którym się wychowałem. Twój wiek nie ma nic do rzeczy. Liczy się wiedza i doświadczenie. Czasami można 30 lat interesować się czymś i dalej być z czarnej D. a czasami można osiagnąć bardzo dużo w krótszym czasie dzięki determinacji, zdolnościom i pomocy doświadczonych ludzi, których można kiedyśspotkać na swojej drodze życia.


Tak,tak,tak już teraz wiem skąd ta ciągła irracjonalna chęć wyprowadzania wzorów i całkowania rzeczywistości.
Daj pan spokój.

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #58 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:02 »
Czytaj ze zrozumienie,z nikogo nie drwię.EOT!
No to dlaczego używasz z ironią tytułów zawodowych/naukowych? Po co pisać w ten sposób publicznie? Może ja tego sobie nie życzę, nie pomyślałeś o tym? Wiedza z całek? Całki przerabiałem w szkole średniej i śmiałem się z nich na studiach, bo znałem je mając 15 lat. I czasami przydają się w życiu.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 1295
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #59 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:06 »
Panowie, spokój proszę :) Coś sobie chcecie udowodnić? To na pw piszcie a nie robicie tu śmietnik. Dla rozluźnienia napiszę dla mnie do dziś całka to całna magłia ;)
6CA7-Z + pre phono ecc83 Gennett + Tannoy Cheviot + Sony PSX-70 + Dynavector 20x2 + Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro +  Tomanek + Questyle CMA 600i + Senheiser HD598 + AKG 240DF + Denon AH-D7200

neomammut

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:10 »
Kangie, wiesz gdzie jest prawdziwy analog? Słyszałeś w studiu magnetofony szpulowe? Słyszałeś nagranie zaraz po sesji? Uwierz mi, że ten analog w domu to jest popierdółka, nie mówiąc już o starych płytach CD nagranych w technice AAA.

Analog ma to do siebie, że nie ma tak wybujałych wymagań jak tor cyfrowy. Nawet nie potrzebuje super kabli. Za to cyfra? Przeważnie to jedna ostra papka. DSD brzmi przy tym jak studyjna taśma matka...

SACD i DSD przerabiałem już jakiś czas temu. Masz kiepski tor cyfrowy i dlatego SACD/DSD gra Ci przyjemniej/lepiej... Tyle w temacie.

A polityka "Wiem, ale nie powiem", wyrosłem już z tego, nie robi to na mnie żadnego wrażenia...

Traktujesz niektórych jak dzieci, to się nie dziw, że inni traktują  Cię tak samo...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 10:13 wysłana przez neomammut »

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 01, 2015, 10:48 »
SACD i DSD przerabiałem już jakiś czas temu. Masz kiepski tor cyfrowy i dlatego SACD/DSD gra Ci przyjemniej/lepiej... Tyle w temacie.

A polityka "Wiem, ale nie powiem", wyrosłem już z tego, nie robi to na mnie żadnego wrażenia...

Traktujesz niektórych jak dzieci, to się nie dziw, że inni traktują  Cię tak samo...
Kolego, o wkładkach, które wymieniłem możesz zapewne tylko pomarzyć, poglądać na witrynie sklepowej ewentualnie w internecie. Daruj więc sobie wpisy o analogu, bo o nim masz podobnie jak o cyfrze mgliste pojęcie. Jesteś sfrustrowany tym, że Ci nie gra. Przykro mi.

Napisz jakiś artykuł na temat analogu. Zrecenzuj jakąś wkładkę gramofonową (nawet tą którą słuchałeś u starszego kolegi z Wa-wy), napęd, system. Nie przypominam sobie żebyś napisał tutaj coś twórczego bez pomocy internetu. Jesteś dla mnie niewiarygodny, zatem nie spodziewaj się, że Twoich wpisów nie traktuję poważnie.

Założyłeś wątek o błędnej tezie. Może kiedyś zrozumiesz swój błąd. Z drugiej strony nie błądzą ci, którzy nic nie robią. Próbuj dalej, może kiedyś zagra...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 10:59 wysłana przez kangie »

Offline GregWatson

  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 7730
  • Ale o co chodzi ???
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:20 »
Panowie, dajcie spokój, niech każdy będzie zadowolony z tego co ma i więcej luzu to jest hobby a nie mecz piłkarski. Jeden zbiera znaczki z przyrodą a drugi ze zwierzętami i tak nie wymienicie tych znaczków między sobą bo i tematy są różne. Więcej dystansu do siebie i tematu.

