rowerowanie

Zaczęty przez Wireless, Sierpień 11, 2014, 10:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

GB


Poniżej filmik z zaduszkowego wypadu. 

Oglądajcie szybko, bo oznaczony jest jako "Prawa autorskie".

Wykorzystałem w nim muzykę skandynawskiego Trio: Soren Bebe Trio.

Oczywiście za wcześniejszym pozwoleniem w.w zespołu. 

Zastanawiam się jak to zweryfikuje YT? 

I czy go nie usuną w krótkim czasie. Zobaczymy.

https://youtu.be/JuLS2PXY7is?si=G9MlozY56MRi8Zwc
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Dziś zacznę trochę nietypowo. Poza tym, iż lubię jeździć swoją Atec'ą to podczas jazdy cieszę się, kiedy z głośników wydobywa się fajna muzyka. Dużo słucham jazzu, dalego opowiem o tym co ostatnio mi się wydarzyło.

Niedawno kupiłem sobie kilka CD, z muzyką duńskiego zespołu jazzowego:

Soren Bebe Trio.

A jaki to ma związek z MTB?

Już śpieszę wyjaśnić. Z albumu tej grupy pt. Home wykorzystałem piosenkę pt.: A Simple Song jako podkład do mojego edit'u.

Soren, gra taki lekki, zwiewny jazz w sam raz na jesienną pogodę. A jesienna pogoda to drugi powód, dlaczego słucham obecnie artystów ze Skandynawii. Pasują mi do tej pory roku.

Przy okazji, pochwalę się faktem, iż przed montażem napisałem do Soren'a, czy zgodzi się na nieodpłatne wykorzystanie jego muzyki, jako podkład do moich filmów.

Pomyślałem sobie pewnie mnie spuści na drzewo. Otóż okazało się wręcz przeciwnie. Zgodził się, oglądnął film i jeszcze podziękował.

Fajnie, że nie wszyscy artyści nastawieni są na profit i czerpanie zysków.

Brawo Soren.

https://youtu.be/b0yXzNBF8JY?si=Hp7U9pBbbOk6Hpzg
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB


Zeszłotygodniowy wypad w góry. Trochę się zbierałem się z posklejaniem materiału. Pogoda była perfect, dziś natomiast nie nastraja mokra bryza, śnieg z deszczem. Zobaczymy jak będzie jutro.

Tymczasem przypomnijcie sobie jak to było tydzień temu.


.https://youtu.be/zLMI7_YN49Q?si=8WFSCzDSUXiTXw_D
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Tak i mamy pierwszy śnieg w moich górach. Na razie na górze, ale pewnie niedługo będzie go więcej.

https://youtu.be/PWypxD1A2Yw?si=t8mCjcQT4F219KQ6
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

A u mnie dziś tak było.

Niespełna tydzień wcześniej w moich ukachnych pagórkach panował klimat iście zimowy.
Śnieg, lód, mróz powodowały trudności z przyjemnością.

A dziś wróciła pogoda jesienna. Mokrawa ściółka powodowała, iż opony świetnie wgryzały się w ziemię.

Kolejny świetny dzień na rowerze.

https://youtu.be/NnWUn85wASs?si=WaBBv6fEnxm9MZwS
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Pogoda łaskawa na rower, to korzystam z warunków. Fajny dzień.

https://youtu.be/Pyle_gVHZuU?si=UzUl6J_hfpwMF4Ry
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

A dla pasjonatów rowerów ma to:

Stary posąg kamienny niedźwiedzicy to kultowy posąg kultury celtyckiej oraz znak rozpoznawczy Ślężańskiego Parku Krajobrazowego. Dzisiejszy wypad enduro stoi pod znakiem owej niedźwiedzicy. Ślęża, 28.01.2025, 10°C wraz z klejąca gleba to świetne warunki do uprawiania mtb. Ścieżki i traile na Ślęży pełne są technicznych wyzwań – dropy, strome zjazdy, korzenie i kamienie sprawiają, że trzeba uważać. Wokół malownicza przyroda, lasy i widoki na okoliczne górki, które dodają uroku każdemu wyjazdowi. Mimo chłodnej pogody, wilgotna ziemia dobrze przyczepia opony, co pozwala na pewniejsze pokonywanie trudniejszych odcinków. W powietrzu czuć świeżość natury, a zapach lasu to doskonała nagroda za wysiłek.

https://youtu.be/7Vkv9Bs6oeA?si=yFRbuCIEoCybhbiY

Miłego oglądania.
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

A u Was jak, rowery wyciągnięte z szafy?

