Autor Wątek: PMC. Studio w domu :)  (Przeczytany 2587 razy)

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
PMC. Studio w domu :)
« dnia: Maj 24, 2015, 12:21 »
PMC - znany i uznany producent kolumn głośnikowych. Zarówno studyjnych, jak i tych domowych.
Od lat prawie pięciu użytkuję swoje PMC OB1i. I jak im zapodać moc odpowiednią, to dokonują cudów. Włącznie z basem schodzącym do głębin piekieł. Moja sympatia do tych głośników dorasta do poziomu mojej sympatii dla elektroniki Linna, co oznacza, że najpewniej jestem na skraju (albo już go przekroczyłem ;) ) subiektywizmu :). Zapraszam do dyskusji na temat tych kolumn, synergicznych połączeń ze wzmacniaczami (gram ciągle na Krellu s-300i, i cały czas mam wrażenie, że można (znacznie) lepiej z tymi głośnikami). Generalnie - wszystko o PMC
Pozdrawiam, Wireless

jamówię

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 24, 2015, 12:31 »
Pisz ja chętnie poczytam,bo nie znam tych paczek. Rozumię doskonale Twoje subiektywne zapędy,bo mam takie same w odniesieniu do Harbetha i Lebena. O głośnikch PMC czytałem tylko dobre opinie,więc z przyjemnością poczytam Twoje przygody :)

Drizzt

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 24, 2015, 12:34 »
Nie znam kolumn ale PMC jest dystrybutorem Brystona w UK. Moze warto spróbować 4BSST bo to super maszyna.

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 24, 2015, 12:45 »
No, jestem fanem PMC i Linna. Nie da się ukryć :)

Co do PMC OB1i.

Konstrukcja trójdrożna, duża i ciężka. Stolarka na najwyższym możliwym poziomie. Dają możliwość tri-wiringu, lub tri-ampingu.

Wady: niższa, niż w dokumentacji znamionowej rzeczywista efektywność. Dokumentacja głosi: 87 dB. Ale po prostym porównaniu poziomu głośności z np. Castle Harlechami (poprzednikami PMC w moim systemie), które właśnie taką efektywność również ma w dokumentacji, powiedziałbym, że faktycznie to gdzieś w okolicach 85 dB.

Reszta to już zalety :)

- Pełne, soczyste brzmienie - od sopranów do  basów. A raczej należałoby napisać basów. Bo bas jest w nich zaj..sty :) . Są to ewidentnie kolumny z tzw. "pier...lnięciem" :) . Tylko moc im trzeba zapodać. I odpowiednio ustawić w pomieszczeniu, bo takiego precyzyjnego ustawienia wymagają. Dokumentacja zresztą kładzie ogromny nacisk na poprawne ustawienie tych kolumn, odpowiednio duży odstęp od ścian tylnych i bocznych.
Kolumny raczej do dużych pomieszczeń. Ja gram na ok. 40 m. kw. i jest OK. Do mniejszych pomieszczeń raczej polecałbym mniejsze modele.

- Dają delikatne, baaardzo subtelne ocieplenie dźwięku.

IMHO, nie będą pasować do jasnych torów. Wtedy będzie za ostro. Ale z torem o w miarę płaskiej charakterystyce i dobrym wzmocnieniu dokonają cudów.

Fotki zamieszczę później, ale jeszcze dzisiaj :)

Aaaa - do niewątpliwych zalet zaliczyłbym również gwarancję. Urocze 25 latek :)
Pozdrawiam, Wireless

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 24, 2015, 12:47 »
Nie znam kolumn ale PMC jest dystrybutorem Brystona w UK. Moze warto spróbować 4BSST bo to super maszyna.


PMC, nota bene, bardzo często są łączone z elektroniką Brystona. Końcówka, którą podajesz wydaje się idealna pod względem wzmocnienia.

Nota bene właściciele PMC zalecają wprost użycie elektroniki Brystona.
Pozdrawiam, Wireless

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8399
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 24, 2015, 13:02 »
Tak jakoś z 15(?) lat temu słuchałem dzielonego zestawu pre/power SST  Brystona z różnymi kolumnami. PMC wśród nich nie było, na pewno były jakieś Auditorium i B&W. Źródło Linna, Genki chyba. Zagrało to świetnie. Niestety nie było kasy, mimo, że cena za używany zestaw Brystona była okazyjna. Kupiłem wtedy amp Puccini SE  ale do dziś żałuję tego Brystona.
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 24, 2015, 13:07 »
No właśnie, Bryston S/H ma bardzo ładne ceny :) i długie okresy gwarancyjne.

Chodzi mi po głowie pomysł na skonstruowanie zestawu następującego:

Kolumny: PMC OB1i

Źródło cyfrowe: Majik DS (ew. służące jako, hehehe "konwerter ethernet-spdif", jeśli coś nie zgrałoby się brzmieniowo)
źródło analogowe: Sondek LP12

reszta toru: bryston (dac, preamp, końcówka mocy lub power packi)

Jako, że jestem z tych "niesłyszących" różnic w domenie cyfrowej, to powinno być bardzo OK.
Pozdrawiam, Wireless

jamówię

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 24, 2015, 13:07 »
Tak jakoś z 15(?) lat temu słuchałem dzielonego zestawu pre/power SST  Brystona z różnymi kolumnami. PMC wśród nich nie było, na pewno były jakieś Auditorium i B&W. Źródło Linna, Genki chyba. Zagrało to świetnie. Niestety nie było kasy, mimo, że cena za używany zestaw Brystona była okazyjna. Kupiłem wtedy amp Puccini SE  ale do dziś żałuję tego Brystona.