Nie chcem ale muszem. :)
Zestaw I: NAD C356BEE/MOD+MDC DAC, Micro Seiki DD-40, Ortofon Quintet Black, LAR LPS-1, Ortofon Verto, KORG DS-DAC-100,
Zestaw II: Pioneer A-88X, Micro Seiki MR-711, Denon DL-103R, Pioneer PD-9700, PDR-05, PDR-555RW, CT-959, F-91,
Wspólne: Beresford TC-7220 MKII, KEF Q5, Q1

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:23 »
Panowie, spokój proszę  Coś sobie chcecie udowodnić? To na pw piszcie a nie robicie tu śmietnik. Dla rozluźnienia napiszę dla mnie do dziś całka to całna magłia ;)
Andrzeju, kiedyś dyskutowaliśmy na ten temat. Siadło stado sępów na zgrabną antylopę i żąda dowodów na to, że ta chce dalej żyć i cieszyć się życiem.

Na tym ma to polegać? Wszyscy jesteśmy hobbystami. Spory są nieuniknione. Ale nie może być tak, że 3-4 gości siada na jednym gościu, a ten jak słynny Rambo ma pokazać, że da radę.

Panowie, macie rację. We wszystkim się z Wami zgadzam. Pilki nie grają. Nie ma co w nie wchodzić.


Panowie, dajcie spokój, niech każdy będzie zadowolony z tego co ma i więcej luzu to jest hobby a nie mecz piłkarski.
Greg, to chyba jest forum tematyczne o tematyce audio. To chyba nie forum tematów o "dupie Maryny". Jeśli tak, to pomyliłem się rejestrując się tutaj.

Jeśli jest to forum tematyczne, a dziedzina mocno związana z techniką, to niezbędna jest odrobina wiedzy technicznej by sensownie wypowiadać się na dany temat. Skoro ktoś stawia nieprawdziwą tezę, to wg mnie nie ma co tutaj więcej pisać. Szkoda klawiatury i czasu.



Wesołych Świąt. Nie zamierzam dalej brać udziału w tej dyskusji.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 11:30 wysłana przez kangie »

Offline drizzt

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1193
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:30 »
Wesołych Świąt
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 11:34 wysłana przez drizzt »

neomammut

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:46 »
Kangie, ja nie jestem sfrustrowany, a winyl ma się tak do szpuli jak unijne jabłka do tych z babcinych jabłoni.

Ktoś śmie mieć inne zdanie niż Ty?

A kolegów szukaj pod kioskiem z Piwem...

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:50 »
Kangie, ja nie jestem sfrustrowany, a winyl ma się tak do szpuli jak unijne jabłka do tych z babcinych jabłoni.
Oczywiście. Rozumiem, że puszczasz muzykę ze szpuli w domu i masz tysiące taśm.

A kolegów szukaj pod kioskiem z Piwem...
Ja tutaj nie szukam kolegów. Kilku mam. To wystarczy. W końcu liczy się jakość, a nie tylko ilość...

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 1295
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 01, 2015, 11:53 »
Dajcie już spokój. Ta rozmowa zatacza się jak własnie człowiek który opuścił własnie budkę z piwem.  Do niczego to nie prowadzi. Skończcie please. A to oznacza: odpuśćcie. Proste?
6CA7-Z + pre phono ecc83 Gennett + Tannoy Cheviot + Sony PSX-70 + Dynavector 20x2 + Raspberry Pi 3 Digi Plus Pro +  Tomanek + Questyle CMA 600i + Senheiser HD598 + AKG 240DF + Denon AH-D7200

Online vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 6160
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #68 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:02 »
Jeszcze raz pytam,czy DSD=SACD?
"The audio dictionary" Glenn White & Gary Louie :)
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Pionieer Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline drizzt

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1193
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #69 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:11 »
Najprościej jak można: DSD to sposób cyfrowego zapisu sygnału muzycznego alternatywny wobec PCM, a SACD to nośnik, na którym można zapisać dane w formacie DSD (w rzeczywistości jest to płyta DVD).

DSD ma się więc do SACD tak jak PCM do CD-Audio. Obecnie w PC-Audio używa się już często plików o częstotliwości próbkowania 5.6448 MHz (tzw. DSD128 albo DSD x2), podczas gdy nośnik SACD jest ograniczony do standardowego DSD64 o częstotliwości próbkowania 2.8224 MHz. W obu przypadkach jest to kodowanie 1-bitowe.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 12:14 wysłana przez drizzt »

jamówię

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #70 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:13 »
Dzięki vasa,po przeczytaniu ton opracowań,dzięki koledze Misiomorowi,odnoszę wrażenie,że jest to gniot nad gnioty i szkoda mi na niego czasu. Szkoda tylko,że są ludzie,którzy w przystępny sposób umieją to wyłożyć i tacy,którzy ograniczają się do publicznego utyskiwania,że chcieliby a nie wiedzą jak. Dziękuję.

