Autor Wątek: MQA vs. reszta świata  (Przeczytany 843 razy)

Online michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 531
MQA vs. reszta świata
« dnia: Sierpnia 20, 2021, 15:04 »
Tak zwany lepszy sprzęt audio projektowany i budowany jest po to, aby zwiększyć naszą przyjemność z jego korzystania. Chcąc sprawdzić, ile realnej prawdy zawiera ta teza, powinniśmy ją zweryfikować w czasie odsłuchu. Tak robi prawdopodobnie większość audiofilów i melomanów. Ci ostatni, włączając go wybierają prawdopodobnie koncerty na żywo lub wyjście do filharmonii, dla pozostałej reszty część producentów przygotowała format MQA, który miał przekonać nas jak brzmią pliki „studyjne”. Od momentu pokazania światu tego wynalazku minęło około 5 lat. To wystarczająco dużo, aby zweryfikować większość prawd o tym formacie; zarówno empirycznie słuchając muzyki jaki i bazując na. coraz częściej opisywanych w sieci. wnioskach z ujawnianych dokumentów.
 
ROON posiada cudowną funkcjonalność, dzięki której możemy „spotkać” ze sobą te same pliki zapisane w różnych formatach. Obok utworu, pod kafelkiem WERSJE zgromadzone są różne wersje tego samego utworu – często także w MQA… a więc do dzieła. Można nieomal w locie porównać jakość nagrania, wychwycić różnice i spróbować je opisać… Jeśli są chętni, to zapraszam osoby chętne do siebie, do pracy: 3 września na godzinę 18.00. Można oczywiście przynieść własne pliki, można przygotować sobie dostęp na TIDAL-u. Spotkanie traktuję jak zwykle nieco rozrywkowo, obok postawię także gramofon i jakiś lepszy DAC.



Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12281
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 20, 2021, 18:59 »
Bardzo fajny pomysł.
Z jednej strony rzeczywiście ten sposób kodowania ogłoszono panaceum na niemal wszystko. Z drugiej pojawiły się informacje że on taki nieco naciągany jest i nieprawda że lepszy niż inne. A nawet zarzucono twórcom że to kodowanie stratne.
Ja mam z nim do czynienia jedynie w Tidal'u. Rzeczywiście z włączonym dekodowaniem gra lepiej niż bez, ale i tak jest gorzej niż z winylu.
Karmię wzmacniacz cyfrą po USB i dalej, jak to w Lyngdorfie, aż do wyjścia jest obróbka cyfrowa i niby powinno być super a nie jest.
Ciekaw jestem czy gęsty plik versus plik MQA pokażą różnice.
Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Online jacek-k-wawa

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 20, 2021, 19:14 »
Ciekawe że jeszcze nie rozgorzała tutaj dyskusja (taka jak w temacie kabli sieciowych u miniabyra) która dotyczyłaby wyższości MQA nad PCM albo DXD. :-)
Temat równie kontrowersyjny!

Vasa - jak rozumiem, przy słuchaniu przez Lyndorfa nie masz MQA bo chyba on nie dekoduje tego formatu. Dobrze kojarze?

Lechu - może oprócz Tidala, z którym jest sporo kontrowersji warto by zadbać o jakieś inne źródła materiału do słuchania?
Np tutaj:
http://www.2l.no/hires/
jest sporo materiału w różnych wersjach które trzeba by sciągnąć na jakiegoś PEN'a w ramach przygotowania do takiego porównania.

Kolejna bardzo ciekawa inicjatywa, super pomysł. Kibicuję temu żeby się to nie udało 3 września, bo wtedy nie mogę. Wnosze o przeniesienie terminu  :-)

Offline elem

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 9748
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 20, 2021, 19:40 »
Różnie piszą o MQA. Płyt CD0MQA wychodzi coraz więcej. Pliki mnie nie interesują ale chętnie posłuchałbym CD playera obsługującego płyty w tym formacie.
Feickert Twin, SME V, DV XX2MKII;  CEC TL51,DX51,DX71,
Olive Opus 4; Sensor 2  MKII ; Bonasus; Gauder Arcona 60, Tesla ARZ 6604- Voigt Pipe

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12281
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 20, 2021, 19:55 »

Vasa - jak rozumiem, przy słuchaniu przez Lyndorfa nie masz MQA bo chyba on nie dekoduje tego formatu. Dobrze kojarze?


Lyngdorf nie. Ale oprogramowanie na kompa owszem i do wzmacniacza idzie już rozkodowane.



Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Offline ziko369

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2603
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 21, 2021, 09:13 »
ale i tak jest gorzej niż z winylu.
Źle...

Inaczej, nie gorzej 😈
Jolida jd1501rc, MaCaBRiaa PIEKIELNA MACHINA😈, ART DJ Pre II, Sony ps2410 I, Grace f8l, Sony nd150g, STX Electrino 250...system plikowy oparty na WD My Cloud Mirror, Netbook z Wild Media Serwer, blu-ray LG i MF M1dac...DLNA...Akai cd55...

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12281
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 21, 2021, 10:07 »
ale i tak jest gorzej niż z winylu.
Źle...