Nie ma co żałowaś,Puccini SE był/jest świetnym wzmacniaczem z doskonałym phono stagem.

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8399
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 24, 2015, 13:30 »
Wtedy tak :)  Ale on teraz gra wciąz u znajomego i powiem Ci, że od tego czasu poszliśmy dużo do przodu. Choć z ręką na sercu każdemu polecę używkę, jeśli szuka czegoś do 2k.

Aby trochę odofftopić - PMC słuchałem w Audiostylu (wolnostojące, coś około 8-10 kzł wtedy) z elektroniką NADa. Mógłbym z tym dźwiekiem zyć, było całkiem precyzyjnie, dośc gęsto i z odpowiednią energią.
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2015, 13:42 wysłana przez elem »
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Drizzt

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 24, 2015, 14:04 »
Gwarancja Brystona zmieniła się w 2011 roku i obecnie to głównie chwyt reklamowy, o czym należy pamiętać kupując Brystona s/h

Cytat z gwarancji Brystona udzielanej przez PMC w UK:

2. All warranty claims shall only be authorised if the product in question has been registered within 30 days of the purchase receipt. (Applicable post 1st January 2011)
3. Warranty is only applicable to the original owner/registered user where a valid receipt of purchase is available for products sold after 1st January 2011
4. For products sold prior to 1st January 2011 the warranty is transferable subject to an authorised purchase receipt from an authorised PMC agent.

Ale sprzęt jest super i to się nie zmienia, chociaż w SST2 są trochę tańsze komponenty, które nie mają wpływu na dźwięk. Sam Bryston mówi, że gra tak samo jak 4BSST. Wygląda też tak samo.

Bardzo podoba mi się techniczne i racjonalne podejście Brystona do tematu:
http://www.stereophile.com/content/bryston-7b-sstsup2sup-monoblock-power-amplifier-manufacturers-comment

Tu jest fajna okazja SST2 - 2 letni sprzęt za pół ceny nowego.
http://www.ebay.co.uk/itm/Bryston-4Bsst2-Squared-Dual-Mono-Power-Amplifier-Amp-2013-Rrp-4950/221775178873?_trksid=p2047675.c100011.m1850&_trkparms=aid%3D222007%26algo%3DSIC.MBE%26ao%3D1%26asc%3D20140107083358%26meid%3D981d5cde31814ca4bb87ca1c668ea954%26pid%3D100011%26rk%3D1%26rkt%3D7%26sd%3D221749035229

A ja właśnie jestem w trakcie ściągania końcówki QUADa 909, ostatniej produkowanej za życia Petera Walkera. Pierwszy i jedyny właściciel w Holandii używał dwóch 909 w trybie mono, jedna z nich idzie do mnie, druga do kolegi z UK. Obie idą najpierw do QUAD UK i stamtąd trafiają do nas po serwisie/recap jak fabrycznie nowe. Będę go miał za jakieś 2 tyg.

http://www.senseofmusic.nl/product/Quad-909-versterker-2-x-140w/4354
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2015, 14:13 wysłana przez drizzt »

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 24, 2015, 18:12 »
Kilka fotek moich skrzynek :





Pozdrawiam, Wireless

jamówię

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 24, 2015, 18:20 »
Czyli trzy drogi i TL. Kopułka średniotonowa przypomina mi pochodzenie ATC,może tak być?

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 24, 2015, 18:28 »
Pochodzenie może nie to samo, ale koncepcja wspólna, wg mojej wiedzy, za tym się kryła. Generalnie ATC i PMC bywają bardzo podobne do siebie konstrukcyjnie.
Pozdrawiam, Wireless

jamówię

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 24, 2015, 18:29 »
PMC produkuje samodzielnie drivery?

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 24, 2015, 18:32 »
Wg mojej wiedzy nie. Na średnicy znajdziesz scan speaka o symbolu D 7608/920010, z tego co widzę.
Soprany to, z kolei, Seas, o symbolu 27TFFC-PMC. Czyli, tak jakby, Seas produkował kopułkę na zamówienie PMC specjalnie ...
Pozdrawiam, Wireless

jamówię

  • Gość
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 24, 2015, 18:33 »
Ok dzięki :)

Offline Wireless

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4571
  • winyl i pliki - oto przyszłość muzyki ;)
Odp: PMC. Studio w domu :)
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 24, 2015, 19:19 »
Jeszcze dodam, BTW moich PMC OB1i, że wygrzewanie jest absolutnie konieczne. Długie i cierpliwe wygrzewanie. Na początku, po wyjęciu z pudła i podłączeniu, dźwięk jest suchy, bezbarwny, i człek zaczyna zachodzić w głowę, na co tyle pieniędzy poszło ... Po jakich 100 godzinach zaczyna się zmieniać na lepsze. Po, powiedzmy 200 - można osiągnąć głośnikową nirwanę :)
Pozdrawiam, Wireless