Kefas prezentuje - Stary Rock, Progrock,Jazzrock...

Zaczęty przez kefas, Sierpień 01, 2023, 12:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

kefas

Ktoś już się chwalił pięknym winylowym wydaniem płyty Palepoli włoskiego zespołu Osanna więc i ja dołożę swoją cegiełkę i może zachęcę do posłuchania płyty od której wszystko się zaczęło w 1971 roku a był to album L'Uomo. Niestety nie mam na winylu ale na Tidalu jest. Na płycie tej znajdziemy i jazz-rock, blues, hard-rock i folk a to za sprawą wszechobecnego fletu który jak w Jethro Tull stał się częścią rozpoznawalną zespołu. Płyta dla ambitnych zwolenników włoskiego rocka progresywnego choć do mnie dotarła od razu. Polecam.

kefas

Z winyla za to mam niemiecki Birth Control i ich płytę z 1977 roku Increase. Poprzednią jaką pokazywałem z winyla tego zespołu była przeze mnie bardzo poszukiwana a ta wpadła tak po prostu a jest to jak się okazuje album z którym zespół powrócił do Hard Rocka a przynajmniej tak piszą bo moim zdaniem choć płyta bardzo fajna tego hard jest mało, ale polecam.

kefas

W tym samym roku 1977 i w tym samym kraju Niemcy, powstała inna płyta innego zespołu, to Madison Dyke i ich jedyna w dorobku Zeitmachine gatunek jednak trochę inny, to wzorowany na Pink Floyd i Genesis rock symfoniczny, czasem niemiecki ambient. Słychać dobrze gitarę i klawisze a czasem gitarę akustyczną i flet. Mnie bardzo się podoba takie granie, polecam.

kefas

Całkiem przypadkiem wybrałem taką właśnie porę dnia by posłuchać przypadkową płytę wybraną z moich plików a jest nią debiutancki solowy album Carole King z 1970 roku Writer. Ten przypadek sprawił, że płyta bardzo mnie się spodobała, o te porze świetnie się wpisuje kojący relaks po całym dniu pracy. Nie wiem czy ktoś ją zna bo ja nie znałem a podobno jest bardzo popularna. Sklasyfikowana została jako soft/folk-rock. Polecam.

kefas

Ponownie na koniec dnia spokojne muzykowanie. Zespół już kiedyś opisywałem Pearls Before Swine z USA a teraz druga ich płyta z 1968 roku Balaklava. Sam lider zespołu określił ją jako konstruktywna melancholia a ja dodam tylko, że to folk w stylu Dylana okraszony psycho a czasem lekko jazzującym klimatem, bardzo odprężającym klimatem i nawet Suzanne Cohen'a nie popsuli,  polecam.

kefas

To jeszcze raz zespół który już prezentowałem Nitzinger tym razem z 1973 roku płyta równie dobra jak poprzednia, a może lepsza? One Foot In History na pewno warta wysłuchania. Polecam
Tak sobie pomyślałem, że ostatnio sporo zespołów które już zachęcałem do poznania a tylko kolejne płyty przedstawiam a myślę, że każdy sam może zdecydować czy kolejne albumy danego zespołu chce poznawać, więc od teraz skupię się na prezentowaniu nowych mało znanych zespołów i oczywiście zdarzą się kolejne płyty tychże ale nie tak często bo w zamiarze miałem pokazanie mało znane zespołów i tego będę się trzymał.

sheykk


kefas

Ok, to ja już po wakacjach i los sprawił, że po tej krótkiej przerwie posłuchałem sobie do czego zachęcam drugą płytę zespołu Family z 1969 roku Family Entertainment. Jak można wyczytać okładka płyty inspirowana była okładką drugiej płyty The Doors. Muzyka dość spokojna z pogranicza psycho rocka, słuchało się jej z przyjemnością szczególnie po ponad tygodniowym detoksie muzycznym.

kefas

No i nadszedł czas na zespół który jeszcze tu nie gościł. Niemiecki Electric Sandwich i ich jedyna płyta o tytule jak nazwa zespołu z 1972 roku to freakowe improwizacje z jazz-rockiem i folkiem. Wyszło im to jak nie wiem co, zespól powstał z muzyków którzy już grali w innych zespołach więc trzeba było tylko i aż się zgrać. Ja uwielbiam takie granie i polecam z Tidala ładnie brzmi.

