Autor Wątek: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam  (Przeczytany 810 razy)

Offline michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 769
Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« dnia: Marca 23, 2022, 15:34 »
    Przy okazji eventu, który robię w pracy pomyślałem, że zaproszę Was na spotkanie "
Warszawskiej Diecezji Audiomaniackiej". Spotkanie jest nieformalne i ma być tylko okazją do podania sobie ręki, porozmawiania i posłuchania muzyki. Wszyscy, którzy mnie znają wiedzą, że przedkładam spotkania w świecie rzeczywistym nad internetowe kłótnie i spory. Nieprzypadkiem od 11.30 trwać będzie u nas technologiczna sesja z Mortenem. Tłumaczem i moderatorem będzie Jacek Kałucki z naszego forum - poprosiłem go o pomoc bo na podłodze stanie ciekawy sprzęt i akcesoria - wydaje mi się zatem, że warto będzie porozmawiać o nim z kimś z firmy, która go produkuje. Zapraszam wszystkich niezależnie od punktu widzenia na kable, nowoczesne zestawy głośnikowe i elektronikę, której ceny nie mieszczą się z żadnych wymiarach zdrowego rozsądku.

Zapraszam zatem... poniżej krótki opis wydarzenia, w nocy część sprzętu ląduje u Pawła więc możecie się powoli wpraszać do niego. W sobotę będzie także obecny przedstawiciel włoskiej marki Gold Note, której PHONO PH-1000 traktować będziemy jako punkt odniesienia przy porównaniu dwóch podobnych cenowo "analogowych" urządzeń. Kolejnym smaczkiem będzie to, że grać będziemy z "Tygryska" - odrestaurowanego gramofonu Pioneer PL-70 II (tego, którym się chwaliłem w innym wątku). Poniżej kilka zdjęć z sieci tego, czego będzie można posłuchać...

PIĄTEK – prezentacja Audiogroupdenmark
Ansuz, Aavik i Børresen. Dzień prasowy, spotkania z przedstawicielkami prasy branżowej. Od godziny 18.00 - spotkanie otwarte, odsłuch, dyskusje.

SOBOTA – warsztaty i prezentacje
11.00 - SIGNAL&NOISE BALANCE - równowaga szumu z sygnałem
Omówienie najciekawszych aspektów technicznych urządzeń Aavik i Børresen oraz akcesoriów Ansuz. Skupimy się na zagadnieniach związanych z redukcją szumu oraz rozwiązaniami, które składają się na filozofię wszystkich prezentowanych urządzeń. Spotkanie w języku angielskim, tłumaczone i moderowane przez Jacka Kałuckiego.
15.00 - PRZERWA OBIADOWA
16.30 - MODERN ANALOG - analogowo i nowocześnie
Prezentacja toru analogowego, omówienie specyfiki urządzeń dedykowanych do gramofonu. Do toru wpięte zostaną dwa phonostage: Aavik R-280 oraz Gold Note PH-1000 z lampowym buforem i zewnętrznym zasilaczem. Spotkanie w języku angielskim, tłumaczone i moderowane.
18.00 - spotkanie otwarte dla Audiomaniaków, odsłuch, dyskusje...

... chętnie powitam uczestników wątków:
 - klub marudzących,
 - gramofony DIY
 - ćwiczenia kierunkowości - audio zabawa
 

 


[/list]
« Ostatnia zmiana: Marca 23, 2022, 15:45 wysłana przez michał_flaga »

Offline michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 769
Odp: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« Odpowiedź #1 dnia: Marca 31, 2022, 19:47 »
trochę fotek z setup-u... Zestaw już gra - ten z dużymi lub właściwie wielkim kolumnami podłogowymi - dźwięk co najmniej zastanawiający - nie pozwala przejść obok obojętnie. Niestety cena zaporowa prawie 800.000 zł para. Nie lubię pisać o cenach, ale nie miałem dotychczas możliwości obcowania tak blisko z czymś takim.   

Ps. na ostatnim zdjęciu Andrzej Kisiel.

Offline michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 769
Odp: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 04, 2022, 10:13 »
Kilka zdjęć ze spotkania w Warszawie. Dziękuję wszystkim którzy przyjechali (czyli nikomu) oraz Jackowi, który przez 4 dni dzielnie towarzyszył nam i naszym gościom, tłumaczył, rozwiewał wątpliwości oraz dzielił się swoim punktem widzenia w wielu spornych kwestiach. Wyobraźcie sobie, że nawet przez telefon rozmawiał z Larsem Kristinsenem w Danii, gdy Morten nie był w stanie wytłumaczyć technicznych zawiłości budowy zwrotnicy... Jacek, byłeś i jesteś wielki!!!
   

