Autor Wątek: Quincy i banda  (Przeczytany 5769 razy)

Offline Keef98

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 6147
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #25 dnia: Stycznia 06, 2016, 15:27 »
Tak, emaile przyjmuje. Nie weryfikuje ich :)
Co do brute force, to on złamie dokładnie wszystko, pytanie tylko w jakim czasie ? Wszak spatatajowane hasło nie jest specjalnie logiczne, i zawężanie zakresu do jakiegoś słownika nie ma sensu.

Np. asdwerdfggZSdftghzx


Wiem, że to może chodzić bardzo długo, ale... To możliwe ;)
Ja wprowadziłam do biblioteki wszystkie hasła jakie mam i mogę mieć, więc jak jakieś zapomnę, to robię "włam". :) Programu sama nie napisałam, mam gotowca i nawet nie próbuję go zrozumieć, sorry ;)

Offline Pboczek

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2141
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #26 dnia: Października 09, 2019, 17:40 »
Od 2016 r. nikt nie słuchał Quincy Jonesa i nie chwalił się jego płytami? Dziwne, ja pozwalam sobie zapuszczać go dosyć często w różnych odsłonach.

Nie wiem czy widzieliście film jaki zrobił o nim Netflix, ogląda się doskonale. Gość ma niebagatelną historię, doszedł do piedestału, ma na skinienie wielkich tego świata, a przy tym stoi po dobrej stronie, jest bogaty wewnętrznie, wiecznie zaangażowany, rodzinny. Gigant!



"The Dude" jest fajną płytą. Mnie kiedyś niesamowicie mnie urzekło "Body Heat" (1974 r.). Płyta mistrzowska. Oczywiście tu na równi z muzyką liczy się aranż, realizacja, tekst ale wszystko jest mistrzowskie.

Pochwalcie się proszę jakie jeszcze macie i rekomendujecie jego płyty.

Offline miniabyr

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8332
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #27 dnia: Października 09, 2019, 18:17 »
Myślę ,że wszyscy słuchają Quincy  tylko nie wiedzą że maczał w tylu projektach palce . Widzałem ten film na Netflixie . Tam jest sporo interesujących dokumentów muzykach . Świetny o N. Simone . Polecam . 8)
I znowu Dupa -(

Offline Pboczek

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2141
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #28 dnia: Października 09, 2019, 19:56 »
Znam o Ninie, doskonały. Jest tego sporo.

Offline Pboczek

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2141
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #29 dnia: Listopada 30, 2020, 20:35 »
Słuchałem sobie dzisiaj czarującego R&B - Sound ... z 1978 r. i czegoś wytrawnego. Jazzu z festiwalu New Port w 1961 r. Ta druga płyta ma opis który lubię, zwiastuje staranną jakość realizacyjną. Zresztą u tego artysty, jest to swoisty wyznacznik.
Mam ochotę na jeszcze, idę do pieczary na nocne słuchanie

Offline Pboczek

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2141
Odp: Quincy i banda
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 03, 2020, 22:39 »
Dobrze się go słucha niezależnie od tego z jakiego okresu twórczości pochodzi płyta. Zawsze jest dobrze nagrana, zrealizowana i muzycznie dopieszczona. Wczesne albumy to jazz, dalej soul, r&b, pop i stale pojawiające się już w latach 60 XX w. przemodelowywanie i łączenie gatunków. Po tym w jaki wieku był Quincy, można spodziewać się określonego rodzaju muzyki ale to nie zawsze. To że tworzy w nowym stylu, nie oznacza, że porzuca wcześniejsze. Idzie szeroko, zajmuje go cały czas realizacja i orkiestracja, co wychodzi w nagraniach świetnie. Zaskakują też grający z nim nietuzinkowi muzycy.

Płyty z epoki można wciąż kupić w bardzo przyzwoitych cenach, jakby ich walory dźwiękowe pozostawały niedocenione. Z czego należy się cieszyć. 🙂