marekw 76

Cytat: kefas w Lipiec 21, 2025, 18:34No i nadszedł czas na zespół który jeszcze tu nie gościł. Niemiecki Electric Sandwich i ich jedyna płyta o tytule jak nazwa zespołu z 1972 roku to freakowe improwizacje z jazz-rockiem i folkiem. Wyszło im to jak nie wiem co, zespól powstał z muzyków którzy już grali w innych zespołach więc trzeba było tylko i aż się zgrać. Ja uwielbiam takie granie i polecam z Tidala ładnie brzmi.
Świetna płyta Kefas..
Dziękuję 
stereo: Musical Fidelity M8XI, Pioneer PL50 ll + (aktualnie) AT-OC9ML/ll  + NUDAmini (MM/MC)
Lector CDP 7tl; Denon 3910; Teac V 5000; YB Zonda S.
K.D: Integra DRX5.4; Tonsil Siesta 5.0; Klipsch RP 1000sw

marekw 76

Niestety ciężko będzie kupić bo podczas wyszukiwaniania wyskakują tylko opiekacze do tostów 😉
stereo: Musical Fidelity M8XI, Pioneer PL50 ll + (aktualnie) AT-OC9ML/ll  + NUDAmini (MM/MC)
Lector CDP 7tl; Denon 3910; Teac V 5000; YB Zonda S.
K.D: Integra DRX5.4; Tonsil Siesta 5.0; Klipsch RP 1000sw


kefas

Z delikatnych brzmień choć może nie tak do końca proponuję trzecią płytę amerykańskiego zespołu Raspberries z 1973 roku zatytułowaną Side 3. Napisałem nie do końca delikatne brzmienie bo dla mnie to coś jak Sweet, Smokie a inni słyszą mocniejszą stronę The Beatles. Tak czy siak polecam jak zwykle samemu posłuchać i ocenić/docenić

kefas

Waniyetula powstał w 1969 w Niemczech ale pierwszą płytę wydali dopiero w 1983 roku pod tą nazwą bo wcześnie to jest w roku 1978 płytę  Nature's Clear Wel ich wytwórnia postanowiła wydać pod nazwą Galaxy. Muzycznie przyrównywano ich do U.K oraz kanadyjskiego zespołu Saga. Płyta dość zgrabna i choć to schyłek prog rocka to słychać na niej lata gdy zespół powstawał. Polecam jej posłuchać bo warto.

kefas

Tym razem zespół z Japonii Space Circus i od razu dwa (bo tylko tyle wydali) albumy. Na pierwszym z 1978 roku Funky Caravan usłyszymy funkujący jazz-rock, fusion. Bardzo dobra płyta choć mogę być mało obiektywny ze względu na ten funk którym ostatnio się zachwycam. Na drugiej płycie Fantastic Arrival z 1979 roku mamy więcej space rock ale słuchając jej miałem wrażenie że gitara wydaje się być znajoma w brzmieniu i tak sobie ją skojarzyłem z Latimerem z grupy Camel, nie tak jeden do jednego ale jednak Polecam obie są na Tidalu.

kefas

Z Japonii do UK. Muzyka tego zespołu to jak poprzednio Jazz-rock, fusion ale bez funky za to z hard-prog-rockiem. Grupa Heaven nagrała swój  jedyny album Brass Rock 1 w 1971 roku i jak wiele innych nagranych w tym właśnie czasie ta również jest niesamowita, przynajmniej moim zdaniem. Zespół był dziewięcioosobowy a muzyków z sekcji dętej pięcioro. Nie pamiętam kiedy ostatnio słuchałem takiego rockowego trąbienia, bardzo dobra płyta polecam.

kefas

Zespół After The Fire mimo iż powstał w 1974 grając głównie muzykę chrześcijańską pierwszą płytę wydał dopiero w 1978 roku. Na koncertach zjawiało się mnóstwo osób wierzących i niewierzących jednak zainteresowanie ze strony wytwórni płytowych było żadne więc by wydać krążek poszli w rock progresywny w stylu EL&P i Genesis. Zaraz potem pożegnali się z basistą i poszli w New Wave z miernym skutkiem skracając swą nazwę do ATF. Płyta którą bardzo polecam Signs Of Change to najlepsze co im mogło się przytrafić. Mam ich chyba albo miałem na winylu jako AFT i rzeczywiście nie specjalnie mi podeszła za to ta jest niesamowita.

