Autor Wątek: Jak odbierasz muzykę? Na co zwracasz uwagę pomijając aspekty brzmieniowe?  (Przeczytany 1098 razy)

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Chciałbym w tym wątku poruszyć sprawę odbioru muzyki. Na co zwracacie uwagę? Analizujecie budowę utworu czy zupełnie nie zwracacie na to uwagę? Zastanawiacie się dlaczego ronicie w danym momencie łzy albo przy innej muzyce czujecie dyskomfort, zażenowanie odczuwacie brak wartości okołomuzycznej?

Ja od kilku ładnych lat myślę i zastanawiam się dlaczego coś mi się podoba, a coś innego mniej, albo wcale. Wchodzę coraz głębiej w teorię muzyki, budowę akordów, progresję akordów, interwały.
Znalazłem w sieci jednego gościa - Douga - amerykańskiego kompozytora i znawcę muzyki klasycznej i lubię z nim posłuchać jego tzw. "reakcji". Modne to od kilku lat. Wielu YouTuberów reaguje płaczem i innymi emocjami, a Doug ciekawie opowiada o dźwiękach, progresjach, i interwałach, wplatając wiedzę muzyczną i czasami przy okazji pogrywając na klawiszach.

Przyznam, że nadal nie rozumiem przyczyny mojego "zmiękczenia", wzruszenia, zatkania "dołka". Próbuję odkryć zależności w budowie utworu. Wiedzy nadal brakuje. Dodam, że w klasie piątej w podstawówce na świadectwie miałem ocenę 2 (słownie: mierny) z muzyki i ledwo zdałem do następnej klasy. Nauczyciel chciał zrobić z nas kompozytorów i kazał nam szybko odgadywać interwały i biegle czytać nuty. Każdy miał 10 sekund w czasie odpytki, bo rodzice poskarżyli się dyrekcji, że "pan od muzyki" stresuje uczniów kartkówkami, zatem nauczyciel zrezygnował z kartkówek i czas który poświęcał kartkówce, czyli 10 minut zamienił na odpytkę każdej z 30-stu osób w klasie. Połowę czasu lekcji poświęcał śpiewowi i grze na gitarze szant, utworów Kaczmarskiego, Gintrowskiego. Dzięki temu nauczycielowi zapragnąłem grać na gitarze i być może dzięki niemu jestem teraz z Wami tutaj.

Ale wracając do meritum: piszcie co Was "jara", dlaczego lubicie słuchać akurat tego. Czego nie lubicie i dlaczego nie lubicie? Może macie jakieś swoje historie związane z danym utworem, płytą?

Ja od czasu do czasu będę starał się napisać jakąś krótką historię związaną z danym kawałkiem/albumem.

Tymczasem nagranie Douga - reakcja na jeden utwór z koncertu Y.J. Malmsteena (rocznik '63) z orkiestrą japońską. Nagranie bodajże z 2003 r. Lubię cały ten koncert. Mam przy tym często ciary na ciele. Wibrato Yngwiego przyprawia mnie o palpitacje serca. Scalloping gryfu (wyżłobienia) powoduje możliwość głębokiego kontrolowania pracy struny.

Utwór jest niewygodny dla orkiestry. Strój E Flat, czyli Eb strój o pól tonu niżej niż "e", a instrumenty klasyczne stroi się do g, a, e itp. Zatem każdy dźwięk musi być grany palcem po strunie, nie korzystając z otwartych dźwięków (pusta struna).

« Ostatnia zmiana: Lutego 09, 2022, 11:57 wysłana przez kangie »
Life is too short for boring HiFi.

Offline kefas

  • maniak
  • ******
  • Wiadomości: 1219
Mi podobają się piosenki które już kiedyś słyszałem  :D

Offline moon

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3376
Nie mialbym czasu na sluchanie ulubionej muzyki, jak bym sie bawil w rozkminy.
Ad Fontes + Ortofon 2M Bronze + LAR LPS-1+ Cayin MT-35S + Canto Grand

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Miałem dodać to:

W ogóle mam chęć otworzyć nowy wątek pt. "Jak odbierasz muzykę? Na co zwracasz uwagę pomijając aspekty realizacyjne/audiofilskie?". Zatem bądźcie gotowi. Każdy po 3-4 zdania, ale te dłuższe, podrzędnie złożone!

Wiem, że temat niełatwy. Może wytężycie się trochę i napiszecie te 3-4 zdania gwoli zapomnienia choć na chwilę o trudnej sytuacji politycznej i społecznej naszego kraju?
Life is too short for boring HiFi.

