Autor Wątek: Nowicjusz kupuje gramofon- cykl luźnych porad jak nie wejść na minę.  (Przeczytany 1136 razy)

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 16662
1. Należy uodpornić na wciskanie kitu o hi- endzie. Proponuję wbić w google symbol gramofonu i słowo vinylengine. Powinna wyskoczyć sympatyczna strona z tym modelem, a na dole cała rodzinka w górę i w dół. To pomoże ocenić po symbolach, parametrach, gdzie dany hi- end się lokuje w ofercie producenta. Ten sposób powinien się sprawdzić w przypadku potentatów produkujących wiele modeli.

2. Unikać gramofonów pochodzących od handlarzy, którzy mają na stanie połamane, poobijane sprzęty, oraz mydło i powidło. Gramofony pochodzą najpewniej z wystawek w Niemczech czy innej Holandii, a ich stan -pomimo zapewnień sprzedawcy- może   przysporzyć sporo rozterek. Często tacy sprzedawcy  są zwyczajnie ignorantami,nawet nie wiedzą co sprzedają, że coś w danym gramofonie nie działa. "Podłączyłem- kręci się". Tak, te oferty są szczególnie kuszące bo ceny 200-300 zł okraszone superlatywami co to nie za wspaniały model, jaka okazja.
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 16662
Odp: Nowicjusz kupuje gramofon- cykl luźnych porad jak nie wejść na minę.
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 15, 2015, 13:15 »
3. Jeśli masz ograniczony budżet, nie chcesz szaleć finansowo, bo nie wiesz, czy to całe gramofoniarstwo jest akurat dla Ciebie i tak przygotuj się na wydanie minimum 500 zł za baaaaardzo podstawowy (lub  lepszy, ale starszy, pamiętający dinozaury :) ) model. Za to od solidnego sprzedawcy, po przeglądzie i zwyczajowo z jakąś tam gwarancją. Mogę polecić ( na priv) dwa adresy, gdzie ryzyko wtopy jest stosunkowo niskie. Stare gramofony z reguły mają podwieszoną wkładkę, ale zwyczajowo styraną igłę.
Czeka więc albo wymiana igły ( gdy wkładka sensowna), albo wymiana wkładki.
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor

Offline Gerwazy

  • ****
  • Wiadomości: 452
  • Jestem na nie :)
Odp: Nowicjusz kupuje gramofon- cykl luźnych porad jak nie wejść na minę.
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 17, 2016, 17:41 »
3. Jeśli masz ograniczony budżet, nie chcesz szaleć finansowo, bo nie wiesz, czy to całe gramofoniarstwo jest akurat dla Ciebie i tak przygotuj się na wydanie minimum 500 zł za baaaaardzo podstawowy (lub  lepszy, ale starszy, pamiętający dinozaury :) ) model. Za to od solidnego sprzedawcy, po przeglądzie i zwyczajowo z jakąś tam gwarancją. Mogę polecić ( na priv) dwa adresy, gdzie ryzyko wtopy jest stosunkowo niskie. Stare gramofony z reguły mają podwieszoną wkładkę, ale zwyczajowo styraną igłę.
Czeka więc albo wymiana igły ( gdy wkładka sensowna), albo wymiana wkładki.


Za 5 stówek to można już kupić całkiem przyzwoitą maszynę, tylko trzeba poszukać
Nic nie sprzedaję

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 6348
Odp: Nowicjusz kupuje gramofon- cykl luźnych porad jak nie wejść na minę.
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2016, 18:05 »
4. Poproś kogoś o pomoc. Człowiek który używa/używał gramofonu przez dłuższy czas nawet przy pobieżnym przeglądzie u sprzedającego ma szansę wychwycić większość usterek i problemów.
5. Z kilku gramofonów które można kupić lepszy jest ten który można odebrać osobiście.

Wysłano niewygodnie to i byk może się zdarzyć.

Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: Lenco L450+Benz Micro ACE+stepup z Pre Q-Audio+Pionieer Lyngdorf+Tuby DIY na Fostexach 206 + kable. Też nieistotne.