Inaczej, nie gorzej
Gorzej Ziko. Gorzej. Może gdyby zamiast kompa był inny dekoder byłoby inaczej. W mojej konfiguracji to gra gorzej niż gramofo




Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Offline ziko369

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 2603
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 21, 2021, 10:30 »
Może gdyby zamiast kompa był inny dekoder byłoby inaczej.
Z kompa bezpośrednio?
Jolida jd1501rc, MaCaBRiaa PIEKIELNA MACHINA😈, ART DJ Pre II, Sony ps2410 I, Grace f8l, Sony nd150g, STX Electrino 250...system plikowy oparty na WD My Cloud Mirror, Netbook z Wild Media Serwer, blu-ray LG i MF M1dac...DLNA...Akai cd55...

Offline brbr

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 93
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 21, 2021, 10:52 »
Meridian Explorer 2 i przez USB Audio Player Pro. Można i z kompa.

Offline winylowy_luke

  • maniak
  • **
  • Wiadomości: 142
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 21, 2021, 11:01 »
Z drugiej pojawiły się informacje że on taki nieco naciągany jest i nieprawda że lepszy niż inne. A nawet zarzucono twórcom że to kodowanie stratne.
Nawet nie tyle co zarzucono, a wprost to udowodniono:



Z tego powodu zrezygnowałem z przepłacania za pseudo hires z Tidal i streamuje sobie bezstratnie z Deezera.
Brzmi bardzo dobrze i kosztuje mniej :)
Technics SL-1210GR + KAB Fluid Damper / Denon 103R+AU-320 / Shure V15 III (SAS/B) / Empire 4000 D/I
Dual 721 / Shure V15 V-MR (SAS/B) / Shure M75 (Jico N-75ED/II)
NUDAmini @Staccato OSH-S opamps / AIYIMA A07 @TI OPA1656 / Audiosymptom i8 / S.M.S.L. T1 / Sennheiser HD 660S

Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12281
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 21, 2021, 11:03 »
Meridian Explorer 2 i przez USB Audio Player Pro. Można i z kompa.
A możesz rozwinąć (we linki podać)?
Bo dla mnie to co napisałeś jest kompletnie obce
Może gdyby zamiast kompa był inny dekoder byłoby inaczej.
Z kompa bezpośrednio?
Tak. Z dedykowanej apki Tidala. Tam jest możliwość wł/wył dekodowania MQA.



Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.

Online michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 531
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 23, 2021, 10:32 »
może oprócz Tidala, z którym jest sporo kontrowersji warto by zadbać o jakieś inne źródła materiału do słuchania?

1. W TIDAL stosunkowo łatwo postawić obok siebie dwa bliźniacze pliki: MQA i dowolny inny "bardzo identyczny". Zgram pliki z MQA na dysk z 2L.no. Dociekliwi od razu zauważą, że nagrania mogą pochodzić z różnych sesji lub mieć inny master. Nie mam aż tak głębokiej wiedzy na ten temat jak tego uniknąć, ale zawsze będzie jakieś niebezpieczeństwo stawiania obok sobie bardzo podobnych, ale jednak różnych plików. Wydaje mi się, że z TIDAL mamy to niebezpieczeństwo zminimalizowane. Okładki zazwyczaj są takie same i dodatkowo jest jakaś poszerzona informacja o formacie.   

2. To, co mnie frapuje to generalna potrzebna oceniania. Zauważcie, że nadawana "Ex cathedra" ocena zamyka często możliwość dyskusji. Za każdym razem namawiam do wyrażania opinii - nawet jeśli przyjdzie Wam do głowy pomysł, że coś jest lepsze od czegoś innego. Wątek edukacyjny - cokolwiek to znaczy - może być tu najcenniejszy.

3. Chciałbym się jednak skupić na porównaniu MQA z resztą "bliźniaczego" świata. Nie koncentrujmy się na szukaniu czegoś lepszego na winylu, PCM czy DSD... i tak będzie ciekawie. 



Offline vasa

  • Słucham klasyki.
  • moderator
  • *******
  • Wiadomości: 12281
Odp: MQA vs. reszta świata
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 23, 2021, 12:10 »


3. Chciałbym się jednak skupić na porównaniu MQA z resztą "bliźniaczego" świata. Nie koncentrujmy się na szukaniu czegoś lepszego na winylu, PCM czy DSD... i tak będzie ciekawie.
W sumie to mogę porównać plik z Tidala rozkodowany, nie rozkodowany i CD aplikowane po optyku.
Będą 3 próbki z tej samej płyty to może coś z tego wyniknie. Jeżeli ktoś miałby jeszcze CD i pliki hi-res tej samej płyty to porównanie byłoby pełne.



Zestaw pierwszy: Oracle Delphi+SME3009III+Transfiguration AXIA+Phono Borbely+Amplifon WT30+Tannoy Stirling+Nieistotne kable
Zestaw drugi: szukam plikodaja+Lyngdorf+elektrostaty Audiostatic z dedykowanym subem+ kable. Też nieistotne.