8go marca, jak każda kobieta, spędzałem dzień na Raduni 😀. 

 

Panowała wiosenna aura – temperatura około 20*C, co sprawiło, że idealne warunki do jazdy były gwarantowane. 

 

Powietrze było ciepłe, a słońce powoli zbliżało się ku zachodowi, nadając całej okolicy magiczny, złocisto-czerwony blask. 

 

Ścieżki były pełne wyschniętego piasku i błota, dlatego jazda była wyśmienita. 

 

Odgłosy opon mieszały się z naturalnym szumem lasu i śpiewem ptaków a spadające promienie słońca oświetlały każdy zakręt, tworząc niesamowitą atmosferę tej wiosennej przygody na Raduni.

 

A tu parę ujęć z tej jazdy. Miłego oglądania.

https://youtu.be/1BSKVlclIK4?si=uoUPSBd1n22ZJIPM



 
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Jazda enduro na trasie Raduni wczesną wiosną to prawdziwa mieszanka emocji, przygody i natury. Powietrze jest jeszcze chłodne, choć czasami temperatura sięga 15*C, ale słońce powoli zaczyna grzać, a wokół widać pierwsze oznaki budzącej się do życia przyrody. Na trasie pozostały resztki śniegu, które tworzą śliskie plamy na korzeniach i kamieniach, a ziemia gdzieniegdzie, nie zdążyła w pełni wyschnąć po zimie, co dodaje trasie dodatkowego wyzwania.

Rower świetnie radzi sobie na tych trudnych odcinkach, dając poczucie pewności, nawet na stromych zjazdach. Taka jazda to zupełnie inny wymiar – adrenalina szybciej rośnie, a każdy zakręt i drop to wyzwanie, które powoduje, że serce bije szybciej. W powietrzu unosi się zapach mokrej ziemi i wiosennych kwiatów, a w głowie tylko jedno – pełne zaangażowanie, bo to wtedy właśnie czujesz pełnię radości i szczęścia.

Ciężkie porady dotyczące techniki jazdy stają się bardziej wyraźne – jak dobrze wybrać linię zjazdu, jak odpowiednio wbić się w zakręt, jak wykorzystać teren do skoków i dropów. Czasami trzeba się zatrzymać, by się zastanowić, jak pokonać strome ścianki i szybkie zmiany nawierzchni, ale z każdą próbą nabierasz pewności siebie. Upaja cię poczucie kontroli nad rowerem, kiedy zjeżdżasz w dół stromych zboczy, czując wiatr, endurofiny i ekscytację.

Dropy, skoki, strome ścianki – każdy taki moment to jakby kolejna przygoda, którą zdobywasz na tej trasie. Powietrze wypełnia się euforią, a uczucie skoku, kiedy koła oderwą się od ziemi, sprawia, że czujesz się jak ptak. Każdy skok to nie tylko techniczne wyzwanie, ale także chwila prawdziwego szczęścia, kiedy lądujesz pewnie na ziemi i czujesz się jak mistrz.

Wiosna, resztki śniegu, trudne podjazdy i emocjonujące zjazdy – wszystko to tworzy niepowtarzalną atmosferę, w której jazda na rowerze staje się czymś więcej niż tylko sportem. To prawdziwa przygoda, pełna radości, szczęścia i spełnienia.



https://youtu.be/hVK-xRHk-v8?si=4k1D13PiZPHvmgFi

______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

05.04.2025 wyruszam na Radunię w idealny, słoneczny dzień. Temperatura oscyluje w okolicach 10 stopni, co dodaje energii do pedałowania. Trasa jest wymagająca, ale widoki zapierają dech w piersiach. Czyste, błękitne niebo kontrastuje z zielenią lasu. 

Czuć rześkie, górskie powietrze. Jestem podekscytowana na myśl o zjazdach. Wspinaczka pod górę to prawdziwe wyzwanie, strome podjazdy dają się we znaki. 