Offline Piterski

  • maniak
  • *******
  • Wiadomości: 8281
Odp: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 04, 2022, 11:15 »
Ja bardzo dziękuje za zaproszenie ale w piątek się zaszczepiłem trzecia dawką i w sobotę tak mnie sponiewierało jak nigdy wcześniej. Łapy mi się trzęsły jak u nałogowego pijaka, a mięśniach rwało jak przy grypie.
W niedzielę mi w większości odpuściło ale było już po ptokach.

Offline michał_flaga

  • maniak
  • *****
  • Wiadomości: 769
Odp: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 04, 2022, 16:52 »
Nie chce mi się pisać drugiej, jeszcze bardziej kwiecistej relacji. Przekopiowałem więc to, co napisałem na innym forum. Sama prawda, Jacek dopisze swój kawałek podlany technicznym sosem i tym co usłyszał przez telefon z Danii. 

Czy bardzo dobre systemy audio zawsze prezentują dźwięk najwyższej próby?

… jeśli towarzyszą im: starannie przygotowana akustyka pomieszczenia, dobrze dobrany i nagrany muzyczny materiał, okablowanie i czysty prąd w gniazdku zazwyczaj tak… Potem pozostaje tylko poczekać na relacje tych, którzy przychodzą, aby jedynie narzekać i doszukiwać się innych kruszców niż złoto, z którego miał być zbudowany ten audiofilski Grall.

Jak zagrał zestaw kabli i akcesoriów Ansuz, elektornika Aavik oraz zestawy głośnikowe Børresen Acoustics…? Bardzo dynamicznie, a dodatkowo w momentach niekontrolowanej głośności – nadal bardzo czytelnie. Z otwartą w audiofilską nieskończoność sceną, można było śmiało zapomnieć o istnieniu ścian pokoju. Doskonałe połączenie dołu ze średnicą powodowało, że damskie niskobrzmiące głosy powodowały ciarki na skórze (Buika Concha). Nagrania RATM, tak samo jak Yello czy innych metalowych kapel – pomimo dojrzałego wieku materiału – zachęcały wręcz do kręcenia potencjometrem w prawo. Zestawy rozstawiono bardzo szeroko, optymalne miejsce odsłuchu znajdowało się dość daleko od nich – co pokazało, że nie są to kolumny do małych mieszkań w blokach z PRL-owskiej płyty. Można słuchać na nich muzyki cicho, tylko szkoda, bo cały ten system stworzony został do hałasowania w granicach zdrowego rozsądku.

Rodzić niedosyt mogła, zainstalowana w kolumnach wstęga. Tu brzmienie nie było zimne i nieprzyjemnie analityczne. Malkontenci powiedzą „koc” lub „firanka”, natomiast słuchający muzyki normalnie - zachwycą się być może naturalną miękkością. Największe dla mnie zalety? Niewymuszona holografia, dzięki której instrumenty pojawiały się i znikały ze sceny w sposób absolutnie naturalny oraz całkowity brak zmęczenia muzyką. Nie będę opisywał audiofilskich wrażeń z oceny jakości „czarnego tła”, delikatnego zaoblenia krawędzi na krańcach pasma, stopnia zwartości doskonale osadzonego basu oraz kontroli tego ostatniego. Pozostawię to recenzentom, którzy prędzej czy później dostaną ten sprzęt do „oceny”. Niewątpliwie zająć się nim powinny wyłącznie osoby, które mogą zabrać głos w przestrzeni technicznej. Obecny u nas jeden z redaktorów, po kilku pytaniach na temat budowy zwrotnicy oraz niezadowoleniu z uzyskanych odpowiedzi – zadzwonił natychmiast do fabryki, gdzie po mniej więcej 20 minutach objaśnił zawiłości tego nietypowego projektu.