kefas

Włoski zespół Nova powstał z byłych członków Cervello i Osanna ale najpierw jako Uno który wydał jedną płytę a którą już tu prezentowałem. Z nową nazwą grupa wydała w sumie cztery krążki. Polecam wysłuchać trzeci z 1977 roku Wings Of Love który z typowym włoskim rockiem progresywnym ma niewiele wspólnego. Mało śpiewają a jeśli już to po angielsku zresztą zespół powstał w Londynie. Przez te cztery albumy gościnnie zagrali z nimi Phil Collins, Santana czy Ric Parnell  z Atomic Rooster i naprawdę wielu innych znanych muzyków, Ta konkretna płyta to Jazz-rock & fusion z funkowym nalotem. Dobrze się jej słucha więc polecam.

kefas

Jak często możemy posłuchać zespołów z Ameryki Południowej? Mam na myśli grających rock progresywny i temu podobny, no więc teraz grupa Banana z Argentyny która tym albumem z 1979 roku  Aun Es Tiempo De Sonar trzecim w swojej dyskografii osiągnęła szczyt swojej popularności i sprzedaży. Inspirując się brytyjskimi zespołami takimi jak Yes, Camel, czy Genesis doszli do takich umiejętności by stworzyć tak komercyjną płytę. Może nie wszystkie ale zdecydowana większość utworów jest naprawdę dobra, polecam

kefas

Inną rzadkością jest rock progresywny po Francusku a już na pewno z Kanady. Zespól Octobre już prezentowałem więc przypomnę tylko, że choć nie był aż tak popularny to możliwość wydawania płyt jak i zasługi zdobywał za podejmowanie trudnych tematów społeczno politycznych w swoich utworach w tej części Kanady (Québec) a to region jak brytyjski Cantrebury ze swoim stylem Scena Canterbury czy berliński  ze swoją Szkołą Berlińską jako odłam muzyki elektronicznej. Tak czy siak płyta z 1975 roku Survivance jest warta posłuchania

kefas

W poprzednim poście wspomniałem o Canterbury które przynależy do hrabstwa Kent a w tym regionie powstał zespół Chapel Farm który zmienił nazwę na Firequeen a następnie na Fantasy i z tą nazwą nagrał trzy płyty. Pierwszą już prezentowałem więc czas na drugą z 1974 roku Beyond The Beyond Płyta ta nigdy by niepowstała gdyby nie wytwórnia Audio Archives która wydała płytę już na CD a wtedy zwolennicy takich brzmień oznaczyli ją jako arcydzieło, więc tego trzeba posłuchać.

kefas

Madrugada w języku hiszpańskim oznacza porę nocy od północy do świtu czy ogólnie świt. Dlaczego włoski zespół wybrał dla siebie taką nazwę można tylko się domyśleć, że chodzi o zawartość ich pierwszej płyty z 1974 roku o tytule jak nazwa zespołu którą najlepiej jest słuchać właśnie o tej porze. Kiedyś w radiowej trójce była taka audycja po północy która temu podobne klimaty można było posłuchać ale nie pamiętam jak się nazywała. Polecam.

kefas

Amerykański zespół Ellie Pop to psycho-popowe granie w stylu Beatles. Zespół w 1968 roku nagrał jedyną płytę o tytule jak nazwa zespołu i prawdopodobnie z tego powodu oryginalny winyl z epoki ma swoją dobrą cenę. Sama muzyka choć bardzo przypomina czwórkę z Liverpool'u ma swój klimat i dobrze się jej słucha. Grupa dwukrotnie zmieniała nazwę by zaistnieć bardziej niż ze swoją debiutancką płytą zanim się rozeszli.

kefas

Ostatnią na dziś pozycją mam zamiar namieszać tym którzy jej posłuchają w głowach a sama muzyka mam nadzieję na długo jeszcze będzie się po niej szwendała. Zespół już prezentowałem to Pell Mell rodem z Niemiec, tym razem drugi ich album z 1973 roku From The New World. Już sam początek daje znać, że będzie się działo. Przypomnę tylko, że porównywany był do EL&P czy The Nice. Bardzo Polecam

kefas

I Znowu Włoski Rock Progresywny? No nie do końca, tym razem kapela owszem ze słonecznej Italii ale mamy do czynienia z folkiem progresywnym a czytając co nie co możemy znaleźć opis  Avant-prog-folk i tak chyba należało by odbierać tę niesamowitą jedyną płytę z1979 roku o tytule jak nazwa zespołu Carnascialia utworzonego  z wielu muzyków nierzadko ze znanych zespołów takich jak PFM, Area. Album nie dla ,,pierwszaków'' a raczej dla wytrawnych fanów gatunku, sama okładka zapowiada że coś tajemniczego jest w środku a na ,,trąbach'' od kolegi Vasy brzmi to niesamowicie. Polecam szczerze.