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4012
Przede wszystkim sentyment do danego utworu i płyty.  :)
Słuchało się go 35lat temu i słucham nadal z tą samą przyjemnością i wzruszeniem.  :-X
Stare sprawdzone brzmienia i oryginalne wykonania to na pierwszym miejscu.
Duzo juz nie brzmi tak jak wtedy bo słuch nie ten a doskonale pamiętam jak co grało i człowiek się podniecał.
Ma grać poprawnie nie z jamnika.  Muzyki słucham tylko gdy mam idealne warunki.
Nie pompuje w sprzet  grubych tyś.  Ale oczywiście kable mają znaczenie  ;)  o innych dodatkach nie napisze bo się nie znam .
Muzykę którą lubię to mam i obecnie niczego nie szukam ale.... gdy wychodzi coś nowego np ABBA ,  ERASURE, DURAN DURAN to oczywiście muszę mieć  ;) nie długo bo na jesień wyjdzie ALPHAVILLE z orkiestrą.
A audiofile to napisze na przykładzie mojego kolegi  ;)  kilkadziesiąt płyt i co chwila zmiana czegoś w systemie by usłyszeć czegoś czego nie ma  ;D
Pozdr.  ;)

« Ostatnia zmiana: Lutego 10, 2022, 13:15 wysłana przez merlin1973 »
Pozdrawiam S.CH.

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Dzięki, Sławku.

98 wyświetleń. Nie dużo, ale jakościowo OK.  U+1F44D

Może kiedyś temat rozkręci się jak Garrard z założonymi nowymi gumami na kole. ;)
Life is too short for boring HiFi.

Offline Old Man Kensey

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 959
  • sapiensam sat
Ciekawy temat, napiszę coś więcej, gdy będę miał dostęp do komputera (99,9% wpisów z telefonu robię).
Podam przykład: wczoraj wieczorem słuchałem Maneskin i Fancy... Dlaczego tak? Nie wiem, taki nastrój miałem 😊

Brawa za pomysł z tym wątkiem!
System analogowy: Ad Fontes + Denon DL-110 + NUDAmini + Alauda 6C4C SET + NuPrime AC-4 + Zu Audio Omen

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Odkurzam odrobinę.

Life is too short for boring HiFi.

Offline wiki

  • się słucha...
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 13048
  • Mój stan umysłu... Kin-dza-dza!
Właśnie sobie słucham Adama Struga.... płytę Adieu.....
I tak sobie myślę, po co mi te wszystkie audiofilskie jazzy....
Tu jest muzyka, uczucie, tęskota..... wszystko to wyłazi z każdego taktu....
Tak odbieram tę płytę.... 🗿🗿🗿
Kolumny JBL, transport, przetwornik, końcówka mocy (pro audio).
Kenwood Model 600, Sony 501, Lite przedwzmacniacz - działka

Offline GB

  • Księciunio
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4274
A co to za firma, którą promuje Pan Adam? Closer Acoustic - ktoś to zna?
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

Offline krzysiow122

  • **
  • Wiadomości: 92
To jakaś polska manufaktura co robi dość ciekawy sprzęt, ja na nich zwróciłem uwagę bo bardzo ciekawie i ładnie przerobili Lenco L75, na 
- na forum Lencoheaven zamieścili cały proces jego tworzenia.
Monobloki DIY SET 300B/6SN7  kolumny DIY Audio Nirvana Super 10" i CASTLE ISIS; CD  Grundig 8400 MK II,   Lenco L-75 - Nuda Mini, Ad Fontes - Dl 110,  PC audio: HP 5740 Daphile -> DAC PCM 1794 + XMOS U8, RPI4/AlloBoss 1.2

Offline Old Man Kensey

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 959
  • sapiensam sat
Wczoraj wstałem jakoś bardzo wcześnie, grubo przed świtem. W domu wszyscy spali, było cicho i ciemno... włączyłem sobie nokturny Chopina w wykonaniu J. Lisickiego, bardzo cichutko. Słuchałem tego wiele razy, często również wieczorem, po zmroku, ale jakoś wczoraj słuchało się zgoła inaczej. Trudno to opisać słowami, lecz ta pora chyba jest idealna do nokturnów - w końcu to są opowieści z nocy. Dzień się budził, a magiczne dźwięki płynęły, rozbłyskiwały i gasły wraz z gwiazdami. Wspaniale mi się słuchało.
System analogowy: Ad Fontes + Denon DL-110 + NUDAmini + Alauda 6C4C SET + NuPrime AC-4 + Zu Audio Omen

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Czytam Wasze wpisy i cenię odważnych! Temat niełatwy, bo ociera o emocje, intymność i nie każdy chce się tym dzielić ze światem i też nie każdy potrafi ubrać to w słowa.