Offline frywolny trucht

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 16662
Odp: Nowicjusz kupuje gramofon- cykl luźnych porad jak nie wejść na minę.
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 10, 2017, 17:34 »
6. Jak nic nie wypaliło z punktem 4  i jedziesz na oględziny sam, a słabo się orientujesz w temacie:

Po pierwsze- przygotuj się na sucho przed wyjazdem i oględzinami. Zajrzyj na jutuba jak wygląda i działa gramofon, który szukasz. Zaloguj się na vinylengine.com, ściągnij instrukcję obsługi, przeczytaj, zapoznaj się z funkcjami jakie ma gramofon, który cię zainteresował. Zapisz sobie tematy poszczególnych działów i zapytasz o każdy właściciela. Jeśli będzie ogarnięty, będzie się wyrażał z pasją- tak jest najlepiej. Najmniejsze ryzyko wtopy. Niestety, jeśli będzie gadał głupoty- im więcej zrozumiesz z wcześniejszej lektury instrukcji- tym szybciej wyłapiesz, że gada głupoty- musisz liczyć tylko na siebie. Jeśli nie znalazłeś nic o gramofonie na jutubie i vinylengine- zapewne masz do czynienia z no name, rebrand-em - odpuść sobie. Lepiej poruszać się- na początku przygody- po przetartych szlakach, znanych, a najlepiej uznanych gramofonach, do których nadal można kupić części, a do wkładek igły. W bonusie dostaniesz sporo instrukcji jak sobie poradzić z jakimś problemem po forach. Kupisz dziwadełko- sam będziesz musiał odkrywać Amerykę.

Po drugie- Jak już masz zapisane poszczególne etapy oględzin, które chciałbyś aby sprzedawca ci przybliżył, zademonstrował, że działają- dzwonisz i umawiasz się na spotkanie. Nie wiem, zakładam, że 30minut jest wystarczające, 45 minut na wizytę wystarczy aż nadto. Jeśli sprzedawca ściemnia, że nie ma dla ciebie tyle czasu- odpuść.

Po trzecie- no więc wjeżdżasz do sprzedawcy. Prosisz o wyłączenie wszystkiego co wydaje dźwięki. Nie wiem, dziecko wrzeszczy w pokoju obok, telewizor sobie pogrywa... prosisz o ciszę i zapalenie oświetlenia, tak, żebyś dobrze widział gramofon. Gdy nie ma takowego- pomóż sobie latarką w telefonie. Odpalasz gramofon bez płyty. Słuchasz silnika- czy brzmi jednostajnie, czy nie pojawiają się szurania. Raz coś się dzieje, raz cisza- to źle- odpuść. Gdy wszystko gra kładziecie płytę i prosisz, aby sprzedawca pokazał ci jak funkcjonuje gramofon. Ale ma być cisza. Sprawdź na stroboskopie stabilnośc obrotów na 33,3 i 45. Jeśli gramofon nie posiada strobo- są aplikacje na komórki. I na Androida i IOS. Pobierasz za free, odpalasz i kładziesz komórkę na kręcącym się talerzu ( oczywiście ramię w pozycji spoczynkowej) Poświęć ze dwie minuty teraz i na sam koniec, jak będziesz już wychodził po odsłuchu) Posłuchaj jak się zachowuje gramofon na początku płyty, na środku, daj mu zagrać do końca ostatni kawałek, obserwuj pracę ramienia ( jeśli to automat ramię powinno wrócić do pozycji spoczynkowej. Pewnie, bez dziwnego wycia, męczenia się. To powinien być cykl stuków. W czasie gdy gramofon pracuje, popatrz czy talerz się nie giba na boki ( płyta może, bo płyta bywa krzywa). Oceń stan wizualny gramofonu. Najlepiej gdy gramofon jest w stanie dobrym, bez odpicowywania. Chyba, że wybrałeś sprzedawcę, który oferował, że gramofon jest po przeglądzie, konserwacji i daje gwarancję przynajmniej rozruchową. Najlepsza jest sytuacja gdy gramofon przeczekał w dobrych, suchych warunkach, ktoś go odkrył, przesmarował i tyle. Jeśli plinta nosi ślady walki, wilgoci- porozklejała się, elementy aluminiowe mają brzydkie plamy i jest ich dużo, gdzieś widać rdzę- nie masz do czynienia z tym najlepszym przypadkiem. Ryzyk- fizyk- może to być tylko powierzchowne, może oznaczać głębszą ingerencję w bebechy w najbliższej przyszłości. Napęd Direct Drive bym sobie odpuścił w przypadku podejrzenia, że gramofon stał w mokrej piwnicy. Ogólnie darowałbym sobie też gramofon, który się świeci lepiej niż gdy wyszedł z fabryki, wygląda na malowany, nabłyszczany. Chyba, że na aukcji stało, że jest tuningowany ;)


