Autor Wątek: Kable własnej roboty  (Przeczytany 22273 razy)

Offline piotrektychy

  • maniak
  • ***
  • Wiadomości: 110
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 19, 2015, 19:33 »
Do końca też nie wiem jak to jest z tym ekranowaniem, poza jednym - to dodatkowa pojemność włączona pomiędzy sygnał, a masę. Na wszelki wypadek nigdzie nie mam ekranu, ani w interkonektach, ani w okablowaniu DAC, przedwzmacniacza czy końcówek mocy.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 19, 2015, 19:40 »
Ja chce sobie zamówić jeszcze 2 kable Forza audio. One są bez ekranu. A Wpiete będą pomiędzy gramofon a SUT i SUT a pre Phono.

Offline spalon

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 617
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 19, 2015, 21:26 »
Właśnie dzięki Koledze gratefullde testuję kabel bez ekranu Forza audio .
Podłączyłem właśnie go pomiędzy wzmacniaczem a dodatkową końcówką mocy gdzie z końcówki sygnał idzie na głośniki niskotonowe .
Na razie trudno było by mi powiedzieć o jakiś konkretnych zmianach w brzmieniu zobaczymy co będzie dalej .

Offline spalon

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 617
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 19, 2015, 21:31 »
Jeszcze nasuwa mi się pytanie do  piotrektychy czy zauważył jakieś różnice jeśli chodzi o długość takich kabli IC bez ekranu bo spotkałem się z opinią że taki kabel sprawdza się bardziej na krótkich kablach ale na długich jest mało odporny na zakłócenia i tu lepiej sprawdzają się ekranowane kable .   

Offline piotrektychy

  • maniak
  • ***
  • Wiadomości: 110
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 20, 2015, 10:04 »
Z tego co widziałem Forza jest z miedzi, powinny być fajne niskie tony. Splot podobny lub nawet taki sam jak w Kimber, trzeba by się lepiej przyjrzeć.

Zastanawia mnie dlaczego przy srebrnych kablach jest wrażenie zmniejszenia ilości niskich tonów, czy faktycznie jest ich mniej, czy może są bardziej detaliczne, szczegółowe i to daje taki efekt ?

Spalon nie wiem jak to jest z długością kabli nieekranowanych i ich podatnością na zakłócenia, ja zrobiłem ok. 60cm, osobnik ;) do którego powędrowały twierdzi, że niema  przydźwięku. Zresztą Tomek jest po części sprawcą powstania nowego kabla srebrnego, wziąłem sobie do serca jego opinię i "kręcę" nowe IC.

kangie

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 20, 2015, 10:10 »
Zastanawia mnie dlaczego przy srebrnych kablach jest wrażenie zmniejszenia ilości niskich tonów, czy faktycznie jest ich mniej, czy może są bardziej detaliczne, szczegółowe i to daje taki efekt ?
Wydaje mi się, że przy srebrze równowaga tonalna przesuwa się w górę pasma. Bawiłem się kilkunastoma parami kabli w ostatnie wakacje i żadne srebrowe mi nie podeszły. To też jest kwestia reszty toru. Jeśli tor zamulony, to takie srebro potrafi trochę rozjaśnić górę. Tak mi się wydaje.

Wpiete będą pomiędzy gramofon a SUT i SUT a pre Phono.
Andrzeju, przyjrzyj się dobrze przewodowi z SUT do pre phono. Dam dzieje się to samo co w przypadku IC wkładki MM do pre.
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2015, 10:29 wysłana przez kangie »

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 20, 2015, 10:18 »
Tam na razie mam Tara Labs ale chcę coś możliwie jak najkrótszego. Bo tu chyba długość ma znaczenie.

kangie

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 20, 2015, 10:29 »
Trzeba dopasować pojemność kabla do wejścia pre. Bawiłem się z kolegą i niezłe efekty wychodziły, generalnie zabawa z równowagą tonalną (podbicie góry / obcięcie góry).

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 20, 2015, 10:38 »
Mam kilka interkonekt ów, srebrne, miedziane, krótkie I długie, pokombinuje. A które, wg Ciebie mają większy wpływ na brzmienie? Te pomiędzy gramofonem a SUT czy z SUT do pre?

masza

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 20, 2015, 10:41 »
Drugie. Po wzmocnieniu sygnału.

kangie

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 20, 2015, 10:43 »
Z SUT do pre. Wg mnie Wkładka MC LO podbita trafem zachowuje się podobnie jak wkładka MM. Czyli trzeba pokombinować z pojemnością kabla z wyjścia SUTa - na wejście PRE.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 20, 2015, 10:50 »
O, to cenne uwagi. A co z ekranowaniem kabelkow?
Czego sami używacie?