Ja spróbuję, choć czasu nie za wiele. Wczoraj podczas rozmowy telefonicznej z TBoczkiem zaiskrzyły w mojej głowie pewne przemyślenia i postaram się zacząć opis.

PBoczek zaczął mówić o słuchaniu muzyki z płyty pierwszy raz puszczanej. Stwierdziłem, że nie lubię tego, bo nie sprawia mi radości, bo nie znam przebiegów, harmonii, solówek, punktów kulminacyjnych itp. Dopiero za drugim czy trzecim razem wiem czego się spodziewać i słucham wtedy z pewnym wyprzedzeniem. I to jest chyba mój "klucz" do celebrowania słuchanej muzyki. Nie jedyny, ale dla mnie ważny.

Wypadałoby podać przykład.
 
Jest taki album Pata Metheny'ego "Letter from home".
« Ostatnia zmiana: Marca 18, 2022, 11:54 wysłana przez kangie »
Life is too short for boring HiFi.

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Słucham i czekam głównie na utwór nr 8 "Dream of the Return".


Life is too short for boring HiFi.

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
I co się wtedy dzieje?

Otóż, śpiewa Pedro Aznar (autor tekstu) w nieznanym mi języku. To hiszpański. Zadałem sobie odrobinę trudu aby przetłumaczyć tekst i zrozumieć o czym jegomość śpiewa.

Al mar eché un poema
Que llevó con él mis preguntas y mi voz
Como un lento barco se perdió en la espuma
Le pedí que no diera la vuelta
Sin haber visto el altamar
Y en sueños hablar conmigo de lo que vio
Aún si no volviera
Yo sabría si llegó
Viajar la vida entera
Por la calma azul o en tormentas zozobrar
Poco importa el modo si algún puerto espera
Aguardé tanto tiempo el mensaje
Que olvidé volver al mar
Y así yo perdí aquel poema
Grité a los cielos todo mi rencor
Lo hallé por fin, pero escrito en la arena
Como una oración
El mar golpeó en mis venas
Y libró mi corazón


Druga sprawa - budowa utworu, harmonia, progresja akordów, akcentowanie, aranżacja.

Zaczyna się "grą wstępną". Nie ma grania z marszu, z kopyta. Zaczyna się spokojnie, lirycznie. Przyznam szczerze, że czekam na solówkę Pata. Metheny opracował brzmienie trąbki ze swojej gitary elektrycznej. Modyfikuje dzwięk mikroprocesorem i udaje trąbkę. Rzecz jasna to brzmienie ma się nijak do dynamiki i barwy prawdziwej trąbki. Nawet kolejność dźwięków i artykulacja jest daleka od tego instrumentu - każdy trębacz Wam to powie. Ale nie o to chodzi. Chodzi o pomysł na wykorzystanie tego brzmienia.

Pat zaczyna grę od pastelowych barw. Gra i brzmi niesamowicie miękko, lampowo - jak z 300 B.

I za chwila zaczyna grać na tej podrobionej "trąbce".

C.d.n.
« Ostatnia zmiana: Marca 18, 2022, 11:57 wysłana przez kangie »
Life is too short for boring HiFi.

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Chyba nie dam rady dokończyć. Straciłem wenę. To chyba od ostatnich kilku "smrodów" na forum. Tam gdzie pojawił się smród widzę swoją obecność i to czynną. Stąd też poczuwam się do odpowiedzialności za psucie atmosfery.

Chyba czas się wycofać i oddać przestrzeń forumową innym...
Life is too short for boring HiFi.

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4012
Miałem też tak i jestem wyciszony lekko  ;) ale co jakiś czas wstawie co słucham, co lubie a juz nie długo napiszę co mnie wkur.... i kto ,że bedzie ciekawie  :D   
Łukasz, luźna guma w majtkch  ;D szkoda czasu na wkur.... sie , lepiej muzyki posłuchać.
Tu też mniej niż 10 osób napisało  :(  ludzie mają sprzet ale nie cieszą się muzyką.
Pozdrawiam S.CH.

