Kefas prezentuje - Stary Rock, Progrock,Jazzrock...

Zaczęty przez kefas, Sierpień 01, 2023, 12:10

Poprzedni wątek - Następny wątek

kefas

Gash to jeden z tych zespołów który nagrał płytę i zniknął. Grupa powstała w Niemczech  a płytę A Young Man's Gash nagrali w 1972 roku znalazły się na niej trzy kompozycje na pierwszej i jedna podzielona na trzy na drugiej stronie i choć sklasyfikowano ją do hard rocka to już sam początek jest bardzo delikatny i do końca raczej zbyt ostro nie będzie, może czasem bardziej mrocznie. Mnie podobała się bardzo  więc może i komuś przypadnie do gustu. Polecam.

kefas

No to teraz prawdziwy hard rock. Pierwsze dźwięki tej płyty wprowadziły mnie w coś jakby Led Zeppelin dalej jednak amerykański Hillow Hammet na swojej płycie Hammer z 1969 roku pokazał już własny styl okraszony bluesem i psychodelią. Dobre granie z klimatem tamtych lat potrafi naładować akumulatory jeśli ktoś ma jakieś spowolnienie duchowego stanu. Polecam.

kefas

Ja mam tak, że  w muzyce wokal nie bardzo mnie interesuje, nie żeby w ogóle ale mnie wystarczą dźwięki instrumentów. Ta płyta jednak przypadła mi do gustu choć to właśnie wokal a właściwie wokale są tu jej najważniejszym czynnikiem. Zespół brytyjsko-amerykański nazywa się Justine a płyta z 1970 roku ma tytuł jak nazwa zespołu. Bardzo polecam szczególnie ostatni ósmy utwór.

kefas

Dragonwyck to amerykański zespół który w swym dorobku ma zaledwie dwa albumy. Ja zachęcam do posłuchania płyty z 1973 roku zatytułowanej Chapter2. To rzeczywiście druga płyta i tę właśnie mam w zbiorze moich plików choć chętnie wysłuchałbym pierwszej. Muzyka jaką się charakteryzowali to blues rock z mocnymi wpływami prog-rocka w stylu brytyjskim ale i swoje pochodzenie również  zaznaczyli przynajmniej na tej płycie którą bardzo polecam poszukać i posłuchać.

kefas

Gdyby ktoś miał wątpliwości co do włoskiego Il Volo to może posłuchać drugiego albumu tego zespołu z 1975 roku Essere O Non Essere? Dla przypomnienia to ten zespół z okładką przedstawiającą podobnego chłopca jak na płycie War grupy U2. O ile ja pamiętam  tamta była dobra a ta, no cóż każdy sam sobie oceni.

kefas

Zespół Le Orme jak myślę już nie trzeba konfrontować z kolejnymi płytami ponieważ słuchając każdą z nich ma się do czynienia z dziełem od początku do końca przemyślanym i przynajmniej dla mnie dającym sporo satysfakcji przy jej słuchaniu. Tak było i przy tej z 1972 roku trzeciej z kolei Uomo Di Pezza poprzedzającą wydanie ich Opus Magnum Felona E Sorona . Bardzo polecam.

kefas

Na weekend proponuję poszukanie i posłuchanie czegoś niesamowitego i bardzo ciekawego. Zespół nazwany Roland Kovac New Set tworzyli muzycy z Austrii Szwajcarii i Niemiec. Dla niemieckiej wytwórni stworzyli kilka płyt z których druga The Master Said z 1971 i trzecia z 72' Love That były najbardziej rockowo-progresywne z dużą dawką jazzu i psychodelii a czasem stylu Funk. Ich płyty były głównym zamiarem zaistnienia w różnego rodzaju podkładach radiowych audycji czy filmów ale również dostępne w sprzedaży detalicznej. W związku z tym okładki nie są jakoś szczególnie interesujące i obie prezentuję poniżej.Wszystkie utwory są instrumentalne i naprawdę dobrze się ich słucha. Bardzo polecam.

kefas

Brytyjski Tempest istniał zaledwie dwa lata i w tym czasie wydał dwa albumy i jednym z nich namawiam do wysłuchanie oraz zapoznania się z zespołem. To Living In Fear z 1974 roku. Początek płyty jawi się dość ciężkim brzmieniem jednak dalej słychać jazz-rock bo z takich nurtów  wywodzili się muzycy lub po rozpadzie w takich kierunkach szli. Nazwy tych grup myślę, że są ogólnie znane to Colloseum, Gong, Soft Machine, Patto więc jest to (jak myślę) jakąś gwarancją dobrego grania. Polecam.