Adrenalina skacze, gdy pędzę w dół po technicznych zjazdach. A te hopy! Każdy skok to czysta frajda. Słońce grzeje, ale chłodne powietrze orzeźwia. 

Jestem dumny z siebie, że dałałem radę. Wróciłem z Raduni wykończny, ale zresetowany i gotowy na wyzwania nowego tygodnia. Nogi bolą, ale w głowie mam czystą radość. To była epicka przygoda i już planuję kolejny wypad.

https://youtu.be/XWXVzlNqpC8?si=pou8ZEOkxSSBsvhv


______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Weekend wielkanocny, Wzgórza Strzelińskie, jazda trailowa.

https://www.facebook.com/share/v/1CW7daYX8k/

A przy okazji kolejny weekend test nowego zawieszenia. 

______________
Pozdrawiam
Grzegorz

rudy-102

Ładne. Może kiedyś się czymś takim przejadę. Tylko boję się że mi się spodoba.
W zimie kupiłem sobie nowego latawca, ale jest tak sztywny, że po 60-tym kilometrze zaczyna boleć kręgosłup. Na dłuższe trasy latam starym Trekiem. 

EmilioE

Piękny jest! Co to za marka, nie widać oznaczeń?
Audion Sterling KT77, Haiku Sensei 211 / Avcon Nortes Mk3, ZAP Textreme Reference Monitor, ART Loudspeakers Skibo / Pioneer N-70AE / Moon 260Dt / Denafrips Pontus II

rudy-102


GB

Cytat: rudy-102 w Kwiecień 24, 2025, 14:36Ładne. Może kiedyś się czymś takim przejadę. Tylko boję się że mi się spodoba.
W zimie kupiłem sobie nowego latawca, ale jest tak sztywny, że po 60-tym kilometrze zaczyna boleć kręgosłup. Na dłuższe trasy latam starym Trekiem.
Wygląda fajnie. Gratulacje.

A u mnie w kwestii zawieszenia:

Pierwszy ride zaliczony. Niestety nie enduro a trail. Dlatego nie wiem, jak się zachowuje przy kamieniach i korzeniach i dużych dropach.

Ale na chwilę obecną, liniowości w całym zakresie pracy, po mniejszych nierównościach przelatuje jak po dywanie, na razie małe gapiki, które niedolatywałem na fox zaliczone. Testy nadal w fazie początkowej.
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Idealny dzień w górach! 🚵�♂️
Radunia, 6 września 2025 roku, pogoda była wymarzona do jady enduro.
Poranek przywitał lekkim chłodem, a z liści zwisały krople porannej rosy. Słońce powoli przedzierało się przez korony drzew, oświetlając szlaki, a lekka, jesienna mgła unosiła się nad polanami, tworząc magiczną atmosferę.
To było jedno z tych wrześniowych popołudni, kiedy powietrze jest rześkie, a promienie słońca dodają energii, idealne do dynamicznej jazdy.
Enduro na Raduni to czysta przyjemność – podjazdy, które wyciskają pot, a na szczycie nagroda w postaci widoków. Następnie zjazd krętymi singletrackami, gdzie z każdym zakrętem i przeszkodą serce bije mocniej. Zmiana tempa, rytm i pęd, tak jak w dobrej improwizacji jazzowej. A po wszystkim zasłużona nagroda w postaci aromatycznej kawy, która smakuje najlepiej na świecie!
#lovemtb #lovejazz #lovenduro #lovecoffee
https://www.instagram.com/reel/DOSvw2mCp4_/?igsh=b2JleHM5MDk4YWR0
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

MTB w Cieniu Ślęży: 

Poranek 4 października 2025 roku w Ślężańskim Parku Krajobrazowym przywitał chłodem, typowym dla środka jesieni. W powietrzu czuć było wilgoć, a gęsty, bukowy las tonął w zgaszonych, zielono-brązowych barwach. Według prognoz, choć miało lekko padać, w górach szalał wiatr.

Wjeżdżając na pierwszy techniczny odcinek, od razu poczułem jego siłę. W wyższych partiach lasu wiatr gładkał korony drzew, a ciszę zakłócały głośne, strzelające dźwięki. To pnie drzew naprężały się do granic wytrzymałości lub gałęzie pękały pod naporem niewidzialnej siły. Każdy taki trzask przypominał o tym, jak ostrożnie trzeba jechać w takich warunkach. 