Offline drizzt

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1193
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #71 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:23 »
Największą wadą DSD jest to, że nie jest możliwa praca nad dźwiękiem w studio w tym formacie. Nie da się nic z nim zrobić bez konwersji do PCM. Dlatego materiał na praktycznie wszystkich wydawnictwach SACD ma za sobą konwersję do PCM. DSD to dobry materiał do archiwizacji i przechowywania danych audio, jednak brak możliwości obróbki dźwięku zapisanego w tym formacie powoduje, że jest to imho ślepa uliczka w audio. W archiwizacji zresztą DSD jest wypierane przez jeszcze mocniejszy format DXD, który można bezstratnie dekodować do DSD lub PCM w dowolnej jakości, czyli do wszystkich standardów konsumenckich, więc jest to najlepszy format zapisu dla cyfrowych taśm-matek.

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:25 »
Dzięki vasa,po przeczytaniu ton opracowań,dzięki koledze Misiomorowi,odnoszę wrażenie,że jest to gniot nad gnioty i szkoda mi na niego czasu. Szkoda tylko,że są ludzie,którzy w przystępny sposób umieją to wyłożyć i tacy,którzy ograniczają się do publicznego utyskiwania,że chcieliby a nie wiedzą jak. Dziękuję.
SACD korzysta z technologii DSD PDM, ale gęstym plikiem DSD nie jest. Stąd nie postawiłbym tam znaku równości.

Co do reszty, zgadzam się z Tobą w 100%: dobrze, że czytasz tony opracowań, dobrze że czytasz Misiomora, dobre wrażenie odnosisz że to gniot nad gnioty. We wszystkim się z Tobą zgadzam. Tak, masz rację. Dziękuję.

No i gdyby nie "niezawodny vasa" i internet, to znowu siedzielibyśmy w lesie nie wiedząc o co kaman w DSD. Ten skan rozwiał wszelkie wątpliwości.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 12:29 wysłana przez kangie »

kangie

  • Gość
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:27 »
Największą wadą DSD jest to, że nie jest możliwa praca nad dźwiękiem w studio w tym formacie. Nie da się nic z nim zrobić bez konwersji do PCM.
Z jednej strony wada. Z drugiej zaleta. Posłuchaj sobie nagrań z Blue Coast Collection, Opus itp. To są czyste prawdziwe nagrania DSD beż żadnego "kombinowania suwakami". Tylko mikrofony, mikser, rejestrator i masz żywą muzykę w domu.

Offline drizzt

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1193
Odp: Goldmund: pliki hi-res nie przynoszą poprawy jakości
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 01, 2015, 12:33 »
Największą wadą DSD jest to, że nie jest możliwa praca nad dźwiękiem w studio w tym formacie. Nie da się nic z nim zrobić bez konwersji do PCM.
Z jednej strony wada. Z drugiej zaleta. Posłuchaj sobie nagrań z Blue Coast Collection, Opus itp. To są czyste prawdziwe natywne nagrania DSD beż żadnego kombinowania suwakami. Tylko mikrofony, mikser, rejestrator i masz żywą muzykę w domu.

W ten sposób da się zarejestrować tylko bardzo proste nagrania, typu gitara solo, gitara, perka plus głos to już jest szczyt możliwości. I takie też są te natywne wydawnictwa DSD z Blue Coast czy Opusa (słuchałem, kilka płyt SACD Opusa mam nawet na półce).

Każde tylko trochę bardziej skomplikowane nagranie, niezależnie czy z poważki, jazzu czy popularnej muzy wymaga (porządnego) zmiksowania, a tego nie da się zrobić w formacie DSD. Dlatego robi się konwersję materiału nagranego w DSD do PCM, a potem po zmiksowaniu, ponownie konwertuje się zmiksowany materiał do DSD. Według mnie sensu to nie ma żadnego. Albo słucha się dwóch gitar na pięciu "natywnych" płytach na krzyż z Opusa.

Ja generalnie słucham tego do czego jest dostęp, formatami się bardzo mało przejmuję. Dlatego kupiłem uniwersalnego DAC-a, który obsługuje wszystko - nie dla jakości "gęstego" dźwięku.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2015, 12:36 wysłana przez drizzt »