kangie

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 20, 2015, 10:59 »
Gratefullde, szczerze Ci powiem, że niewielu analogowców o tym wie. Niewielu z nich wie co to trafa i ile potrafią wnieść do systemu. Nie będziemy robić z tego wiedzy tajemnej ;)

Czego używam? Napiszę Ci na PW.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 20, 2015, 11:13 »
No właśnie, sam jestem zdziwiony że tak mało ludzi decyduje się na trafa. Ja zaryzykowalem, dzięki Tobie, i nie żałuję. A i koszt nie jest aż tak wysoki natomiast system frunie w kierunku zupełnie innej galaktyki :)

kangie

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 20, 2015, 11:21 »
No właśnie, sam jestem zdziwiony że tak mało ludzi decyduje się na trafa. Ja zaryzykowalem, dzięki Tobie, i nie żałuję.
Nie każdy to zna. Nie każdy miał dobre i dopasowane trafa w swoim systemie. Nie każdy potrzebuje. Znam takich, który nie używają traf i też im gra. Wg moich obserwcji, jesli chcesz mieć szczegół/detal i dobry atak, to chyba tylko z trafem. Aczkolwiek mogę się mylić. Tak długo w tym hobby nie siedzę, żebym miał być jakąkolwiek wyrocznią.

Online elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 6067
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 20, 2015, 11:24 »
Zastanawia mnie dlaczego przy srebrnych kablach jest wrażenie zmniejszenia ilości niskich tonów, czy faktycznie jest ich mniej, czy może są bardziej detaliczne, szczegółowe i to daje taki efekt ?

No, właśnie - wrażenie. Jak to jest w rzeczywistości (w pomiarach) ? Być może są jakies odwrotne do miedziaka pofalowania chrakterystyki, które na moich starych Matrixach 805 dają takie wrażenie. Choc mnie basu nie brakowało z PTSG. Odchudzenie było najbardziej odczuwalne w niższej średnicy. Ale to co najbardziej je różniło od IC2 (Organic Audio, kawał miedzianego węża :) ), to uderzenie, zadziorność - tego brakowało. Pisałem o tym we fragmencie o Metallice.

Póki co, od kilku dni gram cały czas na PTSG (jazz, blues, raczej łagodne klimaty) i nic mi nie przeszkadza. W przyszłym tygodniu zawiozę do jamówię, recka może byc zupełnie inna :)

Miałem juz kiedyś najtańszego srebrnego Siltecha i wcale nie był lepszy niz PTSG. Na pewno jeszcze bardziej odchudzał bas ale uderzenie miał lepsze (był znacznie grubszy :) )
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2015, 11:32 wysłana przez elem »
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2; Bonasus; Gauder Arcona 80, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

masza

  • Gość
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 20, 2015, 11:34 »
Ja używam w ramieniu i od ramienia do phonopre srebra (SME MCS150 i Furutech Silver Arrows 12) co gwarantuje większy detal i mikrodynamikę. Między phonopre i preampem dociążam dźwięk Transparentem Phono Ref.
Dla mnie jest to optymalny układ okablowania w torze gramofonu.

Offline ahaja

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 423
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 20, 2015, 13:36 »
Trafa mają dużą indukcyjność co w połączeniu z pojemnością daje filtr.
Należy się wystrzegać na miarę możliwości ilości połaczeń w torze w szczególności jeśli chodzi o niskie sygnały.
Poza tym trafa mają zoble na wyjściu, żeby działały poprawnie. To jeszcze komplikuje filtr.
Lepiej z trafem żonglować impedancją wejściową w sekcji MM.

Srebro jest też lepszym przewodnikiem niż miedź. Z kolei złoto gorszym ... zatem łączenie obu jest dość ... kontrowersyjne ... ;-)
Im mniej mieszania róznych metali ze sobą tym lepiej.

Ekran w przypadku połączeń sedesa ze wzmakiem nie zawsze jest konieczny. Duży , silny sygnał się broni. Ale dzisiaj jest znaczny smog e/magnetyczny i z tym trzeba walczyć >> wtedy ekran się przydaje bo filtruje śmieci.

Nie wyobrażam sobie kabla między wkladką a pre bez ekranu. Za małe/słabe sygnały.

Dla DIY:
pokombinujcie z nawojówką złożoną z różnych grubości jako żyła sygnałowa.

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 20, 2015, 13:52 »
Trafa mają dużą indukcyjność co w połączeniu z pojemnością daje filtr.
Należy się wystrzegać na miarę możliwości ilości połaczeń w torze w szczególności jeśli chodzi o niskie sygnały.
Poza tym trafa mają zoble na wyjściu, żeby działały poprawnie. To jeszcze komplikuje filtr.
Lepiej z trafem żonglować impedancją wejściową w sekcji MM.