Na osobny akapit zasługuje wzornictwo: to typowy skandynawski, oszczędny, ale też nieco frywolny (ozdobne, aluminiowe elementy na bokach kolumn) sposób myślenia o urodzie przedmiotów użytkowych. Duże wyświetlacze można - dzięki przygotowanej opcji – wyłączyć lub przyciemnić. Urządzenia – dzięki systemowi stopek i pasujących do nich krążków antywibracyjnych DARKZ - pasują do siebie, tworząc przyjemny i stabilnie stojący stack. W tym systemie, pod kątem estetyki - właściwie wszystko zostało przemyślane i zrealizowane w procesie produkcji z największą starannością.

Po wpięciu innej elektroniki dostaliśmy to samo tylko nieco inaczej... ciut mniej holografii, więcej ciepła i jakby jeszcze więcej naturalności w kierunku stereotypowo pojmowanej lampy. To było nadal doskonałe, ale spokojniejsze i bardziej homogeniczne brzmienie - tak więc ślub Niemca z jakąś piękną Dunką właściwie można uznać za zapowiedziany.

Offline jacek-k-wawa

  • maniak
  • ****
  • Wiadomości: 343
Odp: Morten Thyrrestrup z Ansuz w Warszawie... zapraszam
« Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 05, 2022, 12:41 »
Jak zwykle 2 słowa ode mnie zacznę od podziękowań dla Lecha i załogi Hi-Ton za możliwość uczestniczenia w fajnym i inspirującym spotkaniu. Przyszło sporo fajnych ludzi, goście z Danii okazali się bardzo otwarci na dyskusję - słowem fajne wydarzenie.

Nie zamierzam pisać żadnych recenzji - nie mam do tego ani weny ani umiejętności. Opisze tylko 2 momenty z sobotniej prezentacji, które w dość unikalny sposób dawały możliwość przekonania się na własne uszy o wpływie elementów z pogranicza audio voodu na brzmienie. Trochę niniejszym żałuję, że na prezentacji nie pojawili się przestawiciele obozu kablosceptyków albo np sonus_fan z obiecanym testem oscyloskopowym, mającym na celu udowodnić że kable (szczególnie zasilające) nie mają prawa grać. Szkoda, bo były idealne warunki do 'zczelendżowania' swoich przekonań - do dyspozycji był sprzęt dopracowany w każdym szczególe - od kabli zasilających, power distribution box (power bar), źródła, amplifikacja, wszelkiej maści kable połączeniowe, głośniki oraz akcesoria typu podstawki antywibracyjne. Żeby było jasne - w powyższym stwierdzeniu nie ma krzty oceny czy to było dobre czy złe - zwracam tylko uwagę, że każdy, dosłownie KAŻDY element systemu był zaadresowany przez Duńczyków, tworząc całość w której każdy element ma znaczenie. Przekonaliśmy się o tym w sobotę na jednej z prezentacji, gdzie mogliśmy posłuchać jaką różnicę w dźwięku powoduje wyjęcie podkładek antywibracyjnych spod Ansusowej 'złodziejki' czyli power distribution bar (czy jak to się tam u nich nazywa). Myślę, że właśnie spaliłem bezpieczniki w Sonusowym oscyloskopie :-) - tak, nóżki pod czymś co stanowi jakiś rozbudowany system dystrybucji zasilania. Nawet nie kable tylko pudełko do którego kable zasilające są wpięte. Na prezentacji była dość duża rozpiętość audiofilskiej świadomości ale w prawie jednogłośnie zgodnej opinii efekt był wyraźnie słyszalny. Na 'nóżkach' bas bardziej zwarty i scena bardziej uporządkowana. Żeby nie było że to było 'zbiasowana' zbiorowa halucynacja - następny test polegał na wypięciu z toru 'audiofilskiego' switcha ethernetowego, którym w internet był zasilany streamer. I tutaj ogólna opinia była taka, że efekt - nawet jeśli był - był nieistotny.

Trochę więc wsadzając kij w mrowisko - warto czasem zrobić sobie dobrze i otworzyć umysł poznanie czegoś co nie do końca zgadza się z tym co wiem lub czego się nauczyłem do tej pory. Chowanie się za ścianą internetowej anonimowości oraz argumentów typu 'ale to nie może grać a jeśli twierdzisz że gra to jesteś głąb' do niczego dobrego nie prowadzi. Efekty tego widzimy ostatnio na forum - coraz mniej wartościowych wpisów, coraz mniej osób, które mają coś do powiedzenia.

Tym bardziej podziękowania dla Lecha, któremu się ciągle 'chce' i daje nam wszystkim (którym się chce i są ciekawi) możliwość rozwoju.