Dobra, wracamy do ramienia. Zabezpieczcie igłę. Włączcie kolumny, dajcie gdzieś tam na 1/4, potem 1/3 głośności. Weź ramię z pozycji spoczynkowej, delikatnie, delikatniusio w dwa palce w połowie długości, podnieś i zacznij zataczać nim pionowe kółka ( jeśli to automatyczny gramofon, spróbuj wyłączyć  ten tryb, żeby silnik nie głupiał, jak się nie da to się nie da. Trudno) . Po pierwsze ramię ma chodzić lekko i płynnie, bez haczenia, zmiennych oporów. Dodatkowo wsłuchuj się, czy nie narasta buczenie w głośnikach, lub wręcz nie było i nagle się pojawia. Nic się nie powinno dziać, powinna być cisza, lub cichutkie buczenie. Najgorzej jest gdy jest cicho, coś przesunąłeś i buczy. W gramofonie wszystko ma działać jednostajnie, ze stałymi oporami ( poza dźwiękami automatyki ramienia, które potrafią obudzić umarłego). Każdy odskok od stabilności, jednostajności jest zły w gramofonie. Na koniec- trzymając ramię- spróbuj delikatnie jakby wepchnąć i wypchnąć ramię wzdłuż osi wzdłużnej ramienia z mocowania ramienia. Delikatnie. Zegarmistrzowska precyzja. Ma nie być żadnego luzu. Jeśli jest minimalny, taki dziesiąte milimetra- przeżyjesz. Jeśli buja ci się na 2mm- odpuść, lub przygotuj się na serwis. Tutaj radzenie czegokolwiek jest skomplikowane bo są modele, z którymi już nic nie zrobisz, będziesz sztukował części, a są takie gdzie łatwo dostaniesz części zapasowe i sam je wymienisz. Tutaj znowu wychodzi przewaga popularnego modelu, bo łatwo znaleźć w internecie  opis mocnych i słabych punktów, oraz jak sobie poradzić z tymi słabymi.

Wszystko gra? Pozostały czas poświęć na słuchanie muzyki. Także z singli. Nie uciekaj za szybko, zajrzyj do zapisków czy o czymś nie zapomniałeś. Nie musisz być zaraz pierwszy upierdliwiec RP, ale obserwuj, słuchaj czujnie :)

O czymś zapomniałem?

A! Wkładka! Z reguły jest coś na odczepne wieszane. W większości trzeba się liczyć z zakupem nowej, lepszej wkładki, czasem tylko igły ( to wariant optymistyczny, gdy wkładka w ogóle na to zasługuje), z rzadka trafia się rzeczywiście nowa igła, ale będąc u kogoś raczej tego nie rozpoznasz. Zakładaj, że dupa. Dojdzie koszt nowej wkładki, a jak się uda- wkładka może być, igła nowa- radość będzie większa :)

Jeśli pokrywa gramofonu jest popękana, połamana. Przygotuj się na 200-300 zł za wykonanie zamiennika, i nawet drugie tyle gdy pożądasz oryginału w dobrym stanie. Sam jestem w śmiesznej sytuacji- kupiłem magnetofon szpulowy za 2100 zł ( w stanie tip top), a pokrywa z plexi ( oryginał) do niego kosztuje ok. 1200 zł  ;D

« Ostatnia zmiana: Październik 10, 2017, 18:54 wysłana przez frywolny trucht »
ZESTAW 1: Ad Fontes z dwoma ramionami, Benz Micro Glider SL i Philips GP 412 Mk2, pre Husariaa, MAP 306, MCD 204, Haydn Grand, JBL ES 150P, Sennheiser HD 598, OPPO PM-2, HA-1, Takstar 80 PRO V2, Akai GX 620, Teac X-1000M, Albedo Blue.
ZESTAW 2: Dual 1019 z AT 95E, Marantz 2216, Marantz 5220, Jamo Concert C 93, Kimber Cable 8VS, Pioneer Monitor