Srebro jest też lepszym przewodnikiem niż miedź. Z kolei złoto gorszym ... zatem łączenie obu jest dość ... kontrowersyjne ... ;-)
Im mniej mieszania róznych metali ze sobą tym lepiej.

Ekran w przypadku połączeń sedesa ze wzmakiem nie zawsze jest konieczny. Duży , silny sygnał się broni. Ale dzisiaj jest znaczny smog e/magnetyczny i z tym trzeba walczyć >> wtedy ekran się przydaje bo filtruje śmieci.

Nie wyobrażam sobie kabla między wkladką a pre bez ekranu. Za małe/słabe sygnały.

Dla DIY:
pokombinujcie z nawojówką złożoną z różnych grubości jako żyła sygnałowa.
Krzysiek, a czy długość przewodu, w moim przypadku pleciona miedź, ma znaczenie? Połączenie gramniak SUT, SUT pre Phono, pre Phono wzmak.

Offline ahaja

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 423
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 21, 2015, 22:30 »
A mówisz o interkonekcie czy chodzi o jakieś wewnętrzne połączenia?

Offline gratefullde

  • Muzyka muzyka muzyka
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 16
  • Wolę błąd en­tuzjas­ty od obojętności mędrca
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 21, 2015, 22:30 »
A mówisz o interkonekcie czy chodzi o jakieś wewnętrzne połączenia?
interkonekt,  only.

Offline piotrektychy

  • maniak
  • ***
  • Wiadomości: 110
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 22, 2015, 11:52 »
ahaja podłączę się z pytaniem, drut nawojowy to żaden wynalazek o czystości 99,9999 itd, czyli preferujesz prostotę ? Kolejne pytanie - srebro czy miedź ? Jeszcze jedno pytanie, jak pytać to o wszystko, sygnał mamy "rozpracowany" a czym prowadzić masę, jeden drut gruby, taśma, taki sam splot jak sygnał ?

Offline spalon

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 617
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 26, 2015, 17:13 »
Jeszcze dla upewnienia się zapytam czyli jeśli chodzi o połączenie wzmacniacz zintegrowany a dodatkowa końcówka mocy (czyli z tego co zrozumiałem silny sygnał ) ekran nie jest konieczny , czyli dobrej jakości miedziany kabelek / plecionka wystarczy ?

Offline ahaja

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 423
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 27, 2015, 11:11 »
    Każdy kabel ma pewną pojemność własną. Do tego dodać należy pojemność na wejściu stopnia do którego się go podpina (z reguły filtr RC) - to jest pojemność jaką 'widzi' źródło.
To czy to jest bezpośrednio wkładka czy SUT wpływa na powstanie lub nie rezonansu z którym trzeba powalczyć. Albo żyć z tym i polubić. Na podobnej zasadzie jak do normalnej wkładki MM podpenie się kabel z dużą pojemnością. Zabije wyższą górę i podbije pasmo 8-14kHz w znaczny sposób.
Dlatego ja jestem przeciwnikiem stosowania kabli długich (pojemność) w takich połączeniach. Im one krótsze tym mniejszy ich wpływ na pasmo.
Bardzo fajne są do takich połączeń kable video. Dobrej jakości.

Idealnie jest kiedy np sygnał z wkładki wchodzi bezpośrednio na trafo.
Albo gdy trafo jest wbudowane w pre phono.

    Pewnie że to żaden wynalazek. Nie znalazłem jednak firmowego kabla robionego z zastosowaniem takiego drutu. Wyjątkiem są tu kable do ramion VdH z plecionki z kolorową emalią. Nie spotkałem się z lepszymi a testowałem wiele: SME, Cardas, zwykłe, VdH, Ikeda.
Te, które robiłem do ramion były właśnie z plecionki drutów w emalii o różnych przekrojach. Najbardziej zblizone do VdH.
    Ja lubię miedź. Nie lubię mieszania metali, podobnie jak stada niepotrzebnych gniazdek/wtyków po drodze. Im tego mniej tym lepiej.
    Topologia kabla to już kwestia indywidualna. Trzeba zrobić kilka i sobie porównać. U każdego będą inne warunki i wpływ na jakość. Ekranowanie jest ważne bo żyjemy w smogu - to się nakłada na sygnał przenoszony przez kabel. Gotowej recepty czy odpowiedzi czy ma/musi być ekranowany nie ma - trzeba to sprawdzić u siebie.

Tak czy owak niezależnie jaki to będzie kabel - to zawsze zło.
Z patologią trzeba walczyć. ;-)



Offline rudy-102

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 5856
Odp: Kable własnej roboty
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 27, 2015, 17:43 »
Wczoraj zrobiłem sobie kabel na łącze gramofon-pre. Jako materiał posłużył Sommer SC-Galileo 238 Plus


Gra bardzo ładnie. Wydaje mi się, że lepiej i detaliczniej niż oryginalny kabel AdFontes.