kefas

Jeszcze jeden zespół którego ,,konstruktorem'' jest były członek innego znanego zespołu, były basista  Deep Purple który stworzył Warhorse. Ich pierwszą płytę już tu pokazywałem i zachęcałem do posłuchania a tym razem proponuję posłuchać drugiej z 1972 Red Sea. Można ją sobie porównać do pierwszej można też skonfrontować pierwszymi płytami ,,Purpli'' albo po prostu posłuchać bo uważam, ze warto. Polecam.

kefas

Tym razem zachęcam do posłuchania zespołu klasycznego Nectar jednak płyty która już tak klasyczna nie jest a mianowicie albumu z 1973 roku Sounds Like This. Płyta trzecia tej grupy ale pierwsza nagrana w Brytanii. Ponadto tytuł nieprzypadkowy, zespół chciał nagrać album w warunkach studyjnych płytę niby koncertową to znaczy rozbudowane utwory jak na koncertach ale jednocześnie ułatwić sobie jej stworzenie przez uniknięcie trudności z nagrywaniem i jakością dźwięku Myślę, że jest mało znana więc warto ją poznać.Polecam.

kefas

Chcecie Bajki? Oto bajka, była sobie Alicja w krainie czarów...Parafrazując zachęcam do posłuchania płyty z 1976 Alice In Wonderland niemieckiego zespołu Neuschwanstein. Grupa kilka lat później nagrała bardzo dobry album z wokalem podobnym do Petera Gabriela do którego wysłuchania już na tym blogu zachęcałem ale tym razem tego wokalu nie usłyszymy bo tego praktycznie nie ma nie licząc narratora, całość instrumentalna jak u Camela i ich Snow Goose. Momentami bardzo fajna muzyka.

kefas

Z gatunku Włoskiego Rocka Progresywnego kolejny zespół. Nuova Idea ze swoją pierwszą płytą z 1971 roku o tytule In The Beginning. Od drugiej płyty do której posłuchania zachęcałem jakiś czas temu wyróżnia ją mocniejsze brzmienie. Czyli zaczęli mocno i z przytupem a potem złagodnieli. Płyta bardzo fajna choć ja osobiście preferuję trochę inny wyróżniający się od brytyjskiego rocka progresywnego WRP a ten aż tak się nie odróżnia ale polecam.

kefas

Moja kolejna propozycja posłuchania czegoś rzadkiego padła niedaleko Włoskiego Rocka Progresywnego albowiem argentyński prog rockowy zespół Agnus właśnie na tym brzmieniu się opierał nagrywają swoją jedyną płytę z 1980 roku Pinturas Y Expresiones. Grupa powstała w 73' ale dopiero po siedmiu latach udało się nagrać album i to z jedynym z tamtego okresu członkiem, założycielem zespołu. Założyciel był zapatrzony również na dokonania zespołu Pink Floyd a słyszalne w utworach flety przywodzą na myśl Jethro Tull. Polecam.

kefas

Belgijski Banzai nagrał jedyną swoją płytę w 1974 roku zatytułowaną Hora Nata i zaraz potem się rozpadł. Grali coś na wzór Genesis i Yes a czasem słuchając jej przychodziło do mnie skojarzenie z brytyjskim Camel. Oryginalnie na winylu  z epoki było pięć rozbudowanych kompozycji a w 1995 roku wyszło CD na którym znalazło się w sumie 11 utworów czyli wszystko co udało im się nagrać a nie udało wydać Polecam.

kefas

Zapewne znane są różne Węgierskie zespoły z tak zwanego bloku wschodniego lat 70' Locomotiv GT, Omega a Generál? Chyba jednak mniej a przynajmniej ja mało o nim słyszałem choć kto wie czy nie mam tej płyty na winylu. (taki mam porządek w winylach) W każdym razie grupa ta nagrała w swojej karierze sześć albumów w tym dwa w Polsce i oba w języku angielskim. Do tej z 1975 roku  Rockin' & Rollin zachęcam by jej posłuchać. Ostatni utwór z tej właśnie płyty jako jedyny zagościł na pierwszym miejscu zachodniej listy przebojów konkretnie w Holandii. Polecam.

kefas

Zespół People pochodzący z USA już na drugim albumie z 1969 roku Both Sides Of People odnotował zmiany personalne ale z zespołu grającego covery co prawda w swoim odmiennym stylu ale jednak covery,  przeistoczył się w pełnoprawny psychodeliczny band. Słuchając ten album ma się do czynienia z progresem w tym kierunku jak z żadnym innym, utwory stają się coraz dłuższe i bardziej ciekawe, coś się w nich zaczyna dziać, że człowiek chce posłuchać go znowu od początku. Polecam.