Offline Old Man Kensey

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 959
  • sapiensam sat
Popieram, nie ma się co nerwować bez potrzeby... Kangie ma bardzo fajny podpis w stopce i jeśli można, to ja bym dodał od siebie: life's too short for dumb people. Pozdrawiam!
System analogowy: Ad Fontes + Denon DL-110 + NUDAmini + Alauda 6C4C SET + NuPrime AC-4 + Zu Audio Omen

Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Miałem też tak i jestem wyciszony lekko   ale co jakiś czas wstawie co słucham, co lubie a juz nie długo napiszę co mnie wkur.... i kto ,że bedzie ciekawie   
Nie pisz, Sławku. Ciekawie nie będzie. Naciśniesz na "grubą rybę" i dostaniesz bana w danym wątku. My z Backiem dostaliśmy bana w wątku miniabyra i piszemy o pomiarach mas efektywnych przez PW. Szkoda, bo można było przenieść posty do innego wątku np. o technikaliach gramofonowych.
Life is too short for boring HiFi.

sonus_fan

  • Gość
My z Backiem dostaliśmy bana w wątku miniabyra

Nie ma się czemu dziwić. Trudno wymagać czegoś od osoby która mówi "kable grają, i kropka" :D

Nie zapominajmy o Michasiu, który przecież uwielbia raczyć wszystkich swoją grafomanią, zupełnie nie zauważając, że nachalna propaganda może nie każdemu odpowiadać. Ba, może zrazić do różnych rzeczy.

Są osoby, ktore nie tolerują prawdziwej dyskusji opartej na rzetelnej argumentacji. Wolą opisywać swoje przygody z "badaniem" kierunkowości, zamieszczając zdjęcia, na których oczywiście zawsze widnieje jakiś aktualnie promowany sprzęt :D


Offline kangie

  • *******
  • Wiadomości: 2480
Łukasz, luźna guma w majtkch   szkoda czasu na wkur.... sie , lepiej muzyki posłuchać.
Tu też mniej niż 10 osób napisało    ludzie mają sprzet ale nie cieszą się muzyką.
No właśnie, od początku zastanawiam się skąd brak popularności tego wątku. Czy ludziom się nie chce, czy mają obawy pisania w obcym wątku - obawy "w obawie" przed banowaniem kogoś za pisanie nie po myśli autora wątku? Zastanawia mnie to.
Life is too short for boring HiFi.

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4012
Wole miec chu.... sprzet i  duzo muzyki niż cuda za miliony i tak naprawdę nie za duzo do słuchania  ;)
Już był kiedys jeden który z muzyki nie miał prawie nic bo... wszystką kasę wydał na sprzet  :(  - to jego słowa .
Pozdrawiam S.CH.

Offline merlin1973

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 4012
"grubą rybę"
co z tego ,że stodoła wielka  :o ale pusta  ;D
Pozdrawiam S.CH.

sonus_fan

  • Gość
który z muzyki nie miał prawie nic bo... wszystką kasę wydał na sprzet 

Tzw. audiofil jednopłytowy :D

Kieszeń pełna, głowa pusta.

Offline Therion

  • Pan
  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 3276
  • Grzeczniej proszę
Zrobiłem sobie z żoną (psychologiem) test na wrażliwość. Wyszlo, że oboje mamy wysoką. To tyle samo fajnego co złego, bo oznacza pod górkę w życiu.

Muzyka (gatunki) byly ściśle związane z moim aktualnym trybem życia, nastrojem.

Therion brzmiał w uszach, gdy pracowałem w redakcjach. Szybkie życie, ostra muzyka.
Gdy zacząłem sie interesować sprzętem i kupować coraz lepsze klocki, to rowniez wpłynęło na gatunki - słuchałem tego, co na nim dobrze brzmiało.

Gdy zainteresowałem sie muzyką poważną, chciałem wiedzieć o niej jak najwięcej - wczytałem się w życiorysy kompozytorów. To byl błąd, do niektorych sie zrazilem, nie polecam. Lepiej nie wiedzieć.

Ale nawiązując do postu otwierajacego zagadnienie.

W 2021r., po smierci bliskiej mi osoby, załamała mi się psychika. Efekt tego był taki, że zakochałem sie w... operze. Zauważyłem, że im smutniejsza aria, tym lepiej sie czuję!
I w zasadzie to jest stan obecny. Słucham w większości oper. Dlaczego niektore mi sie podobają tak, ze się wzruszam? Próbuję, jak Ty, to rozkminić.

Napisałem powyższe w sporym rozproszeniu, za co przepraszam, temat jest jednak ciekawy i chciałbym do niego wrócić w chwili skupienia.
« Ostatnia zmiana: Marca 18, 2022, 23:22 wysłana przez Therion »
HI-END jest wówczas, gdy jesteś zachwycony. Ja jestem. Phast PP6L6, Audiolab 8200CDQ, Audio Academy Hyperion III LUX,  Transrotor Max,  Gold Note PH-10, Ortofon T-30, MC Rohmann, AT OC9/II, Denon DL 103R, AKG K702 i Sennheiser HD-660S. Kino Domowe: Denon AVR-X3500H. Poprzednio m.in. SE2A3, SE6V6, EL34, KT88, Ad Fontes itd.