Jazda w cieniu potężnej Ślęży, przy akompaniamencie tych ostrzegawczych sygnałów natury, dodawała wyprawie surowego klimatu. 

Szlak szybko odsłonił swoje prawdziwe oblicze. Zamiast gładkiej ziemi, pod kołami miałem poligon z gigantycznych granitowych bloków. Niektóre były gładkie i szare, inne porośnięte zielonym mchem, wszystkie jednak zdradliwie śliskie od jesiennej wilgoci. Trzeba było uważać na precyzyjny balans, płynąc między kamieniami, które tworzyły naturalne schody i pochylnie. Odcinek po płytach skalnych, prowadzący w dół stoku, wymagał pełnego skupienia i balansowania.

Dalej trasa wiodła przez gęstszy las, gdzie pod warstwą opadłych liści czaiły się korzenie i grube konary. W pewnym momencie wjechałem na sprytnie ukrytą drewnianą konstrukcję – krótki, podniesiony mostek, który służył za platformę do skoku. Szybkie odbicie i wpadłem w powietrze, na moment czując się zawieszony w przestrzeni, a potem miękko lądując na leśnym podłożu. Kilka metrów dalej czekał kolejny drop usypany z ziemi i kłód.

To było prawdziwe górskie enduro – mieszanka naturalnych przeszkód skalnych i technicznych sekcji podnoszące umiejętności. 

W ten sposób czerpałem energię z surowego piękna Ślężańskiego Parku Krajobrazowego. Wszechobecne kamienie – czy to w formie dużych, gładkich płyt skalnych, czy mniejszych głazów usypanych w techniczny 'rock garden' – były wizytówką tego wyjazdu.

Gdy dzień powoli chylił się ku końcowi, a słońce zaczęło przebijać się przez gęste korony drzew, oświetlając złoto-brązowe liście na ziemi, dotarłem do końca trasy. 

Był to świetny dzień spędzony w siodle.


https://youtu.be/2fgVnbVKr_s?si=6l5DUnpp8waJs_ZT
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

YanCo

Cytat: GB w Październik 05, 2025, 17:47MTB w Cieniu Ślęży:

Poranek 4 października 2025 roku w Ślężańskim Parku Krajobrazowym przywitał chłodem, typowym dla środka jesieni. W powietrzu czuć było wilgoć, a gęsty, bukowy las tonął w zgaszonych, zielono-brązowych barwach. Według prognoz, choć miało lekko padać, w górach szalał wiatr.

....

Jazda w cieniu potężnej Ślęży, przy akompaniamencie tych ostrzegawczych sygnałów natury, dodawała wyprawie surowego klimatu.

...

Gdy dzień powoli chylił się ku końcowi, a słońce zaczęło przebijać się przez gęste korony drzew, oświetlając złoto-brązowe liście na ziemi, dotarłem do końca trasy.

Był to świetny dzień spędzony w siodle.
Ale super fabuła do filmu przyrodniczego.
Pomyśl o scenariuszu. ;)

GB


Hej, nie wiem czy widziałeś, ale film już nakręcony. Link był na końcu tekstu. 😉
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Mgliste enduro 15.11.2025

Zaciskam zęby, a mróz wgryza się w skórę. Ślęża otulona gęstą mgłą, niczym sceneria z "Twin Peaks", gdzie konary drzew jak upiorne ręce wystają z mlecznej zasłony.

Zjazd po kamienistym szlaku to czysta endurofina. Rower pulsuje pode mną, omijam mokre głazy i zdradliwe liście. Mój rower, zwinny jak wilk, raz po raz znika i pojawia się w welonie mgły.

Nagle, światło zaczęło przygasać, dzień skłaniał się ku końcowi. Musiałem włączyć światło, którego snop przecinał mgłę, ukazując wirujące drobinki deszczu. Czułem, że przekroczyłem pewną granicę, wszedłem do miejsca, gdzie zasady logiki ulegają rozmyciu, niczym Agent Cooper w Twin Peaks.