kefas

Ilekroć w utworach mało znanych zespołów pojawia się flet porównywani są oni do Jethro Tull jednak tym razem zespół z Hiszpanii, Lisker  w żadnym razie do grupy Ian'a Anderson'a porównywać nie należy. Na swej jedynej płycie z 1979 roku o tytule jak nazwa zespołu zawarli dość długie kompozycje (minimum 5') w stylu Deep Purple czy Uriah Heep, czyli hard rock choć niepozbawiony melodyjności. Bardzo ciekawie się tego słucha  a brak typowo hiszpańskich rytmów sprawia, że mamy do czynienia z brzmieniem przypominającym brytyjski rock. Polecam.

kefas

Tym razem coś dla tych co lubią zespół Yes  bo szwajcarski Flame Dream to niemal  identyczne brzmienie i gdyby wokal był podobny do Jona Andersona to nie jeden dałby się nabrać na jakiś zaginiony album a właściwie dwa lub trzy bo po nich już tak nie grali. Do odsłuchu proponuje więc dwa pierwsze albumy z 1978 Calatea i z 1979 roku Elements

kefas

Spirit to nazwa zespołu i jednocześnie pierwszej płyty z 1968 roku. Grupa z jednej strony mało znana a grająca bardzo dobrze a z drugiej zapewne wielu słyszało o ,,zerżnięciu'' przez Led Zeppelin z utworu Taurus fragmentu który wykorzystali w Stairway To Heaven. Sama płyta i muzyka na niej bardzo dobra klimatyczna świetnie się jej słucha, bardzo polecam.

kefas

New Trolls już tu gościł przy okazji ich najlepszej płyty która wśród Włoskiego Rocka Progresywnego znajduje się w czołówce, pomyślałem więc by sprawdzić jak to się zaczęło i zachęcić do posłuchania ich pierwszej płyty z 1968 roku Senza Orario Senza Bandiera jakże innej ale równie ciekawej. Polecam.

kefas

Zachęcam do posłuchania gitarowego psycho-blues rocka z elementami soul w wykonaniu amerykańskiego zespołu Magic. Na swej debiutanckiej płycie z 1969 roku Enclosed zawarli takie właśnie brzmienie. Oryginalny winyl z epoki zawierający osiem utworów ma dziś swoją cenę na wersji CD jest ich więcej ale te dodane jak dla mnie za bardzo słoneczno-plażowe, choć nie wszystkie.

kefas

Kiedy Eagles, Lynyrd Skynyrd czy Allman Brothers Banad ma się już tak osłuchanych, że chciałoby się poznać lub posłuchać coś podobnego ale jednak innego warto sięgnąć po The Outlaws i ich debiutancką płytę z 1975 roku o tytule jak nazwa zespołu. Album bardzo klasyczny z tego gatunku, to taki rzemieślniczy a jednakowoż bardzo wzniosły a przynajmniej ja go tak odbieram. Słucha się go jednym tchem bez zadyszki i kompleksów, że ,,no co ty Country słuchasz?''  Bardzo polecam.

kefas

Brazylijski Terreno Baldio nagrał w sumie dwa albumy a może nawet trzy, bo ten pierwszy z 1976 o tytule jak nazwa zespołu  do którego posłuchania zachęcam wydali po latach w języku angielskim. Grupa została okrzyknięta za jedną najważniejszych w gatunku rocka progresywnego. Płyta warta poświęcenia uwagi. Polecam szczerze.

kefas

Amerykański zespół Bead Game w epoce nagrał tylko jeden album  Welkome. W tym samy 1970 roku wziął się za drugi Babtism jednak wydany został dopiero po 26 latach gdyż zespół rozpadł się a perkusista dostał nową posadę na trzech albumach innego znanego bandu Steely Dan. Płyta bardzo fajna, bardzo dobrze się jej słucha, bardzo polecam.

kefas

Francuski Ergo Sum nagrał tylko jedną płytę w 1971 roku zatytułowaną Mexico i myślę. ze jest to jedna z najlepszych z tego kraju jeśli nie najlepsza płyta jazz-rock/progresywna. Cała wyśpiewana po angielsku więc osobom które nie tolerują w muzyce innego niż ten właśnie tym bardziej przypadnie do gustu, mnie przypadła więc polecam.