Kontynuowałem jazdę, z sercem bijącym rytmem enduro. Mgła, wilgoć, korzenie i kamienie – wszystko to tworzyło symfonię dzikości. Pomimo tajemniczego blasku w oddali i szeptów lasu, czułem tylko czystą, niczym nieskrępowaną radość. To był świetny dzień, pełen adrenaliny i tajemnic, dzień, w którym Ślęża objawiła mi swoją magnetyczną siłę, pozostawiając chęć powrotu, tak jak finał "Twin Peaks".



https://www.facebook.com/share/r/17TY6gUshj/
______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

ŚPK enduro 13.12.2025

Trzynasty dzień grudnia 2025 roku na Ślęży i Raduni zapowiadał się na epicki dzień w siodle, pełen zmiennych warunków i czystej górskiej zabawy.

Poranek przywitał atmosferą surowej, zimowej pogody. Las spowijała gęsta mgła, nadając wysokim pniom drzew niemal widmowy charakter, a szlakom – aurę wyzwania. Zjazd wąskimi, leśnymi ścieżkami był niczym wchodzenie do innego świata. Jednak ten ponury nastrój nie trwał wiecznie. W miarę upływu czasu i zdobywania wysokości, słońce zaczęło przebijać się przez chmury i mgłę, tworząc spektakularne smugi światła, które kąpały w złocie fragmenty mchów i korzeni. Kontrasty były niesamowite – od bieli mgły, przez ciepłe światło, aż po błękit nieba, który z czasem coraz śmielej zaglądał między korony drzew.

Walka z Terenem
Trasy, charakterystyczne dla rejonu Ślęży i Raduni, okazały się niezwykle wymagające. Opadłe liście i igliwie tworzyły zdradziecki dywan, pod którym czekały mokre, śliskie niespodzianki. Nie brakowało technicznych sekcji z licznymi kamieniami i odsłoniętymi korzeniami, miejscami porośniętymi soczystym, zielonym mchem. Opony toczyły nieustanną walkę o przyczepność, grzęznąc w błocie i brudząc się w kontakcie z grubymi gałęziami i pniami. Każdy podjazd był testem siły i techniki, nagradzanym później dynamicznym zjazdem.

Adrenalina i Górska Zabawa
To, co najbardziej definiowało ten wypad, to czysta radość z jazdy. Adrenalina buzowała podczas pokonywania kolejnych przeszkód i wybijania się w powietrze. Momenty lotu nad ziemią, z rowerem uniesionym ponad suchą trawę i korzenie, były esencją górskiego kolarstwa. Mimo zmagań z błotem i technicznie trudnym terenem, liczyła się tylko prędkość i frajda. A kiedy energia zaczęła spadać, zawsze można było sięgnąć po awaryjne paliwo, które jak się okazało zniknęło w tajemniczy sposób.

Podsumowując: To była idealna rowerowa przygoda. Zróżnicowana pogoda nadała jej charakteru, piękno przyrody dostarczyło tła, a dynamiczna jazda i skoki były dowodem na niezapomnianą zabawę na szlaku.

Do zobaczenia na szlakach! 👇

#MTB #Sleza #Enduro #MountainBiking #PolskieGóry #RockGarden #JesieńMTB #ŚlężańskiParkKrajobrazowy


https://www.facebook.com/share/v/1DEMFejkNQ/

______________
Pozdrawiam
Grzegorz

GB

Świąteczne MTB na Raduni! 🌲❄️

26.12.2025 – Zostawiliśmy pierogi i karpia daleko w tyle, żeby poczuć prawdziwy ogień w płucach! Poranny mróz, góry skąpane w morzu mgieł i ten niesamowity szron, który zamienił las w lodowe królestwo. Złote światło zimowego słońca malowało epickie cienie, a my walczyliśmy na technicznych zjazdach i skakaliśmy nad zmrożonymi korzeniami. Endurofiny level hard! A na koniec? Mroczny las w świetle lamp – czysta magia. Radunia, dziękujemy za ten świąteczny zastrzyk adrenaliny! 🔥

#MTB #Radunia #Enduro #ZimoweMTB #Góry #Adrenalina #Rower #ChristmasRide #Polska #Kaszuby #RowerGórski #ZimowyLas #BikeLife


https://www.facebook.com/share/v/17DD2oBXTe/
______________
Pozdrawiam
Grzegorz